No i dobrze :)
Powiedz im, że Tosia jest bezkonfliktowa, mała i poręczna. Można wszędzie ja ze sobą zabrać.
W samochodzie cichutko leży obok kierowcy.
Gdyby nie względy bezpieczeństwa, można by jej w ogóle nie przypinać.
U mnie trochę szczeka, ale mam wrażenie, że naśladuje moje krzykacze latające od płotu do płotu.
Nieśmiało trzymam kciuki :)