Jump to content
Dogomania

zasadzkas

Members
  • Posts

    2371
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zasadzkas

  1. Ale to znaczy, że nie będę mogła do niej wejść, żeby jej zrobić fotki? Myślałam, że po poniedziałki, jak wrócę z Krakowa i zdjęć jeszcze nie będzie, to podjadę. Viktoria, ja znam Beatę i działania "Nadziei dobermana" Tu jest wątek, możesz zobaczyć: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=35110[/url]
  2. Wreszcie jakieś dobre wiadomości. Poranne podliczenie dobermanów w potrzebie wypadło dość przytłaczająco :roll:
  3. Czekam na potwierdzenie. Proszę bardzo o kciuki. Jutro wyjeżdżam na kilka dni bez dostępu do netu, proszę odwiedzać Agrafkę ;)
  4. Jest powyżej: jest zagłodzona po prostu, podrażniony u.pokarmowy. Trzeba ja podkurować i do dobrego domu :roll: Idę drukować plakaty "Nadziei" i na miasto, z kontaktem do mnie.
  5. Jeszcze trochę musi zostać, żeby wszystko podleczyć, potem zobaczymy.
  6. Dzięki, Aisa, ja ją sobie zaraz w podpis wrzucę.
  7. Zobaczcie nasz szkielecik na SGGW: [IMG]http://dajmudom.pl/adopcje_zdj/1158/mini.jpg[/IMG]
  8. Jak moja Niunia kiedyś... strasznie chudziutka
  9. Napisałam. Jeszcze do Supergogi napiszę i do Mrówy, choć ona auto ma skasowane. Dzięki, Kacha.
  10. Podrzucam przed snem.
  11. Szukam kogoś, kto sprawdzi dom w Gorzowie Wlkp.
  12. Kochana, nie mam słów, mnie też to czeka kiedyś i nie wiem, jak to przeżyje. Trzymaj się mocno. Będziemy tu z Tobą w możliwy dla nas sposób, czyli wirtualnie, z dobrym słowem i sercem. Byłaś na wątku Serwa, który mieszkał z Irmą? Właśnie umarł. I mimo śmierci jest w tym dużo miłości i nadziei dla nas wszystkich. Dla mnie przynajmniej.
  13. Tutej chudzina z Korabiewic: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=3876321#post3876321[/url]
  14. W Korabiewicach mamy teraz, jak w amerykańskim filmie: gruby i chudszy, Wilma jest pokaźnych rozmiarów, a Szczęściara jest chudziną.
  15. Dobcia trafiła do schroniska w Korabiewicach jakiś tydzień temu. Odłowiona z okolic Grodziska Mazowieckiego. Jej stan zdrowia wskazuje raczej na wyrzucenie niż zagubienie (potworne wychudzenie). Zawieziono ją na leczenie do kliniki SGGW (krew w kale). Badania jednak wykazały, że wszystko jest w porządku. Krew mogła wziąć się stąd, że sunia jest po prostu zagłodzona, więc mogła błąkając się zjeść jakieś świństwo, którym podrażniła sobie przewód pokarmowy. Dobcia ma ok. 1-2 lata. Jest bardzo wystraszona, wygłodzona i wychudzona. Miała nieco ropiejące oczy. To trzecia powieka grudkowatą, ale dało sie to wyleczyć kroplami. Nie kwalifikuje się do operacji, bo grudki za małe.Ta powieka charakterystyczna jest ponoć dla młodych psów, więc może mieć tylko rok życia za sobą. Dobcia bardzo potrzebuje czyjejś opieki. Jest strasznie przytulasta, łagodna, łaknie ludzkiego ciepła. Cały czas chce sie tylko głaskać i przytulać. Jak ktoś miałby czas na wychodzenie z nią na spacer na SGGW, to bardzo prosimy kontakt, musimy zgłosić osobę, żeby mogła sunię zabierać na spacery. Na SGGW dostała imię Szczęściara. To musi być znak, ze niedługo jej życie sie odmieni. Sunia jest bardzo wystraszona i nie chce wychodzić na dwór. Trzeba ją wyciągać na siusiu na siłę.. Jakby często ktoś z nią wychodził, to by zrozumiała, że nikt jej nic nie chce zrobić i ze wszystko jest w porządku. Stan zdrowia jest ok, tylko jest zabiedzona i wychudzona bardzo, wiec na razie nawet nie ma mowy o sterylce. Musi najpierw sie podtuczyć. Sunia w każdej chwili moze iść juz do nowego domu. [IMG]http://mioll.fretki.org.pl/upload/pliki/f-45e2b4d386cbc.jpg[/IMG] Tutaj jest początek informacji o jej odłowieniu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=41847[/URL]
