Jump to content
Dogomania

zasadzkas

Members
  • Posts

    2371
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zasadzkas

  1. "od psów", "od kotów", "od szczurów" i "od świnek morskich" ;) Iza, super akcja :multi:
  2. I tak dobrze, że dzisiaj Paluch czynny. Państwa porządnie pouczyć. Uważam też, że powinni pokryć koszta lecznicy. To jest normalna kolei rzeczy i jest szansa, że to właśnie pieniądze, które na to wydadzą "pomogą" im bardziej psa pilnować. :razz: Adresówkę im kup, to grosze, a sami może nie dotrą do zoologika przed następnym zaginięciem psa.
  3. Bardzo proszę, znalazłam go: [IMG]http://www.psy.warszawa.pl/2006/images2006/nowepsy2006/2006-09-30/2854.jpg[/IMG] Trafił do schroniska 27.09.2006. Dzwoń na Paluch.
  4. Toż to obroża ze schroniska na Paluchu. Zaraz przejrzę rejestr. Zadzwoń do nich i powiedz, mają w kartotece adres właścicieli.
  5. Przecudne. Aż dziw, że jeszcze są u Ciebie. W ogóle się ludzie nie zgłaszają po nie, czy sami debile?
  6. Dziękuję za pozdrowienia. Proszę wymiziać i pozdrowić całą rodzinę kociczki ;)
  7. Pies się odnalazł :multi: Kasia właśnie dzwoniła. Szukamy domu, bo tam, gdzie przebywa długo nie może zostać. Ludzie mają 3 swoje psy, a Gryzek był szczeniakiem ich suni. Sąsiedzi się złościli na ilość psów i dzwonili po hycli. Raz ludzie wykupili psa ze schroniska a za drugim razem schronisko, czyli poprzednia ekipa w schronisku psa nie wydała. Lemoniadko, nie pomyliłam nic. Gryzek bezpieczny, ma być pilnowany, jest w domu, nie w ogródku wątpliwej jakości. Boże, jak się cieszę :p Szukamy mu dobrego domu, bo się nadaje. Wieczorem mamy spotkanie z chętnymi wolontariuszami. Wszystko zaczyna się dobrze układać po fatalnym początku. P.S.Może macie jakieś karty wolontariatu? W różnych miejscach takie są, chodzi o odpowiedzialność w ogóle za to co się robi, nie tylko za psa. Cieszmy się, bo jest z czego. Aha, psa rozpoznała mama Kamci na ulicy, bo plakatów nie ma.
  8. Kurczę, przecież nie jest taki brzydki, czemu nikomu się nie spodobał? :shake:
  9. Cioteczko Zurdo, pięknie dziękuję za obrożę preventic dla Bobka jamniorka :loveu:
  10. A gdzie ta sunia jest? W lecznicy w Pruszkowie nie ma hotelu, jutro rano zadzwonię i zapytam o wszystko panią doktor. Nie wiem, co z nią potem. Przydałoby się też wiedzieć wcześniej, czy ona kwalifikuje się do zabiegu, żeby jej nie wieść niepotrzebnie i męczyć.
  11. Jesteś Lemoniadko. Jutro proszę Cię o potwierdzenie w tej sprawie (sms) Jeśli to wszystko kłamstwo, wysyłamy list do szkoły. Mam tego dość.
  12. Ja mam propozycję: dr Laudańska w Pruszkowie. Mało policzy i robi takie cięcia, że suki na drugi dzień biegają, maja bardzo małe "dziurki". Mogę też znaleźć fundusze. Ale potrzebny byłby transport i to dwa razy, bo kto będzie siedział i czekał na suńkę parę godzin? I czy taka sunia może w ogóle być operowana?
  13. Ja również nie wierzę. Nie rozumiem zupełnie tego, że po spotkaniu rodzice Kamci nie zadzwonili do Lemoniady, że pies się znalazł. Dla mnie to logiczny krok. Była kobietka w sprawie psa, mamy nieodpowiedzialne dziecko, ale pies się znalazł, proszę pani, cieszmy się, że nikt nie poniósł szkody. Skąd dowiedziałaś się o tych ludziach, Kamciu? Na mieście nie ma ani jednego plakatu (chyba, że w miejscach niewidocznych, to kto je zauważył :cool1:) Bardzo proszę o telefon z adresem do tych ludzi, ja, Lemoniada lub Arka. Niestety, samo napisanie nic nie znaczy, jeśli chodzi o Ciebie. Kategorycznie żądam.
  14. Rozumiem, ale wymyślam coś na wszelki wypadek, jeśli się nie uda. Ogłoszenia o płatnym tymczasie z ogródkiem i nie bojącym się, ja nigdy nie robiłam, a te same dziewczyny robią i znajdują te tymczasy. Bo nie wiem, czy dom stały się znajdzie w 2-3tygodnie. Po prostu. Może napiszesz o niej jakiś tekst? W sprawie adopcji, to roześlę do internetowych rekinów, których tu znam.
  15. Dziewczyny z Ostrowii leczą psy również na Tatarkiewicza i są bardziej zadowolone, niż z SGGW, zwłaszcza ostatnio. Może warto się rozejrzeć za nowym miejscem?
  16. Włóż tekturkę jakąś, albo bloku technicznego kartkę.
  17. No, moja dobermanka z inną dużą suką to bardzo duże ryzyko. Była bardzo pogryziona w schronisku czy przed i ma uraz. Trzymam kciuki za dobry dom dla suki ;)
  18. Wyślij mi też trochę. Rottki po mieście rozwieszone, nie przeze mnie, to i dobki mogą być.
  19. Jaka ona piękna :loveu: Podmieniłaś psa, żeby się pochwalić, przyznaj się po dobroci.
  20. [quote name='fox_india']a powiem Wam szczerze ze ja patrze na zdjecia Ivuli Śniegowej Kuli z pierwszej strony watku (nawet te z kliniki) i jej nie poznaje hehz to nie moj pies![/quote] Marta, skąd ja to znam :roll: My też nie poznajemy naszej Milwiczki z pierwszych stron wątku, nawet nie chodzi o wygląd, tylko o te wszystkie chwile pomiędzy, to, że jest z nami, no, już ponad półtora roku, że mamy z nią tyle wspomnień, a tamte, najgorsze i bez nas są tak odległe, nierealne. Czy to możliwe? Tamtej pogryzionej chudziny nie pamiętamy, była inna w każdym calu, teraz jest nasza, kochana, obeznana, związana z nami... wskoczyła by w ogień, świata nie widzi, no, może prócz pizzy, za którą może by i nas sprzedała, pizzowa skrytożerca :p Ach, rozumiem doskonale. Pozdrawiam i dzięki za to, co Ci serca się wymyka
  21. U doktora Lesiaka byłyśmy w Gordzisku Maz., a tydzień temu byłam u niego w lecznicy na Czechowa 2, dolne Bielany.
  22. Nie da rady, nasza suka zazdrosna jest. I duża, a my myślimy o dziecku, wózek musiałabym w zębach trzymać :roll: Próbowałam z drugim psem na tymczasie -niewesoło.
×
×
  • Create New...