Jump to content
Dogomania

Sylvia_76

Members
  • Posts

    1202
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sylvia_76

  1. [quote name='malaga25']A ja mam może trochę dziwne pytanie. Czyli wystarczy papierek z 3 wystaw i 3 oceny ?? nikt w związku takiej suki przed wydaniem uprawqnień nie ogląda?? choć właściwie to trudno chyba od nich tego wymagać skoro na wystwach też nikt sie nie interesuje czy pies na ringu to pies z papierów :shake: no bo czy [B]ktos widział, żeby weryfikowali np. tatuaże[/B] ???[/quote] Tak, ja się z tym spotkałam, w Estonii i Hiszpanii.
  2. Świetne zdjęcia! Kumpela Lali jest faktycznie wielka :-o . Gdy Korek przekroczył 70kg dostał nakaz od naszego weta (i zaprzyjaźnionej dogowej "cioci") natychmiastowego odchudzenia. Faktycznie, wyglądał wtedy dość średnio, po raz pierwszy w życiu go utuczyłam. Odchudzanie trwało 2 tygodnie, znów jest w sam raz. Ja boję się za dużej masy u doga, nie łączy mi się ona ani z dobrą kondycją ani ze zdrowiem (nadwaga u ludzi też nie jest synonimem zdrowia). Oczywiście psy grubokościste zawsze będą wyglądać inaczej niż mój typ "elegancko - sportowy" ;) , ale odnośnie wagi doga i jej odbioru: zauważam ogólną tendencję, idącą w kierunku: dog piękny = dog gigantyczny, mastifowaty, bez względu na anatomię tego psa, na jego aparat ruchowy, ważne by miał masę i wielkie fafle, a jeśli do tego dorzucimy wzrost powyżej przecietnej - to w ogóle super. Nie przekonuje mnie ona. Ideałem jest dla mniej dog, ktory jest samczy (jeśli jest samcem :lol:), ale pozostaje dogiem. Ewelina - Ax`jest w swietnej formie tluszczykowej :) Jego 80 kg to tak jak nasze 70 :) (inna budowa psa). Korkowi też w zasadzie nie przeszkadzają upały, jego siostry zaś mają świra na punkcie opalania się :) (wyłażą baby na zewnątrz, układają na plecach i opalają brzuchy - serio). Przed chwilą dorzuciłam nowe fotki w galerii :) , zapraszamy: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=27298&page=189[/URL]
  3. Po raz kolejny odkryliśmy, ze butelka jest świetną zabawką :) [IMG]http://i039.radikal.ru/0806/13/b9f1263b78db.jpg[/IMG] [IMG]http://i056.radikal.ru/0806/23/69a2f6966d25.jpg[/IMG] [IMG]http://i051.radikal.ru/0806/ca/3fb79d5b6424.jpg[/IMG] [IMG]http://i048.radikal.ru/0806/6c/6898e73d4c1f.jpg[/IMG] [IMG]http://i011.radikal.ru/0806/8b/2345e8826b9c.jpg[/IMG] Dzień chcieliśmy zakończyć sesyjką w mieście [url]http://images34.fotosik.pl/295/54414bdf35acde1b.jpg[/url] ale Potwór powiedział: dajcie już spokój, WYSTARCZY! [url]http://i057.radikal.ru/0806/71/ed97908cbc02.jpg[/url] ... więc Klaudia schowała aparat... :evil_lol: Klaudia, dziękujemy bardzo i za miły dzień i za wspaniałe fotki :) [B][COLOR="Red"]Maksymalna ilość zdjęć w poście to 5[/COLOR][/B]
