Jump to content
Dogomania

fizia

Members
  • Posts

    23920
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fizia

  1. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images33.fotosik.pl/310/3bfdd7a2527380d5.jpg[/IMG][/URL]
  2. To super wieści! Mikiuś taki kochany:loveu: A wiesz może co z Sarą? Odzywała się ta pani?
  3. Niesamowite!!! Ale szczęściarz z tego Ola:loveu: Cudny jest! Ale wiem, wiem jak to jest. To chyba się nazywa miłość od pierwszego wejrzenia:)
  4. Przepiękna historia!!! Cudny Olo!! Życze Wam duuużo radości :loveu:
  5. [IMG]http://images31.fotosik.pl/307/2a5cb72cb754dea0.jpg[/IMG]
  6. Chyba najwięcej o Odim wie Agamika. Może coś przybliży ogłoszenie, które napisała [URL]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1326062_odi_cudowny_wesoly_mix_owczarka.html[/URL] Odi przebywa w hoteliku koło Krakowa A jak tam ogłoszenie w Dzienniku? Nikt nie dzwonił?
  7. [quote name='Tilia']Wierzcie lub nie, ale Pestka ma bardzo dużo z australijczyka i wcale bym się nie zdziwiła gdyby okazała się przyrodnią siostrą mojej Szczoty :D takie mixy naprawdę "się zrobiły". Szkoda że mieszkamy tak daleko, możnaby dziewczyny na żywo porównać. Tu [URL]http://www.lukrowi.pl/_img/_pictures/172.jpg[/URL] Szczota miała pół roku. Tak czy inaczej jest urocza i domyślam się, że w jej towarzystwie nie można narzekać na nudę ;) :D :D Z resztą obie panny urocze- do psiaków w typie Śrubki mam ogromny sentyment po mojej ukochanej Zuzance [']- to był pies, który czytał w myślach...[/quote] Ja tam wierzę :) Szczotka jest przefajna! Kto wie, może kiedyś jakoś się spotkają. Masz rację - na nudę nie narzekam, na ilośc buziaków też nie:)
  8. [quote name='roz2']Też pokochałaś przez internet, jak ja Olka (: Tylko że zdjęcie, które ja znalazłam, było sprzed dwóch lat, po drodze przeniesiono schronisko i już krzyżyk był na Olu położony, ale się odnalazł jednak, dzięki Dogomanii zresztą. Znaczy dzięki Tiger.[/quote] O rany, ale piękna historia!:loveu: Tak, tak - u mnie to była miłość dzięki internetowi:)
  9. Wszystkie psiaki przecudne!!! Ale musicie mieć wesoło:loveu: Pozdrawiam
  10. Faktycznie się śmiejemy, że Ona ma chyba coś z zająca:) czasem zamiast biegac to skacze (prawie lata :evil_lol:) :) Ewentualnie jak biega, to robi sobie takie ósemki albo kółka i śmiga po ich obrębie jak szalona. Śrubka czasem stoi i się patrzy na Nią, jak na wariata :) Truskawa - bo Tilia odkryła, że Pestka podobna jest do mixa teriera australijskiego i border teriera :) widzisz jaki mi skarb oddaliście:) [URL]http://border-terrier.pl/img/galeria/d26.jpg[/URL] [IMG]http://border-terrier.pl/img/galeria/d26.jpg[/IMG] a tu Szczoteczka Tili - pozwolę sobie wkleić [IMG]http://img223.imageshack.us/img223/6315/dscf1915mt5.jpg[/IMG]
  11. [URL]http://dziennikmetro.pl/zwierzyniec/oddam-do-adopcji/psy/?&add=1539[/URL] [URL]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1476382_dori_mala_urocza_roczna_sunia_szuka.html[/URL]
  12. [IMG]http://www.e-gify.strefa.pl/gify/zwierzeta/psy/psy36.gif[/IMG]
  13. Ja tez trzymam kicuki bardzo mocno!!!!
  14. Moja Almusia, która niestety już nie żyje:-(, tez strasznie się bała burzy i sztucznych ogni. Wtedy nie było mowy nawet o zjedzeniu największego przysmaku, trzęsła się cała, śliniła się, chowała np. do wanny (a to był Owczarek Niemiecki). Kupowałam Jej taki środek SereneUm-ziołowy, uspokajający i pomagało. Ale jak Micia pije mimo strachu, to chyba nie jest tak źle. A jeśłi chodzi o zabawki, to ja mam podobne doświadczenia, jak KrystynaS - moja Śrubka (z tego samego schroniska, co Micia :) ) tez zupełnie nei potrafiła się bawić zabawkami, nie wiedziała co z nimi robić, jedyną rzeczą, godną zainteresowania była szmatka, którą szarpała. Ale teraz juz wie co i jak:) Nauczyła się od Pestki :)
