-
Posts
6627 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by wanda szostek
-
Albo ją uratujemy wspólnie...Pilnie potrzebna pomoc-karma
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
Przed chwilą dostałam takiego maila od Pana "Witam ![FONT=times new roman] [/FONT] [FONT=times new roman]Trzymam kciuki za sterylizację Lisy ! Będę się modlić, aby ten trudny okres po tym zabiegu dobrze zniosła i przetrwała !"[/FONT] [FONT=times new roman] [/FONT] [FONT=times new roman]Pozdrawiam serdecznie ![/FONT] -
Albo ją uratujemy wspólnie...Pilnie potrzebna pomoc-karma
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
[quote name='enia']Szkoda, że od niedzieli nie dałaś znaku, bo wczoraj jak pisałam na twoim wątku też jest pan (kolega mojego ojca, więc obcy nie jest) zainteresowany bardzo Lisą.... nie wiem po co ja od wtorku człowieka przepytuje na lewo i prawo..... a ten z Warszawy co ją weźmie to ten co co dzwonił do mnie ponad tydzien temu i mu dawałam twój numer?[/QUOTE] Ten z Warszawy w ogóle się już nie odezwał. Nie pisałam, bo czekałam na ostateczne potwierdzenie. Nie chciałam pisać jak decyzja jeszcze w zawieszeniu. Po co robić nadzieję i potem rozczarowanie. Miałam wielką nadzieję na tego od Ciebie z Warszawy no i zawiodłyśmy się. Facet okazał się nie poważny, bo wiedział, że będę jechała tam specjalnie żeby się z nim spotkać i mógł zadzwonić, że coś mu wypadło nie mówię już o słowie przepraszam. Sama wiesz jak jest z ludźmi. Takie sytuacje nie raz już były przerabiane.Lisa wymaga mocnej ręki i ułożenia . Pan pokazał, że potrafi sobie radzić. Spędził z nią kilka godzin. Nie boi się problemów a ściślej mówiąc to owszem trochę się boi, ale szuka rozwiązań. Wprawdzie będzie mieszkała w mieszkaniu, ale biegi ma zapewnione. Jestem też pewna, że gdyby coś było nie tak to Lisa wróci a nie będzie wywalona. Przyjęliśmy też taką wersję, że w razie czego umówi się na szkolenie Lisy. Widać, że mu zależy na suni, bo zaangażował w to wiele wysiłku. Mam wielką nadzieję, że tym razem nie powinnyśmy się zawieść. Cieszy mnie też fakt, że nie będzie tam psem stróżującym tylko towarzyszem. Enia a może do tego znajomego poszedł by pies od Andzi ze zdjęć trochę podobny. Może jej pomóc? -
Albo ją uratujemy wspólnie...Pilnie potrzebna pomoc-karma
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
Nie pisałam o tym, bo nie lubię pisać jak sprawa pisana patykiem po wodzie. Nie lubię rozczarowań. Odezwał się do mnie Pan zainteresowany adopcją Lisy Pan nie jest zmotoryzowany, ale wyraził chęć poznania naszej suni. Rozejrzałam się więc na wszelki wypadek i umówiłam na sprawdzenie ewentualnie domu. W sobotę wieczorem dostałam telefon od Pana, że jest w pociągu i właśnie jedzie poznać Lisę i chce się umówić na niedzielę. Umówiliśmy się więc , że spotkamy się w Koszewnicy. Nasz samochód od miesiąca w reperacji więc zaalarmowałam z prośbą evitę o pomoc w transporcie i wsparciu , bo co dwie głowy to nie jedna. [B]Dziękuję Ci Ilonko, że poświęciłaś całą niedzielę i mocno mnie wspierałaś [/B]Pan to mężczyzna czterdziestolatek. Kulturalny i bardzo miły człowiek. Lisa by mieszkała