-
Posts
6627 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by wanda szostek
-
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
Rozi staram się, aby te ogłoszenia zawsze były, ale może ktoś inny miałby więcej szczęścia . Ogólnie przez cały czas ogłoszeń było chyba cztery zapytania o niego. Jedno zawaliła osoba sprawdzająca dom, bo zanim się wybrała to ludzie adoptowali psa. Byli bardzo niecierpliwi, drugie dom zdecydowanie nie odpowiedni a Pan straszył mnie sądem, że nie daję mu psa. Ktoś inny na Dogo też mu nie dał. Pozostałe rozbiły się o wiek. Borys to już starszy stateczny pan. Borys już u mnie 5 lat a na początku wet określił go na 7 lat a odmłodził na 5. Wynika, że ma 10 lub 12 lat. To taki spokojny pies, zawsze głodny i tylko o jedzeniu myśli. On wprawdzie nie narzeka, ale ja bardzo bym jednak chciała, żeby na starość miał lepsze warunki. Borysowi trudno zrobić mi zdjęcia, bo on cały czas za mną, albo obok mnie chodzi. Trudno go z nienacka chwycić. Postaram się coś pstryknąć -
Po odejściu Mimi z maluszków została Toja i Pufi. Toja regularnie bierze Milirin i pilnuje żebym o nim nie zapomniała. Jak tylko zapomnę to przychodzi , siada przede mną , patrzy się i czeka. Szykuję więc szybko tabletkę a ona widząc to już wskakuje na tapczanik lub wersalkę gotowa . Nie chce też ta moja królewna jeść suchej karmy. Nawet Orijena 6 ryb (dostałam małą torebkę za okazyjną cenę) na który myślałam, że się łapczywie rzuci, bo zapach piękny to olała. Jest łasuchem, ale tylko na karmę gotowaną. Chrupki w misce to Toja odchodzi , kładzie się przede mną w pozycji waruj i patrzyna na mnie a jej oczy mówią " Nie będę tego jadła i już. Rusz 4 litery i ugotuj mi moje jedzenie. Więc wrzucam w garnek warzywa , potem płatki owsiane górskie i dodaję mięsa z puszki. Teraz Tojcia uśmiechnięta wcina ile się da a wcinając co chwila zamerda ogonkiem i do końca nie wiem czy to w podzięce czy z zadowolenia, że wygrała. Tych problemów nie ma z Pufim. Kłak wełna, aby kicha była pełna. Rzuca się na każde jedzenie i niczym nie gardzi. Uwija się szybko, bo nóż widlec uda się coś siostrze podwędzić z miski. Gotowanego się napewno nie uda, ale suchą to proszę bardzo, Toi nie zależy. Pufi jest zawsze gotowy polecieć na podwórko, pobawić się z Rudym, obszczekać kogo się da. Aby usłyszał rano ruch to on pierwszy pod drzwiami stoi. Toja jest leniuszkiem. Godzina siódma, szósta to ona nie wyjdzie i żadne wołanie i zachęcanie nie pomoże. Ona jeszcze sobie pośpi na posłaniu. Nie przepada też za harcami jedynie poszczekać pod bramą z innym chętnie poszczeka. Woli ciepło domowe. Gdyby było słoneczko to chętnie by się na nim wygrzewała, ale jak słoneczka nie ma to Toja woli w domu siedzieć a właściwie na wersalce się wylegiwać. O tym jak się czuję to nie chcę pisać. Chyba moja sporadyczna obecność na Dogo sama coś mówi. Na spacery nie chodzę to i zdjęć nie mam. Miło mi, że zajrzałaś, bo rzadko ktoś na moje wątki zagląda i o nas pamięta Pozdrawiamy więc Cię serdecznie i przesyłamy buziaczki.
-
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
Pozdrawiamy -
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
-
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, ze dopiero teraz i zdjęcia z lipca. Siła wyższa. -
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
[quote name='__Lara']Dobrze, że ktoś wątek odkopał.[/QUOTE] Borys żyje i ma się dobrze. Od 8. 09 będę na miejscu z powodu rehabilitacji to więcej napiszę i wkleję jakieś zdjęcia. Teraz jestem na wsi i nie mam takich możliwości -
[quote name='Muffel']Przeczytałam, co o mnie napisaliście po kilku latach i zrobiło mi się bardzo nieprzyjemnie. Jak mogliście wylać na mnie tyle pomyj, opierając się tylko na domysłach? Oddałam Busię mojej dobrej znajomej, w obawie że Lara ją zagryzie. Niestety Busia nie należała do spokojnych suczek i ciągle rzucała się na wielką malamutkę. Miałam pozwolić,żeby przez przypadek starcie skończyło się tragicznie? Wolałam ją oddać w dobre ręce, do domu, gdzie nie ma innych zwierząt. Po kilku tygodniach musiałam ją zabrać, bo okazało się,że choruje. Lekarz stwierdził ropomacicze ale nie zdecydował się na operację ze względu na problemy kardiologiczne Busi. I to jest cała historia. A wszyscy gorliwi obrońcy zwierząt z tego wątku powinni się wstydzić swoich postów. Ja od lat opiekuję się 5 kotami i 3 psami ze schroniska, kilkanastu kotom zapewniłam DT i przekazałam do docelowego domu. Czy wy też tyle zrobiliście? Zapewne niewielu z was ale pisać kalumnie potraficie doskonale. Bo ważne jest głównie to, co się mówi a nie to, co się robi, prawda?[/QUOTE] Muffel na Dogo często tak bywa, że ulegamy emocjom i padają mocne słowa. Bywa że słusznie, ale zdarza się również, że niesłusznie ranią. Informacje trudno jest sprawdzić i są czasami tylko domysły z wypowiedzi... Wiele osób bywa niesłusznie skrzywdzonych i odchodzi a mogły by jeszcze wiele pomóc. Wybacz więc jeżeli moimi wpisami Cię zraniłam. Bardzo mi przykro.
-
Musia z rowu już w cudownym, kochającym domu:)
wanda szostek replied to ewu's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewu'][SIZE=4][B]Myślę,że już mogę podziękować Wszystkim za pomoc dla Musi. [COLOR=#ff0000]Wandzi Szostek [/COLOR]za uratowanie Musi za tę całą potworną noc , [COLOR=#ff0000]Magdzie z Warszawy[/COLOR] za wspaniałą opiekę i ofiarowanie Musi domu tymczasowego, [COLOR=#ff0000]Organizacji Pies na Zakręcie[/COLOR] za opiekę finansową i weterynaryjną. Dziękuję , Musia żyje tylko dzięki Wam[/B][/SIZE]:loveu::loveu::loveu::loveu::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:[/QUOTE] Basiu Musia żyje przede wszystkim dziękimTwojemu zaangażowaniu i energicznemu działaniu . Jesteś parowozem, który to pociągnął do szczęśliwego finału. Czy sunia ma już zmienione dane w chipie i zeszła z mojego stanu? -
Sunia już nie bezdomna, już nie koczująca w kolejowych pustostanach. Wreszcie zabezpieczona ma stały dom i dobre, szczęśliwe życie. Dzięki Basiu, dzięki Elu i dzięki wszystkim, którzy w tym uczestniczyli.
-
Sunia już nie bezdomna, już nie koczująca w kolejowych pustostanach. Wreszcie zabezpieczona ma stały dom i dobre, szczęśliwe życie. Dzięki Basiu, dzięki Elu i dzięki wszystkim, którzy w tym uczestniczyli.
-
Monotonia życia z dramatycznymi przerwami. Z ogłoszeń cisza i nawet marna ich oglądalność bo np 27 wejść a najwięcej to 46. więc psy siedzą. Borys chodzi luzem więc korzysta z tego ile się da buszując po kurniku i sprzątając niepotrzebne w gniazdach jajka. Najlepszy jego wyczyn to wyczyścił wszystkie (Brahmy) na dwa - trzy dni przed wylęgnięciem a pod drugą kwoką zostawił na otarcie łez siedem. Rudy natomiast z Etą jednego dnia urządzili całe pobojowisko. Zadusili 5 kurczaków, zagryźli kwokę, która je broniła a na dokładkę dostali się do króli i zadusili samca, po którym została tylko skóra i głowa i trzy podrośnięte króliki. To był dzień horroru. Asza siedzi w boksie ale jak uciekający, któryś z kurczaczków tam wpadł to i jej się coś tam dostało. Odeszła Puśka, która była amatorką zaskrońców i przez głupotę porwała się na żmiję zygzakowatą. Nie dało się jej uratować. Toja bierze leki i razem z Puffim cieszą się życiem a jak ładna pogoda to i słoneczkiem a mnie zielsko zarasta, bo nie daję rady tego opanować. Zmarnowało mi się osiem sztuk róż po zimie, w ogóle nie będzie owocu, bo kwiaty obmarzły. Samo życie.
-
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
[quote name='mari23']lśniący Borys już ponad 4 lata jest u Ciebie, pamiętam dokładnie, bo wtedy urodził się nam w rodzinie malutki Borysek, który już w lutym miał 4 urodziny.....[/QUOTE] Mari masz rację. Ja już straciłam nadzieję, że ktoś się nim zainteresuje i Borys znajdzie dom. On może mieć już jedenaście lat. W tym roku była osoba zainteresowana Borysem, ale z Anglii i rozbiło się o wiek, bo Pani szuka owczarka, ale do 3 lat. Szkoda mi jego i czuję, że ludzie mają do mnie żal, że on jeszcze siedzi, ale co ja mogę zrobić? Mnie najbardziej zależy, żeby psów ubyło i znalazły domy. Nam też lat i chorób związanych z wiekiem przybywa i życie byłoby łatwiejsze, bo lepiej siedzieć zimą w ciepłym mieszkaniu i łatwiej utrzymać jeden dom jak dwa i podwójne wydatki z emerytury poniżej 50% średniej krajowej. Wróciłam właśnie dzisiaj z działki. Wymarzłam się strasznie mima dogrzewania się butelkami z gorącą wodą. Marzy mi się normalny dom i normalne życie. -
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Franca81']Wandziu co u was slychac? Martwie sie :shake:[/QUOTE] Agata psy siedzą jak siedziały. Odeszła za TM Pusia, po ukąszeniu żmii zygzakowatej. Polowała zawsze na zaskrońce i porwała się na żmiję. Nie udało się jej uratować. Przy okazji tej sytuacji USG wykazało guz na trzustce i guzki na sutkach. Pozostałe psy mają się dobrze. Borys chodzi i zbiera jajka, tak, że sierść mu błyszczy nie napiszę jak, bo dostałabym bana;) Z ogłoszeń cisza a psom lat przybywa i nam też. Bardziej pogadać mogę przez telefon po 21:00 Puść sygnał jak zechcesz pogadać to oddzwonię. -
Musia z rowu już w cudownym, kochającym domu:)
wanda szostek replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Ruda jeździ w koszyku jak już się zmęczy. Za krótkie nóżki ma do biegania przy rowerze. Staram się ją zostawiać w domu jak wychodzę z Baxem na rower ale wtedy Ruda wydziera się niesamowicie. Musimy, więc ciągnąć ją z nami. [URL=http://img838.imageshack.us/i/50zt.jpg/][IMG]http://img838.imageshack.us/img838/2776/50zt.jpg[/IMG][/URL] -
Musia z rowu już w cudownym, kochającym domu:)
wanda szostek replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Musia jest już po sterylce. Ewu nie ma dostępu do kampa. Remont w całym domu i komputer odłączony. Odezwie się jak tylko będzie mogła. -
Musia z rowu już w cudownym, kochającym domu:)
wanda szostek replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Fajna z niej sunia i malutka. Problem tylko, że nie chce dzielić swojego domowego szczęścia z nikim. -
Obejrzałam zdjęcia i filmiki. Fajny psiaczek z niego. Miał szczęście malec, że przeżył.
-
KARTKA dla SABINKI - wróciłabym do CARO i SPÓŁKA,,,,ale żal
wanda szostek replied to Sabina1's topic in Foto Blogi
Wspominajmy dobra chwile, polecajmy je w modlitwie, ale nie płaczmy, bo płacz im ciąży. Ja tak sobie nie dawałam rady przez bardzo długi, długi czas. Dopiero jak miałam sen to zrozumiałam, że tak nie wolno. To był bardzo dziwny sen, ale jak się obudziłam wiedziałam o co chodzi -
[quote name='elik']Dzięki ;) W takim razie poproszę wetkę, żeby ustaliła termin 2 tygodnie po szczepieniu. Zastanawia mnie skąd w takim razie bez prześwietlenia tamten wet wiedział, że jest jeszcze jeden śrut.[/QUOTE] Elu on powiedział, że może ich być kilka. Jeżeli dobrze myślę to śrut to nie nabój pojedynczy. Śrut to drobne ziarenka i nie strzela się pojedynczym dlatego jak jest jeden to może być więcej.
-
[quote name='ewu']Dzisiaj też wizyta w lecznicy:) Pani doktor wczoraj obejrzała "gulkę" na główce mamci i jak poprzedni weci uważa ,że to śrut.... W czasie sterylki usunie to dziadostwo.[/QUOTE] Elu u mnie jak byłam z nimi u weta to też stwierdził, że to jest śrut i powiedział, że prawdopodobnie w ciele suni jest nie jeden, ale to może wykazać, i zapomniałam czy USG czy RTG.