Czekam nerwowo na każdą wieść od Was, co znowu.
Mam taką osobistą teorię, że w przyrodzie nic nie ginie i musi zachować sie jakaś równowaga, nawet w tej naszej cywilizowanej, że może wkrótce wyczerpie jej się limit pecha i będzie normalnie ;)
Sterylka to podstawa, z każdego punktu widzenia. Ciekawe, jak te stawy.
Jeszcze oczy, a co z ta padaczką i mózgiem? Jakis plan diagnozy, czy objawowa jest wystarczająca? Jestem laikiem w temacie padaczki, to sie pytam :oops: