-
Posts
6627 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by wanda szostek
-
[quote name='enia']Rozmawiałam z panią Pimpka, mały dziś był u lekarza zaprzyjaźnionego zważyć się, słodkiego ciałka jest 5.70 kg :loveu::loveu::loveu: pani doktor orzekła, że nie jest grubaskiem :) i dobrze się prowadzi. Zupełnie przypadkiem przy badaniu okazało się, że Pimpkowi nie "zeszło" jąderko... czyli zabieg kastracji musi być przyspieszony, żeby nie zrobiła się z tego przepuklina ani tfu tfu nic gorszego......mam nadzieję, że dobrze przekazuje, bo trochę mi się gorąco zrobiło. Nie znam takiego przypadku u szczeniaka. Lekarze uspokajają p. Małgosię, że to się zdarza i żeby nie panikować. Ale ziarenko niepokoju zasiane. Musi być dobrze, i słyszałam jak mały pilnuje mieszkania, było wielkie szczekanie bo ktoś na klatce chodził, a on pilnuje swojej chatki i daje temu głośny wyraz:multi::p[/QUOTE] Będzie nasz Pimpuś bez jajowy i urody swojej nie przekaże. Czy ktoś kojarzy ile on ma miesięcy? Jakieś trzy chyba. To jeszcze sporo mu wzrostu i wagi przybędzie
-
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
Wczoraj zadzwoniła Pani w sprawie Borysa. W tle towarzyszył jej mąż. Właśnie zdechł ich pies, którego wzięli ze schroniska i był u nich długo. Szukają psa dużego do pilnowania na podwórku. Mieszkają na wsi okolice Siedlec, gospodarstwa nie mają tylko kurki, dzieci duże (dorosłe?) Mają też dwa pieski małe (jeden trochę jamnikowaty) podwórkowo-domowe. Pani chciałaby psa ze schroniska. Ponieważ Borys samców nie toleruje (powiedziałam jej o tym) zaproponowałam kontakt z kimś ze schroniska, kto pomoże w znalezieniu odpowiedniego psa. Na koniec uprzedziłam, że warunkiem adopcji zawsze jest wizyta przed adopcyjna i podpisanie umowy adopcyjnej. Pani powiedziała, że zastanowi się i odezwie. Wyraźnie odczułam, że postawione warunki jej nie odpowiadają. Jak dotąd nie odezwała się. -
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
[quote name='malibo57']Po zgłoszeniu na CK bazarkowym, Luzia, u której zamówiłam i opłaciłam pakiet ogłoszeń dla Borysa ( w listopadzie) poinformowała mnie na PW, że, pakiety sa dawno gotowe, ale miała kłopoty z netem i kompem, a potem zmieniła pracę i nie ma dostępu do linków, a teraz czeka na to, aż kolega z byłej pracy jej prześle. A, i jeszcze nadal nie ma netu w domu... Zero konkretu - pozostawiam bez komentarza.[/QUOTE] Różnie to bywa w życiu i na Dogo. -
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
[quote name='mari23']niestety pozostało mi tylko to wsparcie duchowe, lekarz, którego poprosiłam o lek niestety nie może tego załatwić - nie ta specjalność :([/QUOTE] Wsparcie duchowe sama wiesz jak bardzo jest potrzebne. Lżej znosić kłopoty jak ktoś jest obok i pocieszy -
[quote name='Ziutka']Wandziu, przepraszam, że piszę i pytam (zamiast czytać) ale zmarła mi dzisiaj bliska osoba i nie mam do tego głowy :( Napisz jaki lek jest potrzebny, spróbuję załatwić.[/QUOTE] Ziutka z tym lekiem nie jest tak prosto. Ja obdzwoniłam wszystkie apteki w Siedlcach, bo zaopatrują się one u różnych dystrybutorów. Tylko w dwóch miejscach dostałam informację, że mogą mieć minirin - tabletki w postaci liofilizatu . Podaje się je pod język bo działają na śluzówkę. One podobno są szybko rozpuszczalne i dobrze działają. Nie widzę jednak możliwości zastosowania ich dla psa. U psów stosuje się minirin w tabletkach. Można też w kroplach i wtedy dawkę zakrapla się do spojówki (optymalne działanie). Szukając w internecie wyskoczyła mi tylko apteka w Człuchowie gdzie jest adiuretin (zamiennik minirinu) w kroplach. Dzięki zaangażowaniu Dorothy trafiła na wątek figa33, która załatwiła już nam minirin w