Jump to content
Dogomania

zasadzkas

Members
  • Posts

    2371
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zasadzkas

  1. Na spokojnie, bo musiałam z osobistą sunią wyjść na siku :lol: Wszystko już wiem: suczki razem z mamą w kojcu, mogą spokojnie być tam do niedzieli. Szczepienia miały niedawno, z pewnością ważne, poprosiłam o naszykowanie papierków. Jutro i pojutrze mąż Kariny tam będzie. Specjalnie wczoraj przyjechał, żeby pomóc z tymi psami i zostanie. Pozostaje załatwić transport do weta. Jesooo, trzeci raz muszę głowę zawracać szwagrowi :oops: Może być kłopot, zobaczymy.
  2. Dorota, właśnie dostałam sms, że sunia złapana czeka w kojcu :multi: Ja dziś nie mogę, może jutro coś wykombinuję, ale nie wiem tego jeszcze. Jadę do Wawy i wrócę w nocy.
  3. Rozumiem. Mam nadzieję, że jakoś to nabierze rozpędu dzięki stronie. Jak się dowiesz, pisz. :roll:
  4. He, dobciu, jesteś jeszcze za kratami?
  5. Asik, czytałaś, Śliwka ma domek :multi::multi::multi: Szukamy transoprtu do Wrocławia z Wawy, po drodze PAbianice, bo Pokerek z chorym okiem też jedzie.
  6. Boże, dla "tego" Pokerka modliszkowego :roll: Bea, cofam co powiedziałam o Mistrzu: jesteś Królem Świata :loveu:
  7. Boże, dla "tego" Pokerka modliszkowego :roll: Bea, cofam co powiedziałam: jesteś Królem Świata :loveu:
  8. Dzwoniłam. P.Agnieszka ucieszona. Jutro zadzwoni do Anioła zarezerwować Śliweczkę. Zdecydowałyśmy razem, żeby nie szukać byłej właścicielki Śliwki. To, co się dzieje z Gruszką jest najlepszym dowodem na to, że Śliwce lepiej wyjdzie nowy dom niż powrót do starego. Nie wiem, może się mylę, możecie napisać, co myślicie. Mam wątpliowści, ale nieduże. Powtarzam, że sunie od dawna żebrzą o jedzenie, itp. Już pisałam. p.Agnieszka mówi, że sunie były na coś szczepione, a Grusia miała dostać dokumentację lekarską. Trzeba to sprawdzić. Może p.profesor zadzwoni do Psiego Anioła? Jako właścicielka ma największe prawo do tych informacji. P.Agnieszka spróbuje się dowiedzieć również. Tyle. Cieszę się bardzo, że jamnicze kundelki też mają szanse :multi:
  9. Bea, jesteś Mistrzem, chylę czoła :loveu: Dzwonię do Agnieszki :multi:
  10. Sprawa jest skomplikowana, niestety. Mąż Kariny ma złapać sunię wieczorem, albo jutro. To bardzo trudne, bo sunia jest w wielkim ogródku. Mają do mnie dzwonić, żebym przyjechała ze wskazaniem na jutro. Ale ja jutro nie mogę na 100%. Szukajcie transportu! p.s.Umowa jeszcze niedoszła, a bez tego sunia nie zostanie wydana.
  11. Mam auto, szwagier pozamieniał co trzeba i musimy wziąć ich 5-letnie dziecko, bo nie mamy go z kim zostawić, tak jak wczoraj mieliśmy. Czekam na ugzodnienie godziny. Boże, jakie to wszystko kłopotliwe :roll:
  12. Dostałam smsa, że mąż może przyjechać jutro wieczorem na wieś, ale jeszcze nie wiem, czy dam radę załatwić samochód. Oby.
