Jump to content
Dogomania

ayshe

Members
  • Posts

    11461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ayshe

  1. to akademicka rozmowa. nie podawalam nigdy wspomagaczy ale nie mialabym moralnego problemu z podaniem ich suce .nie ma to nic wspolnego ze stosunkiem uczuciowym do suki.przykro mi ale hodowla to nie jest ciumkanie do kochanej suczki. emocjonalny stosunekdo wlasnego psa to jedno i niewazne jest czy to suka hodowlana czy nie,czy wybitna czy nie. jednak hodowla to rzeczowa ocena i patrzenie przez pryzmat genow.jesli suka jest wybitna lub cenna genetycznie a ma problemy z owulacja to podanie jej wspomagaczy zeby zaszla w ciaze nie jest kwestia braku etyki.brkaiem etyki byloby [i jest]uzywanie psow kiepskich,krycie "przez miedze" ,oszustwa hodowlane a nei wyprawa 1000km do wybitnego repa zeby miec szczenieta dajace progres pracy hodowlanej. podawanie wspomagacza nie jest nieetyczne.znam wiecej nieetycznych rzeczy ktore dizeja sie non stop:diabloti:. hodowla to nei jest kojarzenie kochanych zwierzatek zeby byly sliczne szczeniaczki.czasem znalezienie repa do suki wymaga sporo wyrzeczen i wysilku.niedla siebie to sie robi tylko dla rasy.dla rasy dlatego ze kocha sie te psy. hodowca tez musi wykazywac sieambicja hodowlana.inaczejjest do niczego i po prostu rozmnaza pieski nie wnoszac nic i czesto marnujac potencjal dobrej suki lub co gorsze rozmnazajac swoja kochana sunieczke a tasunieczka jest po prostu kiepska.kochanie psa i szacunek dla niego nie ma wiele wspolnego z praca hodowcy choc jest nieodzowne zeby byla ona naprawde wartosciowa.jedno z drugim sie nie wyklucza.zimne spojrzenie na genetyczna wartosc suki nei ujmuje mojej milosci i troski i szacunku dla niej.co ma piernik do wiatraka?:cool3:
  2. znaczy jest zupelnie normalna:loveu:..znaczy wariatka:loveu::evil_lol:....
  3. Toffus a nie ma w linkowni? fajne pieski ma dhla roven.pracowalam na poczatku roku z mala siana dhla roven-fajna suczka,bardzo fajne chwyty,dynamiczna,socjalna,fajny lup...milo wspominam ta prace.:loveu:to hodowla eksterierow.uzytkow zas jest jak mrowkow wiec chyba najlepiej poszperac w google i zobaczyc jakie hodowle ci przypasuja.zadzownic i pogadac z hodowca.
  4. no lucynce przynajmniej tak waga i wzrost nie wisi balastem;).dziewczynka moze rozwinac skrzydelka:p. bardzo milo popatrzec na hammera jak ma radoche z pracy z pozorantem:p.
  5. w tych uzytkach jest tez duuuzio chlamu;).za to wiecej psow wypasionych z popedami.wieksze prawdopodobienstwo co nie znaczy pewnosc. wogole nei napoczelam tematu wymagan hodowlanyych na poludniu bo oni maja jeszcze troche inny kat patrzenia na to niz my.na pewno tez inny niz niemcy. nie moge jednak zgodzic sie nad opinia przytaczanego na poczatku tresera ze polskie onki to sa takie i owakie bo ..no bo to nieprawda .:cool1:.trzeba patrzec co sie kupuje.a uogolenienia jak juz pisalam sazle bo wprowadzaja w blad ze to takie proste.w czechach tez jest mnostwo badziewia. onkow jak mroffkuw:evil_lol:,hodowli jeszcze wiecej,a jak to przy rasie o takiej populacji generuje problemy z kupieniem psa.nie ma problemow tylko ten co to nie kupuje pod siebie tylko dla siebie:evil_lol:. tlumacze:jak juz sie troche przepracowalo lat na cwiczaku z onkami to zacyzna sie wiedizec jakiego psa dokladnei sie chce. pierwszy pies to wiadomo...nauka ,wiecej bledow i odkrecania niz cwiadomej pracy.drugi to takie kupno pod prace ale jeszcze bez uczciwej oceny swoich mozliwosci bo sie ich po prostu nie zna jeszcze do konca.jak sie mialo psa klusie to tesknie patrzy sie za nakreconym pedziwiatrem iiiiii uczy sie od poczatku bo wszystko w sumie co sie naumialo przy klusi to w sumie...ekhem...:cool3::lol:... wiec wkoncu wybiera sie psa nie dla siebie tj takiego jaki sie po prostu super podoba tylko pod siebie cyzli takiego ktory jest DLA MNIE optymalny.:razz:.to roznica.no nie zawsze nadajemy sie dla psa ktory nam sie w typie psychiki podoba.:cool3:. troszke zmienilam temat:p.
