Jump to content
Dogomania

wanda szostek

Members
  • Posts

    6627
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wanda szostek

  1. Długo było tu cicho. Stary komputer, który ćwiczył mnie wciąż w cierpliwości padł już na dobre. Dzięki pomocy Galegro i to nie jedynej, mam już laptopa (używany, ale sprawny), którego się właśnie uczę. Co za komfort . I pomyśleć, że na moje szczęście a Jego nieszczęście poznaliśmy się na Dogomani . Masz ze mą Tomku kłopot bo co raz potrzebuję Twojej pomocy. Dzięki Ci za to, że jesteś i masz cierpliwość do mnie. Wczoraj rozglądałam się po Dogomani. Odszedł za Tęczowy most Hieniusza kompan Sary i szukałam dla niej odpowiedniego pod względem postury, futra i charakteru kumpla. Sara to sunia w typie leonbergera, która trafiła do nas na DT i została. (rozglądałam się więc za psem w typie leonbergera, Bernardyna, Nowofundlanda Co zajrzałam na któreś z nich forum w psy do adopcji tam pustka i martwa cisza. Dogomania jest jak uschłe ale jeszcze nie do końca drzewo. Gdzie te czasy kiedy nie było podziałów na województwa, pracowało się wspólnie, psy jeździły do domów po całej Polsce i była wspólna radość z każdej adopcji. Ta pustka i zdrada Dogomani bardzo boli. Pewnie częściowo przyczyniła się też do tego co raz to nowe zmiany na portalu, które wymagaj ciągłego uczenia się i poznawania portalu na nowo. Dużo z nas zapsiło się i odeszło na zasadzie, że nic więcej już zrobić nie mogą. Zawsze jednak można pomóc zdobytą tu wiedzą, podnoszeniem wątków, ogłoszeniami, sprawdzeniem w razie potrzeby domku przed dokonaniem adopcji a czasami i po i wzajemnym wsparciem Rozpisałam się bo to co zobaczyłam z cięło mnie z nóg Toja, Pufi i Ja Jesteśmy teraz w Siedlcach . Jak lepiej się zapoznam z laptopem to będą zdjęcia
  2. Z wielkim żalem to piszę, ale Hieniuszka przed Świętami odszedł od nas za tęczowy most. Pusto się zrobiło a Sara samotnie chodzi z kąta w kąt. Przydałoby się jej jakieś towarzystwo. Może Anuka coś napisze więcej i jakieś zdjęcia Hieniuszy wklei.
  3. Wybaczcie tak długie milczenie. Dzisiaj mam możliwość napisać co u nas słychać. Jeżeli chodzi o mnie to rehabilitacja nie odnowiła mnie i wiele nie pomogła. Co rusz pojawiają się problemy, które mnie ograniczają, ale tutaj o tym pisać nie będę. Martwią mnie natomiast problemy Borysa. Dotychczasowe leki jakby przestały działać. Trzeba było przetransportować go do kuchni. Borys nie daje rady sam podnieść się. Trzeba go podnosić. Pomagać przy wyprowadzeniu. Na śliskim rozjeżdżają mu się łapy. Nie chce wychodzić, boi się. Żeby mógł wyjść trzeba mu wyścielić ścieżkę, aby mógł przejść. Sika i załatwia się pod siebie. trzeba pilnować i sprzątać, bo od moczu zaraz robią się odparzenia. Mąż jest tam sam i nie daje sobie ze wszystkim rady, bo Borys zabiera dużo czasu . Dzisiaj wet zapisał mu sterydy i coś jeszcze, ale nie miał czasu ze mną rozmawiać a teraz nie odbiera. Od poniedziałku idzie do szpitala i ja muszę tam pojechać. Jestem przerażona jak sobie z tym wszystkim poradzę i z sobą. Oby nie było mrozu i też boję się ślizgawicy
  4. Dziękujemy za piękne życzenia .W tym roku komputer odmówił nam posłuszeństwa. Życzymy wszystkim Dogomaniaczkom i Dogomaniakom.
  5. 3/xI na koncie Borysa pojawił się przelew " POMOC DLA BORYSA-TERESAA118 " - 50,00 Tereso bardzo dziękujemy Mamy więc 331,00 zł . Od piątku do 20 XII jestem na rehabilitacji. Odezwę się po powrocie.
