Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21459
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. :placz::placz::placz::placz::placz::placz: Kiej, nie mogę. A Wy tam będziecie pić, szaleć i się zasmiewać. :placz::placz::placz::placz::placz::placz:
  2. [quote name='AMIGA']Też od razu o Bendżim pomyslałam, ale on waży koło 19 kg, a nie 10 :-([/quote] Etam, to drobinka. Pokazać. On jest taki... bezbronny w tym wszytskim.
  3. Etam, po cholerę chłopa brać na babskie picie. Przecie albo się zanudzi, albo Was zadręczy.
  4. [quote name='irenaka']Jest chętny domek na psa bez szans na adopcję. Może być starszy. Ma być mały ok.10kg i wykastrowany ( będzie mieszkał z dziewczynką) Dziewczynka jest dopiero w planach do sterylki. Dom mi się podoba ale trzeba rzucić jak zwykle oczkiem na miejscu.[/quote] Ciapek może użreć dziewczynkę, a jak Bendżi, hmm, do dziewczynek. Bo jemu tez się należy. On taki bidny.
  5. A TO DOBRZE SIĘ MAMA INTERESUJE. Pomysl sobei CO dziecko mogło napisać: -np. rozmawia godzinami przez telefon o niczym, - kosi trawę kosiarką, - NICZYM sie nei initeresuje.
  6. Dzięki, pani Haniu. Aż mi niedobrze z nerwów. A jak ZNOWU nikt nei zadzwoni????
  7. Na nim NIE WIDAĆ Ciapka. Jakbyś przerobiła, i inny napis dała w tym z Monsterum (phi!)
  8. I sie jeszcze cieszy i podskakuje. No, no niemogę. MONSTERUM!!!!!!!!!!!!:crazyeye: Ciapuś mój kochany.
  9. Mniejszy, owszem. EMPATYCZNY, MIŁY, WSPÓŁCZUJĄCY. MONSTERUM. Phi.
  10. Agamika - lepiej mi sie ni epokazuj na oczy, po tym... hmmm banerku.
  11. [quote name='samoglow']To jest taktyka przez duze T :eviltong: , coby dac na 2 tygodnie i tak aby objelo najwiecej dni wolnych, bo wtedy ludziska sobie po necie surfuja :lol:[/quote] ACHA.:loveu:
  12. To chyba już nic z tego nie będzie? :(
  13. [quote name='samoglow']No to robie allegro w sobote pod wieczor. :lol:[/quote] A nie dałoby się w ŚRODĘ pod wieczór:diabloti:, ewentualnie w czwartek pod wieczór:oops: Tylko, aż w sobotę.
  14. IWO - przepiękny, duży Alaskan Malamute. Potrafi bardzo nostalgicznie i przejmująco wyć, nie potrzebując wcale do tego księżyca. Jest bardzo kontaktowy i otwarty na człowieka, ale współpraca z człowiekiem ułoży mu się o tyle, o ile trafi do domu o ustalonej hierarchii: człowiek-pies. W którym przyszły właściciel, kochając mądrze, nie pozwoli mu wejść sobie na głowę. Iwo jest psem dość niezależnym, najlepiej byłoby, aby trafił do ludzi, którzy rasę znają i potrafią z takimi psami pracować. Jak wyglądał jego poprzednie życie, nikt nie wie. Iwo został przywiązany do jakiegoś ogrodzenia – i pozostawiony. W złym stanie. Wychudzony, zaniedbany – wystające żebra ukrywał pod grubym futrem. Ma ok. 4 lat – jest więc psem na tyle młodym, aby rozpocząć nowe życie – u boku lepszego człowieka. Tel. 663 36 11 17. Kraków i okolice. ----------------------------------- To tekst dziewczyn z malamutów. Na razie nic więcej nei dodam. Zdjcia ściągnąc z watku proszę. Prosze o ogłoszenia w necie. Allegro i te takie inne.
  15. [FONT=Calibri][SIZE=3]Ponieważ wczoraj dostałam zhebkę, za siebie i za Was. To piszę takie ogólne wyjaśnienie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Otóż, nasze Stowarzyszenie jest od 2004 roku. Faktycznie ciągnięte było, że tak powiem, przez dwie osoby. Luizę i mnie. Reszta się wykruszyła. Jedni szybko, drudzy wolniej. Pomagała cały czas Zosia, tworząc stronę internetową i wspierając datkami.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Przez te lata fizyczna opieka nad zwierzętami, jazdy do hotelu, do nowych domów, sprawdzanie domów, jazdy do weta, to tylko my dwie. Jeżeli brakowało na rachunki Stowarzyszeniowe, to długi pokrywałyśmy z prywatnych pieniędzy. Obie. Tym sposobem obie mamy zaciągnięte po 3 pożyczki bankowe. Komercyjne. Które spłacamy z pensji. Każda z nas „włożyła” w Stowarzyszenie spokojnie po 40 tys. Przez te prawie 5 lat. Obie mamy kredyty bankowe. Obie je spłacamy. Z pensji budżetowej. [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Nie zmienia to jednak faktu, iż ostatnie długi, za weta, w hurtowni, spadły wyłącznie na mnie. Jest tego ok. 2.500 zł; i niestety będzie się powiększać, gdyż na utrzymaniu pozostają psy w hotelu i koty po tymczasach.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Zostałam tez wyśmiana, że żebrzę o pieniądzę i powinnam się zastanowic co robię. Bo to wstyd i wogóle.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Wali mnie to! Jak komuś to przeszkada to trudno. Będę żebrać i prosić. Na karmę, na weta. [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Tyle.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Kończę temat wogóle i Was tez proszę.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]To Pajowy wątek i trochę Iwusiowy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][/FONT]
  16. [quote name='agamika']Ludzie chyba nielubią swoich dzieci .... kolejna osoba z małymi dziecmi dzowoniła o Kore :roll:[/quote] No to Ty masz bardziej lubic cudze dzieci niz ich rodzice??? A co ci tam:eviltong:
  17. [quote name='weszka']Mam wydrukowane plakaty Ciapka - na zlecenie agamiki ;) Co z nimi teraz zrobić?[/quote] Dać. Mi trochę i każdemu kogo spotkasz. Dla mnie można do hotelu podrzucić. I ja tak będe dawać, żeby choć kilka każdy powiesił.
  18. [quote name='agamika']no wiec taaaak.... kto chce adopcyjnego psa? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ;);););) [SIZE=1][COLOR=paleturquoise](zart)[/COLOR][/SIZE] [/quote] A CO się robi z adopcyjnym psem:p
  19. [quote name='PaulinaT']A mnie tamten kompletnie nie :shake: Ja w ten weekend mogłabym się w B. zjawić (jeśli wcisnę mamie sucze) ale... w parze :diabloti: Tylko pytanie pozostaje - [b]czy się nas zbierze grupa na butelczynę?[/b][/quote] Jakosik ta młodzież dziwna. Jak grupa na butelczynę. Pobutelczynie na łeb, raczej.
  20. [quote name='PaulinaT']A ja muszę powiedzieć jedno. Walczę ze sobą od wczoraj - no ale nie zwalczyłam. Jak to jest, że mar.gajko wystawiasz najcenniejsze rodzinne pamiątki na bazarku, żeby utrzymać amicusowe zwierzaki?? Dlaczego zostałaś z tym problemem sama?? Przecież chyba nie założyłaś tego stowarzyszenia sama jedna? Chyba było Was więcej? Gdzie podziała się reszta gdy toniesz w długach za NIESWOJE zwierzęta???? Celowo piszę to tutaj. Tu więcej osób zagląda niż na bazarek. A moje wewnętrzne poczucie sprawiedliwości aż krzyczyna tak jawną niesprawiedliwość. Poświęcasz zwierzakom swój czas, życie. Ale nie powinno być tak, że I żeby nie było - chętnie kupię od Ciebie po 2 pary kolczyków na każdą z moich dziurek ;-)[/quote] Jest jak jest. Ale nie zostałam całkiem sama. Jest jeszcze Zosia, która dała mi szereg pięknych rzeczy do oddługowania (złote, srebrne, ten piękny pierścionek z brylantami, któego chyba nie sprzedam tylko jej oddam - bo szkoda go oddać, za cenę która mi dają). A inni...? Innych już nie ma, po prostu. KOńczmy temat. Sa długi do zapłacenia. Trzeba je spłacić. Trzeba utrzymać zwierzęta. Ja się czuje za nei odpowiedzialna. I kurcze, ja je lubię, te zwierzaki.
  21. [quote name='Myszu']Oj coś mi się wydaje, że musimy nadciągnąć z pomocą w kwesti tych "20 km" :lol:[/quote] No tak myślę, że Ty i Zbyszek to go zmęczycie. Bo mnie to on meczy, okrutnie. Juz mu wczoraj mówiłam, że jak przyjedziecie... to dopiero zobaczy.
×
×
  • Create New...