  15. [IMG]http://www.e-gify.strefa.pl/gify/zwierzeta/psy/psy42.gif[/IMG]
  16. A ja tylko ten tekst wklejałam, jeśłi się nie mylę to napisała go Agamika :) Miejmy nadzieję, że pomoże
  17. Już zrobiła i tak wielkie postępy. Jestem pewna, że czuje się o niebo lepiej, bezpieczna, kochana, w łóżeczku :loveu: Tekilla - to wszystko dzięki Tobie. Gdby nie Ty, pewnie zamiast miziana w łózeczku, spędzałaby kolejne noce w schroniskowym boksie... A to dla Ciebie [COLOR=#339966][FONT=Arial][COLOR=#401600][IMG]http://www.zolnierz.pl/doodatki/tmp/2008/01/flowers1.gif[/IMG][/COLOR][/FONT][/COLOR]
  18. Myślę, że Sara i Śrubka nie mieszkały w domu, raczej były psami podwórkowymi, a jeśli nawet były wpuszczane do domu, to nie były traktowane zbyt dobrze... Sądzę tak dlatego, że Śrubka kilku rzeczy musiała się uczyć - np. była zupełnie nieprzyzwyczajona do bycia braną na ręce, kiedy chciało się Ją wziać, przywierała cała do ziemi, starała się w nią wbić pazurki, a będąc już na rękach, była cała sztywna (teraz -po ok. 2 miesiącach - jest już prawie całkiem dobrze, nawet sama czasem się domaga tego, żeby Ją wziąć); myślę, że u nas pierwszy raz zetknęła się z zabawkami dla psów, zupełnie nie potrafiła się nimi bawić (teraz już potrafi :) ); myślę, że nie jeździła nigdy samochodem, bardzo się bała (teraz jest już zupełnie dobrze); nie potrafiła chodzić po schodach, nie potrafiła chodzić na smyczy, Truskawa widziała co robiła w schronisku (ale już właściwie w pierwszy wieczór zaczęła się zachowywać całkiem dobrze, nie ciągnęła i teraz jest OK). Poza tym myślę, że była bita...nie można powiedzieć do Niej nic podniesionym głosem, bo kuli się, czołga, pokazuje brzuszek i mruży oczy, jakby w oczekiwaniu na cios:-( Była chuda, do dzisiaj trudno powiedzieć, żeby jadła - Ona raczej pochłania swój posiłek. Natomiast musze powiedzieć, że jest mądra, szybko się uczy. Przychodzi na zawołanie, oddaje ukradzione przez siebie rzeczy typu skarpetki itp. Bardzo pięknie się dogaduje z Pestką, zaprzyjaźniły się od pierwszej chwili. Jest dla nas takim psem- przytulanką i cieniem. Cały czas chce być blisko, chce się przytulać, liże nas nieustannie, chodzi wszędzie za nami. Nie da się jednak ukryć, że charakterek ma. Z rowerami nie jest dobrze - rzuca się ze szczekaniem na rowerzytów - z motorem jeszcze nie widziałam, ale całe szczęście z samochodami nie ma żadnego problemu. I szczeka tez na niektórych przechodniów i inne psy, nawet te większe od siebie wielokrotnie - to jest duży problem, bo Pestka się też od Niej tego uczy i czasem obie się rzucają na kogoś ze szczekaniem. Szczerze mówiąc nie wiem co z tym zrobić...:shake: To samo jest, jeśli ktoś do nas przychodzi - szczeka straszliwie, ale po jakichś 5 minutach już się uspokaja i daje się głaskać i tulić. Jeśli Sara ma podobny charakter i zachowania do Śrubki, to Pani powinna sobie spokojnie poradzić z Sarą w bloku. Ja mieszkam w bloku, na 4 piętrze. Gdyby nie to stawianie się do innych psów i szczekanie na niektórych ludzi - mogłabym powiedzieć, że Śrubka to pies idealny. A nawet z tymi zachowaniami - które mam nadzieję jakoś poskromić, bo coraz częściej, kiedy mówię za wczasu, że nie wolno, to sobie odpuszcza szczekanie - na 10000%, gdybym miała dokonać ponownego wyboru, wzięłabym właśnie Śrubi:loveu:
  19. Całe szczęście!!!! Bardzo się cieszę!!!:multi::multi::multi::multi::multi:
×
×
  • Create New...