nie no oczywiscie ze tak, wygrala ogromny los na loterii, nie kazdemu psiakowi udaje sie pomoc na czas :-(
dzieki Wam wszystkim ona dostala piekny prezent od losu :loveu:
L/Olka - historii choroby jako takiej nie ma, poprostu operacja, wyciecie sledziony, te badania pewnie mozna odebrac, mam jeszcze badanie krwi.
Lekow nie musi zadnych dostawac, pani doktor mowi, ze mozna robic kontrolne badanie krwi co jakis czas, ale tak naprawde leczenia jako takiego tu nie bedzie na te chwile. A potem co najwyzej leki przeciwbolowe.
Czy panie sa swiadome stanu Misi? Mam nadzieje, ze nie rozmysla sie, jak poznaja wyniki badan :roll:
Nie jest łatwo przygarnac takiego psiaka...