Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21459
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. U Furia constans. Zmeiniłam kaganiec. ma teraz tylko taki pasek na pysku. Może wąchać i otworzyć mordę. Był zdziwiony, ale nei protestował. Chyba tylko dla formalności parę razy machnął łapą żeby się pozbyć, ale na początku. Myśłę, że jak będzei ok, to za jakiś tydzień, będziemy chcodzić bez kagańca. Przecież sie lubimy:p
  2. Najpierw Pajcio. Nie jest dobrze i pewnei nei bedzie. Nie dotarłam do weta n aekg. Nie wyrobiąłm się czasowo. Po prostu. Żeby pojechac będę msuiała wziąć urlop z pracy, inaczej nei da rady. Paju wygląda źle. Pomijam buzię, że już zapadnięta. Cały czas sika. I nei wiem dlaczego on jest cały mokry z jednego boku. Ślele mu podkłady, słomę, zmieniam codziennie. Nie powinien być taki obszlajany, a jest. Wczoraj usiłowałam to trochę powycierać, powyczesywać bo kołtuny sie pozlepiały od moczu. Jęki i grryzienai były takie, jakbym go ze skóry obdzierała. Siedziałam sobei u niego w kojcu, głaskałam, trochę czesłam, przytulałam. Bezsilność, totalna bezsilność. P. Tomek, jak wyszłam od niego, pwoiedzial, że jak coś, to on nie chce tu być. :shake:I na mnei patrzeć. Bierze urlop.
  3. Czy wy myśłicie, że to pluszak jest? Że tak można? Bardoz prosze aby, jeżeli suni anie ma sie gdzie podziać, odwieźć ją do hotelu w Wieliczce. Z Tamb będziemy ją utrzymywać, aż nei znajdzi edomku.
  4. Zdjąłby pieluchę. I by sie wstydził:p Pupcia się wygoiła, wczoraj już nei było krewki.Humoreczek prześwietny, chociaz pewne niezadowolenie, bo mu snieg zabrali. I wyszukuje gdzi emożna się jeszcze wytarzać.
  5. [quote name='AMIGA']A czy komuś się przyda żwirek dla kotów? Moja koleżanka pożegnała niestety staruszeczka kiciusia. Zostało po nim trochę żwirku - ktoś reflektuje?[/quote] :diabloti:Chętnei do tego żwirku u koleżanki dołożę kiciusia, żeby żwirek się nie marnował.
  6. No jest lepiej troszunię. To jeszcze nie jego pora:loveu: Rozmawiałam wczoraj z p. Olą. Ciapuś już sam wchodzi na i ze schodów. Główeczka troszeczkę przekrzywiona, ale wszytsko poza tym normalnie. Je bardzo chętnie, śpi z nią w łóżeczku, sam wskakuje. Do końca życia nei ustanę w podizękowaniach dla p. Oli, za to co dała temu psu. Bezwarunkową miłość, dobroć.
  7. Ale on się moczy. I musi meić podkład. I njsuszej to wychodzi "pod słomą". Mocz ściek ana podkład, wsiąka, a on leży na słomie, w miare suchej. I tak codziennei sprawdzam i tę mokra wymieniam.
  8. Kaganiec musze mu zmienić. Taki parciany - ustaliłąm z Myszu. Żeby mógł wąchać i nichac i mu sie snieg nei nabijał. I że by eni był, po prostu ten, co go ma. Myślałam, że dzis mi sie uda kupić, ale neistety, nie wykombinowałam niezbędnej gotówki.
  9. [quote name='Anna.']Mam dla Furia dobry dom... Mam nadzieję, że mar.gajko odniesiesz sukces z jego resocjalizacją. Naprawdę mocno trzymam kciuki... Mam też nadzieję, ze dzisiejsze spotkanie, z być może jego nową rodziną, wypadło pomyślnie... Powodzenia!!!![/quote] Anno, to że Fuiro mnie uzna, nei znaczy że bedzie "zresocjalizowany". ten typ psów musi mieć odpowiednich ludzi, którzy sami będą w stanei zasłużyć na jego poważanie i posłuch. Każdy właściciel malamut amusi sam zasłużyc na jego szcunek i tu moje "szkolenie" nic nie da, oprócz wiedzy, że pies jest normalny i przy odpowiednim człowieku bęzie prawidłowo funkcjonował.
  10. [quote name='lupak'] >On chciął zdjąć kaganiec. ja mu nie pozwlałam. >Walczył z kagańcem i ze mną trzymającą kaganiec. [B]Ja bym nie walczyła. Zdejmuj sobie, ale natychmiast biegiem wracamy do kojca, ignor, i nawet jeśc bym nie dała .[/B] Zamiast jedzenia dostałby pogadankę wbijającą w poczucie winy i w ogóle jaki jest be itd. (ale ja jestem wredna :evil_lol:- od braku jednej kolacji nie umrze, ale to go dotknie najbolesniej :evil_lol::evil_lol::evil_lol: , I niestety jest ale.... zależy jak daleko od kojca zaczyna fanaberie, i....jak już jest skruszony i przemyślał sprawę dałabym pół porcji tylko jak to zrobic w warunkach hotelowych ?i )[/quote] Lupak opisuejsz zachowanie, które ma bardzo dobre zastosowanie przy psach naszych - własnych. Mamy je od szczeniaka, wiemy, znamy. Być może jestem niedoświadczona, peweni tak, ale gdyby po zdjeciu kagańca, postanowił wyjść z obroży? Tez mu pozwolić i nagadać. Czy może powalczyć z obcym, czterdziestokilku kilowym psem bez kagańca; a jak nei chcemy wejść do kojca? bez kagańca nagadamy mu? I nei damy jeść, bo nei bęziemy mieli już ręki:p To są piękne teorie. Ale nie do zastosowania w praktyce, przy obcym psie z możłiwymi zachowaniami agresywnymi. Ten pies jest bardzo silny. Bardzo. A je dla neigo jestem wciąż osobą obcą.
  11. [quote name='tamb']Paragraf już w nowym domu. Ma dwie koleżanki (jedną bez nóżki). Domki wszystkie trzeba sprawdzić bo staruszków dużo.;)Odwiozłyśmy go z dragonek 100 i Foksią i Dżekuś. :loveu:[/quote] Moje Paragrafiątko kochane:loveu::loveu::loveu: Sciskam Cię mocno.
  12. JEST do adopcji. Tylko się w obecnym stanei NIE NADAJE do adopcji.
  13. On chciął zdjąć kaganiec. ja mu nie pozwlałam. Walczył z kagańcem i ze mną trzymającą kaganiec. Nie był to bodźiec zewnetrzny. Furia skierowna była na kaganiec, przeniosła sie na mnie. Nie ja byłam powodem bezpośrednim. Ale jest powiązanie, może wczoraj byłam "słabsza"; i jak zawsze pozwalał mi sobie go poprawiać, uznał, że wczoraj, nie musi być correct.
  14. [quote name='mar.gajko']Dostaniesz go na spacerek. Ale nei sama:eviltong: Pójde z Tobą.[/quote] No z tym to nei wiadomo :shake: Wczoraj Furius pokazał mi dlaczego jego poprzedni właściciel chciał go uśpić. I powiem szczerze, to było mocne przezycie. Gdyby nie właściciel hotelu, p. Tomek, wyszłabym z kilkoma dziurkami więcej. Nie wiem gdzie był mój błąd. Musze pomyśleć. Nie wiem czy dzisiaj sie zdobęde na wejście do kojca? Hmmm.
