Jump to content
Dogomania

ayshe

Members
  • Posts

    11461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ayshe

  1. M&M chodzilo mi tez o inne rasy.np jak Ty oceniasz linie zenskie?czy prowadzisz jakas?i jak okreslasz[wg jakich kryteriow]cenna suke hodowlana.bo kazdy troszke inaczej patrzy na suki.tego jestem ciekawa.:cool1:
  2. ja socjalizuje szczenieta np.wozac je na centralny,lazac w dziiiiwnych miejscach...z takimi miotami to jest mnostwo roboty,metro,wchodzenie w dziury,tunele,niestabilne powierzchnie,ciagle rozwijanie lupu i lowieckiego,praca przy strzale-takie mam wymogi.szczenieta wyjezdzaja w wieku 4-5 mies.i musza przejsc testy[cos jak szwedzkie Zosiu:razz: ].do tego oceniane sa ich predyspozycje.sama nigdy bym nie dala rady.ledwo daje rade z dwoma onkami w domu:lol: .na szczescie moge z miotow oplacic super ludzi z niemiec i austrii ktorzy zapewniaja moim psom mnostwo roboty[ja tez oczywiscie sie wlaczam w "katowanie"biednych pieskow:oops: :evil_lol: ].moja corka tez ostatnio poczula "powolanie"do agility i gania babcie po torze:diabloti: .roboty jest mnostwo-to fakt.jak dochodza mioty to naprawde krotko bywam w domu:cool1: -ale ,choc czasami wiek mnie kopie w tylek:evil_lol: ,to jak moglabym miec psy i patrzec jak gnusnieja:diabloti: .dla mnie onki to robole.wymagaja zajecia od malego do poznej starosci bo inaczej.....napewno ICH koncepcja spedzania czasu nam sie nie spodoba:diabloti:
  3. wracajac do tematu.........usilnie pracuje do utrzymania szczegolnie dla mnie cennych dwoch zenskich linii-jednej -Anett Noricum i drugiej-Nadji Lechtal.pierwsza znana druga -raczaj moj "bzik"[wiem ze Noriswand utrzymuje ta linie,nadja byla ich suka ].mam 9 suk hodowlanych i wszystkie sa z jednej albo drugiej linii [albo obu].jak oceniacie linie zenskie i suki w hodowli?dla mnie suka to podstawa.jaka suka jest dla was najlepsza?
  4. M&M nie urazilas mnie-no cos ty:oops: .strasznie jestem bojowa jesli chodzi o onki:oops: :oops: .to niestety nieuleczalne:roll:
  5. Zosiu ja wiem,wszystko rozumiem ale zrozumcie gloopia babe kochajaca rase:oops: .jezdze do niemiec,widze onki pracujace,widze onki normalne i w polsce.ale czasem.......czasem nie rozumiem jak mozna np.wypuscic miot ze skojarzenia bezsensu:-( ,prosi sie o rabniete psy,jak mozna onki trzymac pozamuykane w kojcach i wyciagac je tylko na wystawy i gryzienie rekawa[bo szkoleniem tego nie nazwe]....biedne autystyczne suki i pobudzone psy.......:placz: .to tak jakby mi ktos wyrzadzil fizyczny bol.onek szuka wzrokiem spojrzenia przewodnika.one maja pustke w oczach.
  6. kregoslup onka jest bardzo mocno obciazony.jesli pies jest trzymany sucho,jest psem zylastym bez tluszczu ,cale zycie jego aparat ruchu jest utrzymywany w wysokiej sprawnosci to nie widze problemu.sa onki z chora trzustka,dysplazja,alergiami,schorzeniami kregoslupa.........ale czy to oznacza ze rasa jest chora?w takim razie NIE MA zdrowej rasy.wiem jakie problemy zdrowotne maja onki-kazda rasa ma problemy specyficzne dla niej.tymczasem jako przyklad kompletnej degrengolady sa na wiekszosci for podawane onki.mam serdecznie dosc czytania tego bo to tak jak ze zblem w oku blizniego i belka w swoim:cool1: .
  7. [quote name='weszynoska']miałam w życiu 3 owczarki wszystkie były normalne, to raczej ja uczyłam sie na nich jak wygląda porozumienie i praca z psem ostatnia Rita była najgrzeczniejszym i najbardziej posłusznym psem w moim życiu, reagowała na ruch ręką, gwizd, była bardzo z nami związana, nie szkoliłam ją nigdzie, sama z siebie była mądra. w dzisiejszych owczarkach najbardziej drażni mnie ich nadmierna szczekliwość ale to chyba wina właścicieli[/quote]no coz onki KOCHAJA dziamac:roll: :cool1: .od wlasciciela zalezy czy mu to przeszkadza czy nie:diabloti:
  8. rozumiem,ale prosze zrozumcie mnie-kocham ta rase,jest dla mnie absolutnie doskonala,jestem hodowca-mam przebadane psy,z licencja,wyszkoleniem HGH,FH,SCHH3 i czytam ciagle ze to ja hodowca rozwalam rase.moje szczenieta pracuja w korei,hondurasie,peru,krajach arabskich........musze miec zdrowe psy bo inaczej nie mialabym gdzie ich sprzedac a na kanape nie oddam:diabloti: .rozmanazanie zwierzat agresywnych,zalatwianie IPO1 zeby tylko odwalic hodowlanke,zalatwianie przeswietlen,brak wymogu DNA do hodowli,zniesienie IPO 1 dla suk,radosna tforczosc KONu-czego chciec wiecej?:angryy:
  9. moje biedne eksteriery ktore powinny byc ciagane na wozkach caly czas sa czynne i 10 letnie babcie skacza z moja corka tor agility.moze machlojki przy HD tutaj raczej wychodza?DDrowskie onki sa duze ,ciezkie i mialy ogromny problem z dysplazja ciezka.adoptowalam 9 letniego eksteriera,zyjacego poprzednio na ziemniakach i srucie,przy budzie-jak skacze zobacz prosze w temacie o nim na juz w nowym domu-skarb wspanialy on ma dom.wszystkie opinie o onkach ktore ostatnio czytam obrazaja mnie jako hodowce bo moje psy[i nie tylko moje]w wieku 10-12 lat sa sprawne ruchowo.owszem wiek robi swoje ale bez przesady.poza tym przekatowane psy nie sa zgodne ze wzorcem.budowa onka jest specyficzna tak jak dla mnie budowa laba,mastino czy...........papillona:razz: ale nigdy nie posune sie do tego zeby mowic iz hodowcy tych ras z premedytacja hoduja i promuja CHORE zwierzeta tylko dlatego ze JA uwazam budowe tych zwierzat za DLA mnie dziwna.
  10. dobrze ze amerykanie juz z onkami nie eksperymentuja.teraz "modne"sa niemieckie psy.nie male szczurki z kosteczkami jak u charcika.sa tez hodowane psy w starym typie DDRowskie,linie uzytkow czeskich i slowackich........przyjeli tez do wiadomosci zalecenie SV dotyczace katowania i dlugosci podudzia.i skonczyly sie frykasne onki.niestety kanada nadal jeszcze lubuje sie w takich fikusnych:angryy: psach.ale tez sie cos rusza juz[zeby nie zapeszyc:roll: ]
  11. ps.moze "solidna"praca jest zle przeprowadzana?moze warto zmienic szkoleniowca jak pies tak pilnuje stada ze rzuca sie na suke?:razz:
  12. jak kazda popularna [niestety]rasa jest hodowana dobrze i zle.kupujac szczeniaka tej rasy nalezy robic to rozsadnie-podobnie kupujac szczenie kazdej rasy,szczegolnie licznej.nie sadze zeby onki byly szczegolnie wyrozniajace sie negatywnie .wybor hodowli,rodzicow jest decydujacy.onki to normalna rasa.nikt tej rasy nie "zmarnowal".wszystkie onki hodowane wg zasad SV czy to uzytki czy eksteriery maja sie niezle.natomiast za "radosna"tworczosc niektorych hodowcow nie moze obrywac rasa.to tak jak ja bym napisala ze ktos zmarnowal goldeny bo ........... albo laby bo.............. albo belgi bo...............:roll:
