Nie martw się tak, ja jestem przekonana, że uda się pomóc obu suniom.
Też cały czas o tym myślę, ale musi się udać, wszystko jest na dobrej drodze.
Myślę, że ten tydzień lepiej poczekać i zabrać obie za jednym razem - to zbyt długa i kosztowna podróż, żeby tak jeżdzić co chwilkę.
a kto wie, może przez ten tydzien znajdzie się ktoś, kto zaadoptuje Lusię. Na wątku Daisy też czytałam, że ktoś o Nią pytał.
Tylko faktycznie trzeba będzie tez pewnie wtedy pomyśleć o tej surowicy dla Lusi, tak na wszelki wypadek.