w dużym mieszkaniu, ale jak Pan zapewnił miałaby dużo ruchu. Pan zamierza przygotowywać się do pół maratonu warszawskiego, biega również na nartach i dużo spaceruje po górach. Pracę ma taką, że wykonuje ją na ogół w domu. Byliśmy na kilkugodzinnym spacerze. Świetnie poradził sobie z naszą panną. Trochę zaczął uczyć ją komend, trochę z nią pobiegał i w sumie wspólnie się dobrze dogadali. Prosił tylko o możliwość odebrania Lisy w połowie stycznia. Dzisiaj dostałam właśnie maila, że potwierdza chęć adopcji i przyjedzie po Lisę tak jak umówiliśmy się i będzie się kontaktował. -
"Witam serdecznie W załączniku jak obiecaliśmy kilka zdjęć Maji :) Nie wszystkie sa super jakości ale powybieraliśmy z różnych przypadkowych zdjęć ;) Piesek od razu poczuł się u nas jak u siebie w domu, bardzo polubił swój koszyk, choć na kanapie tez chętnie drzemie ;) Dobrze znosi podróże - była juz z nami w Częstochowie, Bielsku i Poznaniu. Jest bardzo towarzyska i ufna - na spacerze nie odpuści żadnemu psu - każdego musi obszczekać :) Nie sprawia żadnych problemów - Ogółem - piesek idealny :) No i ile radości wprowadza do domu tego sie nie da opisać :) Jesteśmy bardzo zadowoleni i dziękujemy raz jeszcze za ten wspaniały podarunek :) Pozdrawiamy serdecznie :)" [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/339/071020121500.jpg/"][IMG]http://img339.imageshack.us/img339/6707/071020121500.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/837/071020121502.jpg/][IMG]http://img837.imageshack.us/img837/1211/071020121502.jpg[/IMG][/URL]
-
Albo ją uratujemy wspólnie...Pilnie potrzebna pomoc-karma
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
[quote name='enia']Podnoszę Lisę, pewnie ma już grube futro na nadchodząca zimę :)[/QUOTE] Byłam dzisiaj na wsi. Niestety Lisa nie ma grubego futra. Nic nie wskazuje na to, że jest gotowa na zimę. -
Albo ją uratujemy wspólnie...Pilnie potrzebna pomoc-karma
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
Lisa szuka pilnie domu przed mrozami. Czy ktoś może ją przetrzymać po sterylce? Nie można zrobić sterylki i wsadzić ją do boksu. Jeżeli teraz odwołam termin zabiegu to już następny będzie najwcześniej w styczniu. -
[quote name='elik']Tak, rozmawiałyśmy i ustalenia miała Ci przekazać. W któryś dzień będzie wracała do W-wy przez Bochnię. Ma mi dać znać i umówimy się. Ale może zadzwoń do Niej i zapytaj kiedy to będzie.[/QUOTE] No i mamy od soboty zimę. Dzwoniłam, ale tylko sekretarka się odezwała. Nie wiem jak sobie z tym wszystkim poradzić. Lizka jest kłopotliwa. Do domu jej mąż nie weźmie, bo tam papugi, Pufi i Puska z którą ona się już raz złapała i teraz jak z daleka ją zobaczy to rzuca się. Luzem biegać po sadzie też nie rozwiązanie, bo ani paw, ani żadna z kurek by nie przeżyła. Tam nawet nie miałaby gdzie się pod krzakiem schować. Nie ma co z nią zrobić . Do tego wszystkiego na 7.12 umówiłam sterylkę a po sterylce wet powiedział, że boks odpada i spacery tylko na smyczy. Co zrobić? Już raz termin zabiegu przesunęłam. Może w ogóle zrezygnować. Może jeżeli trafi się adopcja to tam jej zabieg zrobią. Nie mam jak tego rozwiązać.
-
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
[quote name='__Lara']:) Na szczęście jest już ciut cieplej. Trzymajcie się![/QUOTE] No i właśnie kończy się ciepło a nadchodzą niskie temperatury. Borys to już starszy pan i powinien grzać swoje kości w cieple. Szkoda, że i w tym roku nic nie wyszło z paletami od mestudio. -
Albo ją uratujemy wspólnie...Pilnie potrzebna pomoc-karma
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
Kończy się ciepło. Od soboty ma być drastyczny spadek temperatury. Brakuje mi jednej budy i któryś pies będzie musiał zostać pod chmurką. Miałam wielką nadzieję na palety od mestudio, szkoda, że i w tym roku nic nie wyszło. Marzyły mi się nowe, porządne budy a nawet, że chociaż jeden bok boksów uda się osłonić od wiatru. Jeżeli zima będzie mroźna to ciężkie czasy nastaną dla psów -
Albo ją uratujemy wspólnie...Pilnie potrzebna pomoc-karma
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
Jak dotąd cisza :placz: -
[quote name='Dorothy']no to sie przylaczam i zapytowuję Wandzię jak tam sobie radzicie i co slychac...[/QUOTE] A mamy inne wyjście? Jakoś z dnia na dzień. Z adopcji zero telefonów. Najbardziej niepokoi mnie Lisa, którą trzeba na cito układać a ja nie mam kiedy i jak. Z powodu kłopotów z kręgosłupem nie mogę się szarpać a to wulkan energii. Dom na już potrzebny, który zajmie się panną. Sunia mądra i jak się ją ułoży to będzie fajny towarzysz, ale nie ułożona teraz może być problematyczna. Aszy też dom pilnie potrzebny, bardzo potrzebny. Szkoda ją trzymać w boksie. Fajna już z niej sunia do tego Borys i Rudy. Z ogłoszeń cisza. Do adopcji poszła tylko Majka po półtorarocznym siedzeniu, ale martwię się, bo pomimo zapewnień domu, że zdjęcia i wiadomości będą nic nie otrzymałam więc różne złe myśli ni przychodzą do głowy Jeżeli chodzi o maluchy to Mimi ma wielkiego głoda. Je wieczorny posiłek koło 19 - 20 a już koło 21:00 siedzi przed mną i płacze tak rozpaczliwie, że konieczne jest dokarmienie. Martwi mnie to, czy to nie chorobliwy głód. Wtedy nawet bułką nie pogardzi tylko pałaszuje na którą inaczej nawet nie spojrzy. Toja łyka tabletki i dzięki temu funkcjonuje normalnie. Jednak tabletki są o wiele łatwiejsze w podawaniu. Wielka szkoda, że nie ma ich już w sprzedaży. Liofilizatu nie zawsze daje się równo przeciąć a i przyklejenia sprawia kłopoty, bo bywa, że zamiast do policzka przyklei się do zęba, albo sierści. No i ztego powodu stres, że lek zmarnowany. Tabletkę łyka i wiadomo, że porcja poszła w całej dawce. Niestety tabletek zostało na tydzień. W oczekiwaniu są dwa opakowania liofilizatu w tym jedno za sponsorowane przez ciotkę figę33 a drugie kupione przeze mnie. Puffi jest niedopieszczony bo najmniej jemu poświęcam czasu
-
Dla Bugiego i innych naszych, które odeszły, ale pozostaną żywo w naszej pamięci do końca.
-
Przeczytałam wątek. Na stronach ogłoszeniowych w necie potrzebne ogłoszenia. Różnie bywa. Do mnie Meganka5 przywiozła w zeszłym roku młodziutką sunię nie pamiętam skąd, ale gdzieś chyba zza Warszawy. Sunia biegła sama przy dwupasmówce i ją zgarnęła, Miała obróżkę, ale żadnego kontaktu. Nie tak dawno poszła do adopcji. Może i Bugi trafić na psoluba, który go zgarnie i wywiezie w Polskę. Może nawet nie skojarzyć do czego służy numer na plakietce aż pies trafi z tą obróżką do weta. Trzymajmy kciuki, żeby tą obróżkę zachował. Ja ze swojego terenu miałam taką sytuację. Został wyłapany piesek miał obrożkę, na niej znaczek odblaskowy i telefon. Z takim zdjęciem znalazłam go w październiku ubiegłego roku na stronie psów odłowionych. Wypisz, wymaluj Maksiu, który był u mnie i ładnych już kilka latek został wyadoptowany. Wygląd się zgadzał tylko nie wiek, bo w informacji wet podał, że pies ma trzy lata a mój ma już sporo więcej. W grudniu rozmawiając z meganką przez telefon przeglądami jeszcze raz stronę. Powiedziałam jej, że pies jest taki jak mój Maks i od niej dowiedziałam się, że jeszcze jest w