-
Posts
23920 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by fizia
-
Niewyobrażalne cierpienie-ślepy PON ma dom, tym razem na zawsze!
fizia replied to erka's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img225.imageshack.us/img225/9375/bruno9qx2.jpg[/IMG] [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/6941/bruno8wc7.jpg[/IMG] [IMG]http://img137.imageshack.us/img137/9246/bruno7na0.jpg[/IMG] [IMG]http://img137.imageshack.us/img137/373/bruno6ck9.jpg[/IMG] -
staruszek Hubert odszedł za TM :( kochany, w SWOIM domu
fizia replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No to całe szczęście, że to nic poważnego. -
Trzymam mocno kciuki! Myśle, że u tej Pani miałaby naprawdę dobrze. Pani napisała jeszcze: [COLOR=#000000][FONT=Comic Sans MS][B]"Kocham zwierzęta [/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Comic Sans MS][B]bardziej [/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Comic Sans MS][B]niż [/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Comic Sans MS][B]ludzi [/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Comic Sans MS][B]i [/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Comic Sans MS][B]zdecydowanie [/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Comic Sans MS][B]wolę [/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Comic Sans MS][B]ich [/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Comic Sans MS][B]towarzystwo i [/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Comic Sans MS][B]dlatego [/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Comic Sans MS][B]mogę [/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Comic Sans MS][B]mieć [/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Comic Sans MS][B]obecnie [/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Comic Sans MS][B]tylko takie [/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Comic Sans MS][B]maleńkie stworzonko, któremu [/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Comic Sans MS][B]będę [/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Comic Sans MS][B]mogła [/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Comic Sans MS][B]zapewnić [/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Comic Sans MS][B]wszystko [/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Comic Sans MS][B]co [/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Comic Sans MS][B]w [/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Comic Sans MS][B]mojej [/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Comic Sans MS][B]mocy"[/B][/FONT][/COLOR]
-
[FONT=Times New Roman]"Pani Aniu.....Oczywiscie, że na wizytę opiekunki psiny jest nie tylko zgoda ale jest ona wręcz wymagana. Pierwszy kontakt psa z nowym domem powinien odbyć się w obecnoci osoby, którą pies zna i nie czuje się zagubiony....Uważam, że nie miska i nie cieply kąt..ale stworzenie dobrego klimatu dla psychiki pieska jest [COLOR=#000000]w pierwszej chwili najważniejsze.Musi się poczuć bespiecznie i poczuć cieplo kontaktu z nowymi domownikami a ponadto, my mamy dodatkową mozliwoć dowiedzenia sie więcej o zachowani, upodobaniach i ewentualnych lękach psa. Ja nigdy nie poszlabym do schroniska wybierać , bo wszystkie spojrzenia , te smutne wyczekujące oczy chyba spowodowalyby atak serca....- nie jestem odporna na te spojrzenia i sumienie by mnie zagryzlo, że wybieram a one to rozumieją i czują się gorsz.Wiem, ze tak nie można, bo ktos tam musi być...ale myslę, że wiek też robi swoje - będąc mlodą osobą sama się pchalam tam, gdzie bylo jakie biedne stworzenie, żeby pomóc. ZALĄCZAM DWIE OFERTY, które[/COLOR][/FONT] [COLOR=#000000][FONT=Times New Roman]pomogą Pani zorientować się , jakigo rodzaju suczki są najbliższe wzorca . Mialam sunie puszystą i sporo pracy przy utrzymaniu siersci w dobrej kondycji, poza tym czyszczenie, przycinanie i mycie ( a ona nie cierpiala kapieli, więc to byla męka). teraz wolalabym gladką siersć, maleńki wzrost i taką lagodną przylepkę do przytulenia z poczciwym spojrzeniem. Nawet bardziej tchórzliwa niż odważna i zadziorna....