Dzisiaj poszłam z Sarką tam, gdzie z Paulą i Wki spacerujemy, bo chciałam tam z nią popracować. Jako tako tam wracała na zawołanie, ale ćwiczyć nie chciała. Ale i tak jestem z niej dumna, ponieważ w drodze ładnie się bawiła piłeczką(!) i ćwiczyła.
Fotki dam jak zmniejszę :)