  6. gin-ja po prostu nei znam zadnych statystyk dot.hodowli czeskiej i polskiej .mozna porownywac jak sie wie co. staram sie zachowac obiektywizm bo szczerze mowiac mnie to najbardizej odpowiadaja konkretne hodowle i do tego konkretne psy:roll::cool1: .czyli przegwizdane.natomiast jak mozna ocenic poziom hodowli linii eksterierowych polska vs czechy?:cool1:.hmmm.... mozemy sie pokusic o zastawienie tylko czego?:razz:.to dwa rozne swiaty.chociaz i u czechow nei brakuje cfffaniaczkow itd.mozna powiedizec ze u nas jest odwrotnei proporcjonalnie ale czy mozna tak powiedizec ...odpowiedzialnie?jakimi argumentami obronic swoje zdanie?chyba ze jest to opinia subiektywnej preferencji.wiec wtedy:ja wole hodowle w czechach.i ok.natomiast czeska hodowla eksterierow jest lepsza od polskiej to juz autorytatywna teza.;) nie mozna napisac ze onki w polsce sa lekliwe i agresywne lekowo.mozna natomiast stwierdizc ze niewiele osob pracuje ze szczeniakami,jest niska swiadomosc takiej potrzeby,nie ma gdzie za bardzo tego robic itd. mozna tez stwierdzic ze w polsce nie ma presji srodowiska ani klubu na uzytkowosc rasy oraz zadnej dzialalnosci w celu zmiany tej sytuacji. jest tez kilka hodowli ktore mozemy propagowac nei wstydzac sie niczego i to spokojnie rowniez w czechach.obawiam sie jednak ze opinia o polakach niestety jest przyslowiowa juz. prostym jest tez ze jesli moja suka/pies ma super oceny na wystawach a to co na rekawie to wymeczone a na posluszenstwie tez daleko do tego zeby miec na czym "jechac" dluzej niz po pomachaniu pileczka to takich psow sie nei rozmnaza gdyz po prostu nie ma po co. chyba ze onek zostanie uznany za rase ozdobna wtedy co innego bierze sie na pierwszy plan podejmujac decyzje o wlaczeniu psa czy suki do hodowli. ale tak dobrze to nie ma nigdzie na swiecie.w pojedynczych hodowlach-tak.ale nie nagminnie.nawet w hodowlach arbeitow nie kazdy jest super hiper:diabloti::cool3:.
  7. gin-gigantycznei daleka.z tego powodu ze jak sie kupuje szczeniaka to 70% osob u nasyzch sasiadow idzie cos robic z tym szczeniakiem kilka ulic dalej[bo ma plac].u nas 1%?ile na placach jest oob pracujacych z dzieciakami?poza nakreconymi osobami ktore kupily psa wiedzac po co?:lol::cool3:. dlatego kwestia szkolen i mozliwosci pracy[a to rola klubu ona]jest nierozerwalnie zwiazana z hodowla ona..jak zreszta w kazdej rasie uzytkowej.... zgadnijmy dlaczego w polsce taki boom jest na organizacje hodujace dony [glownie]? dlaczego zniesiono ipo dla suk mimo ze to naprawde mocno szkodzi polskiej hodowli i to niekoniecznie na teraz. itditp. dlaczego tak dobrze powodzi sie hodowli nierodowodowej?przeciez to porabane jest. taki folklor w tym kraju.:diabloti: czy to sie zmieni?szczerze?nie sadze. nie dopoki nie pojdzie sie w strone radykalnych zmian.obietnice powolnych,stopniowych to ja juz slyszalam 20 lat temu:eviltong:.pitu-pitu:diabloti: ps.jestem zwolennikiem tego zeby pisac o pozytywnych hodowlach.a takie w polsce sa.zamiast jojczenia jak tu zle wspierajmy dobre hodowle i pismzy czego szukac w hodowlach i u ona..jaki ma byc i ze trzeba wymagac a nei co mi wcisna to kupie...:cool1: kazda rasa ma problemy.a juz przerabane ma kazda liczna rasa i to w takim kraju jak polska.do tego jeszcze uzytkowa i syndromem szarikocywila i wilczura-basiora:roll: co to piana tryska i obroni panie i zagryzie i pod drzwi doniesie:cool3:...zal tylek sciska.ale lepsza jest wiedza pozytywna niz negatywna bo i tak jest milionpiecset mitowna temat ona a kazdy polak zna sie na polityce i na wilczurach:evil_lol:.
