Ty$ka, ja rozumiem tez jak pies cały oblocony podbiega, ale Sara tylko niechcący ją otarła, by zdjąć kaganiec, który nawet brudny nie jest.
Albo nie lubię też czegos takie, jak ktoś wybiera sie ze mną na spacer i jest OK do czasu aż nie spotkamy znajomych, to od razu 'jak ja wyglądam? nikt nie może mnie taką zobaczyc! Chodźmy tam, bo tam są moi koledzy i nei chcęby mnei taką widzieli' To jest tak wkurzające, że masakra i za akzym razem odpowiadam, że idziemy na spacer z psem, a ie na wybieg mody