kokardka kokardka, ale znam takich wlascicieli psow ktorzy nie daja sie pupilom wybiegac, wytarzac, wyczochrac, poszalec, potaplac sie w kaluzy i poplywac w rzecze BO SZATA SIE ZNISZCZY:angryy:
potepiam na calej linii.
Sama jestem milosniczka i wlascicielka rasy ktora WYBITNIE wymaga dbania o szate, mianowicie bobtaili. Biale, puchate, nieslychanie brudzace sie i koltuniace. Kazdy spacer w niepogode to kapiel, kazde bloto to tragedia.
A one kochaja szalec, biegac i plywac. (Po plywaniu bobtail w pelnej szacie i po 12 godz nie jest suchy! Wiec sie im czasem... nie pozwala plywac:angryy: )
A ja to mam w d... moje bobtaile obciete sa na krotko bo ja gwizdze na szate ja chce miec szczesliwe zadowolone psy ktore moga plywac, szalec i nie umieraja z goraca w taka pogode jak dzis.
Wypucowany pluszak na podusi z pewnoscia czulby sie wspaniale jakby mogl sie troche ubrudzic:evil_lol:
ps. wyobrazasz sobie tego shih-tzu ze zdjecia jak wpuszczam go do mojego ogrodu, w ktorym plynie strumyk, rosna chaszcze, i psy kopia za kretami???:cool3: Nie wiem jak dlugo bylby taki ladny... ale mysle ze chetnie by sie zabawil.:lol: