Buda haszczakowi nie zawadzi. Ale jako alternatywa. One często chcą być na zewnątrz. I wtedy lubią w budce. ale na noc, czy właśnie jak ludzie wychodzą to dom. Normalnie. Raz w życiu wydałam malamuta do kojca, ale właściwie to była część odgrodzonego podwórka - duża z altaną i budą. Przedtem nigdy nie mieszkał w domu, a miał 3,5 roku. Potężny, 50 kg mięśni. Ale też dyskomfort.
Jak takie niskie ogrodzenie, to niezależnie czy ktoś będzie w domu czy nie, Ona będzie wychodzić jak sie znudzi, więc na stałe wyląduje w kojcu.