Jump to content
Dogomania

wanda szostek

Members
  • Posts

    6627
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wanda szostek

  1. Dodaję od siebie też cosik [IMG]http://img829.imageshack.us/img829/6595/025m.gif[/IMG] 20,00
  2. Jaką opiekę pies ma za te 400,00 zł ? Co w tą sumę wchodzi?
  3. Paskudna sytuacja. Nie wiadomo czy też jest dobrze leczona a to szczeniaczek i o tragedię nie trudno. Pozostaje tylko wybrać się tam w dwie, trzy osoby, sprawdzić sytuację, książeczkę zdrowia i jak co odebrać sunię przy pomocy organizacji lub policji.
  4. [quote name='mestudio']Dopiero po dłuższej obserwacji będzie można stwierdzić o co chodzi, nagram któregoś razu. To nie jest popiskiwanie, chwilami nawet wyje jak ją to najdzie. Tu była cicho do 6 rano dziś. Od tej pory ma takie akcje trwające nawet godzinę, teraz jest przerwa od pół godziny.[/QUOTE] Jeżeli to tak długo trwa i są tam elementy wycia to moim zdaniem po pierwszym szoku związanym ze zmianą sytuacji, albo tęskni za swoim miejscem, albo reakcja na zamkniętą przestrzeń lub jedno i drugie razem. Ja mówiłam o krótkich takich modulowanych, gardłowych szczeknięciach. To wyraźnie mi się kojarzyło z gadaniem, opowiadaniem czegoś.
  5. [quote name='enia']mestudio, może to na tle nerwowym? niektóre psiaki się wygryzają, inne demolują, a ona może "inaczej popiskuje" ? w samochodzi nie wydała żadnego dźwięku.... albo może coś ją boli?[/QUOTE] Enia ona czasami właśnie miała takie szczekanie jakby gadała i ja je kojarzyłam, że coś opowiada, coś chce.
  6. Kiedy wybiegała do mnie i tak poszczekiwała to miałam wrażenie, że coś mi chce opowiedzieć. Czy z tym wskakiwaniem na okno nie jest tak, że chce się z domu wydostać? Może musi się przyzwyczaić do długiego zamknięcia w domu. Spróbuj jak będzie chciała wskoczyć na okno powiedzieć ostro, krótko "nie" a jak nie podziała uczep ją koło legowiska na jakiś czas.
  7. [quote name='figa33']proszę o podanie jaką dawkę Toja ma otrzymywać , minirin jest dostępny teraz w formie tabletek liofilizowanych czyli rozpuszczających się błyskawicznie w jamie ustnej podany podjęzykowo , dawki 0,06 ; 0,12 mg postaram się w poniedziałek sprawdzić dostępność poszczególnych dawek tabletek się nie dzieli , nie można podawać z pokarmem jeśli to możliwe proszę o odpowiedź na pw[/QUOTE] Serdecznie dziękuję za ofiarowaną pomoc. Sama jestem już bezradna. Szkoda, że wycofali tabletki, bo nie są kłopotliwe w podawaniu psom. Przypuszczam, że podawanie psom lofilizatu pod język i utrzymanie go pod tym językiem będzie trudniejsze
  8. [quote name='Olusia88'][B]Enia [/B]kabel zaginął pewno się znajdzie ale jak trzeba nie ma. Nie mogę wstawić zdjęć narazie . Za to rozmawiałąm z cudną Panią Pimka , Pimpek się rozkręca i próbuje rozrabiać Pani nawet bardziej zakochana niż była / !/ Pimpuś się boi na spacerze dalej niż za okolice bloku wypuszcząc ale pracuje z Pańcią nad tym. Oprócz tego okazuję się być bardzo mądrym pieskiem - wszystko obserwuje , błyskawicznie się uczy i zapamiętuję . Można już temat przenieść do znalazły dom ?[/QUOTE] Czekamy na zdjęcia i wieści
  9. [url]http://www.dogomania.pl/threads/222669-Mini-sunia-Punia-na-krowim-łańcuchu-chłop-chce-się-jej-pozbyć[/url]!!! Punia okazała się wielką niespodzianką. Totalnie mnie zaskoczyła i nie tylko mnie. Zaczynam podejrzewać, że kiedyś musiała być pieskiem domowym.
  10. [quote name='enia'] ........dla mnie możemy jej imię zmienić, ja proponuję: Emi :)[/QUOTE] Ponieważ sąsiad nazywał ją różnie a najczęściej gwizdał na nią. Punia to było imię identyfikacyjne na wątku zbiorowym więc trzeba oficjalnie już zaakceptować jakieś imię aby było jej własne na tą nową drogę życia. Mnie przyszło na myśl Dorcia, ale może być też Emi.
