-
Posts
2371 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zasadzkas
-
Dżana - starsza, cudowna amstaffka, JUŻ W NOWYM DOMU
zasadzkas replied to Ania_i_Kropka's topic in Już w nowym domu
Dobrze, że chociaż tu. Super, psinie się należy dobry dom -
Miniaturowa sunia na stałe w DT. 27.12.2021 [*]
zasadzkas replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='agusiazet'] [IMG]http://img366.imageshack.us/img366/7906/kole380ankajetki3me6.jpg[/IMG] [/quote] Ta u góry, łysa malizna :shake: Matko kochana, czy jeszcze żyje? -
Fajny domek adoptował właśnie psa prosto ze schronu. Fajnie ale marzyłam, żeby wzięli Agrawę. Mam telefony od prostaków :evil_lol: Ajajaj! Szukam normalnego, porządnego domu dla "amstaffki" ;)
-
Sunia amstaff w depresji.JUZ W DOMU !!! :)))
zasadzkas replied to Ibanez's topic in Już w nowym domu
Dokładnie, zaufanie zaufaniem a sterylka musi być :razz: -
Widzę, że Propalin króluje, przynajmniej tu. Jutro idę do weta, bo kończy nam się Furaginum. Wet mówi, żebyśmy 2 tygodnie stosowali. Dostanie kartkę ze spisem środków do leczenia nietrzymania moczu, niech się uczy.
-
"Dowody w sprawie" to jeszcze uzasadnione, choć długotrwałe postępowanie sądowe skazuje psa nie mniej niż człowieka. Jednak, kiedy człowiek idzie do więzienia a pies musi na niego czekać, nawet lata to tragedia. W większości przypadków, nikt po psy nie wraca. Próbowałam ponad rok temu wyciągnąć tak staffkę - tragedia. Mimo pomocy prawnika. Wystarczy zasłonić się ustawą o ochronie danych osobowych. Nie mogłyśmy zdobyć zrzeczenia się psa, bo niby jak? :shake: Słyszałam, że za innej dyrekcji były większe pieniądze na prawnika i nie było tyle "depozytów". Ciekawi mnie bardzo, czemu ta zmiana polityki?
-
Dobermanka w Starogardzie Gdańskim-MA JUZ NOWY DOM!!
zasadzkas replied to BeataJ's topic in Już w nowym domu
Przyszłam z niepokojem, jak przystało na naszą kulturę, z narzekaniami znacznie łatwiej wyjść do ludzi :cool1: Od wtorku mamy kłopot z moczeniem, nie swoim oczywiście. Na moich oczach siki leciały i leciały a ona nie czuła. Pobiegłam do weta i co? antybiotyk oczywiście :evil_lol: Może stan zapalny, może przeziębienie, a może posterylkowe nietrzymanie moczu. Niestety, leki nie bardzo pomagają i jest duże ryzyko, że to ostatnie :shake: Kuracja hormonalna itp. Mam nadzieję, że zadziała bo i tak boję się ryzyka rakowego. Kurczę, trzeba mieć pecha, dotyka to ok. 3% suk po sterylce :razz: Milviczka straciła część przywilejów i próbuje się zorientować, czemu. Głównie chodzi o leżenie na kanapie, bo kanapa już i tak do prania, zlana parokrotnie. Staram się nadrabiać w innych momentach. Widzę, że ona reaguje, choć sie staramy, przylepna jest bardziej niż zwykle, trochę smutna. Nawet ją dziś na tej kanapie przytulaliśmy we dwoje oglądając razem film, bidulę naszą :loveu: Trzymajcie kciuki, plis. -
Myślimy z Viktoriją poważnie nad sterylką, bo zaufanie do ludzi ma swoje granice. Nie wiem, czy się uda, bo nie jesteśmy już w Fundacji, nie mamy kasy. Gdyby jeszcze był dom tymczasowy choćby na tydzień. Oczywiście, wtedy, gdy będzie już dom stały. Zaszczepiona raczej nie jest i raczej nie będzie. Chyba, że uda nam się zawieźć ją na sterylkę a nowy właściciel pokryje koszt szczepienia zamiast opłaty za psa, którego schronisko nie pobiera.
-
Znowu miałam telefon, znowu od kogoś, kto zdania nie umie sklecić :razz: Czekam na telefon od tej Pani. Dzwoniłam, nie odebrano.
