-
Posts
9617 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zuziaM
-
[quote name='Jola_K']Dziadzio jedzie do Wa-wy, więc może ta kaukazka, potem może trafi do Zuzi :cool3: Cieszę się ogromnie że pies jest bezpieczny i pod dobrą opieką, dzięki... Zaraz pozmieniam numery kont tam gdzie podawałam, z AFN na Emir.[/quote] Tak - Dziadzio z Jeleniej pojedzie do Lawinii - moze pomoge w transporcie - zobaczymy skad znajdzie sie ten wlasciwy - do Warszawy. A kaukazka - wlasnie (!) napisalam tam sporo i czekam na decyzje osob, ktore watek zakladaly i sa zaangazowane. Moge ja zabierac do hoteliku ! Ale ... CISZA ... nikt tam nie podejmuje decyzji !
-
OK. Napisalam do Camary z prosba o pomoc w tymczasie. Mam telefon do hoteliku. Mamy pieniazki na jakis czas : -moje - za pierwszy tydzien -asiaf1 - 50,- zl -seaside - doplaci do hoteliku rowniez Wiec mysle, ze jakis czas psina moze poczekac w hoteliku na domek - chociaz tymczasowy - badz - najlepiej staly. I ZASADNICZE PYTANIE - CZY MAM JA DZISIAJ ZABIERAC ?
-
Dziadzio z Jeleniej szansa na zycie przyszla za pozno [*]
zuziaM replied to daisy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='asiuniap']Daisy napisz dokłADNIE W TOPIKU O JAKI TRANSPORT CHODZI. Poniewaz Jelenia jest dosc wysunieta na zachodzie i nie przejezdza sie zwykle przez nia, to moze zpytajcie o transport gdzies z okolic np. ponizej Zielonej Gory, czy Walbrzycha, Legnicy ? Ja moge go dowiezc do tego miejsca z Jeleniej ( ale do samej Warszawy to za daleko :oops: ). Transport : ZACHODNIA POLSKA DO WARSZAWY poszukiwany ! -
[quote name='JustynaT']Witam Piesek czuje się dobrze. Piesek zaczął okazywać radość i za każdym razem kiedy się do niego mówi albo chodzi koło niego merda ogonkiem. Wet powiedział, że piesek ma bardzo duże szanse na przeżycie. [/quote] :placz: Jakie wspaniale wiadomosci - to cud, ze ktos sie zlitowal, wypatrzyl go i sie nim troskliwie zajal - on nie mialby zadnej szansy na przezycie ! Justynko - wielkie dzieki !
-
[quote name='GoniaP']Justyna obiecała, że zaraz wejdzie na forum i napisze sama, żebyście były spokojniejsze.[/quote] Czekam z wielka niecierpliwoscia na wiesci bezposrednie o psiulku ! Jestescie wspaniale, ze tak szybko zareagowalyscie ! ./////////////// Ale wejdzcie tez na strone kaukazki z Jeleniej - sprobujmy jej tez pomoc ! [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=32415[/URL] Moze hotelik do chwili znalezienia domku tymczasowego - ode mnie jest tak daleko i moge ja odwiedzac co kilka dni ) ? Ja daje na 1. tydzien ! I moge ja zawiezc jak postanowicie, ze to robimy. Przepraszam, ze pisze tutaj, ale te sprawy jakby sa troche powiazane - jedno schronisko i zalatwione miejsce w hoteliku. ./////////////
-
[quote name='fidelek2']Ją trzeba z tamtąd wyciągnąć!!! Taki piękny pies doprowadzony do takiego stanu...:shake: :shake: Boże... Podnoszę!!! PILNE!!! Andzia69 z Kielc oferowala domek tymczasowy dla naszej Chudziny z Jeleniej ( ale okazalo sie inaczej i on jest juz bezpieczny w innym domku ) i byl juz zalatwiony hotelik do chwili znalezienia transportu do Kielc ( do andzi69 ). Czy mozemy wlasnie tak zrobic z ta sunia ? Ja moge ja odebrac ze schroniska i zawiezc do hoteliku natychmiast trzeba zaczac szukac transportu do Kielc ( pod warunkiem, oczywiscie, ze andzia bdzie chciala si zajac sunia ! ). Czy moze ktos napisac do niej i zapytac o to ?
-
Zagladam do Lordzika codziennie i wciaz czekam na ta jedna jedyna wiadomosc - ze Lordzik ma domek ... ale jej nie ma........ My nadal nie zbudowalismy budy - wciaz brak czasu, bo urzadzamy sie , zeby jakos mieszkac. W domu wciaz jacys fachowcy sie snuja i powoli zaczyna to wygladac, jak dom. A na dodatek nasza Isia ma cieczke i na dzien, kiedy jestesmy w pracy, musi byc zamykana w kojcu. A na dodatek nie ma ogrodzenia i podchodza do nas psiaki ze wsi :angryy: ! Boje sie , zeby sie jakis nie wsliznal do kojca ( mimo, ze go u dolu zabezpieczylismy dodatkowymi sztachetkami ). Tak wiec jeszcze nie ma warunkow, a decyzja bedzie zaraz, jak "zycie wokol nas" sie unormuje, bo jeszcze to "dom wariatow"!
-
[quote name='GoniaP']Jak już napisalam, gwarantem całej akcji jest Fundacja Emir. Justyna narazie wykłada pieniążki na leczenie i utrzymanie z wlasnej kieszeni, ale Emir będzie musiała Jej oddać. [URL="http://fundacja-emir.org/index1.htm"][/URL] I wpłacajcie zatem pieniążki z dopiskiem "Na Chudego" na: [FONT=comic sans ms][SIZE=5][IMG]http://fundacja-emir.org/graf/lapa.gif[/IMG][/SIZE][/FONT] [CENTER][FONT=comic sans ms]Fundacja dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych[/FONT] [FONT=comic sans ms][SIZE=7]"EMIR"[/SIZE][/FONT][/CENTER] [B][FONT=Tahoma][B][FONT=Tahoma][COLOR=#ff0000]Konto Fundacji: [/COLOR][/FONT][FONT=Tahoma][SIZE=2]Bank Śląski O / Grodzisk Maz.[/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Tahoma]88 1050 1924 1000 0022 6878 6056[/FONT][/B][/FONT][/B][/quote] I mam nadzieje, ze nie z wlasnych funduszy, bo Emir i tak juz ma sporo wydatkow na swoich wlasnych bardzo wielu podopiecznych. Musimy wiec same pokryc koszty leczenia psiaczka. I trzymamy kciuki za jak najszybszy powrot do zdrowia i znalezienie najlepszego domku, bo po tylu strasznych przejsciach nalezy sie temu biedakowi.
-
Ucieszylam sie wczoraj bardzo, kiedy dostalam wiadomosc od JoliK, ze piesio juz zabrany ze schroniska ... a juz bylam gotowa do wyjazdu po niego. Wiec pisze juz na przyszlosc, ze [B]jesli kiedykolwiek bedzie problem z odbiorem i transportem psiakow z jeleniogorskiego schroniska do - np. jak w tym przypadku do hoteliku - TO JA JESTEM DO DYSPOZYCJI ![/B] Poprosilabym moze tylko na wszelki wypadek o numer telefonu do tego hoteliku ( wole go juz miec przy sobie, niz potem w naglym przypadku, dopiero go ustalac ). Jolu, czy mozesz mi go podac ? Czekam z niecierpliwoscia na nowe informacje o piesku. Biedactwo - cierpialo tak bardzo !
-
O psiaku poinformowane - Emma2 z Jeleniej Gory i szmaja z Wroclawia - oferujaca domek tymczasowy na mapie dogo. Moze ............
-
[quote name='Jola_K']Poproszę o więcej informacji na temat Pani pod Jelenią Zaraz dzwonię do P. Magdy.... Trzymajcie kciuki![/quote] Trzymam ! I jak bede mogla pomoc, zeby go chocby stamtad zabrac - jestem do dyspozycji ! Tylko dokad, dokad, dokad ....... ? ? ? ? ?
-
[quote name='asiuniap']Trzeba by jak najszybciej zabrać tego psa, bo do piątku bez jedzenia może wyzionąć ducha. Jolu, mże Magda mogłaby załatwić (telefonicznie) ze schroniskiem, żeby umieścili go w szpitalu?[/quote] To jedyny dla niego ratunek !
-
No, zbyt wiele domkow tymczasowych to tu nie ma ... niestety :placz: . Jedynie szmaja i juz do niej pisze na PW. Zobaczymy....:-( .
-
[quote name='Jola_K']Czy ktoś kontaktował się z [B]Aleksandra Alicja[/B] jak z tymczasem dla niego?[/quote] Ja pisalam, ze AleksandraAlicja sie wyprowadzila w okolice Warszawy, ale jest z Jeleniej Emma2. A domek tymczasowy oferuje andzia69. Napisalam juz do Emma2, zeby sprobowala osobiscie zobaczyc psiaka, ale co to da - on nie moze tam zostac ! Andzia69 chce tylko wiedziec, czy on nie jest agresywny i moze go leczyc. Trzeba organizowac wyciaganie go ze schroniska i TRANSPORT ! [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://load.imageshack.us/"][IMG]http://img301.imageshack.us/img301/6112/chudy1vn0lp6.jpg[/IMG][/URL] Matko kochana, jaki on jest biedny ! Te oczy ! To jedno wielkie cierpienie ! I jesli nadal nie je, to nie ma nawet cienia szansy na zycie !!!
