:) żywą fretkę - Fizię - tez mamy w domu, ale dziewczyny jakoś nie potrafią się razem bawić.
Fizia jak to fretka potrafi mocniej dziabnąć, chociaż ogólnie to bardzo łagodna i kochana bestia, za to Pestka chce się bawić tak, jak z psami - czyli skacze na Fiźkę z łapami i chce Ja podgryzać. Generalnie boję się, że taka zabawa źle się skończy.
Więc pozostaje jedynie kontakt z fretką-przytulanką.