  8. chyba troche przesadzacie;).to tez taki mit:nie kupujcie wp olsce bo tu nei ma dobrych onow.generalizowanie jest do bani:diabloti:. czesi maja po prostu lepsza "machine"szkoleniowa.mozecie mi pokazac cwiczaki w polsce w kazdym pcimiu?:cool3: jest tez wylacznie nasza cecha narodowa uporczywe omijaneijak sie da wszelakich przepisow i regulaminow oraz robienie wszystkiego po swojemu byle tylko zachowac wolnosc i niezawislosc szlachecka;):evil_lol:. np.jaklicencja to po co wg koerungu.trza wlasna.jak ocena do hodowli to z wystaw dosk/bdb[psy/suki min]po co dobra..itd itp...kl otwarta...no mozna mnozyc. jest tez ciezko z opinia na temat wlasnego psa.mozecie mi pokazac takie kuriozum? wchodze na forum.jestem polskim hodowca.pisze:ta moja suka ma to zle,to..a ta to.to maja natomiast dobre...ale by bylo...:diabloti::diabloti::diabloti:...klasyczne podlozenie sie....albo...moja suka jest dosc fajna ale np "przygryza"rekaw albo "szyje".....no to by bylo dopiero..... a to zaden wstyd bo po prostu NIE MA idealnych psow.:eviltong:. nie ma tez samorodnych talentow-kto robil psa na zawody ipo3/vpg3 to wie o czym mowie.;). do czego zdazam[na okraglo:razz:].ano do tego ze czesi bazuyja w eksterierach na tym samym co my.i caly swiat.co z tym sie robi to juz kwestia glownei etyki i wiedzy osob parajacych sie hodowla. czesi i slowacy pracuja z psami.u nas wiadomo jak wyglada praca ze szczeniakiem. jakwyglada kwestia pozorantow w tych wspomnianych we mnie "pcimiach",dostepnosc do pracy z psami. polskie onki sa lekliwe?hmmm...no zapewne w rownym stopniu co niemeickie czy czeskie czy ...z rpa. wykluczam tu kwestie olania wyszkoleniasuki albo dopuszczania barachla do hodowli bo to kwestia wyzej wspomnianej etyki i wiedzy oraz samokrytycyzmu. ale jak sie z psem nei pracuje tylko uzywa teorii dominacji i kolcow od 3 miecha to no sorry....:roll: to plus wspomniana przeze mnie dostepnosc placow tworzy widok neico bardziej atrakcyjny od polskiego podworka ale nie mozna pisac:u nas onkow nie ma wszystkie sa tchorzliwe i bleee bo to nieprawda.ja iwem ze to necaca teza bardzo szybko szuflankujaca wszystko i wiadomo juz ze po dobrego psa to do czech:cool3::evil_lol: ale niestety rozczaruje:to nei jest takie proste.:eviltong:. w uzytkach jest inaczej bo nasi poludniowi sasiedzi maja troszke inne psy tych linii choc tez opierajace sie na niemieckich psach-przewaznie jednak papiery psow sa nafaszerowane tez wlasnymi liniami.
  9. ja stosuje horse grooming block i jestem zadowolona.bardzo ladnie czysci zabrudzenia[suche].