  4. a potem Korkosmok padł... [IMG]http://i036.radikal.ru/0806/ae/f69d0da57e6b.jpg[/IMG] Po napojeniu konika: [IMG]http://i032.radikal.ru/0806/7c/d56f2e348de0.jpg[/IMG] [IMG]http://i011.radikal.ru/0806/d5/78d51ebc4ded.jpg[/IMG] wstąpiły w niego nowe siły i głupaweczka powróciła [IMG]http://kobitkowo.com/style_emoticons/default/smile.gif[/IMG] [IMG]http://i006.radikal.ru/0806/4f/19c16e400fe3.jpg[/IMG] [url]http://i054.radikal.ru/0806/0a/d894be6e3d39.jpg[/url] [url]http://i006.radikal.ru/0806/a8/68f61829b73b.jpg[/url] [url]http://i053.radikal.ru/0806/d5/7384608b7d20.jpg[/url] c.d.n. [B][COLOR="Red"]Maksymalna ilość zdjęć w poście to 5[/COLOR][/B]
  5. Usiłowaliśmy zmęczyć Potwora, który biegał tam i z powrotem [IMG]http://kobitkowo.com/style_emoticons/default/wink.gif[/IMG] [IMG]http://i054.radikal.ru/0806/c6/0295d4c4a14f.jpg[/IMG] [IMG]http://images31.fotosik.pl/295/bccbf2cffcc895fa.jpg[/IMG] [IMG]http://i039.radikal.ru/0806/14/d353fa3f3579.jpg[/IMG] [IMG]http://i014.radikal.ru/0806/0c/b5e6236c4b39.jpg[/IMG] Pytanie: co mnie tak przeraża? :) [url]http://i032.radikal.ru/0806/ab/54f683e41fe0.jpg[/url] Odpowiedź: TO!!!! Rozpędzone, niemyślące ponad 70 kg :) [url]http://i030.radikal.ru/0806/89/30a8fbef200e.jpg[/url] [url]http://images32.fotosik.pl/295/559eee7c3ebd2756med.jpg[/url] c.d.n. [I][I][B][COLOR="Red"] Maksymalna ilość zdjęć w poście to 5[/COLOR][/B][/I][/I]
  6. Dziś na spacerze... Napierw Korek dał się namówić na chwilę dla reportera [IMG]http://images34.fotosik.pl/295/20e60ef1d66c3cbc.jpg[/IMG] a potem coś zobaczył... [IMG]http://i011.radikal.ru/0806/ad/cb4c57ebe067.jpg[/IMG] i poczuł przemożną ochotę... [IMG]http://i007.radikal.ru/0806/3c/60a5ff84cbf1.jpg[/IMG] by się do tego za wszelką cenę dostać. [IMG]http://i007.radikal.ru/0806/ec/21007598a6c5.jpg[/IMG] Potem spacerowaliśmy [IMG]http://i052.radikal.ru/0806/f8/2091fd122e35.jpg[/IMG] biegaliśmy... [url]http://i039.radikal.ru/0806/c4/29996fe3de0e.jpg[/url] c.d.n. [B][COLOR="Red"]Maksymalna ilość zdjęć w poście to 5[/COLOR][/B]
  7. [quote name='Rosalinda'][I][FONT=Palatino Linotype][SIZE=3]Napisz to tu :[/SIZE][/FONT][/I] [I][FONT=Palatino Linotype][SIZE=3][URL]http://www.biznesforum.pl/hodowla-labradorow-vt27404-30.html[/URL][/SIZE][/FONT][/I] [I][FONT=Palatino Linotype][SIZE=3]Przecież to nie mój tekst :lol:[/SIZE][/FONT][/I][/quote] Nie, nie napiszę. Nie zbawię świata. Mogę robić to co robię najlepiej jak potrafię, nic innego.
  8. [quote name='Rosalinda'][FONT=Trebuchet MS]" Na psach można sobie ''dorobić'' niezłe pieniążki. Trzeba jednak posiadać dużą wiedzę nie tylko książkową ale i wieloletnie doświadczenie hodowlane. Jedni widzą w takiej hodowli ''fabrykę'' psów a przecież pies to zwierzę, jeżeli jest dobrze karmione i odpowiednio traktowane to nie widzę w hodowaniu nic złego. Dużych psów wg mnie nie opłaca sie hodować lepiej mniejsze albo miniatury. I lepiej bez papierów bo o wiele łatwiej sprzedać i 2x na półtora roku przeważnie jest miot. "[/FONT] [FONT=Trebuchet MS][I][FONT=Palatino Linotype][SIZE=3]Fajne to forum biznes, co ? :lol:[/SIZE][/FONT][/I] [/FONT][/quote] nie, nie fajne. Rosalinda, przyznam że nie rozumiem: z jednej strony piszesz o tym, że dopóki pies ma pełną miskę i dostęp do wody - nie można nic zrobić [quote][I][FONT=Palatino Linotype][SIZE=3] Jeśli ktoś ma 10 suk w klatkach i one mają wode + jedzenie, w miare czysto, wyglądają normalnie - nie przyczepisz się[/SIZE][/FONT][/I][/quote], bo to wystarczające warunki - nawet jeśli psu dzieje się obiektywnie krzywda, z drugiej - podajesz przykład zimnego spojrzenia na psy, chłodnej kalkulacji z cynicznym zakończeniem [quote]"[FONT=Trebuchet MS]przecież pies to zwierzę, jeżeli jest dobrze karmione i odpowiednio traktowane to nie widzę w hodowaniu nic złego. Dużych psów wg mnie nie opłaca sie hodować lepiej mniejsze albo miniatury. I lepiej bez papierów bo o wiele łatwiej sprzedać i 2x na półtora roku przeważnie jest miot." [/FONT][/quote] [FONT=Trebuchet MS]- i nie potępiasz takiego sposoby myślenia, tylko wklejasz cytat i podsumowujesz "[/FONT][I][FONT=Palatino Linotype][SIZE=3]Fajne to forum biznes, co?"[/SIZE][/FONT][/I] [FONT=Palatino Linotype][SIZE=3]Powiedz proszę, na co liczysz? Przecież tu nikt nie napisze Ci że fajne. Takie podejście do zwierzaka (częste mioty, eksploatacja suki ponad wszelką miarę, sprowadzenie potrzeb psa do odpowiedniego karmienia i traktowania - bez zaangażowania emocjonalnego - nie jest przecież, delikatnie rzecz ujmując, godne pochwały. Osoba tak negująca istnienie dużej liczby dobrych hodowli jak Ty, powinna raczej być szczególnie wyczulona na takie posty jak ten wklejony przez Ciebie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Palatino Linotype][/FONT] [FONT=Palatino Linotype][SIZE=3]Nie rozumiem, jaki chcesz osiągnąć efekt.[/SIZE][/FONT] [FONT=Palatino Linotype][/FONT] [FONT=Palatino Linotype][SIZE=3]P.S. Są różni ludzie, różne hodowle i różne posty na różnych forach (w tym na "Biznes"), to nie jest argumentem za niczym. [/SIZE][/FONT] [FONT=Palatino Linotype][SIZE=3]Policz sama: ile kosztuje utrzymanie odpowiednie 2 - 3 suk, ile wyjazdy na wystawy, utrzymanie suk w ciąży, odchów małych, wolne w pracy na ten okres, opieka weterynaryjna, opłata dla reproduktorów, etc. [/SIZE][/FONT] [FONT=Palatino Linotype][/FONT] [FONT=Palatino Linotype][SIZE=3]To bardzo łatwe działania. [/SIZE][/FONT] [FONT=Palatino Linotype][/FONT] [FONT=Palatino Linotype][SIZE=3]Oczywiście - zysk wzorśnie Ci wraz ze zmniejszeniem kosztów, ale jeśli kochasz swoje psy - dałabyś radę robić coś ich kosztem? Nie wierzę.[/SIZE][/FONT]
  9. [quote name='Rosalinda'][I][FONT=Palatino Linotype][SIZE=3]Jeszcze raz forum BIZNES :[/SIZE][/FONT][/I] [FONT=Palatino Linotype][SIZE=3][I]"[/I]Co myslicie o założeniu hodowli rasowych psów weżmy np . beagle : psy z rodowodami tej rasy wachają sie w cenach 1200-2000 zł ( i to trzeba rezerwowac dużo wczesniej) Mając np 3 suczki i 2 psy moglibyśmy miec od 15-35 młodych rocznie liczmy że każdy poszedłby za 1000 ( 200 od każdego na utrzymanie naszych pupili) to daje nam około 20tyś rocznie pluś jeszcze za psy też siei zarabia . Oczywiście potem mozemy powiększyć naszą hodowlę o kolejne rasy ( sa rasy których ceny zaczynają sie od 2000 jak dobrze pójdzie) . Może śmieszny temat ale prosze o komentarze. [/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Palatino Linotype]ps Dodam może tylko że niektóre renomowane hodowle które maja po 10-15 psów zarabiają okkoło 100 ys rocznie :shock: :shock: :shock: :shock: "[/FONT][/SIZE][/quote] Przykład beaglowy: mając 15 - 30 szczeniaków rocznie po średnio 1000 zł za szczeniaka daje Ci to 15000 - 30000 zł rocznie. odchowanie miotu - koszta suka w ciąży- koszta opieka weterynaryjna - koszta reproduktor - koszta KAŻDA szanująca się hodowla kryje wówczas, gdy planowany miot ma szansę być lepszy od rodziców, ulepszy rasę. To dlatego tak długo szuka się [B]odpowiedniego[/B] repa, a nie kryje najbliższym, to dlatego chucha się i dmucha na szczeniory. 15000 rocznie daje nieco ponad 1000zł miesięcznie. 30000 - daje dwa tysiące/ m-c. To niewiele, biorąc pod uwagę, że koszt utrzymania 5 psów to min. 300- 400 zł m-c (ja za karmę dla swojego olbrzyma płace więcej, mniejsze psy jedzą mniej), samo "wyjeżdzenie" hodowlanek - to koszty, utrzymywanie psów po ukończenia 8 roku życia - koszty, opieka weterynaryjna - koszty... cieniutko wychodzi ten bilans... Do tego dolicz koszt zrezygnowania z pracy przynajmniej na pierwszy miesiąc życia każdego miotu. Hodowle mające po kilkanaście psów zazwyczaj trzmają je w boksach (myślę o dużych rasach), mają wydzieloną część domu, zapewnioną opiekę, wybiegiwaczy, jednym słowem - "obługę" teh hodowli, pracowników. Oni nie pracują charytatywnie. Psy - kosztują odpowiednio więcej. Jak policzysz wszystko dokładnie (mając na uwadze NIE NAJTAŃSZĄ OPCJĘ: najtańsze utrzymanie, najgorsze warunki, najtańsze krycie, najtańszy odchów miotu) - bo tak nie robi prawdziwy Hodowca, to zysk wyjdzie mizerniutki. Jeśli zrobisz wszystko po taniości - pewnie zarobisz, ale i tak - patrząc pod kątem życia li i jedynie z psów - to nie będą koksy. Chyba że oprzesz "hodowlę" o rasy najbardziej popularne, masę suk w wieku produkcyjnym, ale... do tego też trzeba najpierw mieć odpowiednie warunki, poza tym - czy osobę, którą tak drażnią te wszystkie złe rzeczy wśród hodowców, jak Ciebie - stać byłoby na coś takiego, na bezuczuciowe rozmnażanie psów? Nie sądzę.
  10. [quote name='Rosalinda'] [I][FONT=Palatino Linotype][SIZE=3]żałuje, że przez TYLE lat swojego życia nie spotkałam dobrego hodowcy :roll: Z drugiej strony ja nic złego nie widze w zarabianiu z tym, że trzeba mieć jakieś granice.[/SIZE][/FONT][/I] [I][FONT=Palatino Linotype][SIZE=3]Od znajomej też usłyszałam "kurcze, lek 400 zł, za tyle bym kupiła nowego psa". Mowa była o takim bez rodowodu. Po co tacy ludzie mają psy.. hmm.. ? :roll: [/SIZE][/FONT][/I][/quote] Rosalinda - z czystym sumieniem mogę pokazać Ci kilka takich wśród mojej rasy (dog niemiecki), przynajmniej jedną hodowlę berneńczyków, jedną - owczarków niemieckich, jedną cane corso, jedną hodowlę kotow brytyjskich (+ kilka poleconych przez właścicielkę owej hodowli) Innych nie znam, bo jak pisałam, siedzę w dogach. Ja też nie widzę nic złego w zarabianiu... z tym, że - w moim przypadku to nie wyjdzie. Jestem maniaczką wystawową - mówimy o zasięgu europejskim (od Estonii po Portugalię). Mój pies ma dzieki temu całą masę tytulów ( to jeden z najbardziej utytuowanych dogów w tym wieku w Polsce), mnóstwo funu (on to uwielbia, ludzie którzy go widzą na ringu to potwierdzą), emocji... Dawno przestałam liczyć ile samochodów kupilibyśmy sobie za tę roczną zabawę w wystawianie :) Skoro mój pies czuje się na wystawie jak ryba w wodzie, uwielbia podróże, a ja też to lubię - będziemy jeździć dalej. W ciągu roku (od maja 2007) zrobiliśmy ok. 70 000 km - samo paliwo (benzyna) - wystarczy przeliczyć jakie to koszty, do tego należy doliczyć udział w wystawach, hotele (od 30 do ok. 50 euro za noc), odpowiedniej karmy i czasu poświecanego na wypracowanie odpowiedniej kondycji czy szkolenia nie liczę, bo to byłoby naszym kosztem czy jeździmy na wystawy czy nie... Biedak musiałby kryć do końca swojego życia kilka suk dziennie, aby się przynajmniej zwróciło :) i to począwszy od dziś :) Nie zawsze posiadanie psa z rodowodem, baaa, z całą masą tytulów wiąże się z wykorzystywaniem tego psa. Na szczęście.
  11. O.K. Rosalinda, wierzę, ze to co piszesz jest prawdą. Tyle, że tu na forum, jest inny rodzaj hodowców. Podam Ci przyklad: mam doga niemieckiego. jakiś czas temu usłyszłam taki tekst od hodowcy innej rasy: "dogi niemieckie? cudowna rasa do hodowli. Nie pakuje się forsy w emerytów, bo wszystkie na ogół krótko żyją". zatkało mnie. To prawda - ta rasa niezbyt często żyje powyżej 8 lat. Są jednak hodowle, gdzie znajdziesz emerytki i 11 letnie - w cudiwnej kondycji, wychuchane, otoczone opieką, posiadające własne miesjce na kanapie, na którą pomaga im się wchodzić etc. Są hodowle gdzie ratuje się szczeniora, który złapie groźną bakterię i ściąga mu antybiotyki z zagranicy nie bacząc na koszty (koszt leczenia - ok. 10 tys złotych, za tę cenę można by było kupić najlepsze szczenię tej rasy z jednej z najlepszych hodowli na świecie). Są hodowcy, którzy utrzymują kontakt z ludźmi którym sprzedali psa i monitorują jego rozwój, pomagają w odchowie. Są właściciele psów, którzy nie wyobrażają sobie innego zachowania hodowcy (mam tu na myśli: wiedzą, ze jest różnie, ale szukają tak długo aż znajdą takiego hodowcę, który spełnia ich wymagania pod każdym względem - dopiero wtedy kupują szczeniora). Ja miałam szczęście, Ty - chyba nie. To jednak nie znaczy, ze WSZYSTKIE lub WIĘKSZOŚĆ hodowli jest własnie takich, jakie spotkałaś, oraz nie daje Ci prawa używać formy "Wy" w rozumieniu: źle hodowcy, rozmnazacze, tłuczący kasę na swoich sukach, podkładający szczeniaki pod rodowodowe suki, kryjący na lewo etc. Pomyś sama - czy to w porządku?
  12. Rosalinda - przypomnij proszę (jeśli juz pisałaś), albo zdradź (jeśli jeszcze nie) - o jakiej rasie piszesz. Przepraszam, ale nie wierzę, aby było aż tak źle. P.S. Informacji o złym stanie hodowli ziwązakowych nie nazywałabym "donosami". To informowanie "góry" o tym, co dzieje się w hodowlach, nie donosy (ta nazwa brzmi bardzo pejoratywnie) i w efekcie ma wpłynąć na poprawę tych hodowli (albo na wykluczenie ich z ZK).
  13. Roslainda - nie będę pisać Ci, że straszliwie się mylisz. Być może faktycznie sparzyłaś się na hodowli ZK. Zamiast pisać o tym, jakich ja znam Hodowców (przez duże H), zróbn test: podzwoń po hodowlach ze strony ZK (rasa która Cię interesuje) i poproś o to, by pozwolono Ci przyjechać z wizytą, że chcesz zobaczyć tę rasę na żywo, w warunkach domowych etc. Jeśli będziesz podczas tej rozmowy uprzejma - masz szansę na 90% sukces (chodzi o zaproszenia na rozmowę o rasie i oglądnięcie hodowli). Zrób to, proszę, wówczas z przyjemnością z Tobą wymienię się doświadczeniem wynikającym z obserwacji. Jeśli chcesz zobaczyć, jak żyje mój pies - również serdecznie zapraszam. P.S, Proszę, nie wrzucaj wszystkich złych hodowców do jednego worka z anpisem "WY". Na Dogo jest, jak sama zauważyłąś, dosć specyficznie. Tu nie ma miejsca na złych hodowców. Z nimi się walczy. Forumowiczów może obrażać ta forma ("WY" - w założeniu "źli/nieuczciwi hodowcy) - i wcale im się nie dziwię, jesli tak jest.
  14. [quote name='jo-jo'][FONT=Century Gothic]A ja i tak jestem z was dumna[/FONT] :loveu:[/quote] Tak na serio, to my też. Bardzo. Zwłaszcza po rozmowie z Przewodniczącą Włoskiego Klubu Doga :) Fajne są takie momenty...
  15. [quote name='halbina']Sylwiu... wszystko to pięknie, ale fotki dawaj! :mad: Gratulacje!!! :loveu: :loveu: :loveu:[/quote] co do fotek... Wystawa słoweńska była zorganizowana koszmarnie. Zupełnie szczerze - podobne odczucia ma się w tramwaju w godzinach szczytu, gdy jest wystarczająco ciepło. Prorytetowe staje się chronienie psa przed zadeptaniem (właściciele psów do wagi pudla nosili je na rękach przez największy ścisk). Tam nawet przez moment nie pomyślałam, aby wyciągnąć z samochodu aparat fotograficzny. Chorwacja - na ring wchodziliśmy po godz. 21.00 (ring na świeżym powietrzu). Światło kiepskie, tłum porównywalny do wystawy na Słowenii, przestrzeń minimalnie większa, acz z ograniczeniami siatkowymi (wystawa odbywała się na kortach tenisowych). Efekt - nie ma fot. Włochy - gdy przyjechaliśmy, lunęło. Na szczęście organizatorzy zapewnili wystawcom parasole, ale gdy człowiek ma przemoczone buty - zastanawia się li i jedynie nad tym, czy jego pies, który wodę toleruje tylko w misce (nie cierpi się kąpać, nienawidzi deszczu) w ogóle zechce się wystawić, czy też jak zwykle gdy pada - zrobi fokę i mine z cyklu "ja tu mooooooknę, no choooodźmy stąąąąd". Na szczeście - w momencie gdy wchodziliśmy na ring wyjrzało słońce, a nasi znajomi z Rosji umiejscowili się z aparatami w odpowiednim miejscu. Obiecali przesłać, co ufocili. Gdy dostanę - wkleję, obiecuję :) :) :)
  16. W tak zwanym międzyczasie Korek wystawowo wyłożył się z lekka na Słowenii, nieźle powalczył na Chorwacji i błysnął na Specjalistycznej Wystawie Dogów Niemieckich organizowanej przez La Societa Italiana Alani. Ta ostatnia wystawa we Włoszech jest traktowana bardzo prestiżowo, jako tzw. nieoficjalna wystawa Włoskiego Klubu Doga - Korek wziął CAC czyli wygrał klasę w stawce 8 psów oraz dostał 2 miejsce w porównaniu czarnych psów po Thiago BA :cool1: - uważamy więc, że w naprawdę dobrym stylu rozpoczął Włoski Championat. A że i przy okazji My mieliśmy możliwość spotkać wielu Przyjaciół i pobalować całą eskapadę zaliczamy do prawdziwie udanych.
  17. Jojo - nic mi nie wiadomo o siostrze bliźniaczce :) zwłaszcza bliźniaczce młodszej o kilka lat :lol::lol::lol: Jeszcze odnośnie misek, przyglądałam się dziś jak Korek je, gdy dostaje coś poza miską, np. bułkę. Bierze ją w paszczę, odchodzi, po czym kładzie się i zjada ją na leżąco. To samo dotyczy dużych kawałków mięsa - kładzie i dopiero wtedy rozrywa na kawałki i zjada. Nienaturalne wydaje mi się zatem karmienie z miski stojącej na podłodze, ale być może się mylę...
  18. Dziewczyny, to właśnie te nieścisłości, które są w artykule. Po rozmowie i z hodowcami i wetami i ludźmi pracującymi w ZOO (+informacje o nierzetelności badan przeprowadzonych na temat wysokości misek: typ doga niemieckiego w USA znacznie różni się od europejskiego budową, skręt może faktycznie dotyczyć mniejszej procentowo ilosci dogów niż w np. Polsce, ale to ma raczej związek z budową anatomiczną tych psów niż z jedzenia na podłodze) uznałam, że miski nadal pozostają na stojaku. Poznałam przykłady psów, które się skręciły jedząc i z podwyższenia i z podłogi, przykłady zwierzat żyjących w ZOO i w naturze z których mięsożercy jedząc wprawdzie z ziemi kładą się przy posiłku, nie na stojąco, na logikę biorąc: mały piesek nie je z podwyższenia ale miskę ma na wysokości pyska, duży - będzie mial tę miskę spooooro niżej, itp.) Drugą nieścisłością jest czas podany w artykule (karmienie - spacer), wg info które otrzymałam (a jestem dość męcząca w moich ankietach gdy się uprę) 30 minut nie da abosolutnie nic. Dwie godziny - to czas, po upłynięciu którego mogę wyjść z czystym sumieniem z psem. Gdy zaś planuję wyjątkowo intensywne hasanko około południa - nie daję w ogóle nic do jedzenie, karmię dopiero po powrocie i odpoczynku. Dla mnie skręt jest tak przerażajacy, bo właściwie nie wiadomo, kiedy może nastąpić. Znane są przypadki zwierzą nakarmionych rano, ktore nie miały intensywnego wysiłku, po kilku godzinach zostawione w domu na chwilę - skręciły się. Wydaje mi się, że wielkość/głębokość klatki piersiowej ma znaczenie, na wszelki wypadek pilnuję czasu karmienie - spacer, wiem, że psy rozszerzają się po wybudzeniu z narkozy, że grozi to po zwiotczeniu. Wiem jednak, że jeśli będzie miało się to zdarzyć - wszystkie moje zabiegi zabezpieczające przed skrętem na nic się nie zdadzą. Słyszałam opinie, że skręt bywa zależny od pory roku - są okresy, gdy psy, skręcają się w zdecydowanie większych ilościach. Przyznam się jeszcze do jednego: po RTG na drugi dzień poszłam z Korkiem na spacer i sprawdzilam jego kłus. Tynie łapy były sztywniejsze i odstawiane na boki. Przerażona nie mogąc dodzwonić się do naszego weta, zalałam telefonami wszystkich znajomych:) Na pytanie czy to normalne odpowiedzi były: nie spotkałam się z tym, nie obserwowałam, nie wiem. Gdy udało mi się skontaktowac z naszym wetem (który Korka przeświatlał) i gdy usłyszałam: ooo, spokojnie powinno minąć do jutra, byłam już tak zestresowana, że prawie pewna, że coś mu tam za mocno naciągnęli. Na drugi dzień - klus idealny :) Dla panikarzy więc: taka reakcja po RTG może sie zdarzyć, to mija :)