  6. Oj pusto u nas pusto! Pozdrawiamy wszystkich , którzy nas odwiedzą.
  7. Bardzo ważną i pilną sprawą jest zabezpieczenie Borysa na zimę , bo lada moment może zrobić się zimno. Borys mieszka w kojcu. Nie może mieszkać w swojej budzie bo nie obróci się w niej i nie wyjdzie z niej. .Zawsze rano trzeba sprzątnąć spod niego, bo załatwi się na leżąco. Muszę coś wykombinować w boksie. Jakoś zabudować i ocieplić 1/3 boksu lub trochę więcej bo nie wiem czy 1 m w szerokości jemu starczy ( z otwieranym przodem - ścianą do sprzątania w której będzie miał też wyjście. Boks jest 2x3 m Tak to widzę tylko to jest koszt. Deski , styropian ... i ktoś to musi zrobić i nie za darmo. Tam nie ma kogo wziąć do roboty. Trzeba szukać w okolicy. Czas nagli , bo zima za pasem a mnie w każdej chwili mogą wezwać na oddział rehabilitacyjny. Z bazarku jest 131 zł + 150 zł od Teresaa118 Razem 281 zł Próbowałam spojrzeć czy by starczyło na styropian, ale ja się w tym nie orientuję. długość to 2 m X2=4m + szerokość 1,5 m (może trochę więcej) x2 = 3,5 m + góra 2m x 1,5 = 3m Pytania: jakie wymiary ma styropian ? Jaka ma być wysokość? Czy ocieplić też od podłogi? We wtorek jadę na wieś i może jak się da to od razu kupię i zabiorę ten styropian Może ktoś ma jakiś inny pomysł i podpowie.
  8. Dzisiaj przypadkowo udało mi się trafić na wątek. To już minęło chyba 10 lat jak Sara jest u nas. Stanowią z Hienkiem dobry duet i tak jak było wspólnego ganiania i rozrabiania nie mają dość. Ciekawa jestem czy ktoś tu jaszcze trafi i się odezwie.
  9. Tak. Przykro jest patrzeć co starość robi z Boryskiem Kłopoty z chodzeniem, sztywny krok, zdarzają się upadki na siedzenie. Bardzo słaby słuch. Udręka dla nas a On w swoim głuchym świecie. Nawet jak coś usłyszy to nie bardzo orientuje się skąd głos dochodzi. Kłopoty z załatwianiem się. Borys załatwia się w marszu idąc gubi swoje balaski. Trzeba co raz przeszukiwać całe siedlisko, żeby pozbierać te jego pozostałości. Jak przegapi się w trawie to nie jest miło w takie coś wdepnąć. Poczciwy stary Borys. Apetyt mu dopisuje i chyba to jest jedyną jego przyjemnością. Dostaje jeść dobrze 2x dziennie a mam wrażenie, że boczki mu zapadły. Problem ważny to Borys chce leżeć na podwórku a nie w boksie a ziemia zimna i mokra. Jak go w boksie zamknę to drepcze przy drzwiczkach i szczeka. Tak jest z naszym Boryskiem.
  10. ROZLICZENIE WPŁAT NA BORYSA WRZESIEŃ 2017 58,00 zł 26.09.2017 OPŁATA ZA RACHUNEK/PAKIET -12,00 PLN 05.09.2017 PRZELEW UZNANIOWY (NADANO 05-09-201 7) EMILIA2280- NA BORYSA ONKA Z LAS 30,00 PLN 08.09.2017 PRZELEW UZNANIOWY (NADANO 08-09-201 6) OD MARI23 DLA BORYSA DEKLARACJA 15,00 PLN 11.09.2017 PRZELEW UZNANIOWY (NADANO 04-09-201 6) BORYS OD MTF ZALESIE 25,00 PLN ROZLICZENIE WPŁAT NA BORYSA PAŹDZIERNIK 2017 58,00 zł 26.09.2017 OPŁATA ZA RACHUNEK/PAKIET -12,00 PLN 05.09.2017 PRZELEW UZNANIOWY (NADANO 05-09-201 7) EMILIA2280- NA BORYSA ONKA Z LAS 30,00 PLN 09.10.2017 PRZELEW UZNANIOWY (NADANO 09-10-201 7) BORYS OD MTF ZALESIE 25,00 PLN 09.10.2017 PRZELEW UZNANIOWY (NADANO 09-10-201 7) OD MARI23 DLA BORYSA DEKLARACJA 15,00 PLN
  11. Witaj Teresaa! Dzisiaj miałam wreszcie możliwość zajrzenia na pocztę. Miałam zablokowaną i musiałam odblokować w banku. Tereso parę groszy - skromnie to napisałaś. To całe 150 zł. Byłam niesamowicie zaskoczona. Bardzo Ci z Boryskiem dziękujemy. Jest to dla mnie duże wsparcie. Pozdrawiamy i skromne nasze kwiatki w podzięce wysyłamy.
  12. Borys ma swój kojec w odległości na moje oko 40 cm od budynku , ma drewnianą podłogę i dwa boki i kawałek przody osłonięty od wiatru. Budę ma dobrze ocieploną, ale nie jest otwierana. Otwór wejściowy osłoniłam, żeby nie mógł wchodzić bo gdyby do niej jakoś wszedł to ja nie widzę możliwości, żeby mógł w niej się okręcić i wyjść. Aby go wydostać trzeba byłoby budę rozebrać, rozwalić. On na leżąco się załatwia. Nie byłoby możliwości sprzątnąć po nim. Do sikania nogi nie podnosi a swoje balaski w liczbie kilku ładnych sztuk gubi idąc po drodze. Szopa, obora nie są ciepłe. Szopa jest wysoka i nieszczelna. W oborze jest ciepło jak stoją krowy, ale kilka kurek dużej obory nie ogrzeje. Mąż nosił kurom w zimę w baniakach gorącą wodę Rozważamy czy nie zrobić im w tym roku jakieś w oborze schronienie z kostek słomy. Teraz pomyślałam że gdyby obłożyć na zimę kojec kostkami słomy, drzwi zawiesić to byłoby cieplej tylko ciemno i mało miejsca, bo kostki by zmniejszyły powierzchnię. A gdyby zabudować kostkami 1/3 kojca Jak to zrobić, żeby i sufit zabudować nad nim i kostkę czy dwie można było wysunąć i sprzątnąć po nim i żeby ciemnicy nie miał. No i gdzie zdobyć tyle kostek i jaki to koszt ? Mam sześć psów do wykarmienia (2 duże, 2 średnie i 2 małe) Małe jedzą gotowane pozostałe karmę suchą. Borys ma leki na stawy i na ukrwienie agapurin . Toja ma Miilirin na moczówkę i ostatnio kuleje. Trzeba wybrać się do Weta co się dzieje. Puffi niby zdrowy a ma guz wielkości mirabelki, może większy na szyi. Co z tym zrobić ? Wet powie trzeba zrobić USG, Tomograf, wycinek do badania ? A może wszystko i w tym wszystkim 58,00 zł jak wpłynie z deklaracji na Borysa. Ja mam swoje opłaty obowiązkowe, swoje leki, dojazdy do Warszawy na wizyty lekarskie i emeryturę poniżej średniej krajowej. Przy narkozie uszkodzono mi dwie jedynki, Jedna była wzdłuż pęknięta teraz część odpadła. Dwukrotne doklejanie odpadło i tylko koronką mogę ząb uratować (wydatek ponad 600 zł). Mam trochę rzeczy darowanych na bazarek nie jest to coś extra. Z moich co lepsze to już poszło. Wydatki dla mnie nie są więc sprawą łatwą. Tak to wszystko wygląda
  13. Wanda jeszcze jest. Właśnie teraz skończyła pisać do Ciebie i nie wiem czy się zapisało. Tutaj odpowiadałam trzy razy Havance i nie zapisało. Dzisiaj się zmądrzyłam i po pierwszej nieudanej próbie następny wpis skopiowałam sobie i zaraz wkleję a potem sprawdzę czy to co wysłałam do Ciebie poszło, ale też mam skopiowane. Do Havanki Witaj Havanko na wątku Aszki i Rudego. Aszka trafiła do mnie w 2010 roku. Sąsiad określił ją na pół roku, ale wet stwierdził, że jest starsza. Nie potrafię teraz powiedzieć na ile. Muszę spokojnie przejrzeć jej wątek, książeczkę i zebrać do kupy ważne informacje. Mam trochę z tym problem, bo mam tylko internet stacjonarny w domu . Ma pewnie już trzydzieści lat i muli niemiłosiernie. Na działce mam tylko telefon i słaby zasięg. Do zimy ( do Świąt) przebywam na działce gdzie są psy. Teraz dostałam kilka dni przepustki (do piątku) z powodu bazarku. Muszę spakować i wysłać szkło. Do domu wpadam jak się da raz w tygodniu na kilka godzin jak jakaś wizyta lekarska. Piszę to, abyś nie posądzała mnie o lekceważenie sprawy tylko ja mam takie trudności i ich nie przeskoczę. Nawiasem mówiąc moje początki z Dogomanią były takie, że wybierałam jakieś psy i ogłaszałam je, aż znalazły dom i je wy adoptowałam. Już mnie na wspominki bierze, bo to tyle lat, tyle psów było i tyle przeżyć. To była inna Dogomania i inaczej wszystko wyglądało. Szkoda tamtych czasów. W tej Dogomani nawet poruszać się nie umiem. W miarę możliwości przejrzę wątek i postaram się zebrać informacje. Proszę jednak o cierpliwość bo nie dam rady zrobić tego szybko. Tak się teraz zastanowiłam, że ona może mieć koło 8 -9 lat? Jak ten czas leci. Myślę, że dobrze byłoby gdybyśmy mogły porozmawiać. Ja nie oddzwaniam na telefony, chyba, że znam numer. Ofertę mam taką, że mam rozmowy bez limitu. Może zrobimy tak, że poproszę Małgosi, aby Ci przesłała mój numer a ty wyślesz mi sms-a z informacją, kiedy jesteś wolna i masz czas na rozmowę. Zadzwonię i porozmawiamy. Może będziesz miała szczęśliwą rękę do adopcji. Pozdrawiam Cię serdecznie. Wanda Chciałam przesłać jakieś jej zdjęcia kilka prób i niestety nie powiodło się.
  14. Dobrze, że tutaj jak na razie nie ma kłopotów zdrowotnych. Rudy poradzi sobie i przeskoczy ogrodzenie wybierając się na spacer. Pobiega i tą samą drogą wróci na miejsce. Jest to jednak problem gdy gdzieś w okolicy sunia jakaś ma cieczkę. Idąc ze mną na spacerek biegnie luzem, odbiega w zasięgu wzroku i przywołany wraca. Uwielbia wspólne spacery. Z radości robi tyle hałasu, że nawet Borys czasami dosłyszy i też wyraża chęć wspólnego spacerku Nie chcę go więzić, ale ciągle jestem w strachu, że kiedyś go psy zagryzą. To fajny, wesoły i towarzyski piesek. Obszczeka też każdego intruza i zaalarmuje, że ktoś chce wejść na nasz teren. Nie wiem dlaczego los nie dał Aszce jakiegoś domku. To bardzo ładny pies i ostatnio nawet zdobyła się na odwagę wejścia do domu, do pokoju i zjadła część karmy (gotowanej) dla Toi i Puffiego. Niestety kury dusi jak tylko trafi się okazja. Na spacerek tylko na smyczy, bo inaczej zniknie na jakiś czas i na wołanie nie reaguje. Dogoni nas lub znajdzie po śladach. Bardzo bym chciała, żeby znalazła dobry, odpowiedni dom i była bliżej człowieka. Czy ktoś mógłby wziąć Aszkę pod swoje opiekuńcze skrzydła i ogłaszać ją?
  15. Nie dość choroby Borysa i moczówki Toi , Toja zaczęła kuleć na jedną tylną łapkę. Nie chce wychodzić na spacer. Kiedyś jak wołałam spacerek to biegiem biegła merdając ogonkiem a teraz ucieka biegiem pod rozsunięty tapczanik. Żeby było jeszcze "weselej " na szyi Puffiego wymacałam twardy guzek wielkości śliwki. Wszystko to spędza mi sen z powiek. Jak mam sobie z tym wszystkim i moją emeryturą poradzić? Może ktoś mi coś podpowie i poradzi. Może ktoś ma podobne kłopoty zdrowotne u swojego psa?
  16. Bardzo dziękuję. Każdy grosz się przyda. Do kłopotów z Borysem doszły dodatkowe kłopoty z Toją . Nie dość moczówki, Toja zaczęła kuleć na jedną tylną łapkę. Nie chce wychodzić na spacer. Kiedyś jak wołałam spacerek to biegiem biegła merdając ogonkiem a teraz ucieka biegiem pod rozsunięty tapczanik. Żeby było jeszcze "weselej " na szyi Puffiego wymacałam twardy guzek wielkości śliwki. Wszystko to spędza mi sen z powiek. Jak mam sobie z tym wszystkim i moją emeryturą poradzić? Może ktoś mi coś podpowie i poradzi.