schronisku. Coś mnie tknęło, żeby zadzwonić do domu adopcyjnego i zapytać o Maksia. No i dowiedziałam się , że Maksio w październiku zaginął ( z niego był włóczykij ). Pani bardzo rozpaczała, ogłaszała ale pies przepadł , powiedziała mi, że miał przy obroży znaczek odblaskowy. Wiedziałam już, że to Maks no i przekazałam Pani gdzie on się znajduje. Zadzwoniłam zaraz do schroniska i powiedziałam, że jutro po niego przyjedzie właścicielka. To był szczęśliwy splot zdarzeń, bo właśnie następnego dnia miała go ze schroniska zabrać Ida gdzieś na DT a tak wrócił szczęśliwie do domu. Pies w schronisku już był baz obroży i swojego znaczka a wet w opisie odmłodził go o kilka lat i nie zwrócił uwagi ani na znaczek ani na to, że jest z doskonałej kondycji, zadbany i na pewno ma dom tylko odesłał do schroniska. Z ośmioletniego psa zrobił trzylatka. Ja rozesłałabym zdjęcia i informację do wolontariuszek może trafić do schroniska nawet gdzieś dalej. jest na Dogo dział psy zagubione/znalezione. Dobrze by było gdyby tam każdy kto znalazł psa lub zgubił obligatoryjnie takie info zamieścił. Może zaistnieć taka sytuacja, że ktoś z Dogo znajdzie go, nawet założy wątek np Znaleziony Kubuś szuka domu czy podobnie a nikt ze znających Bugiego tam nie trafi, bo przecież po wszystkich wątkach nie chodzimy. Taki wątek może być na ogólnym, mazowieckim, łódzkim itd Mój Maks wrócił do swojego domu cudem Mam nadzieję, że ten też się odnajdzie. Tak teraz pomyślałam, że warto rozesłać po szkołach odpowiednio zredagowanego maila z prośbą i zamieszczonym plakacikiem o pomoc w szukaniu (wywieszenie i ogłoszenie dzieciom). Dzieci szczególnie młodsze zwracają uwagę na samotne zwierzęta. Jakiś wykaz szkół z przed kilku lat mam, bo pisałam z prośbą o budy i pomoc dla schroniska w Węgrowie i odzew z wielu szkół był
-
Albo ją uratujemy wspólnie...Pilnie potrzebna pomoc-karma
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
Zmieniłam termin sterylki. Kombinuję jak ją zorganizować i nie mam pojęcia. Po sterylce Lisa nie może być w boksie. Na spacer musi wychodzić na smyczy. Musi być pod kontrolą, bo może wszystko rozwalić. Jak to zrobić, nie mam pojęcia -
[quote name='wanda szostek']Zadzwoniłam do jayo i nagrałam się na sekretarce.[/QUOTE] Właśnie rozmawiałam z Dorotą. Ona ostatnio rzadko bywa na Dogo. W środę jedzie do Krakowa. Budę może przywieźć do Warszawy (będzie wracała w czwartek) jeżeli Ktoś pomoże załadować, bo nie wie czy sama da radę. Prosi o telefon żeby się dogadać
-
Albo ją uratujemy wspólnie...Pilnie potrzebna pomoc-karma
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
W jednym ogłoszeniu Lisy " Lisa śpi pod chmurką" drugie zdjęcie jest błędne. To jest pies Andzi. Wkleiła go pokazując, że jest podobny do Lisy. Lisa ma stojące uszy i nosi nisko ogon. -
Albo ją uratujemy wspólnie...Pilnie potrzebna pomoc-karma
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
Jola, Evita, Andzia bardzo dziękujemy za ogłoszenia lisy. Dzisiaj zadzwonił koło 11:00 jakiś pan. Zapytał tylko o Lisę czy ogłoszenie aktualne i powiedział, że zadzwoni później, bo teraz nie ma czasu. Jak dotąd nie odezwał się. [B]Podaję link do albumu ze zdjęciami Lisy:[/B] [SIZE=3][URL]http://imageshack.us/g/1/9848410/[/URL][/SIZE] Nie ma tam zdjęć ze wspólnego spaceru. Nie mam możliwości dodania ich do albumu. Już kiedyś z evitą głowiłyśmy się jak to zrobić i nic nam nie wyszło a szkoda. Jest tam ponad 50 zdjęć to wybierajcie które ciekawsze do ogłoszeń. -
[URL="http://img542.imageshack.us/i/images2yr.jpg/"][IMG]http://img542.imageshack.us/img542/8760/images2yr.jpg[/IMG][/URL] Wieczne odpoczywanie daj jej Panie. [URL]http://wirtualnyznicz.pl/zapal.html?pid=314391[/URL]
-
Do zobaczenia Paula, śpij spokojnie...
wanda szostek replied to Tigraa's topic in Dogomaniacy, którzy odeszli....
[URL=http://img542.imageshack.us/i/images2yr.jpg/][IMG]http://img542.imageshack.us/img542/8760/images2yr.jpg[/IMG][/URL] Odpoczywaj w pokoju.