Jump to content
Dogomania

ayshe

Members
  • Posts

    11461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ayshe

  1. [quote name='Mrzewinska']Ayshe, rozumiem, ze piszemy tu raczej o psach mlodziusienkich, z ktorymi rozpoczyna sie prace. Owszem, ustawiczne uzywanie kolcy czy halti uwazam za kleske - ustawiczne!!! Bo juz ogladalam fotki pozytywnej szkoly z szeregiem 4-miesiecznych szczeniakow lezacych baaardzo grzecznie w halti. Gwoli sprawiedliwosci - widzialam na wlasne oczy szczeniaka 10-tygodniowego trenowanego na kolcach. I to jest dla mnie kleska. Sa sytuacje w ktorych uzycie obrozy elektrycznej jest jak najbardziej uzasadnione - np gdy pies zauczyl sie gonic zajace... Wiec dopasowanie metody do sytuacji - to to, o czym pisalam kilka postow wczesniej. Ale wg mnie halti, kolce czy OE maja z zalozenia sluzyc wstrzymaniu jakiegos niepozadanego zachowania, a nie nauczaniu pozadanego. Maja sluzyc umozliwieniu bycia psa w miare bezpiecznie dla siebie i otoczenia, a nie uczeniu nowych zachowan. I tak np nigdy nie uczylabym psa za pomoca aportu bolowego - chocbym w ten sposob miala zostac mistrzem swiata. Co do rozszarpywania pilki - ani nie zostawiam psu nigdy pilki do memlania, ani jej nie wydzieram. A chwyt moja suka ma wystarczajaco mocny aby w powietrzu krecic nia kolka na gryzaku. Co do blondyna, oj, Asher, nie wybierajmy sie w swiat we dwie, bo cos mamy za podobne upodobania...blondyn w skandynawskim typie wieczorowa pora... - a co, jakby byl tylko jeden???? Nie lubie sie dzielic!!!!:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Zofia[/quote]ja tez nie nadaje sie do aportu bolowego=[zeby nie bylo wiem jak sie to robi:diabloti: ].nie uzywam kolcy ani halti ani o.e.caly czas-no to byloby dopiero bezsensu.Zosiu-ulzylo mi bo normalnie bo juz myslalam ze uzycie czego innego niz obroza jest zakazane;) :cool1: .i ja tez nie mam idealnie wyszkolonych psow.moje psy sa dosc hmmmm specyficzne ze tak powiem:roll: .tj.kompletnie zakrecone:evil_lol: .nie mam jednak problemow wychowawczych ani z ocena na egzaminach.nie sa jednak robotami i nie mam ochoty zeby byly.bardzo lubie spontaniczne,naladowane energia onki-takie mam wlasnie.halti na ktorym shado chodzil 2 miesiace pozwolilo mi zsocjalizowac psa ktory 8 lat spedzil na lancuchu i jest baaaardzo pewny siebie oraz wazy prawie tyle co ja:razz: .psa ktory nie umial emocjonalnie nawiazac wiezi z przewodnikiem.9 letniego psa bez umiejetnosci siadania itd.nic to.ale zdaje sie ze halti jest be i juz.teraz shado chodzi na obrozy.moge smycz trzymac przewieszona na jednym palcu,idzie rozluzniony-to oznacza ze zrobilam blad smiertelny bo uzylam halti?:lol: :lol: :lol: .dla mnie to tylko narzedzie.siegam po nie wtedy kiedy wiem ze pomoze .jakby byl potrzebny kliker to bym klikala.dla mnie to EOT juz sie zrobil.:diabloti:
  2. [quote name='wendka']Ja nie bede sie wtracala w ta arcyciekawa dyskusje :razz: tylko mam jedno pytanko do [B]ayshe[/B] z tego co zrozumialam to stosujesz halti jako narzedzie szkoleniowe?[/quote]w przypadku problemow z komunikacja tak.i zdaje sie ze pojde za to do piekla:lol: :lol: .nie widze zadnego problemu bo pies ZAWSZE wraca na obroze.a halti odchodzi w niebyt szkoleniowy:cool3: :evil_lol: :evil_lol:
  3. Zosiu to ja ponosze "kleski"bo i kolce zakladam czasem i halti[ostatnio na adoptowanego 9 latka-teraz przeszlam juz na obroze i jest juz ok,mijamy sie z psami,pies idzie grzecznie,to moja kleska ze zrobilam to na halti?:-o ].uo matko.jestem zlym ,niedobrym szkoeniowcem:cool3: .jak juz pisalam kliker jest obecny rowniez na szkoleniu.zalezy od psa i przewodnika.jesli ktos przychodzi z 2letnim labem,z ktorym nic nie robil przez te 2 latka,pies ma ZEROWY kontakt z przewodnikiem to ..........zamiat nie wiadomo czego zaklada halti.po paru zajeciach.halter juz nie jest konieczny i pies wraca na obroze[czasem nigdy tej obozy nie nosil bo od malego ciagnal na kolcach].jesli trzeba siegam tez po kolce.ZAWSZE pies jest wspierany pozytywnie.baaaardzo wspierany.i TO sprawia najwieksza trudnosc przewodnikom.zabawa z wlasnym psem.nauka przez zabawe.nawet z halti czy kolcami,klikerem czy dlawikiem.po prostu metody sa po to zeby stanowily narzedzia w naszych rekach.
