-
Posts
9617 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zuziaM
-
Kolejna tragedia, MORUS- ślepy psiak z lasu, juz w hotelu u zuziaM
zuziaM replied to zuziaM's topic in Już w nowym domu
Juz wlasnie dzisiaj zrobilam i za chwilke wklej. Dziekuje. -
Dziekujemy dziewczyny.
-
Buniusia ma takie osoby, ktore lubi i podchodzi, ale i takich ludzi, od ktorych sie trzyma daleko. Nie wiem, jak ich klasyfikuje. Nas oczywiscie sie nie boi. Ale nie podejdzie, kiedy widzi w reku obroze czy smycz. Cwaniara jest. I do szczepienia trzeba ja wczesniej zawsze zlapac podstepem. Jakby czula zawsze, ze cos od niej sie bedzie chcialo. To super psinka, ktora sie zgadza za to ze wszystkimi innymi psami. Nigdy nawet nie warknela na zadnego. Uwielbia wygrzewac sie w sloncu pod sosna na drobnych kamieniach. Czesto sie tam chowa.
-
Prosimy o cieple mysli w srode o godzinie 10,00 Buniusia bedzie miala kolejna operacje. Guz, ktory byl usuwany kilka lat temy, znow odrosl w tym samym miejscu. Bylo troche spokoju, ale siue skonczylo ..... Zaczyna juz Buni przeszkadzac, bo zaczela kulec na pzednia lapke ( mysle, ze ja ciagnie ). I zauwazylam wczoraj, ze zrobila sie na nim ranka, ktora sie sączy. Nie czekalam wiec i umowilam wizyte na przyszla srode. Myslcie o Bunieczce.
-
Kolejna tragedia, MORUS- ślepy psiak z lasu, juz w hotelu u zuziaM
zuziaM replied to zuziaM's topic in Już w nowym domu
Morus przez kilka dni byl u pani, ktora go znalazla. Byl w mieszkaniu i przez tych kilka dni pokazal, ze umie trzymac czystosc, prosil o wyjscie na dwor nawet w nocy, krecac sie i popiskujac. Ale jednoczesnie doskonale zna bude. Potrafil od razu sie w niej ulokowac i lezec sobie spokojnie. Bardzo ladnie chodzi na smyczy. To naprawde fajny psiak. -
Zadzwonila do mnie pani, ktora kilka dni temu znalazla w lesie uwiazanego do drzewa starszego psa. Psiak byl uwiazany tak, ze nawet nie umial usiasc ..... Ile czasu tak tam stal ???? Kleszczy mial mnostwo, byl spragniony tak bardzo, ze jeszcze dzisiaj, po kilku dniach od uwolnienia, pije duzo, jakby chcial sie napic na zapas ... Ale najgorsze jest to, ze psiak - MORUS, jak go nazwalam, jest slepy. Z jego zachowania wnioskuje, ze moze byc niewidomy od dawna, poniewaz doskonale sobie z tym radzi. Czasem nawet odnosze wrazenie, ze moze jednak widzi jakies chociaz zarysy, zaciemnienia przedmiotow, bo nie wpada na przeszkody, a jakby je omijal. MORUS .... pies juz na pewno kilkuletni. Zwawy i bardzo sprawny, jak na swoje kalectwo. Mily, wesoly, lagodny. [url="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/d0bfb46d90e20352.html"][/URL] [url="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/6513c27496a3c900.html"][/URL] [url="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/7e217331f856c009.html"][/URL] [url="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/7bbef258ec88f0a7.html"][/URL] .
-
Z pewnoscia na dniach sie wybiore do jamnisia. I zrobie zdjecia. Lorcie oczywiscie bedzie trzeba wysterylizowac. Od 1 maja 3 tygodnie mnie nie bedzie, ale po powrocie zaraz sie tym zajme. Teraz w przyszlym tygodniu musze zoperowac moja sunie Bunie. Znow jej odosl wielki guz na cycuchu. Juz ok 3 lata temu miala operowany i oderosl, niestety. Mamy juz termin na srode na 10,00. Oby bylo wszystko ok. Buniusia ma juz ok 13 latek.