  19. [quote name='Nugatika']dzięki Sylwia :) ja właśnie widze, że z tego wszystkiego Wam nie pogratulowałam świetnych wyników Korka! :) UWielbiam czytać takie wiadomości :) co znaczy 'moze sie rozszerzyć' ?[/quote] poczytaj na [URL]http://www.vetserwis.pl/skret.html[/URL] (jest tu kilka nieścisłości, ale dobrze opisane jest na czym polega i rozszerzenie i skręt) Matusz - dziękujemy :) Za kilka dni wystawy, a Korek postanowił zmienić sierść. Sypie się z niego strasznie. Jak tak dalej będę musiała zmienić mu Grupę (w jakiej chodzą psy bezwłose? Jeszcze trochę i rozpoczniemy hodowlę Nagiego Doga Niemieckiego) :roll:
  20. [quote name='Kiłi'] Jak się szczylka nauczy to Wam całą działke rozkopie:eviltong::evil_lol:[/quote] Ale jaką będzie miała klatę i mięśnie na dupce :) Mój czarny potwór mógłby mieć ksywkę Digger :) Ryje wszędzie, przestaje na komendę (oczywiście wolałabym, by to rozpoczęcie było li i jedynie na komendę - wtedy trawka byłaby bezpieczna także wówczas gdy gada nie pilnujemy :) ), ale nie mam się chyba co łudzić, to jego pasja porówywalna z aportowaniem. Minusy: próby rycia wszędzie (z wyjątkiem osiedlowych trawników) Plusy: wyrabiające się mięśnie na klacie i na zadzie
  21. [quote name='Nugatika']tak tak, też jestem za tym, żeby jak najpóźniej robić badania, z tym, że Nugat mial kontrolne w wieku 15 meisięcy, a potem powtórka w wieku 19 z wpisem do rodowodu. Chciałam mieć już z głowy, a zresztą wiedziałam po pierwszym prześwietleniu, że ma stawy jak marzenie, więc stwierdziłam, ze nie muszę czekać :)[/quote] Isnieje ryzyko, że dog, po znieczuleniu (zwiotczeniu do RTG) może się rozszerzyc. Bardzo się tego obawiałam, więc wahałam się cały czas, czy robić ten RTG czy nie - tym bardziej, że w przypadku dogów nie mają obowiązku prześwietlania na dysplazję. Nie wiem, czy prześwietlałabym Korka, gdyby nie ten wymóg w regulaminie Klubu. Cieszę się jednak, że mamy to za sobą i że wszystko jest super. Gratulacje dla Nugata! :)
  22. [quote name='Nugatika']a czemu robiliscie tak pozno badania? czy to w tym wieku sie robi u dogów?[/quote] Późno? RTG z wpisem do rodowodu robi się najwcześniej w wieku 18 miesięcy bez względu na rasę. Dogi rosną dość specyficznie, słyszałam opinie, ze najbardziej miarodajne są wyniki wykonywane po ukończeniu 2 lat, ale tu powinna wypowiedzieć się Pangea :) Ja w ogóle nie chciałam robić tych badań, jednak po wygraniu Klubu Hiszpanii okazało się, że do "homologacji tytułu" Capeon del CEDDA musimy dosłać RTG stawów, to mnie zmobilizowało.
  23. [quote name='kwiatek82']Czy któraś reflektuje na sałatkę grecką :cool3: Unka spi więc skorzystałam z okazji i zrobiłam :evil_lol: mniami ![/quote] hahaha!!! pamiętam te cudowne chwile spokoju, gdy Korek zasypiał... :)
  24. [quote name='Cimi']Co do żwaczy innych śmierdzieli :evil_lol: Można je kupić też tutaj : gryzaki.pl :) Żwacze nie śmierdzą tak bardzo, gorzej inne jak tchawica czy penis :evil_lol:[/quote] o przepraszam, dobrze uwędzony penis nie śmierdzi wcale :) Żwacze jeśli chodzi o smrodek wciaż na prowadzeniu :evil_lol:
  25. Mam trochę czasu, więc z radością donoszę, że Korek miał kilka dni temu w wieku 2 lat i 4 miesięcy robiony RTG stawów, wynik jest świetny, co nas bardzo cieszy: biodra - A łockie - 0 OCD - free
×
×
  • Create New...