[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Times New Roman]Ja wolę pożalować i przytulić niż aktywnie spędzać czas...Ale spacery spokojne owszem...mialysmy swoje alejki i "pogaduchy" na boku...[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Times New Roman]Pani Aniu...Pani sama wie, że są spojrzenia i spojrzenia...Jedne filuterne, inne smutne, jeszcze inne spode lba i zadziorne. Samo spojrzenie jest w stanie albo zniewolić odn razu albo spowodować niechęć. Więc nasza sunia niech patrzy przyjaźnie i zniewalająco.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Times New Roman]w kilku slowach reasumująć : > maleńka, gladkowlosa najlepiej sunia, bez cienia agresji, czysta w domu i pieszczocha - slowem dla mnie to ideal.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Times New Roman]To są adresy ogloszeń , proszę otworzyć. > zorientuje sie Pani mniej wiecej ..to nie musi być doslowna kopia ale takie maleństwo ( i mniejsze jak się znajdzie) ale po sterylizacji i przyjazna dla kotów,ludzi , porządna jesli idzie o zalatwianiw swoich potrzeb - juz się powtarzam "[/FONT][/COLOR]
-
Napisała do mnie bardzo miła Pani z Gdańska, która szuka malutkiej, przytulastej Suni - jako przykład jak powinna mniej wiecej wyglądać podała mi właśnie Bułeczkę i jeszcze Sonię z Elbląga. Niestety warunkiem jest to, żeby była po sterylizacji...ale może jakoś by się udało...Jest tez problem z transportem... Pozwolę sobie wkleić fragmenty maila - sa też zdjęcia kotków i zmarłej przed rokiem suni: [COLOR=#000000][FONT=Arial][SIZE=3]"mieszkam w Gdańskim bloku i szukam w pobliżu. Mam też w domu trzy koty ( dwa już starsze kastraty - uratowane w dzieciństwie z ulicy, przed zamęczeniem) , dlatego czytam o pieskach i o ich charakterze, żeby móc sie dowiedzieć przed podjęciem decyzji, czy piesek nie atakuje kotów i potrafi żyć w zgodzie (...)[/SIZE][COLOR=#000000][FONT=Arial][SIZE=3]Jestem rencistką i nie mam szans na dalszą jazdę a serce się kroi jak patrzę na te sierotki...Rok temu pozegnalam swoją 11-letnią schorowaną sunię ( cukrzyca i guzy)...i bardzo tęsknię za psim serduszkiem.Marzę o spokojnej,przytulnej psince, która nie wymagalaby częstego wychodzenia i dlugich spacerów a lubilaby glaskanie i pieszczoty. Jest w domu troje wnuków, które umieją mądrze kochać każde stworzenie - tak zostaly wychowane (...)[/SIZE][COLOR=#000000][FONT=Arial]Nie chcę, żeby moje "wymagania " co do psinki, sprawialy wrażenie kaprysów albo niedojrzalych fanaberii. Wszystkie oczekiwania co do "psiej osoby", są uwarunkowane realiami w jakich żyję....[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Arial]Mieszkanie 3 pokoje, córka, zięć i troje wnuków (11, 13 i 17 lat) no i trzy koty. Serce mam niestety , po wlasciwej stronie, dlatego ciężko mi życ, bo odnosnie zwierząt widzę wszystkie to, czego nie widzą inni..U nas w domu zwierzaki sa pelnoprawnymi czlonkami rodziny, dzieci są tak wychowane ( wnuk ryczal nad goląbkiem potrąconym na ulicy i biegal z nim do weterynarza). (...)[COLOR=#000000][FONT=Arial].mam slabosć do suczek( wysterylizowana koniecznie, bo przy reszcie zwierzaków w domu, cieczki byly dla nas tragedią do przeżycia i jeszcze sunia byla b. glosna w tym okresie). spojkojna i pieszczotliwa - ze mną też moze sypiać ja nie mam uprzedzeń co do wspólnego lózka - , bez agresji...nawet bojaźliwa pieszczotka bez agresji, bym mogla zajrzeć do pyszczka i jak trzeba usunąć kamień nazębny , wyczesać - choć wolę krótki wlos, no i w razie potrzeby pomasować brzuszek.Po prostu, zeby to byla lagodna maleńka przyszla przyjaciólka., moze taka, która juz miala i stracila dobry dom z powodów losowych. Takie pieski podwójnie cierpią, bo z wysokiego stolka spada sie bolesniej...- chociaz wiem, ze te wszystkie tam sieroty potrzebują serca,,,oj, zebym tylko mogla, wzięlabym wszystkie. Ponieważ glównie ja bym się opiekowala przez 3/4 dnia, to muszę okreslac pod siebie...Jeszcze jedno - psina niehalasliwa i nie brudząca w domu.Wiek 2 - 6 lat, bo później mogą być klopoty zdrowotne a ja z moim charakterem wrażliwca, predzej bym umarla niz psina....Dosyć zdrowia stracilam opiekując sie moja sunią, bardzo przezywam każdą chorobę i zaraz mam klopoty z sercem, dlatego nie moglabym miec kaleki....zaplakalabym sie na smierć kazdego dnia, zamiast pomagac i byc silna. Kiedys bylam inna - cale życie mialam zwierzęta przy sobie i sama leczylam , teraz mam 65 lat i wrazliwoć rosnie wprost proporcjonalnie z wiekiem...im starsza tym bardziej sie rozczulam i beczę...[/FONT][/COLOR][FONT=Arial][SIZE=3](...)[/SIZE][/FONT][COLOR=#000000][FONT=Arial]Każdą decyzję - gdyby znalazla sie odpowiednia sunia, będę "przerabiać' z resztą rodziny.....A jak wówczas wygladalaby sprawa samego odbioru, ? czy jest taka mozliwoć, ze psinkę by ktos dowiózl?"[/FONT][/COLOR] [/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR]
-
[COLOR=#000000][FONT='Times New Roman']"Pani Aniu.....Oczywiscie, że na wizytę opiekunki psiny jest nie tylko zgoda ale jest ona wręcz wymagana. Pierwszy kontakt psa z nowym domem powinien odbyć się w obecnoci osoby, którą pies zna i nie czuje się zagubiony....Uważam, że nie miska i nie cieply kąt..ale stworzenie dobrego klimatu dla psychiki pieska jest [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT='Times New Roman']w pierwszej chwili najważniejsze.Musi się poczuć bespiecznie i poczuć cieplo kontaktu z nowymi domownikami a ponadto, my mamy dodatkową mozliwoć dowiedzenia sie więcej o zachowani, upodobaniach i ewentualnych lękach psa. Ja nigdy nie poszlabym do schroniska wybierać , bo wszystkie spojrzenia , te smutne wyczekujące oczy chyba spowodowalyby atak serca....- nie jestem odporna na te spojrzenia i sumienie by mnie zagryzlo, że wybieram a one to rozumieją i czują się gorsz.Wiem, ze tak nie można, bo ktos tam musi być...ale myslę, że wiek też robi swoje - będąc mlodą osobą sama się pchalam tam, gdzie bylo jakie biedne stworzenie, żeby pomóc. ZALĄCZAM DWIE OFERTY, które[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT='Times New Roman']pomogą Pani zorientować się , jakigo rodzaju suczki są najbliższe wzorca . Mialam sunie puszystą i sporo pracy przy utrzymaniu siersci w dobrej kondycji, poza tym czyszczenie, przycinanie i mycie ( a ona nie cierpiala kapieli, więc to byla męka). teraz wolalabym gladką siersć, maleńki wzrost i taką lagodną przylepkę do przytulenia z poczciwym spojrzeniem. Nawet bardziej tchórzliwa niż odważna i zadziorna....[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT='Times New Roman']Ja wolę pożalować i przytulić niż aktywnie spędzać czas...Ale spacery spokojne owszem...mialysmy swoje alejki i "pogaduchy" na boku...[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT='Times New Roman']Pani Aniu...Pani sama wie, że są spojrzenia i spojrzenia...Jedne filuterne, inne smutne, jeszcze inne spode lba i zadziorne. Samo spojrzenie jest w stanie albo zniewolić odn razu albo spowodować niechęć. Więc nasza sunia niech patrzy przyjaźnie i zniewalająco.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT='Times New Roman']w kilku slowach reasumująć : > maleńka, gladkowlosa najlepiej sunia, bez cienia agresji, czysta w domu i pieszczocha - slowem dla mnie to ideal.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT='Times New Roman']To są adresy ogloszeń , proszę otworzyć. > zorientuje sie Pani mniej wiecej ..to nie musi być doslowna kopia ale takie maleństwo ( i mniejsze jak się znajdzie) ale po sterylizacji i przyjazna dla kotów,ludzi , porządna jesli idzie o zalatwianiw swoich potrzeb - juz się powtarzam "[/FONT][/COLOR]
-
Napisała do mnie bardzo miła Pani z Gdańska, która szuka malutkiej, przytulastej Suni - jako przykład jak powinna mniej wiecej wyglądać podała mi właśnie Sonię i jeszcze BUłeczkę z Elbląga. Niestety warunkiem jest to, żeby była po sterylizacji...ale może jakoś by się udało...Jest tez problem z transportem... Pozwolę sobie wkleić fragmenty maila - sa też zdjęcia kotków i zmarłej przed rokiem suni: [COLOR=#000000][FONT=Arial][SIZE=3]"mieszkam w Gdańskim bloku i szukam w pobliżu. Mam też w domu trzy koty ( dwa już starsze kastraty - uratowane w dzieciństwie z ulicy, przed zamęczeniem) , dlatego czytam o pieskach i o ich charakterze, żeby móc sie dowiedzieć przed podjęciem decyzji, czy piesek nie atakuje kotów i potrafi żyć w zgodzie (...)[/SIZE][COLOR=#000000][FONT=Arial][SIZE=3]Jestem rencistką i nie mam szans na dalszą jazdę a serce się kroi jak patrzę na te sierotki...Rok temu pozegnalam swoją 11-letnią schorowaną sunię ( cukrzyca i guzy)...i bardzo tęsknię za psim serduszkiem.Marzę o spokojnej,przytulnej psince, która nie wymagalaby częstego wychodzenia i dlugich spacerów a lubilaby glaskanie i pieszczoty. Jest w domu troje wnuków, które umieją mądrze kochać każde stworzenie - tak zostaly wychowane (...)[/SIZE][COLOR=#000000][FONT=Arial]Nie chcę, żeby moje "wymagania " co do psinki, sprawialy wrażenie kaprysów albo niedojrzalych fanaberii. Wszystkie oczekiwania co do "psiej osoby", są uwarunkowane realiami w jakich żyję....[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Arial]Mieszkanie 3 pokoje, córka, zięć i troje wnuków (11, 13 i 17 lat) no i trzy koty. Serce mam niestety , po wlasciwej stronie, dlatego ciężko mi życ, bo odnosnie zwierząt widzę wszystkie to, czego nie widzą inni..U nas w domu zwierzaki sa pelnoprawnymi czlonkami rodziny, dzieci są tak wychowane ( wnuk ryczal nad goląbkiem potrąconym na ulicy i biegal z nim do weterynarza). (...)[COLOR=#000000][FONT=Arial].mam slabosć do suczek( wysterylizowana koniecznie, bo przy reszcie zwierzaków w domu, cieczki byly dla nas tragedią do przeżycia i jeszcze sunia byla b. glosna w tym okresie). spojkojna i pieszczotliwa - ze mną też moze sypiać ja nie mam uprzedzeń co do wspólnego lózka - , bez agresji...nawet bojaźliwa pieszczotka bez agresji, bym mogla zajrzeć do pyszczka i jak trzeba usunąć kamień nazębny , wyczesać - choć wolę krótki wlos, no i w razie potrzeby pomasować brzuszek.Po prostu, zeby to byla lagodna maleńka przyszla przyjaciólka., moze taka, która juz miala i stracila dobry dom z powodów losowych. Takie pieski podwójnie cierpią, bo z wysokiego stolka spada sie bolesniej...- chociaz wiem, ze te wszystkie tam sieroty potrzebują serca,,,oj, zebym tylko mogla, wzięlabym wszystkie. Ponieważ glównie ja bym się opiekowala przez 3/4 dnia, to muszę okreslac pod siebie...Jeszcze jedno - psina niehalasliwa i nie brudząca w domu.Wiek 2 - 6 lat, bo później mogą być klopoty zdrowotne a ja z moim charakterem wrażliwca, predzej bym umarla niz psina....Dosyć zdrowia stracilam opiekując sie moja sunią, bardzo przezywam każdą chorobę i zaraz mam klopoty z sercem, dlatego nie moglabym miec kaleki....zaplakalabym sie na smierć kazdego dnia, zamiast pomagac i byc silna. Kiedys bylam inna - cale życie mialam zwierzęta przy sobie i sama leczylam , teraz mam 65 lat i wrazliwoć rosnie wprost proporcjonalnie z wiekiem...im starsza tym bardziej sie rozczulam i beczę...[/FONT][/COLOR][FONT=Arial][SIZE=3](...)[/SIZE][/FONT][COLOR=#000000][FONT=Arial]Każdą decyzję - gdyby znalazla sie odpowiednia sunia, będę "przerabiać' z resztą rodziny.....A jak wówczas wygladalaby sprawa samego odbioru, ? czy jest taka mozliwoć, ze psinkę by ktos dowiózl?"[/FONT][/COLOR] [/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR]
-
Bajka- śliczna,długowłosa,nieduża sunia -ZOSTAŁA ZAADOPTOWANA!