aerozolu. A więc miesiąc kuracji mamy zapewniony. Spróbujemy go przelać do kroplomierza i suni zakraplać do spojówki. Lek odbiorę 22.02 i od 23 zaczynamy kurację lekową. Jeżeli wszystko się uda (dam sobie radę z zakraplaniem i lek będzie działał) to postaram się o ściągnąć ten audiuretin z Człuchowa (może będzie tu mogła pomóc bataczl). Jest on o połowę tańszy , czyli da dwa miesiące zamiast jednego. Adiuretin to czeski lek i już nie jest sprowadzany więc jedynie jak jest gdzieś w zapasach to można dostać. Trzeba próbować. Będę szukała tego adiuretinu bo zawsze to dwa miesiące kuracji. Toja ma sześć latek przed nami więc długa droga leczenia. Sunia będzie musiała brać lek do końca życia. Buduje mnie fakt, że nie jestem z tym problemem sama i mam obok osoby, które chcą pomóc. Kara wygrzebała tą aptekę "Aspirynkę z Człuchowa, znalazła i podała kontakt do bataczl, Dorothy cały czas jest zaangażowana i wspiera mnie, figa33 załatwiła lek i Ty też oferujesz pomoc. To podtrzymuje na duchu, że jakoś poradzimy sobie Tojcia moje słoneczko zawsze radosne i uśmiechnięta (wada zgryzu) będzie jeszcze długo merdała ogonkiem i pochrapywała obok pani na wersalce [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/5020/dsc0091ai.jpg[/IMG] By [URL=http://profile.imageshack.us/user/wilga2006]wilga2006[/URL] at 2011-08-21
-
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
[quote name='__Lara']Dalej łazi nie wiadomo gdzie?[/QUOTE] Łazi na puste siedlisko sąsiada, które jest z czterech stron zabudowane. Jest tam zaciszniej dlatego ucieka od siebie gdzie wygwizdów. Teraz i Aszka do niego dołączyła. A nocują pewnie w stodole gdzie dużo słomy i siana. -
[quote name='enia']na pewno znaleźli bardzo dobre, zaciszne miejsce, zwierzaki są mądre :) poproszę adres na pw wyślę te kubraki, bo żaden na 100% nie ma wymiarów wyżej podanych przez Ciebie, ale jeden ciut mniejszy, drugi ciut większy ( ten szyty przez nas) może forma od niego podpasuje i na wzór uszyjesz coś podobnego...ale na pewno na któregos psiaka wykorzystasz go ps. w sedes trzeba wsypać kilo soli, oczywiście jeśli nie używamy go....[/QUOTE] Enia wpierw maszyna zardzewieje jak ja coś uszyję. Sedesu nie da się teraz używać dobrze że chociaż wygódka jest i całe szczęście, że ja siedzę w domu i nie muszę z niej korzystać przy tej temperaturze i wietrzysku. Adres zaraz Ci wyślę, bo znowu chyba zbliża się fala mrozów. Ja właśnie wróciłam do domu zmarznięta.
-
Obecnie mam dostęp do minirinu w dwóch postaciach : są dwie dawki 0,06 mg i 0,120 mg liofilizatu ( Minirin Melt ) po 30 tabl podawane podjęzykowo, jest tez dostępny minirin w aerozolu w dawce , 0,01 mg /dawkę po 5 ml w butelce .To jest aerozol donosowy . Napisałam więc o tym na Portalu Weterynaryjnym z zapytaniem co i jak to zastosować dla pieska i otrzymałam taką odpowiedź: "Obecnie za optymalną drogę podawania leku uważana jest podaż dospojówkowa. W tym celu farmaceuta musi przełożyć lek z aerozolu do kroplomierza. Szczegóły leczenia i monitoringu należy ustalić z lekarzem prowadzącym."
-
[quote name='wanda szostek'] Teraz przyszło mi do głowy dlaczego może Borys przeprowadził się na puste siedlisko do sąsiada i tam gdzieś nocuje. Tam podwórko jest ze wszystkich stron zabudowane i nie ma takiego wygwizdowa, bo wiatr zbijają zabudowania.[/QUOTE] No i chyba zgadłam, bo wczoraj i Aszka tam nocowała. Gdzie oni tam nocują nie wiem. Chyba najcieplej to w stodole, bo pełna słomy i siana.
-
Zaglądam do naszego mistera. Ciekawa jestem jak on docelowo wyrośnie i jaki będzie. Och chłopie nawet nie wiesz jakie miałeś szczęście. Już nie będziesz stał na łańcuchu przy jakiejś rozwalonej budzie. Jeszcze jedną biedę ciotki uratowały.