-
Hej Joasiu. Dziekuje, ze jestes. Nowe zdjecia Lorci. Wklejam wszystkie, ktore zrobilam. Lorcia okazala sie przecudowna, bardzo lagodna i zgodna sunia. Choc czasami warknie na ktoras z moich psiakow, to tylko na tym sie konczy. Jutro juz ja puszcze luzem z innymi psiakami. Nieco sie obawiam, zeby nie chciala prysnac, bo przeciez uwielbia wolnosc i przestrzen , no i zna te tereny doskonale. Ale bedziemy pilnowac. link do albumu : [B][URL]http://www.fotosik.pl/u/zuziam/album/1600547[/URL] [/B] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/dd16afe1bafe8dfb.html"][IMG]http://images61.fotosik.pl/856/dd16afe1bafe8dfbgen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/55588ae0d14af134.html"][IMG]http://images64.fotosik.pl/859/55588ae0d14af134gen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/3eaeae2cfb1262cb.html"][IMG]http://images64.fotosik.pl/859/3eaeae2cfb1262cbgen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/ef4a0452477ebae9.html"][IMG]http://images61.fotosik.pl/856/ef4a0452477ebae9gen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/ec8b3dcdffa3ce9a.html"][IMG]http://images64.fotosik.pl/859/ec8b3dcdffa3ce9agen.jpg[/IMG][/URL] .
-
Madziu, jasne. Wielkie dzieki. ALE ..... zaraz zmieniam tytul watku i troche tekst, bo ...... ........ Morusek okazal sie przy blizszych ogledzinach slodka suczka ... Przyjechala wieczorem, kiedy bylo juz calkiem ciemno i dopiero kiedy wyciagalam dzisiaj kilkanascie kleszczy, to poznalam, ze to panienka ! Nazwalam ja wiec [B]LORA[/B]. Jest bardzo mlodziutka jeszcze, jakies okolo roczku.
-
Od zimy juz widywalam te dwa psiaki, ktore przemierzaly pola i lasy nieopodal mojego domu. Zawsze razem, zawsze blisko siebie .... Potem gdzies znikaly i pojawialy sie znow po kilku dniach, biegly polami do lasu i znow znikaly ... I tak od dawna .... Nie zblizaly sie do nas, bo spotykalam je spacerujac ze swoimi hotelowymi podopiecznymi, a one moze sie nieco ich lekaly. Od jakiegos czasu zaczelam je widywac na wsi, biegnace droga , poboczem lub srodkiem . Zapytalam znajoma pania w sklepie, czy je zna. Uslyszalam, ze jamnik jest psem jej sasiada, a ten drugi to bezpanski, ale trzymaja sie zawsze razem. Tyle, ze tego jamniczka pan zupelnie o niego nie dba, nie karmi, nie zapewnia schronienia, nie pilnuje, zeby psu sie nic zlego nie stalo. Dwaj przyjaciele sami zaczeli dbac o siebie i w poszukiwaniu jedzenia chodza po wsi .... W czwartek pojechalam do sklepu po zakupy i je zobaczylam wreszcie z bliska .... [B]SZKIELECIKI same ..... pokryte cienka warstewka skory z ani odrobina cialka :shake: ... miniaturowy jamniczek i szorsciaczek sznaucerkowato-terierkowaty ..... [/B]Lezaly skulone obok siebie na kawalku zieleni pod sklepem .... Nikt na nie nie zwracal uwagi ... Poszlam do sklepu. Kupilam puszke, papierowe tacki i noz, zeby wygrzebac jedzenie z puszki ... Jadly zachlannie, jakby jedzenia nie mialy w pyszczkach od dawna .... Sa bardzo ufne. Cieszyly sie, ze ktos sie nimi zajmuje, merdaly ogonkami, podchodzily i dotykaly noskami. Kochane, piekne, choc zaniedbane potwornie , psiaki. Zadzwonilam do kolezanki i umowilysmy sie, ze pomoze mi je zlapac i przywiezc do mnie. Jeszcze tego samego wieczora psiaczki do mnie trafily. Ale jamniczek zaraz znalazl kochajacy nowy domek. Pan, ktory stracil swojego jamnika, planowal jechac gdzies do schroniska, zeby jakiegos jamniczka dla siebie znalezc i .... trafil sie tak blisko ! Niuniek pojechal .... Ale jego przyjaciel, ktorego nazwalam [B]LORA[/B], zostala ..... zostala juz sama :-( .... To maly, wazacy okolo 7-8 kg psiaczek o przecudownym lagodnym charakterze. Macha ogonkiem na widok czlowieka, z wielka wdziecznoscia okazuje podziekowanie za ofiarowane jej zainteresowanie. Na mordce jamnisia widac mnostwo blizn i swiezych ran. Pewnie nie raz byl gryziony przez psy. Lorcia wyglada na staruszkę, ale wydaje mi sie, ze to jej takie umaszczenie, bo tak przez chwile widzialam zabki i zdaje mi sie, ze to mlode psisko jest jeszcze. To przecudowny jamniczek i slodki szorciak sznaucerowaty [SIZE=2][B]LORCIA [/B] [/SIZE][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/d2ea74efebcb7392.html"][B][SIZE=2][IMG]http://images63.fotosik.pl/842/d2ea74efebcb7392gen.jpg[/IMG][/SIZE][/B][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/a1623bb114ed25ec.html"][B][SIZE=2][IMG]http://images65.fotosik.pl/844/a1623bb114ed25ecgen.jpg[/IMG][/SIZE][/B][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/d5eaaf98c0ef5bdd.html"][B][SIZE=2][IMG]http://images64.fotosik.pl/844/d5eaaf98c0ef5bddgen.jpg[/IMG][/SIZE][/B][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/09efc52e7c711210.html"][B][SIZE=2][IMG]http://images63.fotosik.pl/842/09efc52e7c711210gen.jpg[/IMG][/SIZE][/B][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/962e24f054f7c2c4.html"][B][SIZE=2][IMG]http://images62.fotosik.pl/844/962e24f054f7c2c4gen.jpg[/IMG][/SIZE][/B][/URL] [SIZE=2].[/SIZE]
-
Dawno nie pisalam o Waszym najulubienszym podopiecznym. Amcio nam sie starzeje w blyskawicznym tempie. Od jakiegos czasu zaczal miec problemy z tylna lewa lapka. To sie posuwa bardzo i ta lapka Amusiowi "ucieka" podczas chodzenia pod brzuszek i bywa, ze sie nawet przewraca. Dziadunio bardzo jest wrazliwy na zmiany, a szczegolnie spadki, cisnienia. I np dzisiaj jest slaby i spiacy. Czasami ma takie dziwne przyspieszone oddechy. Kiedy nie potrafi sie podnies. Ale poglaszcze troche i pogadam i sie uspokaja. Dzisiaj nie czuje sie najlepiej i nawet nie potrafil sam sie utrzymac na nozkach, bo mu sie uginaly. Kiedy siusial, to musialam go trzymac. Kiedy go postawilam, to krecil sie wokolo mnie. To przez ta niesprawna lewa lapke. Dalam mu dzisiaj tabletke przeciwzapalna i przeciwbolowa i dostanie je przez kilka dni. Moze sie poprawi. Pozdrawiamy.
-
Zajrzyjcie jaki Rocki jest szczęśliwy w swoim własnym domu :D
zuziaM replied to magda222's topic in Już w nowym domu
Tu nie jest najwazniejsza wizyta przedadopcyjna, ale to, ze ktos bedzie mial oko na Rokusia juz na miejscu. " ... na ich koszt bedzie transport do Polski .... " A kto bedzie wiedzial, ze Rokus w ogole bedzie musial zostac oddany ? Jak panstwo beda musieli zaplacic za jego powrot ponad 1000 zl ( bo tyle kosztuje, wysylalam juz do Anglii cocker spaniela ), to beda woleli z pewnoscia poszukac innego rozwiazania, zeby takich kosztow uniknac. Ktos na miejscu bedzie odwiedzal Rokusia ? Przepraszam, ale wszelkie za i przeciw trzeba rozwazyc dlatego to pisze. I ten owczarek ........ Magdzie juz mowilam, co mysle o Rokusiu z innym psem. Czy panstwo sa pewni, ze ten pies zaakceptuje Rokusia ??? -
Zajrzyjcie jaki Rocki jest szczęśliwy w swoim własnym domu :D
zuziaM replied to magda222's topic in Już w nowym domu
