Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. Grzybciu jest ideałem psa. no, ale tylko kilka potrafię. Krupnik, żurek, pomidorową z makaronem, kapuśniak. aha i koperkową z jajami na twardo. :)
  2. [quote name='dziuniek']Lekarz mówił, że operacja była w maju, to już nic nie rozumiem...Nawet mu powiedziałam, czemu to tak krwawo wygląda, skoro minęły trzy tygodnie. On był ogłaszany, na tablicy, na fb, na sznaucerach, widocznie nie miał szczęścia, a na zdjęciach wyglądał na większego, więc może to odstraszało ludzi. Teraz to mały, okropnie chudy pies. I trzeba go obadać, bo taka chudość, kiedy ma swoja miskę, jest dziwna. Może ma robaki???[/QUOTE] Dziuniek może zniszczone jelita..Tak z moim Fenomenkiem jest, bez wyciagnięcia ze schronu los psiaka może być przesądzony.. :( trzeba się spieszyć, tylko skąd te domy brać.. Ja piątego do mieszkania już nie upcham... ale podnoszę wątek... pilna sprawa. royala conwalescent by jadł?
  3. [quote name='sunia2000']Babcie sięnie obrażą jak dorzucę tu jeszcze ich kolegę z klateczki obok, na razie bezimienny [URL="http://s913.photobucket.com/user/dkm_wally/media/m43-595x449_zps78eb84b2.jpg.html"][IMG]http://i913.photobucket.com/albums/ac338/dkm_wally/m43-595x449_zps78eb84b2.jpg[/IMG][/URL] Jeśłi ktoś np nie mogłby przygarnąć suczki a mógłby pieska to to idealny kandydat - 16 lat, ledwo co słyszy, ledwo co widzi, z wielkim nieoperacyjnym guzem w pachwinie. Dziadek nie szuka już kontaktu ani z cżłowiekiem, ani z innymi psami. tupta po trawie z prędkością 10metrów na godzine.Wg schroniska dziadek na ostatniej prostej, kilka miesięcy góra mu zostało, a w schronisku to pewnie jeszcze mniej. Jak Iga jest jeszcze żwawą babcią, Malwa jest specyficzna jeśli chodzi o stan zdrowia, tak dziadek jest tylko małym ciałkiem które potrzebuje kawałek koszyka w domu gdzie mógłby sobie odejść. Bardzo wątpie czy byłoby w ogóle widać czy slychać jego obecnosc w domu. Może ma ktoś kawałek podłogi dla bezimiennego dziadka?[/QUOTE] Uff przyszłam z wątku Misia... katastrofa jednym słowem.. Może temu psiakowi 16 letniemu założyłabyś osobny wątek? Serce pęka po prostu... Jak duży ten nieszczęśnik?
  4. No trochę nadziei we mnie wstąpiło, gdy wczoraj w nocy zrobił idealną kupencję i nie odmówił porcji wołowinki. Prawie miałam ochotę świętować to wydarzenie. Oby tak dalej Grzybciusiek dostał dziś zastrzyk, a jutro biegniemy po rozpiskę i leki do obrony jelit na dobre. Moim zdaniem już po tych dwóch dniach normalnego jedzenia i braku biegunek Feniusiątko wygląda o niebo lepiej. Dziś wzbudził zachwyt sąsiadki, i mam nadzieję, że nie tylko dlatego, że mąż go niósł :) Jutro porobimy nowe zdjęcia. Zwłaszcza, że Fenio wyczesywany systematycznie szczoteczką dzidziusia, futerko ma eleganckie, w stylu retro co prawda ale z delikatnym połyskiem. ;)Jesteśmy z niego bardzo dumni i nie przestaniemy się chwalić, jak cudownego mamy psiaka:loveu::loveu::loveu:
  5. [quote name='sharka']to pytanie z serii - wolisz mamusie czy tatusia, nie można wybrać :D :) hi hi hi...sharka, AMIGA dobrze że wzbudzam takie zaufanie w kwestiach kulinarnych. choć prawdę mówiąc umiejętności mam bardzo niewielkie :) W każdym razie gdyby któraś z cioć miała ochotę czy któryś z wujków chciał odwiedzić Fenomenka a przy okazji przekonać się, że moje naleśniki są mniam a pierogi również, to będzie nam bardzo miło. :)