  11. [quote name='mestudio']W nocy sunia nasiusiała i zrobiła kooopkę. Spała cichutko do 6 rano na legowisku. Od 6 [COLOR="red"]zaczęła wydawać z siebie takie gardłowe jazgotki, podszczekiwania - trudno to określić.[/COLOR] Na spacerek poszliśmy na smyczce fleksi więc nie miała momentu, że nagle coś stawia opór. Dzielnie spacerowała z podkulonym ogonkiem, nic nie kombinowała, nie próbowała żadnych szarpnięć itp. Na spacerku się nie załatwiła, ale stres robi swoje. Po spacerku wpuściłam ją do domu i poszłam z dużymi psami na łąkę, jak wróciłam to siedziała w łóżku. Teraz spaceruje po domu i co chwilę wskakuje na kanapę. [COLOR="red"]Co jakiś czas wydaje te dziwne gardłowe dźwięki. [/COLOR]Potem wstawię zdjęcia, teraz idę karmić psiaki i kociaki, bo nie wszystkie jeszcze jadły śniadanko.[/QUOTE] Ja pisałam na wątku, że ona czasami szczeka jakby gadała, Nie miałaś takiego wrażenia? [quote name='enia']witam się z rana, co do jej zachowania to w sumie nie wiemy gdzie przebywała zanim pan "chłop" nie zabrał jej 3 lata temu z lasu......[COLOR="red"]więc może kiedyś gdzieś była na jakiejś kanapie[/COLOR]......:) dla mnie możemy jej imię zmienić, ja proponuję: Emi :)[/QUOTE] O tym samym wczoraj pomyślałam oglądając zdjęcia na koniec dnia. Miałam dzisiaj zadzwonić do evity i dopytać jak to było z tym legowiskiem? Jak ona się na nim znalazła? Sama, czy została wsadzona? Pomyślałam, że może ktoś ją z miasta w lesie zostawił, albo oddał na wieś.
  12. Wiele się wydarzyło dla suni dzisiaj. Pierwsza jazda samochodem, pierwsza kąpiel, pierwsze czesanie, pierwsze posłanko, pierwszy pobyt na tapczanie i na kolanach oraz pewnie pierwsze spanie w ciepłym domu i ciekawe gdzie? Myślę, że nie przyjdzie jej do głowy ładować się do łóżka .
  13. [quote name='mestudio']W wolnej chwili zmieńcie tytuł :-) I jeszcze w kwestii formalnej: czy imię jest stałe czy tymczasowe? TZmestudio[/QUOTE] Właśnie już wpisałam, że to było imię dla celów wątkowych. Mnie jak popatrzyłam na zdjęcia skojarzyło się imię Dorcia. Dora to krótkie imię.
  14. Wciąż nie mogę uwierzyć, że ona tak inaczej zareagowała. Wszystko wskazuje, że resocjalizacja pójdzie szybko. Jeszcze boję się tylko spacerków, aby się czegoś nie wystraszyła i nie chciała zwiać. Trudno byłoby ją złapać, bo ona jest bezimienna jak już pisałam. Czy pozostawimy ją jako Punia czy też damy jej inne imię na nową drogę życia?
  15. [quote name='enia']to zaczynamy: [url]http://www.dogomania.pl/threads/222669-Mini-sunia-Punia-na-krowim-%C5%82a%C5%84cuchu-ch%C5%82op-chce-si%C4%99-jej-pozby%C4%87!!!?p=18587702#post18587702[/url] i ma się udać tak jak Pimpkowi!!!!!!!!!!;):thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs:[/QUOTE] No to pierwszy etap drogi suni po lepsze życie i kochający domek pomyślnie zakończony
  16. Tak się cieszę. To zdjęcie po kąpieli piękne. Ona taka malutka i taka biedna była. Ten karabinek od łańcucha nie wiele od niej był mniejszy. Więc jej całe zachowanie wynikało z ogromnego lęku. Wiele kopniaków musiała zarobić, że tak bardzo bała się podejść. Jestem bardzo ciekawa jak będzie na spacerku, oby przerażona się nie wysmyknęła. Masz fajnego TZ-ta Ewo. Uściski dla Was i podziękowania.
  17. No to teraz czekamy na fotorelację od evity i eni oraz bieżące wiadomości od mestudio
  18. Sunia już dojechała na miejsce. Nie ma żadnego problemu. Dała się pogłaskać. Nie zareagowała na psy i koty. Schroniła się pod kaloryfer i obserwuje co się dzieje. Zębów nikomu nie pokazała.
  19. Sunia strasznie się boi, trzęsie. Bez problemu mąż wziął ją na ręce i włożył do klatki. Leży tam zwinięta i trzęsie się. Dostałam MMS ze zdjęciem, zobaczę czy poradzę sobie z tym żeby wkleić. Enia mówi, że jest mniejsza od jej kota, ale kota enia ma okazałego. To taka kruszynka, która w życiu do tej pory miała tylko mocno pod górkę.
  20. Sunia jest już pakowana do samochodu. obróżka okazała się za duża i właśnie robią jej dodatkową dziurkę. Dalsze relacje jak już sunia będzie w samochodzie.
  21. Sunia już jest w drodze do trasy warszawskiej. Były zawirowania, mężowi zamarzł samochód i bał się, że go nie uruchomi a pan nagle dzisiaj stwierdził, że sunia jest czujna i jednak jej nie odda. Szczęśliwie samochód dało się uruchomić a ja sobie z panem pogadałam do słuchu no i w końcu zmiękł.
  22. [quote name='Franca81']Podrzucam! Potrzebny tymczas... tylko skąd go wziąść.[/QUOTE] Punia jutro jedzie do mestudio na DT
  23. Na którymś wątku znalazłam wpis ulvhedinn gdzie podała receptę na mieszankę ziołową. Chciałam ją coś więcej w związku z tym dopytać. Napisałam PW i maila prosząc o namiar na kontakt żeby porozmawiać, ale się nie odzywa. Nie wiem dlaczego, bo na Dogo jest obecna. A więc pozostał już tylko milirin lub zamiennik adiuretin. Milirin jest dla mnie za drogi i nie udźwignę tego, bo moje leki dużo pochłaniają. Kara znasz kogoś, kto może go kupić i przesłać. Potrzebny mi jest kontakt z kimś, kto już adiuretin stosował u psa. Ja doczytałam, że są to krople, które działają na śluzówkę. U psów zakrapla się je do worka spojówkowego. Jak je stosować? Sunia ma ok. 7 kg. Dużo łatwiej, prościej jest z tabletkami
  24. [quote name='Franca81']Dawno mnie nie było ale wracam. ;)[/QUOTE] Miło Cię znowu zobaczyć. A u nas zmiany. Maluszek Puni już w swoim domku w Warszawie a Punia jutro jedzie na DT do mestudio.
  25. [quote name='beta ata']Ja tak ogolnie... że pies na łańcuchu, że takie maleństwo, że głodna, spragniona... Psinka jest dośc podobna do pieska, ktorego "mam" tu, pareset matrów od mojego domu, oczywiście uwiazany na łańcuchu. Rodzinka pijacka, więc wszystko jasne. I tak nie jest najgorzej, karmia go, byle czym, ale jednak dostaje jedzenie, do budy wlożyli mu troche slomy, choć oczywiście za malo itd itp... Ja dokarmiam go, teraz w te mrozy nosze mu codziennie wieczorem cos ciepłego, [COLOR="red"]wlożyłam mu do budy kilka starych ciepłych swetrów,[/COLOR] zrobiłam zaslonkę na wejściu. A to taki maluch, może 6-7 kg, spragniony kontaktu, zabawy. Ech... No, zreszta wiecie... Ci ludzie mieli wczesniej dwa psiaki, kiedy odeszły, facet powiedział, że nie chce więcej psa, bo on nie ma go czym karmić. I to prawda. Mozna powiedzieć, że całkiem rozsadna postawa, choć oczywiście nie ma czym karmić, bo wszystko przepija, ale to inny temat. Niestety ich syn przyniósł szczeniaka z sąsiedniej wsi i maja psa. Najpierw biegał przynajmniej luzem, więc cieszyłam sie, że tym razem psiak nie będzie cierpiał na łancuchu, ale niedługo potem wylądował jednak na łańcuchu. Dużo napisałam. Teraz wiecie, dlaczego juz nie mam słów, jak my wszyscy zresztą. Czasem sie łapie "doła", potem znów wraca do pionu. A ja tego psiaczka nazywam Gremlin, bo tak troszke wygląda, jak te stworki, gdy odchyli do tyłu uszka :-)[/QUOTE] Swetry to nie jest dobry pomysł. Nabierają wilgoci. Najlepsza jest słoma owsiana lub z pszenżyta. [QUOTE=beta ata;W dodatku moje zycie jest wystarczająco trudne ostatnio ze względu na zdrowie, które wzięło długi urlop i nie chce wracać , więc nie mam sił na zbyciu. Psu mogę pomóc i robię to, choc i to czasem robię z trudem (nie chcę tu odstawiać bohaterki, która sie poświęca, ale to po prostu prawda, ja mieszkam wyżej, oni niżej, ciężko mi jest potem wracać pod górę, bo naprawdę jestem słaba jak bibuła, dostaje ciężkiej zadyszki, a oddychanie przez usta na 20-stostopniowym mrozie powoduje oczywiście ciągły ból gardła, a to mi samopoczucia tym bardziej nie poprawia, [/QUOTE] Pozdrawiam Cię serdecznie i rozumiem. Sama jestem w podobnej sytuacji. Dbaj o siebie i zdrowie a pomagaj w miarę możliwości. Ja też często nie piszę na wątku, bo opadam z sił a od nadmiaru nadmiaru problemów człowiek wpada w psychiczny dołek. Suni udało się. Od dwóch lat czekała na taką szansę. Odwiedzaj nas, będzie bardzo miło.
×
×
  • Create New...