  10. skontaktuj sie z ludzmi z iposklepu-napewno ci doradza.;)
  11. kwestia szkolen jest nieodlacznie powiazana z hodowla on. nie mam pojecia jaka hodowla jest na topie i szczerze mowiac dobrze mi z tym.:diabloti: mam nadzieje ze nie sa pod uwage brane krycia ringowe.;).fajnie by bylo jakby do dobrej na placu suki dobierac rowniez repa ktory ma jakies inne walory niz piekny wyglad.:cool3:. ps.co do kwestii jaka praca jest najlepsza dla ona bo pozwalamu sie rozwijac w sposob naturalny tj zgodny z calym profilem charakteru ona...to ja juz sie wypowiadalam na ten temat.:diabloti:. dla ona najlepsze jest...ipo/schh/vpg.jesli nie to hgh.:eviltong:
  12. alez oczywiscie ze psy dla kowalskich beda.genetyka juz o to zadba:diabloti:.chodzi tylko o to zeby nie hodowac rasy uzytkowej pod katem kowalskiego:kolce na szczeniaak bo ciagnie,na flexi,potem lazi i rzuca sie na wsyztko,ma pol godizny ruchu dizennie[w sumie]i ledwo sie turla.kolo mnie jest takich onow pelno,donow teraz wlasciwie.z calego towarzystwa donowego 0,1%ma rodowod.reszta to rozne wynalazki.z tego 0,1% niewielka czesc uczeszcza na szkolenie"zeby nie ciagnal na smyczy i przychodzil".praca z psem?a po co?nieznosze takich ludzi.nastaiwanei sie na hodowle psow pod ten typ to normalnei zbrodnia dla rasy uzytkowej. ps ja iwem ze moje poglady moga byc niepopularne ale generalnie mam to gdzies.:diabloti::eviltong:
  13. komendy w danym jezyku sa uzywane do psow ras wszelakich oraz bezrasowych przez osoby wladajace wyzej wymienionym jezykiem.;) zdarza sie wielokrotnie ze komendy sa wydawane w innym jezyku niz rodzimy dla ras wszelakich i bezrasowcow.;) jezyk niemiecki ,poza tym ze jest jezykiem narodu ktory stworzyl ony,ma sie nijak do zagarniecia szprechania na cwiczaku tylko do onow.;) szprechac mozna w kierunku psowatego dowolnej masci,wzrostu itd.szprechanie nie jest powiazane z posiadaniem ona.nigdzie na swiecie.:evil_lol:
  14. place szkoleniowe dla onow to marzenie.juz wyobrazam sobie jakie jazdy bylyby w necie jak teraz juz jest niezle miedzy szkoleniowcami i grupkami TWA.;):evil_lol: dla kowalskiego?alez oczywiscie....ja wiem jakie ony...takie ktorym lezenie na kanapie i spacerki po pol godzinki nie przeszkadzaja.tzn te ktore hodowcy w miocie "nie wyszly':diabloti:. popularnosc rasy uzytkowej to kleska rasy.zawsze zaczyna sie sprrzedaz jak popadnie.dzisiajnp uslyszalam na placu od wlascicieli malej donki[z hodowli fci]:nie rzucamy jej pilki zeby nie byla jak te glupie psy co nic nei widza tylko pilke:shake::mad:. wytlumaczylam i dlaczego warto rozwijac lup i po prostu pokazalam jaki fun ma z tego pies. ale lapy mi opadly. za to wystawy:o tak.przeciez taka sliczna.i mondra:cool1:.co to on czy papus?:mad:.po prostu zrobie wszystko zeby ta sucz byla szczesliwa.napewno uszczesliwi ja cwiczak a nie wystawy.:eviltong:
  15. o dzienki bo iwona mi zyc nie da:lol:
  16. pytanie Co jest zawsze podstawowe.Co to koncepcja hodowlana i wlozenei swojego puzzla do ukladanki tworzacej rase. dygresja:czytam gdizeniegdzie o niecheci do przymusu ipo.alez mozna robic hgh zamiast ipo jesli chodzi o kwalifikacje hodowlana.:evil_lol:.hgh podobnie jak schh sprawdza profil popedow ona[byle na schh nei sprawdzano profilu ona dopasowujac go do mody pracy psow czyli do profilu...mali bo to sa dwie rozne rasy:roll:]. wszystko rozbija sie o rzecz bolesnie wzgledna:uczciwosc hodowcy wzgledem rasy. no i jeszcze sedizowie..czy na plycie egzaminacyjnej czy na ringu to oni sa odpowiedzialni za kierunek .sport to inna inszosc. ja bym dodala jeszcze:KOMU hoduje sie onki.jesli kowalskiemu na kanape to ja mowie pass:mad:.