  13. mam 17 onkow.znam jeszcze wiecej.wszystkie sa normalne.nie zauwazylam zadnych owczarkowych dziwactw.moze przewodnik kupil sobie onka jako psa kanapowego:shake: ?onki sie do tego nie nadaja.jesli taka jest wiedza o tej rasie to ja dziekuje:cool1: .moze lepiej wybrac sobie psa z zastanowieniem sie czy sprostamy wymaganiom stawianym przez rase?bo spacerki od krzaczka do krzaczka i troszke za patykami piesek pobiega albo ogrodek jest przeciez to karygodne trzymanie psa rasy ktora musi pracowac,wspolpraca z przewodnikiem to podstawa-grzeczny onek to zmeczony onek.jesli przewodnik do tego ma problemy z tym zeby byc szefem to poco bierze psa o silnym instynkcie stada ktory zaraz zaopiekuje sie swoim stadem i bedzie go bronic?zreszta co poniektorzy tylko to pozostawiaja swojemu onkowi nie dajac mu absolutnie zadnej mozliwosci pracy.a mozliwosci jest wiele.agility,pasienie,sportowa obrona,slady ...............owczarek niemiecki nie jest psem ozdobnym.ps.kocham ta rase i takie pisanie o onkach mnie wnerwia bo bordera na kanape sie nie bierze ani maliniaka nie?ale onka to mozna.:(
  14. amerykanie lubia psy bardzo lukrowe :rolleyes:
  15. no ja taka oblatana to nie jestem:oops: .wiem ze krzyzowanie miedzyrasowe powoduje wlasnie bujanie mieszancow F1.takie krzyzowanie pociaga za soba bowiem nie tylko zmiany genetyczne ale rowniez fizjologiczne.Genetycznym skutkiem krzyzowania np.moze byc wytworzenie odmiennego i calkowicie nowego zespolu genow albo uzupelnienie zespolu dotychczasowego ,moze tez byc stopniowe zastepowanie nowym zespolem genow[krzyzowanie wypierajace],stale z pokolenia na pokolenie utrzymywanie u mieszancow liczbowej rownowagi miedzy genami ras ktore braly udzial w tworzeniu mieszancow-krzyzowanie przemienne.te odmienne skutki wiaza sie z odpowiednimi zmianami we frekwencjach genow w populacji.pod wplywem zmian genetycznych nastepuja zmiany fizjologiczne.np.zwiekszenie wydolnosci chemodynamicznej ukladu krazenia itp.od XVIII wieku hodowcy zaczeli [wzorujac sie na pracy Bakewella]stosowac krzyzowanie tworcze-stosowali selekcje,krzyzowali rasy,utrwalajac ich cechy kojarzeniem krewniaczym.metod krzyzowan jest kilka-uszlachetniajace,wypierajace,przemienne,przejsciowe,towarowe.nie wiem jak zakwalifikowac opisane przez ciebie:oops: .przemienne?[utrzymanie heterozji cech uzytkowych mieszancow u mieszancow Fx.gdyby np.w wyniku kojarzenia mieszancow F1xF1 otrzymywano potomstwo F2 podobne do rodzicow czyli gdyby nie nastepowalo zjawisko rozszczepiania cech powodujace duza zmiennosc potomstwa -wowczas krzyzowanie przemienne byloby bezcelowe.
  16. no coz niestety posiadanie reproduktora jest gorzkie.jeszcze jak masz nie daj boszsze ambicje i sprowadzisz cos ciekawego.........:diabloti:
  17. zapewne prowadzenie rasy o dlugiej historii hodowli planowej jest trudne.uwazam ze praca hodowcow powinna byc jawna,bez zadnych niejasnosci-bardzo nie lubie domyslow i budowania opinii na podwalinie z nich.czasem slysze takie gloopoty o hodowcy ktorego znam osobiscie ze niedobrze mi sie robi:shake: .a z reproduktorami jest jeszcze gorzej.
  18. wiem ze to "delikatna"sprawa.wymaga uczciwosci i nie pietnowania reproduktora.mi nie chodzi o pietnowanie.ja bym chciala wiedziec dokladnie .chodzi mi o informacje hodowlana ktora pozwala uniknac bledu.jesli pies z sukami z linii A daje geny letalne albo polletalne to nie zraza mnie to do psa tylko nie bede kryla nim suki z linii A.bo z sukami z innej linii np.te geny nie wychodza.czy abstra***ac od letalnosci miotu czy wad genetycznych [cech polletalnych]-zwyczajnie chcialabym miec klarowne info a nie dowiadywac sie wszystkiego "kanalami".jawnosc to podstawa bo likwiduje ploty i obgadywanie siebie nawzajem.
