Jump to content
Dogomania

zasadzkas

Members
  • Posts

    2371
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zasadzkas

  1. Lavinia, pisałam do Ciebie prv jeszcze o tej bulce z Poznania w sprawie domku. Dostałaś? Bo ja nie wiem, czy działać. Jest domek stały dla buldożki/-ka w Warszawie, może by przeszli Twoją rekturację. Mogą leczyć, nie wiem, czy mogą mieć całą rodzinę, bo o tej suni jeszcze im nie pisałam. Powiedz coś, bo nie wiem.
  2. Nie było mnie, melduję, że wróciłam z wyjazdu i jestem. Do następnego. Szkoda, że się nie udało, ale jeśli pozostaje tylko kwestia transoprtu, jakoś się uda. Mam scenariusz na czarną godzinę /przed chwilą wymyśliłam.
  3. Już rozesłałam wszędzie, gdzie wiem, że mogliby i dobrze by było. Czekam na odzew.
  4. Magda, ja osobiście nie. Słyszałam o rodzinie co maliznę chcieli, ale na wieś, więc nie bardzo. Na sterylkę 200 złoty nie wydadzą na psa raczej. Wczoraj puściłam niunię moim znajomych, którym ratlerka na raka umarła, ale trochę za szybko. Pytam tak za wszystkich. Transoprt byłby, nawet gdyby ktoś inny chciał. Z Mazowsza, Warszawa, Łódź. Jeszcze ją poślę innym ludziom, którzy jakiś czas temu stracili psa.
  5. Śliweńka szuka domu przed zimą. To maleństwo krótkowłose, delikatne w schronisku? Zmieści się nawet pod krzesło w małym mieszkanku. Śliwka: [IMG]http://dajmudom.pl/adopcje_zdj/995/mini.jpg[/IMG]
  6. Bo mam znajomego, który jeździ do Lublina i okolic raz w tygodniu, więc :lol:
  7. Takie maleństwo... Czy domek tymczasowy jest w Zabrzu? Czy odbiór maleństwa tylko osobisty? Pytam bo ja z Mazowsza i stąd ewentualnie.
  8. Obie suczki jeszcze w tym tygodniu będą sterylizowane. Grusia zarezerwowana dla znajomego domku Bei.
  9. Gdyby Beata nie mogła, ja spróbuję, ale dopiero w następnym tygodniu, bo jeszcze w tym jadę na ostatnią delegację do pracy na cały tydzień. Mam w mieście weta z chipami /jednego :cool1: Jakby co.
  10. Bea, wysłałam Ci prv. Czekam na wieści od p.Agnieszki od tych suń. Ile czasu zajmie dogranie domku? Bo weekend to o.k. ale w tygodniu P.Agnieszka pracuje a naprawdę daleko dojeżdża do pracy. Ja nie mogę bo wczoraj moja dobcia miała sterylkę, jest w kiepskim stanie, niestety. Może siostrę poproszę. Odezwij się jakoś, jak będziesz. ponieważ nie mam powiadomień na skrzynkę, to: [email][email protected][/email]
  11. Cudnie. Bea, może powiem, żeby ta Pani zadzwoniła do Azylu, może inaczej potraktują. Może sunie wziąć na tymczas, żeby nie złapała czegoś? Nie znam się.
  12. No, więc my również po. Sunia jeszcze śpi jak zabita. Niestety, szew ma jakieś 10cm. Spodziewałam się lepszego cięcia. No, nic. Serduszko jej sprawdzili, czym wzbudzili moje zaufanie. Bieda straszna z niej teraz. Zastawiłam kanapę, bo się na nią pchała.
  13. Ulka, ja jeszcze niw płaciłam pieniędzy, zajęta byłam swoją sunią, która dziś miała zabieg, ale mogę wpłacić. Przydadzą się na badania.
  14. Najnowsze wieści: Pani odłowiła suczki i zawiozła je do Ayzlu pod Psim Aniołem. Muszę dopytać o kwarantannę. W każdym bądź razie, nic już im nie grozi. Pani podtrzymuje sfinansowanie starylek. Jeśli chodzi o Grusię, w wakacje była w ciąży, ale wszystkie szczeniaki urodziła martwe. Teraz jest chudziutka, smutniutka i bardzo garnie się do ludzi. Wisienka również. Suczki pewnie przerażone schronskiem. Dziś odstawione. Szukamy domków bardzo, bardzo pilnie.
  15. Podbijam suczynki z rana, niek je ktoś zauważy
  16. Jedyne, co wiadomo, to, że są w miarę młode. Raczej są łagodne, bo ludzie ich nie przepędzają. Też musiały się nauczyć dogadywać z psami, które zazwyczaj bronią swoich podwórek, żeby podejść do obejśc i wyżebrać coś do jedzenia. Spryciule są i wiedzą, co im się opłaca :evil_lol: Pytajcie, pytajcie, a ja dopytam, czy już są złapane.
  17. Jaki dzisiaj ruch na dogo, tak krótko a tak daleko :shake: Suczki szukające domu :loveu:
  18. Śliwka przebywa w Psim Aniele w Warszawie, a domek znalazła we Wrocławiu, w sąsiedztwie Grusi, swojej przyjaciółki w biedzie i tułaczce. Tu ich historia: Suczki są dwie, jedna jest jamnikiem szorstowłosym, druga mixem jaminka gładkowłosego. Od dłuższego czasu błąkają się między działkami w podwarszawskiej miejscowości. Pani, której leżą na sercu ma tam działkę i jeździ parę razy w tygodniu, ale ze względu na pracę, nie może zająć się psinami, ani nawet jeździć tam co dzień. Martwi się, żeby suniom nie przydarzyło się nic złego. Niby są dokarmiane, niby nie groźne, ale jednak. No, i to sunie, mogą mieć dzieci. Pani łatwi dziewczynom miejsce w azylu, chce opłacić sterylizację z własnej kieszeni. W schronisku mogą zmarnieć, wystraszyć się na śmierć. Możne znacie kogoś, kto marzy o niskopodłogowcu? Dobrze, by mogły zamieszkać razem, ale możemy je rozdzielić, jeśli znajdą się dobre domki. Czas przedstawić [COLOR=Red]Śliwkę[/COLOR]: [IMG]http://dajmudom.pl/adopcje_zdj/995/10.jpg[/IMG] I [COLOR=Red]Gruszkę[/COLOR], z lekką nadwagą :loveu: [IMG]http://dajmudom.pl/adopcje_zdj/996/10.jpg[/IMG]
  19. Ponieważ powiadomienia znowu nie działają, musiałam sprawdzić, co u mojego ulubieńca słychać :loveu: Upek, kochany, do domu!
  20. Czy numer konta można poprosić? Niewielę mogę, ale cokolwiek spróbuję :oops:
  21. Upek brzmi fajnie. Dla mnie :loveu:
  22. Mam taką nadzieję, że układy i układziki sprawiają, że hycel wielkie psy podwozi hyclowi od Korabiewic, bo tam z kolei mamy głównie naprawdę duże burki wiejskie. I to też trochę dziwne. A nasza p.Magda to staruszka i nie ma układów, a psów jej szkoda, więc bierze. To sąsiednie tereny.
  23. Boże, jaki on piękny :loveu: Zakochałam się. Trzymam za niego kciuki całym sercem.
×
×
  • Create New...