  17. Witaj Tereso! Masz rację. Starość to najgorszy okres w życiu zarówno nas ludzi jak i zwierząt. My też z mężem już mamy swoje lata. Więc ciągłe wizyty u lekarzy, ciągłe badania i kolosalne wydatki na leki. Już nawet nie ma siły trzymać fasonu. Przykro patrzeć na Boryska i trudne jest życie z takim psem, bo do swoich problemów zdrowotnych trzeba dodać problemy zdrowotne i nie tylko domowników zwierzęcych . W tej chwili Borys nie słyszy, ma kłopoty ze wstawaniem i chodzeniem. (Regularne podawanie 2x dziennie leków znacznie sytuację poruszania się poprawiło) Nie ma jednak mowy o wejściu do budy, Potrzebuje dużo miejsca przy wstawaniu i okręceniu się. Mimo, że jest wypuszczany 2 godz po ostatnim jedzeniu zawsze rano trzeba z pod niego kupy uprzątnąć. Nie mogę też trzymać kojca otwartego bo kładzie się na ziemi ( jest zimna i mokra) a to zaraz pogarsza jego stan. Nie może wstać i ma większe trudności z wychodzeniem i wchodzeniem do boksu oraz z chodzeniem. Nie wiem jak go zabezpieczyć na zimę, żeby miał ciepło i można było jakoś dostać się i posprzątać po nim. Czas ucieka a ja nie wiem jak się z tym uporać.
  18. Zimno, mokro, tabletki łykamy i też wszystkich pozdrawiamy
  19. ROZLICZENIE WPŁAT NA BORYSA SIERPIEŃ 2017 ( 70,00 - 12 zł ) PRZELEW UZNANIOWY EMILIA2280- NA BORYSA ONKA Z LAS 30,00 PLN PRZELEW UZNANIOWY BORYS OD MTF ZALESIE 25,00 PLN PRZELEW UZNANIOWY OD MARI23 DLA BORYSA DEKLARACJA 15,00 PLN OPŁATA ZA RACHUNEK/PAKIET - 12 ZŁ
  20. ROZLICZENIE WPŁAT NA BORYSA LIPIEC 2017 ( 70,00 - 10 zł ) PRZELEW UZNANIOWY EMILIA2280- NA BORYSA ONKA Z LAS 30,00 PLN PRZELEW UZNANIOWY BORYS OD MTF ZALESIE 25,00 PLN PRZELEW UZNANIOWY OD MARI23 DLA BORYSA DEKLARACJA 15,00 PLN OPŁATA ZA RACHUNEK/PAKIET -10,00 PLN
  21. Aldrumka bardzo Ci dziękuję za chęć pomocy. Nie chcę Cię obciążać wysyłkami . Prześlę tylko zdjęcia. Pomoc bazarkowa potrzebna mi bardzo, bo psów do wykarmienia mam 5. Wpłaty na Borysa tylko jak widać i jeszcze minus 10 a od sierpnia minus 12 za konto. Do tego Toja chora na moczówkę bierze Milirin Melt 120 (koszt 178 zł) każdy może sprawdzić w aptece a Borys leki na stawy 2x dziennie. O swoich lekach, opłatach i emeryturze nie będę pisała. Czy możemy omówić to telefonicznie? Mam tylko kontakt telefoniczny i tylko jak złapię zasięg Wyślij sms na 794248509 to oddzwonię
  22. Rudy wesoły spokojny piesek. Na spacerach w lesie trzeba bardzo go pilnować bo się urwie na prywatną przechadzkę a potem sam wróci do domu. Nie jest to bezpieczne, bo jak już wiele razy pisałam u nas ciągle są myśliwi i słychać strzały Pozdrawiamy i zapraszam na pozostałe nasze wątki : Potrzebne DT, DS albo opieka wirtualna dla Aszy i Rudego!!! Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU List do Cioteczek Ostrowskich. Toja MOCZÓWKA, Mimi NIEWYDOLNOŚĆ SERCA I NEREK.POMOCY
×
×
  • Create New...