-
Dzisiaj mąż ledwo dojechał do Siedlec na rozbijanie kamieni. Szambo mu zamarzło , sedes pękł. Zawiewa strasznie. Nie wiadomo jak wróci. Pewnie nie podwiezie mnie już do weta, bo z każdą godziną droga będzie gorsza. No i nie naprawi mi drzwi, które się nie zamykają i muszę zamykać kluczem. Nie zdążył rano napalić i oby nic się nie stało przez tych kilka ładnych godzin. Borys i Aszka biedni bardzo teraz w sadzie. Widzę i słyszę jak ten wiatr tam hula i zawiewa. Teraz przyszło mi do głowy dlaczego może Borys przeprowadził się na puste siedlisko do sąsiada i tam gdzieś nocuje. Tam podwórko jest ze wszystkich stron zabudowane i nie ma takiego wygwizdowa, bo wiatr zbijają zabudowania.
-
[quote name='evita.']Wanda- ależ pan M. to widział :) Pokazałam mu właśnie to zdjęcie przy okazji odbierania Puni. Jego pierwsza reakcja to się zapytał co to takie czerwone Mały ma na szyi, jakąś ranę, skaleczenie czy coś ? :evil_lol: Jak mu powiedziałam że to obroża i identyfikator to zaczął jakoś dziwnie buczec/ mruczec coś pod nosem :evil_lol: no i ogólnie od tamtego momentu patrzył na nas jak na wariatki :p[/QUOTE] Było powiedzieć, że to naszyjnik dla ozdoby
-
[quote name='evita.'] P.S. Wanda- wysłałam Ci w ciągu dnia tego MMSa z Pimpkiem- mam nadzieję że doszedł ;)[/QUOTE] Doszedł i bardzo Ci dziękuję. Bardzo mnie urzekł na tej fotografii Jak Pan M to zobaczy to pewnie pożałuje, że psiaczka oddał.
-
Olusia prześlij mi to zdjęcie na komórkę. Bardzo proszę. On ma grube łapki. Wyglądają na masywne. Pewnie jednak taki malutki to on nie będzie. Czy Pani to zaakceptuje?
-
[quote name='elik']Może z powodzeniem starować o tytuł Mistera Roku [IMG]http://img848.imageshack.us/img848/8171/48800495.jpg[/IMG][/QUOTE] Nie mogę się napatrzeć na niego taki śliczny. Nie ma jak kundelki. Z mieszanki zawsze coś oryginalnego i innego powstaje. Jestem za kundelkami!!!
-
[quote name='enia']no widzisz, dopiero teraz doczytałam.....czy ona jest większa od sznaucerki mini? bo może bym Ci wysłała dla niej listem kubrak? taki zwykły polarowy, żadna rewelacja...bo szyty przez nas.[/QUOTE] Ją trudno zmierzyć, bo się bardzo kręci . Szyja 27 cm, obwód za przednimi łapkami 37 cm i długość od karku po plecach 40cm. Wymiary na leżąco ściślejsze. Mam pytanie "Szyty przez nas" czyli przez kogo?
-
[quote name='elik']Może z powodzeniem starować o tytuł Mistera Roku [IMG]http://img848.imageshack.us/img848/8171/48800495.jpg[/IMG][/QUOTE] Masz rację. Z niego taka szylkretka
-
Jakie on ma piękne uszy. Cały jest piękny. To umaszczenie ma swoje własne, ani mamy ani taty.
-
[quote name='mestudio']W wolnej chwili zmieńcie tytuł :-) I jeszcze w kwestii formalnej: czy imię jest stałe czy tymczasowe? TZmestudio[/QUOTE] [quote name='wanda szostek']Właśnie już wpisałam, że to było imię dla celów wątkowych. Mnie jak popatrzyłam na zdjęcia skojarzyło się imię Dorcia. Dora to krótkie imię.[/QUOTE] [quote name='enia']witam się z rana, co do jej zachowania to w sumie nie wiemy gdzie przebywała zanim pan "chłop" nie zabrał jej 3 lata temu z lasu......więc może kiedyś gdzieś była na jakiejś kanapie......:) dla mnie możemy jej imię zmienić, ja proponuję: Emi :)[/QUOTE] [quote name='evita.'] A co do imienia naszej cziłałko- jamnisi to mi się bardzo podoba Daisy :lol:[/QUOTE] No to zebrałam wszystkie propozycje imion. Mam nadzieję, że nic nie przeoczyłam.