  6. A co wolisz? naleśniki z jabłkami czy pierogi z serem feta? :) to nieliczne dania, kóre mi zawsze wychodzą, więc się nie zawiedziesz :)
  7. No nie mogłam inaczej.) Fenomenek kochany jest mój w 100%, choć mąż się czasem kłóci, że jego, i wczoraj znosząc go na spacer pytał Grzybcia: kogo bardziej kochasz mamusię czy tatusia :)
  8. [quote name='kolejna kobietka']Ok, to na razie zrobie na Krakow.[/QUOTE] Wielkie dzięki :) Marzę, by pojechać w odwiedziny do Guciosława.. gdyby ktoś się wybierał w rejon Niepołomic to chętnie bym się zabrała
  9. Misio bardzo potrzebuje pomocy finansowej.. Podnoszę wątek..by więcej cioć i wujków zaczęło zaglądać
  10. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Dfh16iPQ15c/UtPcxHpRjFI/AAAAAAAADLo/4ONS17SCO3c/w512-h384-no/P1011046+%281%29.JPG[/IMG] Betinka kwitnie u Oli. Przyklejam jej aktualne zdjęcie z wątku Melby - suni uratowanej niedawno przez Olę. Sunie bardzo się lubią, ale w nocy Betinka ładuje się do łóżka pod kołdrę. Jamnisia z niej prawdziwa :)
  11. Mam dobre wieści. :) Ola była z Melbunią na badaniach krwi. Wszystkie wyszły w normie, ani śladu tego koszmarnego wyniszczenia psa, jakie było widoczne w obrazie krwi tuż po wzięciu suczki z rowu. Widać taka już uroda Melbuni, że gruba nie jest :) Ola opowiadała zresztą,że Melba jest bardzo ruchliwa i nie tak żarłoczna jak inne jej zwierzaki. Dr Derkowski wyznaczył termin chirurgicznej wizyty kontrolnej chyba na lipiec, o ile pamiętam. ale powiedział, że raczej te śruby,które jej założył, zostaną już i nie będą wyciągane.
  12. Katarzyna Starkiewicz Jak będziesz w Krakowie, to daj znać, ze względu na chorego Fenomenka nie wybieramy się nigdzie na wakacje. :) Ostatnio doszliśmy do wniosku, że musialibyśmy mieć coś w rodzaju domu na kółkach, by się gdzieś obecnie ruszyć. No zmienia się zawartość lodówki, gdy się ma w domu chorego niejadka. a jaka panika, gdy coś się kończy dla niego! mój mąż nie raz w nocy miał misję typu: bagietka dla Fenia, sznycel indyczy, gulasz, drobny makaron, no i pieluchy nr 4 :) dobrze, że mamy tesco całodobowe w pobliżu :)
  13. Ajula nawet nie wiesz, jak dobrze Cię rozumiem... niejeden z moich psich staruszków miał raka, i to co przechodziłam wtedy,to był koszmar.. Nasze psy to członkowie naszych rodzin przecież.. ja mówię np. do Fenia tak: "teraz pójdziesz z Tatą na spacer"...choć Fenio przecież nie słyszy, ale wiem, że czuje, jak go kochamy. A to, co napisałaś o Hexusi, już się bardzo przydało w mojej walce o zdrowie Fenomenka. :) Trzymam mocno kciuki za Twoją sunię! Ma wspaniałą opiekę i czuje, jak ją kochasz, to dla chorego psa najważniejsze. A co do wetów.. hmm ja to oniemiałam, gdy po specjalistcznych badaniach kardiologicznych (i tu paru) na jakie poszłam z Feniem, okazało, że on przedstawiany mi w schronisku jako pies ciężko chory na serce, ma serce jak dzwon. :shake::crazyeye: A jelit nikt mu nie leczył,:-( i pewno by umarł z głodu, gdyby mnie coś nie tknęło, jak oglądałam jego zdjęcia ze schronu, że on wygląda jak widmo..i muszę natychmiast jechac po niego..
