Jump to content
Dogomania

Mysia_

Members
  • Posts

    40782
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mysia_

  1. [quote name='Bjuta']Jakie piękne foteczki! Już doklejam do ogłoszeń. Dziewczyny, pamiętajcie o Fistaszku, Dumim, Farsie, Jakobie i Albim - jakby się tak wcisnęły przed obiektyw, to ja bym była b. wdzięczna! ;)[/quote] Mam gdzieś fotki Dumika, będą później :razz:
  2. Co do kastracji to już Ci malawaszko pisałam, że jeśli jego stan zdrowia na to pozwoli i będzie po wszystkich szczepieniach to oczywiście możemy kastrować. Myśle, że jutro gdzieś tak na 12 podrzucimy Dantera do Ani, zanim kierowca z nim wyjedzie to jeszcze dam Ci Aniu znać :cool3:
  3. dobrze, że chociaż cioteczki o Aronku pamiętają, kolejna wpłata na hotelik: 20 zł - EMILIA2280 dziękujemy :loveu:
  4. od jakiegoś czasu wchodzi na kraty, ale kiedy wejdzie się do boksu zaraz ucieka... :-( w jego przypadku największym problemem jest to chodzenie na smyczy, zapięty na smycz wpada w panikę, na szelkach potrafi przejśc pare kroków, ale trzeba być bardzo ostrożonym, bo jak czego się wstraszy to zaczyna sie miotać :-(:-(:-( Myślę, że jak ktoś poświęciłby mu dużo czasu i pracy to zyskał by przewspaniałego, wiernego i jedynego w swoim rodzaju przyjaciela, ten psiak ma coś takiego w oczach...
  5. przynajmniej już wiemy kto Ci w głowie zawrócił :evil_lol:
  6. Na początku zdarzało mu się zaatakować ze strachu, ale to były pierwsze dni w schronisku teraz mogę zrobić z nim dość sporo, chociaż nie wiem jakby to wyglądało z zupełnią obcą osobą. W sytuacjach stresowych zawsze reaguje ucieczką, wpada w panikę... Na spacerach puszczony ze smyczy szaleje jak szczeniak, pływa, biega z patykami, skacze po mnie, jednak muszę mieć wtedy oczy do okoła główy, bo każdy głos człowieka lub szczek psa usłyszany nawet z daleka przeraża go :-( Nawet kiedy już jest na smyczy zdarzyło mu sie dwa razy wywinąc z szelek ze strachu. Na dzień dzisiejszy nie jest chętny na głaskanie, w boksie podchodzi do mnie i sie cieszy, ale kiedy go chcę dotknąć odsuwa się, widać, że nie pojmuje dotyku człowieka jako czegoś miłego, za to ma totalnego świra na punkcie zabawek, patyków ;) Kiedyś myślałam o szkoleniu z nim (mamy w schronisku taką akcję), ale jak narazie on się tam w ogóle nie ndadje, za duże zamieszanie, obce psy, obcy ludzie...
  7. [quote name='eria']Mysia 15 to trochę późno-moje futra nauczone o tej porze na spacer... Ale 12,13,14 moze byc . mój telefon masz ,jak cos to dzwon[/quote] OK. :cool3: ;)
  8. no to nie dobrze... :-( Czy ktoś inny da szansę Salwusiowi?
  9. no no Sabinko :cool3: masz gust :evil_lol: ile on ma lat? :eviltong: Rediś nie przejmuj się ciotkami :loveu:
  10. ehhh... :-( no ja tu akurat z Jackiem się zgadzam... Hades to pies bardzo, bardzo trudny.
  11. Aronku co to będzie z Tobą, nikt Ci nie da szansy na domek? :-(
  12. Pilnuj się lepiej Bjutko, bo z torbami pójdziesz :eviltong:
  13. o tak, okazuje się, że Elia była w dużo większej potrzebie... te oczka mówią same za siebie :-( Redpit, co z Tobą? dalej chcecie Morwisia? Szukacie transportu? Ja ostatnio mam strasznie duzo na swojej głowie :-(:-(:-(
  14. [quote name='gonia66']Mysiu..pracujesz w schronisku na etacie???To chyba trudne bardzo..ja bym nie dala rady..juz wolę jednak zdecydowanie sie "użerać" z rozpieszczonymi maluchami....nie umialabym chyba byc w tym miejscu dluzej niz 15 minut- bo moje serce by tego nie wytrzymalo..tego jestem pewna....:razz::razz::razz:[/quote] tak pracuję na etacie... Powiem Ci szczerze, że chyba bardzo duże znaczenie ma to, że do schroniska trafiłam jako 12 letnie dziecko wtedy świat postrzega się trochę inaczej... Przez te wszystkie lata bywało nieraz bardzo ciezko, były chwile zwątpienia, dużo łez... ale na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie poprostu życia bez schroniska. W schronisku mamy prawie 300 psów, a ja każdego znam po imieniu, o każdym mogę coś powiedzieć, wszystkie traktuję jak swoje własne :oops: Są niezwykle ważną cześcią mojego życia. Czasem zstanawiam się nad zmianą pracy, bo juz poprostu nie daje rady, to jest praca świątek, piątek i niedziela, a do tego męcząca zarówno fizycznie, jak i psychicznie (przedewszystkim), ale jakoś niewyobrażam sobie tak zostawić tego z dnia na dzień, kto by mnie zastąpił tym psiakom? :roll:
  15. dobry wieczór :diabloti::evil_lol: Lilmo witamy a wątku :razz: a teraz ja ze wczoraj :eviltong: [img]http://i44.tinypic.com/4zyb6g.jpg[/img] [img]http://i43.tinypic.com/30wp8io.jpg[/img] a tu już po trzech, albo czterech browarkach, nie pamietam dokładnie momentu robienia tej foty :evil_lol: [img]http://i42.tinypic.com/svt6s8.jpg[/img]
  16. [quote name='malawaszka']no ale ok 6 czy 9? bo to spora różnica :eviltong:[/quote] posytaram się mu jutro dokładniej przyjżeć, zresztą już wkrótce same zobaczycie :lol: Eria, jak coś to może być w sobotę trochę później, np. po 15? Jeszcze nic pewnego co do tej godziny, jutro dam Ci znać :razz:
  17. [quote name='Bjuta']Fajnie było? :lol:[/quote] pewnie :evil_lol: U mnie porządki też sie zaczynają, aż strach się bać :oops: ale ja i tak głównie w pracy jestem, więc zawsze najmniej zdąże w domu zrobić :eviltong: Goniu, chyba najlepiej ciotką powysyłać PW, bo sama wiem z doswiadczenia, że czasem się takie rzeczy zapomina ;)
  18. Czyli tylko Yellow nam został, jutro mają przyjechać ludzie nim zainteresowani :cool3:
  19. [IMG]http://i42.tinypic.com/357mwlu.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/2cmxll5.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...