Jagienko myślę, że kakula nas nie zabije. przywieź go do rano do niej myslę, że jak spojrzy w te oczęta, to się zgodzi by w gabinecie zamieszkał. Tylko trzeba by skombinowac coś do zastawiania go (zasłaniania)np. duże bardzo duzo pudło kartonowe, do które cos się powkłada !!! Bo małgosia się boi, żeby jakiś pies nie wparował i nie doszło do scysji. ja dawniej zasłaniałam tranporterkiem ogromnym od pana Tomka pożyczonym. Albo dwa pudła? no nie wiem...