Zaglądam tu co jakiś czas, ale nie pisze, bo życie Rokusia przebiega monotonnie, spokojnie i bez specjalnych wydarzeń. Wszystko, co wkleila Magda jest aktualne. Rokus nie jest agresorem i sam dziecku nic nie zrobi, ale przestraszony pies każdy może się bronić. Jesli chodzi o inne psy, to tu jest przedziwnie. Akceptuje suczki. Boi się bardzo małej wrednej Julki i wieje przed nią jak najdalej. Co do samców, to byłabym ostrożna. Chociaż nie rusza starego Amorka i nie podchodzi do psów w kojcach. Koty, myślę, ze może gonic, ale jak oberwie w nos, to juz go nie ruszy. To jest bojus ! -
[B]Lech[/B] jest chyba w typie cane corso (?) . Tak mi sie wydaje. Psiak jest bardzo lagodny i zgodny z innymi psami. Posluszny. Jest w wieku okolo 3-4 lat. Raczej zawsze byl na dworze. Nie wiemy, czy zna domowe warunki. Mieszka w DT w Gryfowie i potrzebuje domu. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/593a86e6a83e4059.html"][IMG]http://images64.fotosik.pl/746/593a86e6a83e4059.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b3735c31aeb91832.html"][IMG]http://images62.fotosik.pl/745/b3735c31aeb91832mc.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a087fad7f7cb2f12.html"][IMG]http://images65.fotosik.pl/745/a087fad7f7cb2f12mc.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bf2a77aa17b57e75.html"][IMG]http://images61.fotosik.pl/743/bf2a77aa17b57e75mc.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/87e048681742e4bc.html"][IMG]http://images65.fotosik.pl/745/87e048681742e4bcmc.jpg[/IMG][/URL] .
-
Pieniadze doszly. Dziekuje.
-
Masz racje. Dzieki. Ja juz nie mam czasu na zakladanie watkow i prowadzenie ich wszystkim moim psiakom. Staram sie sama ze wszystkim radzic, ale czasem sa takie sytuacje jak ta Misia i Myszki i pomoc moze sie okazac potrzebna, choc mała. Same leki na watrobe dostaje u mnie 6 psiakow. Kupuje je sama.
-
Placa za pobyt psiakow, czyli wyzywienie. Leczenie i jakas profilaktyka, w przypadku staruszkow nieodzowna, jest juz w mojej grstii. Myszka ma tylko kilka zabkow, ale straszliwie zakamienione i potworny smrodek z pyszczka. Zanim sie je wyczysci trzeba zrobic wyniki na watrobe i neki i serduszko pewnie. Wiadomo ... narkoza. Misiek przyjechal do mnie kiedy niemal wcale nie chodzil. Teraz biega, ale czesto zarzuca mu tylem i potrafi sie przewrocic. Potrzebne beda leki na stawy, a co za tym idzie i oslonowe na watrobe. Juz zaczynam o tym myslec.
-
Drugi staruszek, ktorego chce przedstawic to MISIEK. To przecudowny , bardzo lagodny wielki niedzwiadek. Kiedy do mnie przyjechal, niemal nie chodzil .... Zataczal sie , pociagal tylnymi lapkami, potykal. Byl przerazliwie chudy, a oczy tak zaropiale, ze niemal nic pewnie nie widzial. Pani dala mi kropelki, ktorymi mu oczka zakrapiala .... 3 lata przeterminowane !!! U pani, ktora go przywiozla nie mogl zostac, bo wyrywal drewniane sztachety z zagrody, zeby sie wydostac. A pani ma inne psy, ktore nie sa niestety zgodne. U nas biega sobie luzem, bo jest bardzo przyjacielskim psiakiem. Teraz Misio prezentuje sie okazale. Chodzi juz super. Ba !!! Nawet biega i skacze !!! Ale jednak czasami mu sie zdarzy, ze sie zatoczy, bo trudno mu zatrzymac w biegu rozpedzony tyl i potrafi sie przewrocic. Ale ma swietna kondycje. Jest przesympatyczny, bardzo przymilny. To kochany psiak. Jest u mnie w hotelu. Ale kiedy sa potrzebne leki czy to doraznie, czy jakies na stale, to juz w mojej gestii. I mam wrazenie, ze wlasnie beda potrzebne juz wkrotce. [URL="http://s1020.photobucket.com/user/adopcjapsa/media/P1250452_zps9cdec51d.jpg.html"][IMG]http://i1020.photobucket.com/albums/af328/adopcjapsa/P1250452_zps9cdec51d.jpg[/IMG][/URL] .