  15. [quote name='sugarr']Uwaga! Do krakowskich fundacji Z mojej strony jest to tylko garść pomysłów, aby w pełni coś uzgodnić z Cinema-City trzeba podać im dokładne szczegóły akcji, pewnie jakiś plan. I oczywiście nie da rady zbierać na "prywatne" psy, musi być to wszystko załatwiane pomiędzy fundacją a przedstawicielem kina. Moje pytanie - czy mamy chętną fundację? Ja oczywiście przekażę namiary, sama mogę załatwić ile będzie się dało, pomóc przy samej zbiórce gdyby doszła do skutku, ale zaangażowanie fundacji jest konieczne. Pomyślałam o Amicusie, bo nie wiem nawet czy jakaś jeszcze w Krakowie jest? Do tego wiem, że Amicus ma swoje psy w hotelach, a właśnie w takiej tematyce będzie ten film. :) Dzięki Sugarr, za pomyśłenie o AMICUSIE, ale o ironio, od piątku nei ma AMICUSA, a wszytskie psiaki i kociaki są teraz, moje - prywatne. Na to wyszło. Może Iza Smolińska? Fundacja Zwierzę nei jest rzeczą.
  16. Patrycjo. Baster jest wykastrowany. czy szsczepiony? Chyba tak. Do psów agresywny. Do kotów??? Nie wiedomo. Ale ten pies w obecnym stanei nei nadaje się do adopcji. Oczywiście, moim zdaniem.
  17. [quote name='Myszu']Jutro osobiście poznam Furia - już się nie mogę doczekać:lol:[/quote] Dostaniesz go na spacerek. Ale nei sama:eviltong: Pójde z Tobą.
  18. On juz jest miły:roll: A dobrze ułożony będzie. No co? No już go lubię, i obiektywna nei jestem. Ale wczoraj jak nawrócił do mnie, przytulił sie do kolan. Ja go drapałam pod bródką , po bokach, a on przytulał łeb..., no wiecie.
  19. [quote name='Myszu']Mariolu z tymi siuśkami to poczekaj do jutra w dwie osoby będzie łatwiej - a ja mam ostatnio wprawę po łapaniu u mojego:evil_lol:. [/quote] poczekam w takim razie. [quote]U Furia to było do przewidzenia że to nie agresja. [/quote] Ja nei przewidziałam. Dostając go. Byłam ostrożna do bólu. Pies przywieziony do uśpienia; u przechodnich ludzi opinia "że rzuca sie, ale nei do gradła" :p [quote]Chłopak nie przeszedł odpowiedniej pewnie w ogóle nie przeszedł socjalizacji, nie był szkolony, spędził wiek szczęnięcy w kojcu i nie wiadomo jakie ma skojarzenia z człowiekiem i całym światem. A poza tym jest w najgorszym dla samca wieku w okolicach 15 do 18 miesięcy następuje (na szczęście ostatni) skok hormonów męskich teraz już będę spadały do normalnego poziomu dorosłego samca. Najważniejsze teraz aby zapobiegać u niego zachowaniom agresywnym każde warknięcie czy próba kłapnięcia zębami będzie powodowało zwiększenie częstotliwości takich zachowań (to takie trochę samonagradzające zachowanie - strach lub niezadowolenie - kłapnięcie zębami - "hormon szczęścia " - psisko jest zadowolone i rozluźnione. No i zaczyna to powtarzać:evil_lol:.[/quote] Pewnei tak. Kojec. Człowiek, który wymaga a nie uczy. Nieposłuszeństwo karze biciem; dorosłem więc sobei nei pozwole; idę z zębami. Peweni tak było. Tego się nei dowiemy, na 100%. Teraz trzeba go szanować, lubić i wymagać. Powoli i konsekwentnie. I bęzie dobrze. Tak myślę.