  4. Romas-spokojnie:razz: .mam nadzieje ze to nie do mnie?:oops: .grzeczna jestem:oops:
  5. wtrace:oops: ....kochani przegiecie w kazda strone jest niedobre.nie dla kazdego psa kliker:cool1: i nie dla kazdego "kij i marchewka":cool3: .nie widze nic zlego ani w o.e. ani kolczatce ani halterze ani klikerze ani.......i co tam jeszcze;) .zalezy to od przewodnika i psa.od pary.szkolenie awersyjne jest bardzo trudne.wymaga ogromnego wyczucia,timingu i nie stosuje go w szkoleniu z ludzmi zaczynajacymi uczyc sie pracowac z wlasnym psem.wystarczy nauka zabawy z wlasnym psem i kwestia nagrod i ........braku nagrod.to wystarczajaco trudne.czasem nieopanowywalne:shake: .ale moje psy nie maja lekko:cool1: .tj sa radosne,rozkicane itd,bardzo lubia pracowac a na awersji tez jade-zeby PRZYSPIESZYC psa a nie ukarac.mam onki-one doskonale radza sobie z awersja:cool3: i nadal nakrecone sa baaardzo.modulacja metody szkolenia w zaleznosci od mozliwosci psa i przewodnika jest standardem.wszelkie polecanie jedynej slusznej drogi jest dla mnie zabawne.mam na zajeciach i klikerowcow i standardowo osoby "klikajace"slowem.ale jak potrzeba mam tez kolczatki.tyle ze do kolczatki trzeba dorosnac:cool1: .
  6. [quote name='Pafka']A czy masz może pomysł na to, czym należy kierować się wybierając szkołę? Wiesz ja znam sie na tym tak, że jak ktoś mi powie że jest super trtenerem i szkolił psy niewiadomo do jakich zadań to ja łyknę nawet jak będzie blefował... na co zwócić uwagę na pierwszych zajęciach ? Pozdrawiam[/quote]a podjedz na zajecia gdzies tam bez psa,popatrz jak pracuje treser z grupa[czy tlumaczy co i jak czy tylko rzuca hasla],wybor zawsze jest twoj.potem pogadaj z kursantami a na koncu z treserem.
  7. noooo niesmialo sie wypowiem:oops: .roznicy miedzy PT a obedience to ja szczerze mowiac za bardzo nie widze.i tu i tu komendy podstawowe,i tu i tu podstawa jest nauka-zabawa.najtrudniej jest nauczyc przewodnika wymagac przez zabawe.mam albo przesilenie wiosenne albo........musze isc na urlop:cool3: .albo przewodnik plasa radosnie a pies nie robi nic tylko rowniez plasa albo pokazuje sie mu pilke[bo treser oszolom kazal:roll: ]a potem widze szarpniecie:diabloti: .roznicy w nauce komend miedzy PT a obedience nie ma zadnych.albo glooopia zostane albo zawsze chcemy miec uchachanego psa szybko wykonujacego nasze polecenia?:cool1:ps.bo czytaja co gryzmole to napisze-no w koncu wam wychodzi;) kochani kursanci;).
  8. znajdziesz cos samodzielnie:cool1: .nie moge za bardzo polecac bo sama jestem szkoleniowcem.na dogomanii sa tematy o szkolach w warszawie i na owczarku.pl.najlepiej by bylo popracowac troszke samemu albo obok grupy[z treserem oczywiscie]a potem dolaczyc sie do grupy.dzieciaki szybko sie otwieraja i sa raczej hmmm nie do poznania po np.3 godzinach;).ale poprowadzi cie szkoleniowiec ktorego wybierzesz-ja nie chce sie wcinac.powodzenia.:p
  9. no ten wet to ciekawy jest-lepiej zamknac psa w szklanej kuli to biedaczek bedzie mial cisze i spokoj:cool1: .praca z psem t5o nie zachcianka przewodnika tylko radocha ze wspolpracy i poznawania sie nawzajem.powodzenia:p
  10. mimo ze tobie nie przeszkadza -sunie musisz socjalizowac.bo nie wiadomo jak potoczy sie wasze wspolne zycie i nie ma sensu wychowywac "dzikuska".socjalizacja,najwyzszy czas na przedszkole dla szczeniat.szkoleniowiec powinien zobaczyc sunie,i powolutku ja wprowadzac do grupy-nie od razu i na hurra.gryzienie-no niestety to norma u dzieciaka.co nie znaczy ze musisz to tolerowac:roll: .
  11. ayshe

    Karma Bewi Dog

    dodam tylko ze przeszly na basic bo sunia bedzie miala cieczke a kryta nie bedzie a psu nie zaszkodzi:cool1: .no i z ciekawosci troszke tez:razz: .i dodam ze jestem nadal zszokowana ta karma:crazyeye: .
  12. ayshe

    Karma Bewi Dog

    [quote name='itab']ayshe, karmiłaś wcześniej eagle? czemu zmieniłaś? mam też onka 9 miesięcy najperw na rc teraz drugi worek eagle.[/quote]hmmm.jakby to delikatnie napisac-no w sumie bylam zadowolona ale......zrobily mi sie psy takie troszke kluchowate po eaglu.nie to to ze duzo dostawaly wrecz przeciwnie-u mnie onek musi byc suchy,zylasty.a one jakies takie papkowate sie zrobily.powera mialy nie powiem.najpierw dalam dwom domowym.efekt -suka z ktora mialam problemyzgubila tluszcz pod skora a power zostal na poziomie:cool1: .przestala tez sie "poddrapywac".pies 9 letni trzustkowiec poadopcyjny bardzo ladnie wyszedl z biegunek i pieknie wsuwa karme a na eaglea grymasil mocno.sierc super,jego skora byla w fatalnym stanie-bez problemu.oba psy dostawaly hicroca[30%bialka].gdyby cos bylo nie tak-ruszyloby je natychmiast.od dzisiaj przeszly na basic.psy w hodowli wcinaja hicroca caly czas.linienie pieknie schodzi,absolutnie nic sie nie dzieje.mioty podchowam na bewi dogu.karmie ta karma 2 miesiace a mam w sumie 18 onkow
  13. :thumbs: :Rose: brawo Zosiu-oto wlasnie dokladnie chodzi.
  14. tajemne mozliwosci psow:cool3: .najbardziej wzruszajaca chwila ktora pamietam bylo "nakrycie"mojej 4 letniej wtedy corki "oblozonej"8 moimi onkami.spala sobie na podusi z Zesny-a teraz z ta sunia[juz 10 letnia babcia]uczy sie pracowac z psem na agillity:razz: ,reszta onkow robila "dywanik"przy niej.byla dokladnie "oblozona"onkami:lol:
  15. [quote name='Mokka']Ten z awatarka? To faktycznie są chyba niemałe :lol:[/quote]Mokka na litosc bosssska :megagrin: :megagrin: :megagrin: kanapke moge teraz z monitora zeskrobywac:megagrin: :megagrin: :roflt:
  16. konisie:cool3: :lol: ?a moje robia za bumerangi:lol: rzucone-przyniesione i tak jak te nawiedzone:roll: :lol:
  17. dobra siem jeszcze poskarze a co;) .otoz ludzie mnie ochrzaniaja ze wyrzucam koopy w woreczkach do smietnika[zawiazane woreczki]:shake: .czuje sie jak normalnie przestepca,przemykajac i szukajac kosza bez ludzi obok i cichutko buch i w nogi:cool3: .juz tyle razy mialam sluchania..........i normalnie czuje sie jak kretyn:placz: .a ja chce tylko miec czyste sumienie no i nie brnac w koopach po kostki[i tak brne-ale przynajmniej nie "moich":diabloti: ]
  18. ano .tyle ze ja czuje sie jak skonczona kretynka z dwoma woreczkami koopy[dwa psy:cool1: ]a nikt,absolutnie nikt u mnie na osiedlu nie sprzata po psie.trawniki,chodniki,wszystko obs....ne i to masakrycznie.i chce powiedziec ze mam tylko duuuuze problemy ze sprzataniem po moich psach na bemowie.:oops: .wprawdzie chodzimy w lesie ale.........wyrzuty mam.tylko koszy niet.co ja mam zrobic z koopami 15 onkow w srodku lasu albo pola:mad: ?
  19. pogryzienie przez onka a pogryzienie przez asta lekko jednak sie rozni prawda?i z hamowaniem lekko lepiej.:cool1: .bez przesady z tym porownaniem-i zeby nie bylo :bardzo dobrze pracuje mi sie na szkoleniu z astami i pitami.ps.onek zdaje sie pracuje troszke na innej zasadzie niz ast prawda?;).to pies broniacy stada,z instynktem obronczym..w rekach czlowieka ktory dal z siebie zrobic owce.........malo zabawny rozpuszczony dziamgot.ale wole spotkanie z onkiem niz z astem czy pitem;)
  20. no decybele to dzieciaki wytwarzaja:lol: niezle...........potem mam zaburzenia osobowosci:roll: -np.jak mam na imie:cool1:
  21. Mokka-przyjmowanie komplementow to normalnie jest odjazd.moje psy to honoru nie maja za grosz:cool1: .a ja dzieciak ma nagrodki[no na pilke to one juz za bardzo sa "spontaniczne":cool3: ]no to dusza i serce sprzedane:roll: :lol:
  22. ps.najpiekniejszy widok to jak dzieciak,taki knypek:cool3: z pierwszej grupy przedszkolnej pierwszy raz w zyciu wtula twarz w futrzasta szyje ktoregos z moich chlopakow:lol: .schylac sie nie musi:lol: .a psia lapa jest wieksza od dzieciecej raczki:cool3: .albo jak taki berbec idzie z psem przy nodze i kaze mu zrobic komende w marszu:lol: :lol: .mialam takiego chlopaczka kiedys-chodzil do pierwszej klasy ale maly byl:cool1: no i popylal z kesta regulamin bh a pies mu do pasa siegal:megagrin:
  23. edukacja dzieci jest bardzo wazna.rodzicow tez:angryy: .chodze do szkoly mojej corki z psami od 2 lat,do przedszkola tez dreptalam.dzieci bardzo lubia kontakt z psami.maja ogromna frajde z tych spotkan.ale poczatki byly trudne.zwlaszcza w przedszkolu:shake: .teraz tez czasem odwiedzam nasze przedszkole.na prosbe wychowawczyn.musza wczesniej uzyskac zgode rodzicow[w szkole jest to samo]na zajecia z psami.i znowu najtrudniejsza jest zerowka.dzieci boja sie psow.reaguja irracjonalnie dla psa-i to moze wywolac agresje u psa nie znajacego zachowan dzieci.tlumaczenie co wolno a czego nie na zasadzie wykonywania polecen przez psy wlasciwie jest zabawa.dzieciaki maja frajde bo psy wykonuja komendy ,sluchaja sie ich.dziecko nabiera zaufania do psa,przestaje to byc dla niego taki "stwor"z horroru o pozagryzanych dzieciach:angryy: :mad: .noi efekt koncowy jest taki ze jak przychodze pod szkole tylko odebrac corke to mam kooope dzieciarni i uchachane psy:lol:
  24. praca wechowa,slady:loveu:
  25. no szirka to ma HAU.a to taka nasza grupowa panna migotka:loveu:
×
×
  • Create New...