  14. [quote name='kolejna kobietka']Jestem u Gucia. Zrobie mu od siebie pakiet ogloszen, czym wiecej tym lepiej, moze Agnieszka na inny region?[/QUOTE] Dziękuję Ci bardzo. tekst jest na pierwszej stronie. :) Zdjęć na wątku dużo, Hmm można próbować na inny region, chociaż ja muszę mieć możliwość jechać osobiście sprawdzić dom,:) inaczej nie dam psa :)
  15. sharka dzięki :) i przepraszam, że mi się ostatnio post do Ciebie urwał :) w dpowiedzi na Twoja radę co do mięsa surowego, to wetka pozwala dawać Feniowi parzone surowe mięso indycze. Woowinę surową też, ale tej Fenio nie chce. :) W każdym razie ja pakuję w niego mięsa ile się da, ile tylko mi pozwoli teraz. to powinno go z tej anemii podnieść i wzmocnić.
  16. aha, no to jak nie marchewka, to może jakieś witaminy by zaczął jeść, ale to już wetka ustali jakie w tabletkch by były najlepsze:) Obiady codzienne i świeżutkie to ma tylko Fenomen :) mi się udaje może raz na tydzień coś przyrządzić dla nas, a ostatnio to ratowaliśmy się jakimiś gotowcami, takie było urwanie głowy przez sensacje z Fenusiem i gonienie po dwa razy dziennie do wetów:) Ale dziś owszem, coś w nocy ugotuję. Pierogi z serem feta z dodatkiem szczypiorku i szynki:) oraz naleśniki z jabłkami. Zapraszam Cię serdecznie np. jutro:)
  17. Jak na to, co było, to rewelacja.:multi: Dzięki lekom Fenomenek nie ma biegunki, hmm od niedzieli w ogóle kupki nie zrobił. no nie przesadziłam, od poniedziałku wieczorem bo w poniedziałek to nawet w gabinecie zrobił na podłogę Je dość chętnie jak na niego, choć malutko i tylko ludzkie jedzenie. Codziennie mu gotuję świeżą wołowinę gulaszową drobno pokrojoną z makaronem i czasem jeszcze podje trochę bułki. Chciałabym mu zacząć marchewkę gotowaną dodawać do tego mięsa, ale jeszcze poczekam, żeby się nie zniechęcił zmianą smaku. Jutro znów idziemy na zastrzyki, z moją wetką długo rozmawiałam, ma mu kurację długofalową rozpisać na te zniszczone jelita. Fenomenek chyba kiedyś rzeczywiście tylko chlebem był karmiony i to suchym.:-(. wczoraj gdy od wetki wracałam zainteresował się skórkami rzuconymi gołębiom.:shake: Martwi mnie natomiast to, że tak niewiele chodzi :( Po mieszkaniu czasem troszkę się przemieszcza, ale na spacerze tylko stoi. No więc noszę Grzybcia mojego i noszę.. Tak poza tym to bez przerwy śpi. Niech sobie śpi,ile chce, wreszcie ma ciszę i spokój:p.
  18. [quote name='Figunia'] Czemu nie wytrzymuje dłużej niż 2,3 godziny w dzień, choć w nocy wytrzymać potrafi 7 a nawet 8 godzin...męczące jest to stałe bieganie, nie powiem. Nie mówiąc już o tym, że nie mogę wyjść z domu na dłużej, bo inaczej - katastrofa. Pół biedy, jak się zleje na podłogę, gorzej jak na tapczan...[/QUOTE] Figuniu, nie chcę broń Boże straszyć. ale po doswiadczeniach z moimi psiakami wiem, że czasem niestety trzeba się pogodzić z pamersami dla psa, choćby dlatego, by samemu nie paść, skoro nawet co godzinę jest siku :) Ja z Pomponikiem moim nieodżalownym próbowałam wychodzenia i po 12 razy dziennie,a i tak sobie lał , choć nic złego w badaniach moczu czy nerwek nigdy nie wyszło.. W razie czego służę radą co do pieluch, w sensie rozmiaru i metody nakładania, jeśli oczywicie pierwszy raz masz taką sytuację. Na watku mojego Fenomenka też gdzieś jest opis używania pampersów dziecinnych dla psa. :) Kciuki za malutką charakterną jamnisię:)
  19. Ajula Z obrazu krwi wynikało, że ona ma nowotwór śledziony? czy na usg wypatrzył wet? co do leków, to gdy Fenio nie ma apetytu, ja proszku nie mam jak podać :( tylko tabletkę do gardła mogę.. taninal podam bez problemu.. :) żeby Feniu jadł suchą karmę weterynaryjną to byłoby wspaniale. ale na razie nie udaje się ... Dziękuję raz jeszcze... Aha wsluchałam się w odgłosy z brzusia Feomenka, chociaż dziś biegunki nie ma dzięki lekom, to bulgocze mu w brzuchu
  20. Spadła spadła, po tej głodówce ważył tylko 6, 75, ale wczoraj miał dobry dzień i przybrał to, co stracił.:) Dziś już gorzej z apetytem, ale bieguki nie ma i ewidentnie silniejszy jest trochę.