  13. Bora, dzięki za pamięć! Pierwsza doba - koszmar, ból taki, że sunia nie siadała, nie kładła się, choć padała ze zmęczenia. O 2 w nocy wyczytałam jeszcze raz wszystko o sterylce, głównie to o za i przeciw środków przeciwbólowych i zdecydowałam się na nie. Milwa wreszcie mogła wypocząć. Pojutrze miną 3 tygodnie, więc powoli zapominamy. I wracamy do dłuższych spacerów z bieganiem. To zdecydowanie problem, niewybiegany doberman to nieszczęśliwy doberman. Szwy miała zwykłe, lizała ranę mało, niczym to nie groziło, a zdjęcie ich trwało chyba minutę i raczej jej nie bolało. Polecam. Trzymam kciuki za wszystkie suńki, żeby dobrze poszły ich sterylki ;)
  14. Niestety, dodzwoniłam się do Kariny po to, żeby się dowiedzieć, że nikogo nie ma, kto mógłby nas wpuścić do psów. Czekam na kontakt, kiedy jej mąż mógłby przyjechać. Trzymajcie kciuki, bo bardzo się z Dorotą martwimy. Jeszcze wszystko może być dobrze.
  15. Ja też zaglądam ale nie mam nic do powiedzenia, niestety :shake: Mamy w Korabiewicach dwa dorosłe, szukają domu, są tu już i tyle. Kurdę, dużo ich się zrobiło teraz, jak się późno robi i zimno za pasem.
  16. To ja tu wkleję, a potem skasuję, bo nie wiem, która z Was potrzbeuje. Dogadajcie się, żebym nie dostała podwójnie :evil_lol: 85114020040000390230818913
  17. Mieciu w locie, jakie psychodeliczne zdjęcie, na okładkę płyty :evil_lol:
  18. Okej, powiem. Biorę aparat, żeby im zrobić zdjęcia. Dzięki. Pozdrawiam i do jutra.
  19. Wszystko na jutro gotowe: p.weterynarz umówiona, paszport też, nawet szwagier jedzie choć chory. Aparat foto pożyczony. Tylko nie zdążyłam z powodu szkolenia, z którego ledwo co wróciłam naszykować różnych rzeczy dla Kariny, kurdę. Nic to, może następnym razem. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko dobrze poszło, boję się tego braku kontaktu, adres mam tylko. Ktoś musi być. Beatko, numer konta Ci dam, bo muszę. Przepraszam, pożycyzłam na chipa i muszę oddać.
  20. To trzeba do p.Agnieszki zadzwonić, a właściwie do Anioła. Nie wiem, cyz ma, co najwyżej wściekliznę. Kto odbierał Grusię? Dostała świadectwo szczepień? Jutro zadzwonię.
  21. Wszystko jest w poście 1. Ona ma super charakter i to główny jej plus. Steyrlizowana, ale gruba, niezbyt rasowa. Ja, niestety nie umiem robić tekstów emocjonalnych. Jak możesz pomóc, będę bardzo wdzięczna. Suka jest już sporo w schronisku i grozi jej dożywocie. Naprawdę, szkoda by było.
  22. Staruszek u p.Magdy chyba dożywotnio, co? Ma emeryturę i ciepły kąt, choć wymarzyłam sobie dla niego coś więcej.
  23. Nikt się nie zapisał, by trzymać kciuki za suńkę :shake:
  24. Ojej, to kiepskie wieści.Grusia należy do tych z gatunku włóczykijów, musiały się z Śliwką nachodzić, żeby znaleźć coś do jedzenie, wyżebrać. Kurczę, żeby tylko było lepiej. Szkoda Grusi. Też myślę, że trafiła do dobrego, troskliwego domku. Trzymam kciuki.
  25. Czarodziejka, gratulację! A gdzie mieszkasz? Czy sami pojedziecie po sunię? Bo mam pomoc w transporcie Lublin-Warszawa. A Gałeczkę miałam w serduchu :loveu: nawet TZ namawiałam, ale jeszcze nie zmiękł. Nic, może zmięknie kiedyż w końcu. Fajnie, że mała pojedzie do domku.
×
×
  • Create New...