Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21459
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. Agato i reszta Pań, zdrowych, ciepłych Świąt.
  2. Kochani, na wątku MISIA chce Wam złożyć najlepsze życzenia wszytskim. Togaa dziękuję za pamięć, Elu również. Ściskam Was najmocniej. U nas ból, smutek, płacz. W tym roku u nas w domu świąt nie będzie.
  3. Wesołych, spokojnych, dobrych Świąt. Dla wszystkich.
  4. Kasia umarła w sobotę w południe. W nocy z piątku na sobotę, koło pierwszej zaczęła dyszeć, zeszła z łóżka, myślałam, że sie zgrzała. Ale po kilku minutach języczek zaczął sinieć, sprawdziłam spojówki były prawie białe. Zawołałam taksówkę, pojechałyśmy do lecznicy. Zanik krążenia, serce ledwo biło. Badanie, krew, usg leki i pod tlen. Od 1 do 8 był a lecznicy, pojechałam do niej, Wzięłam recepty, ona była słabiutka. Wróciłysmy do domu. Chodziła, kładła się piła, chodziła, drzemała. Potem wstała zsisiała się, padła na bok, wyprężyła się dwa razy i umarła. TYle. PO prostu umarła. Nagła śmierć sercowa. Gdybym spała w nocy, jak się zaczęło, umarla by tej nocy. Przynajmniej mogłam się pożegnać. Siedem lat. Razem wszędzie. Siedem lat chrumkania i chrapania, a teraz taka cisza jest w domu. Cicho, smutno, strasznie. To taka ISTOTKA była, nie pies. Całkiem inna. Usmiechnięta. Foszasta. Oglądająca sie w lustrach. Kochała wszytsko. Psy, koty, ludzi, dzieci, ptaki i nawet winniczki, na ściezkach. Była promykiem. Sam jej widok sprawial, że się uśmiechalam. A ona do mnie. Ona potrafiła się uśmiechać. Tak pięknie. Ciągle na mnie siedziala, łbem, łapkami. Jak przestawałam głaskać, to trącałę łebkiem. Takie kochanei maleństwo. Zawsze spała ze mną. Mruczała, chrapała, mamrotała. A teraz dzwoni w uszach, tak cicho tak smutno. Zula położyła się przy niej, jak Kasi już nei żyła. Ale nei wiem czy zromumiała. Patrzy na mnie, jak wracam, patrzy na dól tam gdzie powinna być Kasia, bo ... gdzie ona jest. Jak pomyślę, o tym małym niałym ciałku w tej mokrej ziemi, to chcę leciec i ja wykopać, żeby nei leżała w tej wigotnej zimnej ziemi... MOja Kasia.. Moej słonko ukochane. Zula dzisiaj miala okropny atak padaczkowy. Okropny. Nie wiem, czy to te moje wycia przez ostatnie dni. Czy tak mialo być. Nie mogła z niego wyjść ponad godzinę. Wszyscy tęsknimy, wszyscy cierpimy, nawet koty sa nieswoje. Ona była taka kochana. Taka... ludzka. Żegnaj moje ukochanie, najsłodsze maleństwo moje. Nigdy już nie będę miała takiej Istotki, takiego cudnego stworzenia.
  5. [url=http://naforum.zapodaj.net/674f65b4cbe5.jpg.html][/url] ['] Moje piękne maleństwo.
  6. I pomogło? Hmmm, nie pożywiamy się niestosownie?
  7. I co tam słychac Agato droga? Co u Dody? Jakies zmiany?
  8. Oby dobrze mu się działo. I żyło już tylko szczęśliwie.
  9. Cudnie. Święta już w nowym domku.
  10. Uffff. To dobrze, że dobrze w miarę. Oczywiście na noszenie Homerka, to sobie bardzo, bardzo zasłużyć. :) Nie tak od razu na raczki :)
  11. Jedno drugiemu nie wadzi :) I prezenty i uściski i miziania i wszystko ma być. Przecież to Boże Narodzenie.
  12. Zwolnią z roboty, trudno! Nie puszczem kciuków!!!
  13. Coś strasznie cichutko u Misiątka kochanego, to padam i zapytuje, czy nie gorzej?
  14. Co ze zdrowiem Obojga? Wszystko u Duszeczka w porządku?
  15. Myślę, że chce. Tylko na jego warunkach :)
  16. Większość ON ma instynkt stróżowania.
  17. No jednak ssie mnie niepokój. Ssie. I zobaczyłabym zdjęcie mieszkania Nikodemka. I nie krzyczeć na mnie, ja taka namolna jestem z natury, niestety. I jak mi się zasiało...
  18. Myślę, że jak coś by się działo, to przecież zadzwonią. To pierwsze święta Rudaska w normalnym domu. Dostanie prezenty po choinkę :)
  19. Zaglądam sobie codziennie.
  20. Zarośnięty. Normalny. Jest piękny. Przepiękny.
×
×
  • Create New...