Matko jedyna...
Wierzyć mi się nie chce...
A ja włąśnie miałam napisać, że udało mi sie prawie załatwić transport..
Co za koszmar...
Strasznie, strasznie mi przykro..
Tak mi żal Twojej koleżanki, tak mi żal Pani z Gdańska, która już tak czeka na Sarunię...
Do mnie pisała bardzo miła Pani z Gdańska, która szuka malutkiej suni, ma kilka "kadnydatek", min. spodobała się Pesteczka, ale Pani bardzo zależy, żeby była wysterylizowana przed adopcją...