  19. M&M dzieki za info.malo precyzyjnie sie wyrazilam-chodzi mi o info przekazywania genow letalnych przez reproduktora.taka informacja jest cenna jesli z roznymi sukami pies daje takie wady genetyczne.dla mnie jako wlascicielki dwoch czynnych reproduktorow[+jednego ktorego odsunelam od kryc ze wzgledu wlasnie na przekazywanie przez niego cech psychicznych-miekki chwyt,niezadowalajaca mnie twardosc,brak instynktu pasterskiego]takie informacje sa bezcenne.
  20. wracajac do tematu........:razz: .czy w "waszych"rasach oblicza sie wspolczynnik pokrewienstwa i wspolczynnik inbredu?jak to wyglada?czy klub rasy w jakis sposob "kontroluje"populacje danej rasy?czy kazdy sobie jest sterem,zaglem :cool3: .......?czy sa reproduktory niepolecane z powodu przekazywania wad genetycznych[bez urazy wlasciciela reproduktora:roll: -dobra nie wierze w to ale moze?;) ]?
  21. [quote name='M&M']Dlatego że nie jesteś masz odwage ...[/quote]M&M obawiam sie ze wlasnie tej odwagi mi zabraklo :oops: .ja nie rozumiem ukladow,kocham swoje psy ale wiem ze nie sa ani najlepsze ani ja najlepszy hodowca ani nie wiem wszystkiego .poza tym psy z mojej hodowli sa sporadycznie wystawiane [te ktore zostaja w hodowli albo trafiaja przez przypadek do hodowli]bo wszystkie ida do pracy i to daleko.podziwiam hodowcow ktorzy hoduja psy wystawowe i sa w stanie wytrzymac presje roznych grupek wzajemnej adoracji a sami utrzymuja zdrowy poglad na swoje psy.nie mam odwagi dlatego ze ja chce tylko miec,hodowac[poki bede miala na to sile i zapal]onki,reszta mnie szczerze mowiac wogole nie obchodzi-kto z kim i dlaczego :cool1: .jesli ktos mnie komentuje jako hodowce-ok.ma do tego prawo,ale jesli mnie oczernia jako hodowce I czlowieka to ja naleze do ludzi ktorzy zle radza sobie z takimi konfliktami.jestem zwyklym tchorzem:oops: .i do tego straszna formalistka:oops: .mam regulamin hodowli SV i baaaardzo dokladnie go przestrzegam,dokladnie stosuje sie do "wytycznych"SV [grupa VA wylaniana corocznie jest kierunkiem hodowli] bo poznalam juz trzech prezydentow WUSV,znam sedziow i paru hodowcow[albo jednych i drugich] .jestem pelna podziwu co do prowadzenia rasy,[oczywiscie polacy kwekaja na to]i dlatego ufam im calkowicie.jak ja bym chciala kiedys byc takim hodowca jak Fullerowie z kirschental:placz: .[dla ciekawych:[URL="http://www.kirschental.de -wiem"]www.kirschental.de -wiem[/URL] ze wszedzie podaje ten adres ale uwazam ze taka hodowle onka trzeba pokazywac jako wzor].
  22. nie jestem czlonkiem polskiej kynologii ale dziekuje:cool1: .mysle ze prawdziwe gratulacje naleza sie polskim hodowca ktorzy RZECZYWISCIE sa poza ukladami i "frakcjami"tylko interesuje ich dobro rasy .:cooldevi:
  23. ja odmawiam:cool3: krycia.czasem mocno sie narazajac .wymagania do krycia dla suki:1.krycie z sensem a nie ze piesek ladny.skojarzenie wnoszace cos dla rasy a nie tylko kolejne szczenieta[onkow i tak duzo jest:cool1: ].2.suka moze byc niezbyt eksterierowo ale MUSI miec wyszkolenie i IPO1 mnie nie interesuje:oops: -to za nisko.dlatego czesto kryje psem uzytki:razz: .zdecydowanie chce wiedziec wszystko o szczenietach a szczegolnie interesuja mnie jakiekolwiek wady.to dla mnie bardzo cenna informacja i z tego powodu[miekki chwyt na rekawie,"ospalosc"w pracy]jeden z moich psow nie kryje.i u mnie bedac rok pokryl dwie suki.wczesniej kryl.ma 8 lat.trzeba zachowac instynkty przynalezne danej rasie nawet wtedy kiedy ktos pieska bedzie mial do"kochania"-przyznaje ze :angryy: jak ktos sobie kupuje onka do tego celu i nawet PT olewa.onki musza pracowac,robic cos,cokolwiek,mozliwosci jest doprawdy wiele:mad: .wracajac do tematu-moje psy zawsze kryly malo.sa lepsze od nich a mnie interesuje zawsze po pierwsze pies a dopiero potem ewentualna jego "kariera"hodowlana.przede wszystkim chce miec psy[tzn.onki:oops: :evil_lol: ].