  21. Ajula wielkie dzięki za tak wyczerpującą informację), zaglądaj proszę do nas:) jestem ogromnie wdzięczna. :loveu: taninal właśnie moja wetka mu przepisała i go wczoraj zakupiłam. Dobrze widzieć, że Hexi bierze go codziennie i jej służy. Nifurokksazyd Feniuś brał, naprawdę można aż dwa tygodnie dawać to psu? sądziłam, że tak długo to nie.. ale jeśli wypróbowałaś, to bardzo pocieszająca informacja.! Od jakiego czasu sunia bierze taninal codziennie? Wszystko, co napisałaś, wezmę pod uwagę i będę konsultować z wetką. :)Właściwiwe dopiero od wczoraj wetka ma pełen czy prawie pełen obraz sytuacji, skoro wykluczone zostały po raz drugi robale, no i wyniki trzustki doszły i są pozytywne. ja natomiast wiem, że muszę ZROBIĆ WSZYSTKO, CO W LUDZKIEJ MOCY, by biegunki nie wróciły. Co do mięa króliczego.. uff.. nie wiem, czy dam radę takie mięso przynieść do domu... króliki bardzo kocham od dzieciństwa i sobie tego nie wyobrażam.,,, :( Puszki animondy o których mówisz zakupiłam w duzej ilości sześć rodzajów.. działały na Fenia źle, o ile w ogóle czasem zjadł łyżeczkę tego :( No ale może po leczeniu będzie inaczej? ... może ta wołowina gotowana zda egzamin... Oby.. O tym, że Fenio ma brac probiotyk to wiem po dzisiejszej wizycie. A czy ten probiotyk, o którym mówisz jest w formie tabletek? Kapsułkę podać Feniowi to jest wyczyn niestety :( Powiedz mi jeszcze, ile lat ma Hexi? Czy jest też tak bardzo starym psem jak Feniusiek? Ile ważyła sunia w dniu rozpoczęcia kuracji? Fenuś dziś 7 kilo ważył.
  22. Jak się nie uda na dłużej opanować biegunek (teraz po lekach jest dobrze i od dwóch dni kupy nie robił,a wczoraj całkiem sporo zjadł jak na niego), wetka będzie decydować, co jeszcze ewentualnie badać. Ale wszystko wskazuje raczej na te jelita. Najważniejsza kwestia to nie dopuścić do biegunek...
  23. Dobrze, dziękuję i czekam. :) zaraz idę na zastrzyki z Feniem.
  24. [quote name='sharka']http://www.hillspet.pl/pl-pl/dog-mature/why-do-dogs-eat-grass.html ale słyszałam też, że zapowiada to deszcz ;) ;) ;) A gdyby Fenomenowi spróbować dać surowe "terminowe" mięsko, rozdrobnione? http://www.dogomania.pl/forum/threads/13776-zepsute-żarcie-dla-psa http://www.dogomania.pl/forum/threads/206364-Jak-podtuczyć-psa-niejadka-( - niewiele tu jest... Dopiero teraz zauważyłam, ze post w odpowiedzi do Ciebie mi się skasował i został sam cytat :) a le to już napiszę ponizej Wołowiny surowej nie chce. Indyka surowego (sznycla indyczego dobno pokrojonego wczoraj trochę zjadł, ale przxedwczoraj miał po nim biegunkę, dlatego próbuję z tą wołowiną gotowaną.
×
×
  • Create New...