  17. [quote name='Axusia']Ten psiak ktorego zdjecie widziałam - przed i po - nie był jakims psem VA .. a przydomku nawet nie pamiętam .. Ale przyznac musze, ze siwtnie byl zrobiony.[/quote]axusia chodzi o to ze napisalas ot tak jakby to bylo w niemczech nagminne tylko starannie ukrywane a to sa przypadki kiedy zawodzi czlowiek.niemcom tez sie zdarza:lol:.jednak taki pies nie ma zadnej przyszlosci w niemczech i jesli byl robiony to zapewne sluch po nim zaginal.nie chicalabym byc tez w skorze wystawcy ktory to zrobil a psara sie ryla bo poznac psa po zdjeciu wcale nei jest tak trudno zwlaszcza ze w necie "chodza"wlasciwie caly czas te same foty-bo dobra fota psa to skarb:lol:. sama mam suke z przedziwna sierscia to wiem jak ona sie zmienia.mialam tez suke ktora dla niewprawnego oka wydawalaby sie przedluzona a nie byla.znane sa tez psy ktore wygladaja jak przedluzone ale nimi nie sa bo maja normalna twarda siersc o granicznej dlugosci okrywy. generalnie to straszny obciach[nie mowiac juz o surowym karaniu]i naprawde gra jest nie warta swieczki bo mozna stracic baaardzo wiele a do zyskania jest wlasciwie nico.zwlaszcza ze ewidentnego dona do wystawy normalnowlosych onow nie przygotujesz zeby nie wiem co.nie da sie.struktura wlosa jest inna.sa donuy ktore wygladaja jak ony-to sie szybko rozwiewa jak zobaczysz psa z bliska.przygotowanie psa po prostu widac.bo zwlaszczaj ak pies chodzi na ringach nie raz od roku to po prostu ludize widza nierownosci w odroscie szaty. to tak jak chwyt psa.mozesz pracowac latami ale i tak wylezie jak pies ma niepelny albo niestabilny chwyt.
  18. nawet jak wlos jest zrobiony za uszami to widac-wystarczy tylko nieco uwagi.poza tym przedluzony wlos okrywowy nie jest tak twardy.roznica jest. jak to niemcy tak robia ze nie widac?ktorzy niemcy?mozna info na pw? wiem kto probowal ale sankcje za oszustwo sa bardzo...bolesne nawet w nieruchawym,zbiurokratyzowanym kolosie jakim jest sv. wiem o wielu machlojach niemeickich-tak jak w polsce stanowia tajemnice poliszynela ale nei znam zadnego niemeickiego psa z gornej polki ktory mialby robiony wlos.bo te maluczkie to przewaznie zaraz gdzies znikaja w otchlaniach i sluch po nim ginie.zwlaszcza takie ktore nieco "smrodu"zostawily za soba.:cool1:
  19. to naprawde nie jest latwa decyzja ale czasem tak trzeba.
