Jejku nie słyszałam o Foksiku...Bardzo mi przykro, szkoda psiaka, ale szkoda też, że mimo pomyłki w diagnozie trzeba zapłacić za bezsensowne leczenie...i to ile...
Faktycznie to problem, że Lusia nie jest szczepiona. A w jakim stopniu surowica zabezpiecza przed ewentualnym zarażeniem?