-
Ja to wszędzie piszę, wybaczcie. Myślę, że mało się mówi o syndromie kojcowym u psów ze schronisk plus stres plus problemy ze zdrowiem. Nasza dobcia załatwiała się w domu prawie miesiąc, miała sraczkę. Było naprawdę ciężko. Odruch wymiotny przy przekręcaniu klucza w drzwiach mieliśmy oboje z mężem. Schody do mieszkania musiała pokonywać, na siku ale te wewnątrz mieszkania przez miesiąc były dla niej przerażające. Miałam całą rozpiskę, jak ją nauczyć z nich korzystać z dobermanowego forum, ale pomógł mi Sylwester z petardami. Włazła na górę z przerażenia i odkryła, że to łatwe :evil_lol: Od tamtej pory normalnie chodzi po schodach. Taki bonus. ;) Trzymam kciuki za powrót suni do normalnego życia wśród mądrych i dobrych ludzi i innych zwierząt. Czekam na fotki bardzo, ale masz pewnie teraz inne rzeczy na głowie. Pozdrawiam serdecznie.
-
Upek szczęśliwy - ma dom i kochającą rodzinkę!
zasadzkas replied to paros's topic in Już w nowym domu
Piękny zestaw :loveu: -
Wieści od Doroty: [I]Dla Norka nadal szukamy [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] Dwukrotnie trafili mi sie ludzie nachalni, wydzwaniajacy, umawiający się a potem olali ,zupełnie tego nie rozumiem [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] Szukam i szukam ale jest trudno, wiem moje wymagania tez niemałe ,ale ja nie chce pieniedzy tylko serca i zrozumienia [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] Dziekuje za zainteresowanie. Mamy jeszcze -prawdopodobnie półtora miesiąca. [/I] Od siebie: nie wiem, czy pisać wszystko, bo to jednak osoiste sprawy. Zrozumiecie, co? W każdym razie, dom nadal poszukiwany. Z tego, co zrozumiałam tamta Pani się wycofała jednak.
-
Znam to, nawet fochy TZ :cool1: Nasza dobcia miała sraczkę w domu prawie miesiąc :razz: Groził, że się wyprowadzi. Teraz życia sobie bez suki nie wyobraża. Miała problemy z układem pokarmowym (wątroba, jelita, trzustka). Osłonowo i przeciwpierdząco wet polecał jogurtu trochę do suchych karm. Trudno mi powiedzieć, czy pomogło. Od wtorku Milva mocno popuszcza, nawet moczy się przez sen. Wet dał antybiotyk na dzień dobry, ale są duże obawy, że to posterylkowe nietrzymanie moczu. Jestem w szoku i jeszcze nie tracę nadziei, choć bardzo się boję. Milva jest pieszczochą kanapową, źle znosi ograniczenie jej przywileji(-ów?) Trzymam kciuki za Diankę i Twojego TZ ;) Pisz, pisz, to pomaga. A, jak widać powyżej, rzadko kiedy jest tak różowo, żeby nie było czym się dzielić.
-
Sunia amstaff w depresji.JUZ W DOMU !!! :)))
zasadzkas replied to Ibanez's topic in Już w nowym domu
Ja mam osobistą sunię z tego schroniska. Jestem wdzięczna i polecam. Poprosiłam o badanie krwi, żeby od razu leczyć i zrobiono je. :p -
Ja też mam dość. Mam w głowie już dwie suki w ciąży, które będą miały szczeniaki zabite domowymi sposobami, jedną kotkę (jak na razie), królika miniaturowego, który bezdomny biega po moim osiedlu i dziś właśnie kolejny raz mi spieprzył i osobistą sunię, która się moczy i chyba nie jest to przeziębienie a posterylkowe nietrzymanie moczu :placz::placz::placz: Czuję, że niewiele mi trzeba, żeby usiąść i ryczeć tak po prostu. Od reklamy nawet (więc nie oglądam tv :oops:)
-
Czekam na telefon/-y. Spokojnie, ja się nie będę śpieszyć, byle ją oddać, bo nie o to chodzi. Mam nadzieję na dobry i pewny dom.
-
Koralik w Nowym Domu - w Poznaniu!
zasadzkas replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
Super ekstra :multi: Gratuluję wszystkim, którzy się do tego przyczynili. -
Dziękuję Ci bardzo. Wszystko spisałam i zamierzam doprowadzić do końca. Muszę, nie chcę mieć mokro, suka też.