  20. zawsze ocena hodowli jest jakos tma subiektywna. natomiast najwazniejsze[poza spelnianiem minimum ktorego wymaga sv]jest to zeby hodowca pracowal planowo-to daje mi zaufanie.moge nie zgadzac sie z jego zalozeniami[np.hodowla psow na czub ringu]ale juzma u mnie plusika za plan.jakies ramy.bo to znacyz ze niehoduje od krycia od krycia=rozmnazanie zwierzat w obrebie rasy=jedne krok od chodffli. fajnie by bylo zeby kazdy wnosil co pozytywnego do rasy jako calosci a ta calosc sklada sie z obrazu podobnego do obazu w puzzlach.kazdy dodaje element ktory wspolgra z reszta. hodowla zwierzat wymaga jakiejs koncepcji. bardzo szkoda ze nie ma infona stronach o nieudnaych kryciach,o wadach letalnych czy półletalnych w miotach czy powaznych wadach takich jak np.dysplazja,wnetrostwo,czy chociazby alergia czy problemy z kregoslupem. wydaje mi sie ze pozostaje tutaj nie bez znaczenia strach przed oczernianiem czy rezygnacja z wyboru szczeniecia. oczernianie[zwlaszcza w dobie internetu]to rzecyzwiscie spory problem blokujacy wiele dobrych checi.zamiast rozmowy-napasc i proba deskredytacji.:shake: druga sprawa to[powiazana z pierwsza]brak krytycyzmu w odbiorze tego co mam po drugiej stronie smyczy. kazdy pies ma wady.i charakteru i wygladu. natomiast jak ktokolwiek pisze cos o moim psie co jest prawda a ja zaczynam atakowac kogos personalnie to ...no naprawde to niefajny zwyczaj. odnosze sie tu do ogolnej tendencji na forach.tj albo ciurlanie do siebie i pitupitu albo otwarta wojna na noze. bardoz nieczesto zdarza sie normalna wymiana pogladow. nie dizwne wiec [biorac to wsyzstko pod uwage]ze niewielu jest ludzi tak pewnych wartosci swojej hodowli ze pisza na stronie otwarcie o problemach rasy czy poszczegolnych miotow i psow/suk hodowlanych. strony hodowli to nei tylko nosnik reklamowy ale takze a moze przede wsyzstkim informacyjny.jesli wybiore hodowle,skojarzneie to uwaga pt:suka ma alergie albo pies ma niepelny chwyt przyjme od iwadomosci.jesli zobacze info ze z poprzedniiego miotu wyszlo wnetrostwo[np]to zamawiajac szczeniaka bede brala pod uwage mozliwosc sterylki psa.cyz jesli biore suke i nastawiam sie na mysl o hodowli to biore pod uwage uzyskanie informacji z jaka linia ja kojarzyc[szukam linii zenskiej wolnej od wnetrostwa].zeby zniwelowac mozliwosc wystapienia wady. do teog dochodzi wzrost zaufania do hodowcy bo po prostu jestr szczery i wsyzstkie karty ma na stole.
  21. poza tym ze osiek nie ma prozdu ani klebu i jest lysa jak kolano oraz chudajak wypuszcozna z auschwit to taaaak..moze i wyglada jak eksterier takjak surykat generalnie wyglada jak booorek.:roll::evil_lol:. niestety nieumiem poprawic tytulu watku-jestem ciul komputerowy:oops: ps.oto kilka prob ustaiwenia oschy na rozne wersje-no coz....to nielatwe jaksie jest uzytkowym boorakiem...:roll::cool1: no i doszlam do wniosku ze najlepiej stoi z ringowki.:roll::lol:
  22. Marciashka-oceniajac hodowle bierzesz srednia.i tak niektore hodowle maja srednia bardzo dobra.hodowca spelnia ywmogi sv.takie hodowle nalezy oceniac pozytywnie.to ze nie wszystkie psy sa super to wiadomo.ba..pies super trafia sie[jesli wogole]raz albo dwa na lata. lepiej polecac tkaie hodowle niz hodowle ktore maja1-2 supermioty a reszta to malizna i rozrzut koncepcji hodowlanej. co do sedizego neimeickiego-no coz..nie da sie ukryc ze na podejrzenia o takei rzecyz jak przygotowanei klaka do wystawy onow to raczej wystawcy sobie zapracowali.;) widocznei pies wylgadal niemcowi podejrzaneia raczej niemeic naslowo honoru nei uwierzy polakowi bo dziala pod wplywem opinii o polakach na ktora sami rzeczeni sobie lataaami pracowali.:cool1:. taka karma.:diabloti: ps.o ile pamietam to pare lat temu taki zwyc wystaw i chyba pies z czolowki polski byl ewidentnie trymowany i przycinany.i tez byla afera ze to normalny pies.mnie juz raczej nic nie zdziwi.nawet jak na wystawie fci zwycieza pies z khronowskim rodowodem np.:evil_lol:.nocoz..... nie znam nikogo wniemczech czy skandynawii kto by probowal wystawiac klaka tuszujac jego klakowatosc.bo za ot to mozna miec przerabane dopiero.po prostu niewarto.