-
[quote name='Jola_K']Rozmawiałam ze schroniskiem, poproszono mnie o telefon [U]jutro[/U], ponieważ wtedy będzie osoba która zajmuje się psami w internecie. o tej Chudzinie nic mi nie powiedział. :placz: Nic sie nie dowiedziałam. :placz: [/quote] A moze napisac do Emma2, ktora robila ostatnio zdjecia w schronisku w Jeleniej. Zaraz napisze jej PW, moze podejdzie tam i osobiscie wypyta o psiaka ? Juz napisalam - Emma2 jest z Jeleniej Gory, Magda z Karpacza, wiec ma kawalek.
-
[quote name='andzia69']Tylko proszę - zmobilizujcie siły w szukaniu mu domku docelowego!!!! No i transport - do mnie będzie jakies 450 km![/quote] To oczywiste ! Jesli uda sie go podleczyc, to bedzie naprawde piekny kolorowy mix Onka.... a teraz - to wielka kupka psiego nieszczescia !
-
[quote name='andzia69']Słuchajcie - jesli ktos by mógł do mnie dotransportować to spróbuję go podleczyć. Ale u mnie nie moze długo zostac - mogę mu tylko zaoferować miejsce u mnie w robocie - pod warunkiem,ze pies jest łagony, bo niestety u mnie jest trochę ludzi i cały czas się kręcą klienci. jesli to odpowiada - to mozecie kombinowac.[/quote] [B]Andzia69[/B], wielkie dzieki, ze tak szybko zareagowalas na moja prosbe. Dziewczyny ! Odezwijcie sie jak najszybciej ! A [B]AleksandraAlicja[/B], o ile wiem, przeprowadzila sie kolo Warszawy - mialam od niej wiadomosc wlasnie taka jakies 3 miesiace temu.
-
Zosia, już Isia pojechała do SWOJEGO Domu do ZuziM !!!!
zuziaM replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziekuje za mile slowa pod adresem naszej Isiuni. Jest rzeczywiscie kochana. I urzeka nas szczegolnie swoja przymilnoscia. Wystarczy na nia spojrzec a juz sie podnosi i pedzi, zeby ja poglaskac. A jak fajnie ona podskakuje. Jak sie domaga glaskania :evil_lol: , to odbija sie jak pileczka na przednich lapkach i tak po kilkanascie podskokow moze zrobic, a potem skacze i opiera sie swoimi grubymi lapkami na mnie i ... wierzcie mi - trudno wtedy utrzymac rownowage :lol: , bo to kawal baby ! A wczoraj wieczorem podszedl do nas kawaler do Isiuni :mad: . Wyobrazcie sobie, ze przyszedl pod dom i zagladal sobie przez drzwi tarasowe do srodka :angryy: ! To juz szczyty ! No i musimy Isie czujniej pilnowac teraz, bo wszystko sie moze zdarzyc. Zaluje, ze nie poprosilam Was o zrobienie jej zastrzyku hormonalnego zaraz po wyjeciu jej ze schroniska. To jest jednak wazne, bo w nowym domu psiak powinien sie czuc pewnie i swobodnie, a my wciaz musimy ja nawolywac i trzymac blisko siebie, albo zamykac .... i mam nadzieje, ze ona tego zle nie odbiera. Pozdrawiamy. -
[quote name='brazowa1']pewnie na tym targowisku znalo go wielu ludzi,karmil go,przez tyle lat wital Misiek kazdego pracownika. Nie znalazl sie wsrod nich nikt,kto chcialby go ochronic przed schroniskiem.Czy ludzie w ogole zastanowili sie,gdzie on jest???,czy kazdy tkwi w blogim przeswiadczeniu "ze ktos go tam wzial" A moze powiescie wielkie plakaty z jego zdjeciem na tym targowisku, ktore bylo jego domem , z informacja, gdzie jest teraz i moze chociaz Ci, ktorzy go polubili, beda go odwiedzac i zabierac na spacery, jesli ... nie znajdzie sie w srod nich ktos, kto go wezmie do siebie. Przeciez, jesli ktos ze sprzedajacych na targu moze stac sie jego wlascicielem moze nadal go zabierac ze soba w miejsce, ktore on dobrze zna - ale ludzie musza wiedziec, gdzie sie podzial.... Biedny i piekny psiak........