:) Madzik teraz zauważyłam dopiero, że to Ty jesteś też na watku Gratki
No nie, Pani nie bierze Majki...zdecydowała się na Sarę z Radomia i jak już wszystko było prawie załatwione, Sarunia zginęła pod kołami samochodu...:-(
Tam jest problem taki, że każdy z członków rodziny ma swój typ - i musza coś wspólnie uzgodnić.
Wszystkim spodobała się Sara...
Nie wiem jak z Sonią, bo kilka postów wcześniej przeczytałam, ze jest bardzo energiczna i raczej nie powinna iść do starszej osoby - ta pani zaznaczała, ze raczej nie może zapewnić długich spacerów. Przekazałam to Pani i od tej pory już nei wspominała o Soni...