  24. bo pewnie sliczny byl taki nie?:cooldevi: :splat: .ja widzialam kiedys testy bernenczykow-zdaly lekliwe psy,z ogonami wbitymi gdzies tam,na miekkich nogach,testy promujace agresje lekowa......mamy takie psy jakie sobie hodujemy.zamiast oceniac inne hodowle i wrzucac kamyczki do cudzych ogrodkow kazdy hodowca powinien krytycznie patrzec na swoja prace.tymczasem wydaje mi sie ze czesc hodowcow zajmuje sie wylacznie radosna tworczoscia i negatywna ocena innych.:morning:
  25. co do psychiki malych psow.......:roll: .to rzeczywiscie bywa smutno:shake: .w swojej 20letniej pracy szkoleniowca mialam wiele malych psow na szkoleniu.i z tego spotkalam cztery[CZTERY]zupelnie normalne-inna sprawa ze mialy rozsadnych opiekunow.jedna yorczke[pozdrowienia dla wind:loveu: ]na przedszkolu,szkotke skrate[pozdrowienia dla wojenki:loveu: ]i jednego papillona[pozdrowienia dla lewki:loveu: ]oraz niezapomnianego shih tzu-Buwiego,ktory byl "diamencikiem"i szkoda ze nie bylo tych 5 lat temu obedience bo ....:cool1: .pozostale psiaki mialy:a.opiekunow ktorzy nie powinni miec psa bo psa w swoim nie widzieli,b.psy wymagaly pracy nad socjalem jesli mialy normalnie funkcjonowac.od takich osob jak p.Sciesinski nalezy czerpac wiedze garsciami-i oczywiscie jego wybor byl jedyny sluszny.dlaczego?psy tzw.ozdobne maja przechlapane-sa ladne,"maskotkowe",wlasnie takie jakie powinny byc.ale to NADAL psy.wiemy jak popularne sa teraz yorki.juz nie mowie o produkcji tych fajnych terierow masowo ale stan psychiki wiekszosci populacji jest........:diabloti: .te bezpapierowe wylaczam z rozmowy bo wiadomo ze skojarzenia sa kompletnie pozbawione sensu.szkoda ze walory ozdobne pieskow z tej grupy przytlaczaja zdrowy rozsadek.inna sprawa ze uslyszalam od hodowcy ze wlasnie ozdobnosc to uzytkowosc tej rasy.smutne bo pieski promowala zwyczajnie "autystyczne".zywe maskotki:angryy: .a yorczki w torebeczkach,malutkie wrecz karykaturalnie widzialam juz w Klifie i :lying:.robimy wielka krzywderasie wybierajac wyglad nad psychika.psow zalatwiajacych sie do kuwety bo noe chca wychodzic na dwor lub wlascicielowi sie niechce......denerwuje mnie to bo widze male psy na agility np.i widze radosc,zabawe pilka:).wspaniala sprawa.oczywiscie nie kazdy ma ochote i zaciecie sportowe ale majac taki wybor:super budowa ale koszmarny charakter,wyprany z popedow,lekliwosc....a gorsza budowa ale super charakter-zawsze trzeba wybrac tego drugiego.bo majac sliczniutkiego psa,ktory wygrywa wystawy ale boi sie najmniejszego szmeru.........no chyba ze trzymamy go cale zycie w klateczce i wali do kuwety:( to co tam-luz nie:(?
×
×
  • Create New...