Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. [quote name='j3nny']taki moze byc? w razie czego zawsze moge zmienic, u mnie niestety brak inwencji tworczej[/quote] dzieki :lol:
  2. Malutki piesek głuchutki i kochany szuka domku:loveu:
  3. dzisiaj z Zosią fatalnie.. :( co godzina kałuża moczu w kuchni i pije jak szalona... nie wiem czemu.. niedawno miala badania, czy moczówka może aż taki przybrać przebieg? muszę jutro iść do weta.
  4. Dziewczyny nikt po niego nie dzwonił :( na dodatek prawdę mówiąc dziś będąc dłużej z Nikusiem stwierdziłam, że mimo zywiołowości, to dziaduś bardzo leciwy. Ząbki na to wskazują.. |On ma napewno powyżej 10 i to grubo.. ja mam psy 12, 16, 13 i 8 letnie i ich zeby są znacznie mniej leciwe.. [B]Uważam, że wielkim ryzykiem byłoby poddawnie tak starego psa kastracji w schronie![/B] powinien go zobaczyć super specjalista np. z Arki i ocenić czy można ewntualnie robić kastrację w specjalnej narkozie plytkiej i z towarzyszeniem psiego anestezjologa. Na dodatek nerwy Nikiego, który tyle przeszedł w schronie, gdy znów zobaczy schron i gabinet, który jest na terenie schronu. Jego serce może tego nie wytrzymać .. u[B]ważam, że nie można ryzykować życiem psa .. [/B]Na dadatek psy w schronie są bardzo czesto zle leczone i diagnozowane, Wiem to od osób, które adoptowały psy ze schronu i weci rece lamali co ci ludzie z psami wyczyniali...
  5. Kiwuś poproś moda o zmakniecie wątku długowego: Kraków ogromny dług. Długi popłacone. Wczoraj uregulowałam wszystko. jest tez zapłacony pręgus i 15 dni za jego pobyt w dt. BARDZO DZIĘKUJĘ WSZYSTIKIM, KTÓRZY WPLACALI NA DŁUG I ZOSTALI WYSZCZEGÓLNIENI W ROZLICZENIU. :loveu: NO I PWNIE ZACZNĄ SIĘ NOWE DŁUGI NIEDŁUGO..:eviltong::evil_lol: BO WCIĄŻ PSY Z NIEBA SPADAJĄ :cool3:
  6. U mnie na osiedlu (pod Tesco na ul Majora) żebrzą wykorzystując psa.. raczej na zmianę nę dwa psy, ale co tu robić? psy są zadbane, w sensie grubiutkie.
  7. Oby w "KUndlu" się foty pokazały i ktoś zadzwonił po maluchy słodziutkie :loveu:
  8. może jest miksem astka :eviltong: ale czasem po takie psy dzwonią kretyni :) więc może lepiej tego w ogłoszeniu nie pisać? no sama nie wiem kurcze co tu napisać
  9. hmm ja nie wiem czy ego tytułu wątku nie byłoby dobrze zmienić:cool3: na bardziej dramatyczny? np." ledwo przezył dwa lata w schronie teraz dziaduś głuchutki czeka na domek?"
  10. [quote name='marysia55']kurczę tylko ja nie odwiedziłam jeszcze Nikiforka, bo tonę w papierach i tak do końca marca:shake:. Ale po marcu jest kwiecień i na pewno Niki zrobie wypad do ciebie piesiorku :loveu::loveu: obiecuje podwójne mizianki :evil_lol:[/quote] ja byłam tylko dlatego, żeby zawieźć Togo amstafowatego , a Nikus takn przy okazaji został odwiedzony. Marysia nie strasz, że Niki domu nie znajdzie do kwietnia ;) trzymajcie kciuki za niego dziś jak będzie w programie
  11. bardzo się cieszę i dziekuję w imieniu psiaka. Telefon od tych ludzi był właściwie jedynym po ogłoszeniu w dzp. jeszcze jedna pani ma dzwonić, ale wtedy jej polecę pieska rudego dziadka od karusiap :)
  12. trzymam kciuki bardzo bardzo bardzo mocno. czy on ma smycz łańcuszkową? bo takiej się nie da przegryźć;)
  13. [quote name='dragonek100']a ha zapomniałam dodać że dziś Niki miał gości - odwiedziła nas Aga i p.Ola tak wiec Niki miał dodatkową porcję pieszczot.[/quote] Niki jest cudowny i taki szczęśliwy u Marty. :loveu:To kochany piesio, troszkę zazdosny o głaskanie jak się Zysia głaska drugiego tymczasowicza. jest zwinny, wchodzil mi łapkami na kolana jak piłam kawę, łasił się. Wygląda pieknie, wykapany i zadowolony. Życzyłabym wszystkim psom takich tymczasów:loveu:
  14. Byłam dziś u Marty, bo zawoziłam do niej Togo - mojego amstafowatego znajdę. Zysiu jest cudowny już, miły, przyjacielski, zakochany w Marcie. bardzo ładnie mnie powotał i dal się głaskać. Widziałam jego blizny na skórze po pogryzieniach, to cud, ze przeżył. Martusia wielkie dzięki.