fizia replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Jakie cudne biedactwo... Rybc!u - a jaka Ona jest duża? Mam Panią z Gdańska chętna na adopcję jak najmniejszej suni. Jest jeszcze warunek, ze ma być wysterylizowana...no ale kto wie... -
MRÓWKA - prześliczna sunia - znalazła szczęście! :)))
fizia replied to Asia_M's topic in Już w nowym domu
Musi się udać!!! :multi: -
*RUDI* - Mądry, uroczy, smutny piesek! (Schronisko "As") MA DOM!!!
fizia replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Kiedyś przyjdzie ten szczęśliwy dzień -
Podnoszę!!!
-
*WALDI* i *STEFA*-mixy TERIERÓW WALIJSKICH - MAJĄ DOMY!
fizia replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Truskawa napisała na watku zbiorowym, że Tobi ma 7 lat -
MRÓWKA - prześliczna sunia - znalazła szczęście! :)))
fizia replied to Asia_M's topic in Już w nowym domu
Oby sie udało i Mrówka znalazła wspaniały Dom - z całego serca Jej tego życzę! -
Oby jak najszybciej!!!
-
MRÓWKA - prześliczna sunia - znalazła szczęście! :)))
fizia replied to Asia_M's topic in Już w nowym domu
[quote name='Fasolka']Witajcie, po rozmowie z opiekunkami Szakiego, potencjalna pani zdecydowała o rezygnacji z jego adopcji. Ze względu na tryb zycia nie byłaby w stanie zapewnić Szakiemu optymalnych dla niego warunków. Jeszcze raz dziekuję dziewczynom opiekującym się Szakim za rzeczową i bardzo miłą rozmowę :Rose: Także w tej chwili sytuacja wygląda na tak dla Mrówci. :multi: Na pewno zainteresowana odezwie się pod wskazany telefon w sprawie dogrania szczegółów przyjazdu do schroniska. Cieszy się, że jest to możliwe w weekend bo właściwie tylko wtedy ma taką możliwość. Trzymajmy kciuki za to, żeby przypadły sobie do serca :lol:[/quote] Ojej byłoby wspaniale! Ale zaczekajmy z radością do ostatecznej decyzji. -
MA DOM!!!Kraków wielki Elton po raz drugi wrócił do schroniska
fizia replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
[URL]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/964210_elton_duzy_lagodny_psiak_bardzo_prosi.html[/URL] -
MRÓWKA - prześliczna sunia - znalazła szczęście! :)))
fizia replied to Asia_M's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img360.imageshack.us/img360/1/dscf4653uh9.jpg[/IMG] -
*WALDI* i *STEFA*-mixy TERIERÓW WALIJSKICH - MAJĄ DOMY!
fizia replied to fizia's topic in Już w nowym domu
A to do góry :smile: -
*RUDI* - Mądry, uroczy, smutny piesek! (Schronisko "As") MA DOM!!!
fizia replied to fizia's topic in Już w nowym domu
A to do góry :smile: -
:) chyba, że z miłości Bardzo się polubili, uwielbiają się razem bawić i szaleć. Jesteśmy sąsiadami - Garlic mieszka od miesiąca u mojej przyjaciółki (biedak mieszkał u starszych ludzi, Jego była pani, jak się okazało, jest chora psychicznie i pewnego dnia postanowiła małego oddać do schroniska, bo za silny, bo sobie z Nim nie radzą itp. itd. Akcja była bardzo szybka, już na drugi dzien Garlic był u Ani i Jacka :) )