  23. co rozumiesz przez dobry charakter?bo np moj osiek czy chita nie dla wszystkich maja dobry charakter.zwlaszcza adhdowiec osiek:diabloti:. dla mnie np dobry charakter u ona to zapalczywe zapasanie wszystkiego czego sie da,wysoki lup[ale nie jak u balto-totalnie przekrecony:evil_lol: chociazw sumie mnei to nie przeszkadza:diabloti:],wysoka obicazalnosc i daznosc do konfrontacji ale np nie lubie psow dostajacych piany na pozoranta a jak sie przylozy pozorant to oszczekujac sie zajadle ...schrzaniaja do mamusi:diabloti:.czyli wysoka obciazalnosc i to rowniez na lupie nie tylko na obronczym jak juz pies nie mysli w sumie;).no i pies nei do zajechania tj po 6-8 godiznach ruchu nadal jest w stanie pracowac na normalnym poziomie.socjalny tj zadnych wyskokow do ludzi!cierpliwy do dzieci i ich super kumpel do wszelakich zabaw.schodzacy noramlnie z wyzszego popedu na nizszy i odwrotnie bez atrakcji i 500konfliktow na trening.z pasja i starannie pracujacy na sladzie.blizszy temu idealowi byl osiek.jeszcze blizej byl shado[ale on mial problemy z tempem na sladzie no i w doopie mial pasienie].chita ma bardzo kiepski lup i jest franca ale przelacza sie bezproblemowo.przy najwyzszym wkurzeniu strzeli zebami w pozoranta.ale nie zacietrzewia sie w tym.raz i come back na ziemie.mialam 2 ony ktore byly baaardzo baardzo bliziutko tego co bym chciala widziec.jeden byl synem jecka noricum a druga to suka-corka yasko farbenspiel. jakiego psa chcesz?jaka jestes i jak z aktywnoscia i realnymi checiami pracy z psem?
  24. zuzi07-wiesz...wyplynal temat wystaw i oceniania psow...kazdy ma prawo do krytycznego spojrzeniana ten temat. sa sedziowie w polsce[fci]naprawde dobrzy.np mam duzy szacunek do Marka Czerniakowskiego[a poznalam go jak nie byl jeszcze sedzia -czasy ingi z wislanego portu-i w sumie po tych latach jak zainteresowalam sie co u onow w polsce w sumie slychac to szczeka mi opadla i pelen szacun:)]. naprawde stawki wystawowe pkpr i zondu sa niezbyt...hmmmm....rzucajace na kolana.sa rodzynki i owszem.ale .....:roll: nie interesuje sie donami-moje zdanie na ich temat nie uleglo zmianie:diabloti:.wiec comi tam...niech biega co chce....w sumie:evil_lol:. jest kilku hodowcow onow w polsce ktoryz naprawde przykladaja sie do tego co robia.pracuja nad rasa,probuja wrzucic cos pozytecznego do tego ogrodka zwanego ON.i oni rozsadnie podchodza do tego co majana drugim koncu smyczy.bo tak trzeba.inaczej nei mozna dobrac krycia,wytyczyc celu w hodowli. i to szafowanie doskonalymi jest zdecydowanei raczej zalosne niz pozyteczne. ps.ja to bym najchetniej chciala zlota rybke ktora bym poprosila o 3 zyczenia: 1.brak oceny dla onow bez zdanego czegos na ksztalt talentsichtung:p czyli ocena nieuprawniajaca do hodowli i mozliwosc zdania w swojej kategorii wiekowej tylko raz talentsichtung czyli bez sprawdoznego charakteru wogole nie ma po co ona wystawiac:diabloti: zesprawdoznych psow dopiero wybierac sobie ktory pikniejszy 2.usunela bym z genotypu onkow dlugi wlos i bylby wreszcie spokoj z klakami:eviltong: 3.zlikwidowalabym podizal na linie eksterier -arbeit:diabloti:.czyli eksterier bez zapominania jakim psem powinein byc owczarek niemiecki . pomarzylam sobie echh.....:evil_lol:.odreagowanie po treningu i kilku godiznach lotu:cool1:
  25. onow a ostatnio donow jest na koopy.rak brakuje i kasy na pomoc wszystkim bidom. biedna suczka.:shake:.ludzie nie maja szacunku dla niczego. ps.na litwie bylo ciekawie i dolujaco.:oops:.trening byl ciekawy i ...inspirujacy mnie do czestszej pracy z wlasnymi psami nad posluszenstwem.:roll::oops:.a nie tylko obrona i slady....:oops:
×
×
  • Create New...