  16. Kochani, dobermanka, korabiewicka nowość. Ledwo trafiła do schronu, zawieziono ją na SGGW bo miała krew w kale. Nie mamy jeszcze zdjęć, ale w drodze. Viktorija dzwoniła dziś do wetów na SGGW: [I]Dobcia ma miedzy rokiem a 2 lata, ale blizej 1 roku, bo ta powieka charakterystyczna ponoć dla młodych psów. Właściwie wszystko jest o.k., znaczy bez większych problemów; jest po prostu wystraszona, wygłodzona i wychudzona. Ma nieco ropiejące oczy, chyba 3. powiekę grudkowatą, ale na razie nie kwalifikuje się do operacji bo za mało grudek. W [COLOR=#000000]każdym razie, jak kogoś byś znalazła na spacery, to byłoby super, bo suka strasznie zahukana i boi sie wychodzić z boksu. [/COLOR][/I] Szukamy więc kogoś, kto może odwiedzać ją na SGGW, w miarę regularnie. Psina bardzo dobrze rokuje, jest podobno bardzo fajna, przytulaśna wręcz; [COLOR=#000000]wszystkich kocha, ale nie wie co oznacza smycz. Jej stary wątek jest tu: [/COLOR]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=41847 Zaraz założę jej nowy, bo te dwa psy nie są ze sobą obecnie powiązane. [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=3876321#post3876321[/url]
  17. "Dary losu" - śmieję się na głos przed komputerem. Bo i określenie przecudne, i jakie prawdziwe. Mała psinka z pewnością znajdzie domek, a jak się postaramy to i taki super.
  18. Bardzo Ci współczuję. Idź koniecznie do weta. Nie wiem, jak Ci pomóc. Myślałaś o pieluchach dla Dianki? Rozumiem też, że obsrane mieszkanie może męczyć, a trzeba jakoś żyć, jakoś wypoczywać, żeby potem pracować.
  19. No, ale taka cieczka w domu to nic strasznego. Chyba, że masz psa w sile wieku :cool3: Moja sunia była bardzo wychudzona, jak ją wzięliśmy, naprawdę bardzo, a cieczkę dostała jakoś po 3-4 tygodniach, ledwo troszkę zaczęła dobrzeć. A że jest duża, to była duża cieczka ;) Rozumiem, że takiego osłabionego psiaka trudno ciachać. W razie czego zamieszka w łazience.
  20. Gosia, Heksa jest super, kibicuję jej bardzo. Dobermanio, czy Korabiewice pod Warszawą wchodziłyby w grę? To przy trasie katowickiej, w zależności od miejsca zamieszkania a Wawie: 30-40km. Tak pytam na przyszłość. :roll:
  21. Ja tylko krótko: dziękuję za dom dla tej suńki. Gdybyście mieli sklonowaną Waszą rodzinę, poprosimy dane, mamy inne asty do adopcji ;)
  22. Jak wszystko uda się według planów, w środę Agrafka ma sterylkę na SGGW. Prosimy o kciuki. Sterylka jest priorytetem ze względu na to, by sunia nie trafiła w niepowołane ręce, jest ładna, a nas nie ma w schronisku na co dzień, by móc to nadzorować. Domki się wykruszają albo my je wykruszamy, niestety. Dziś dobrze zapowiadająca się Pani zapytała mnie, czemu chcę koniecznie okaleczać psa sterylizacją :razz:
  23. Ja też znam koleżankę z Podkowy Leśnej ;) Mogę w Skierniewicach, może w Kutnie, zapytam kuzynów.
  24. Amikat, a propos państwa z Katowic od zaginionej dobcie: wyślij do nich maila. Mnie nie wypada jakoś.
  25. Korabiewice też wożą psy na SGGW, gdzie nie tak szybko decydują o amputacjach.
×
×
  • Create New...