  20. Mi sie dała przekupić. Lubi mnie. No, może nie za bardzo, ale nie rzuca się i nei gryzie.
  21. Ponieważ Furio nei am sojego wątku, tu na Dogo i chyba nei ma sensu go zakładać; to wkleję znowu gościnnie u Pajusia: No złamałam się. Gotuję i dla Furia. Gotowane wymiesane z suchym wcina aż mu się uszy trzęsą. A teraz o Malutku. Nie wiem jak to napisać, ale wydaje mi sie, że Furio, no nei jest agresywnym psem. Jest młodym, w takim dorastającym okresie, lekko dominującym samcem. Ale nei jest agresywny. Po pięciu dniach, kiedy chodzimy na spacery, ten pies NIE skacze w kojcu; już. Wchodzę on grzecznei czeka aż mu zaloże kaganiec; smycz. Piątego dnia, bez wpychania ja wychodze pierwsza z kojca, ja wchodze do kojca. Trochę sie ociąga; ale wystarczy powiedzieć Furio wchodzimy i idzie. Na spacerze wąszy, biega, ciągnie, ale przy zastopowaniu luzuje i piękni podchodzi "pod kolana" i czeka. Nie wiem. Podchodzimy i do p. Tomka i do p. Marty i nie wykazuej najmniejszej agresji; tylko uprzejme zainteresowanie. Wiem, ze to krótko, żeby coś powiedzieć, ale przy nim pewne zachowania są do "wyciągnięcia" bardzo szybko; choćby najprostsza rzecz kładzenia ręki na karku i łbie; absolutnie nei ma żadnych problemów; ś.p. Sabunia czy Paju; na taki gest pozowliły sobei po trzech, czterech miesiącach; Saba potrafiła uchylac się, a potem kłapnąć zębami za taką poufałość [IMG]http://forum.alaskan.malamut.org/images/smiles/001.gif[/IMG] Zobaczymy. Tak czy inaczej, po dwóch tygodniach i jak bęzie miejsce w pawilonie Furio będzie kastrowany; potem powolutku będe go tu ogłaszać. ------------------------------------------------------------------- Takżę mam pełne gary do gotowania. Pajusiowi bo słonko musi jeść. A Furio tez mógłby trochę przytyć, moim zdaniem. Pajuś w normie, choć to kiepska norma. W sobote dziewczyny robiły mu zdjęcia, może coś wkleją. To kochaniutki starunio. Taki kochaniutki. Na przysz ły weekend umówiłam sie na ekg. Może bęziemy zmianiać leki na wetmedin; tak sugferował dottoressa moja najmądrzejsza. Zobaczymy. Martwi mnei to jego podskiwanie; dziś znowu zaczynam kolejną akcje łapania siuśków; muszę nabyć pojemniczki an mocz; bo wszytski zużyłam bez efektu żadnego.
  22. Tropszeczkę nam popękała śluzówka na odbycie i pojawiła się krewka. Nie wiem, czy rozlizał, czy słoma, czy temperatura. Ale jest krewka. Zobaczymy, może jakąś maśica gojącą trzeba będzie smarować. Poza tym Grallątko w świetnym nastroju; wesołe, tarza sie w śniegu; pokazuje usmiechy; cmoka; radosne.
  23. P. Ola zrobiął od razu w piątek badania krwii. Mocznik jest 13,9 a kreatyniana 176 (zdaje się). Czyli te wyniki są rewelecyjne. Cały czas ie poprawia. W sobote byłyśmy u mojej dottoresy najmądrzejszej. Ciapuś miał wylew. Ma obrzęk prawej części mózgu, oczopląs. Optymistyczne jst to, że o dpiątku do soboty objawy wylewowe się cofnęły troszeczkę. Dostał leki, rozpiskę. Wczoraj wieczorkiem rozmawiałam z p. Olą, od soboty też jakby ciut lepiej; sam wszedł po schodach. Trzymajci kciuki, żeby jesczze troszeczkę Ciapulinek sobie pomieszkał w tym raju. Jeszcze trochę.
  24. Zaniedbałam mojego Grallinka, oj, zaniedbałam. Makrelo, utrzymanie Grall,w domu będzi einaczej, w hotelu inaczej. On potzrebuje podkłady, husteczki nawilżane, wazelinke i jeść. Podklady na legowisko, nie wiem ile dziennie 1,2 szt. Słome nam dostarczyła Camara. Więc mamy na razie spokój. A Gallontko wesołe, kochane, całuski rozdaje. Cmoka mnie prosto w twarz i uśmiech asię do mnie. Cudny jest. cudny.
  25. Tamara ma: samochód z kierowcą w neidzielę; sponsora na płacenie hotelu; szuka kogoś kto by jej pomógł odłapać sunię; padło na agęmikę:diabloti: Aguniu, dałam tamarze twój tel. Bój się:eviltong:
×
×
  • Create New...