  15. powiedziałam cokolwiek :) bo sobie myślę, niech on już ma dom od rana :) myslę, że godzina póxniej bedzie ok. może wyslij pani smsa? będę Ci wdzięczna. Kurcze wolałabym zebyś Ty jechała, bo ja słodziaka prawie nie znam :) tyle co z wzjajemnych uśmiechów paru, a bardzo mi zależy też, by ktoś dobrze nastraszył, że trzeba uważać na psa po przejsciach, by nie zwiał, nie spuszczać, nie zostwiać pod sklepem itd. :lol:
  16. pani do mnie dzwoniła, że w piatek rano mozna go jej przywieźć . |Ulica Zegadłowicza. gdyby ktos majacy doświadczenie w adopcjach :cool3:;) się zlitował, by AgaG nie musiała go zawozić, to bym była wdzieczna. Pani czeka na psa koło 10 rano. jak nie bedzie wyjścia pojadę ja, ale pom pierwsze nie wiem jeszcze czy będę miała transport, a po drugie jutro przewożę Togo do DT kawał drogi i ostatnio nie nadazam:lol: prosze o wiesci na pw :loveu:
  17. jutro Togo zamieszka u Marty na Dt.. rano go przewoze z Olą. zamieszka w boksie, ale będzie miał indywidualną opiekę
  18. [quote name='Asior']oo piękne foteczki... w tym tygodniu zrobię allegro, ale jakiś sensowny tekst potrzebuje bo nie znam kompletnie tego psa...[/quote] [COLOR=DarkRed]tekst ogłoszenia: [/COLOR] Togo to uroczy, piękny psiak w typie gończego pomieszanego z bokserem pręgowanym. Nie ma jeszcze roku, a już doświadczył tyle złego. Został wyrzucony w Krakowie przy ruchliwej ulicy przez ludzi, którym zapewne się znudził, albo którym zaczęło przeszkadzać, że z małego szczeniaczka wyrósł spory pies. Nieszczęsny Togo błąkał się głodny i marzł. Uniknął schroniska, uciekłszy przed jego pracownikami, którzy próbowali go złapać. Gdy jednak głód zaczął mu bardzo dokuczać, dał się zwabić wolontariuszce, która zaczęła zostawiać mu w swoim ogrodzie jedzenie. Teraz piesek czeka w hotelu dla psów. Gdy ktokolwiek zbliża się do jego boksu, wkłada jęzor między kraty, czekając na chwilę, gdy będzie mógł polizać przyjazną rękę. "Togo uwielbia ludzi i jest bardzo łagodny. Mam nadzieję, że ktoś uratuje go przed samotnością i da wspaniały dom" - mówi wolontariuszka szukająca domów dla bezdomnych zwierząt. Zgadza się też z psami, ale nie toleruje kotów. Jest odrobaczony i zaszczepiony. Osoby zainteresowane adopcją Togo, mogą dzwonić pod numer: 012 412 02 31 lub 501 801 553
  19. Może mu szeleczki kupić? tak sie boje zawsze, by psiak głowy z obrózki nie wysunął. Ile on tak na oko wazy?
  20. w ten czwartek nie ma "Kundla" niestety.. kurcze a tu tyle psiaków malutkich słodkich:loveu:
  21. ano to trójka z mojej czwórki psów. nie umiem robić chyba zdjęć :) wyglądają na zasępione . :)
  22. moje psy też na fotach wypadają fatalnie;) sa smutne i ponure... trzeba mi zrobić kontolę poadopcyjną jak nic :eviltong:
  23. [quote name='Asior']EEEE, no coty :roll: przeciez nic nie zrobiłam takiego[/quote] Asior wielkie dzieki!! :loveu::loveu: ja pytam intensywnie o tymczasy znajomych, ale na razie nici ech, jutro bedę Gosię pytać moją wetkę, może ma jakiś pomysł..
  24. juz wstawiam w wątek krakowski..dobrze, ze są bezpieczne, ale bardzo potrzebna pomoc! apeluję o tymczasy :modla::modla::modla::modla::modla:
  25. hmm pies wygląda na usmiechnietego jak dyszy i jest mu gorąco :) moje psy zawsze w takim razie wygladają na smutne, bo pilnuję, by miały dobrze wietrzone. :) To stara kaminica, gdzie jest chłodno. Troche mi nie ufacie, no trudno. Ja dodam jedno, nie dałabym psa tam, gdzie widziałabym że nie będzie kochany. Dropsik sie tulił, dreptał, a ja nie robiłam selskcji zdjęć, by wam pokazac najlepsze. Wyszło mi parę, bo mi siada bateria. Każdy kto mnie zna, wie, kim byl dla mnie Kasanowa gluchy slepy pies którego wzięłam ze schronu w Krakowie. Zajęłam się Dropsem nie tylko dlatego, że kocham starsze psy, ale że Drtops wyglad jak mój kasanowa. (zdjecie mam tu przy swoim nicku) Mój Kasanowa się tez nie usmiechał :) a wiem, ze był szczęsliwy. Drops ma dobrze. na drugi raz mnie nie proście o pośrednictwo w adopcjach, skoro moje słowa są nic nie warte.
×
×
  • Create New...