Jump to content
Dogomania

Fela

Members
  • Posts

    3935
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fela

  1. Zapytam o Ergo, nie powinno być problemu ze zidentyfikowaniem. Niestety, mamy problem z wyjazdem do schroniska jutro - głównie czasowy. Musimy „oporządzić” te psy, które do nas ostatnio przyjechały - wet, zdjęcia... Nas strasznie mało, a w Ostrowi mamy od diabła, nie tylko onki są… :-((( Ale bardzo, bardzo chętnie pojechałaybyśmy z Tobą Mariolka i z każdym chętnym. Tam na miejscu bardzo potrzebni są ludzie - żeby poznać psy, porobić im zdjęcia itepe.
  2. LadyBell, haszczak jest dośc młody, cirke ebałt 2 lata. W lecznicy był niespecjalnie nastawiony do innych psów (konkretnie do szczeniorki, która mu latała przed nosem). Ale być może dlatego, że źle się czuł. Jutro będe mogła powiedzieć o nim więcej, będzie też więcej zdjęć. Koosiek, o którą Muszkę pytasz? O Muszkę Muszkę: [url]http://www.ostrow.schronisko.net/adopcja-id-38659.html[/url] czy o Muszkę Muchę: [url]http://www.ostrow.schronisko.net/adopcja-id-40907.html[/url] Malawaszko, Poker i Mars ważą po ok. 20 kg (tak na oko). Choć myślę, że Pokerek to waży wraz z soplami, którymi obrosło jego futro, ze 25 :-(
  3. Ja tylko sprostuję, co Ida z prędkości pokręciła. Budynek śmierdziela nie był zbudowany 20 lat temu tylko 50 lat temu, z sypiącego się pustaka bez zaprawy. Nie ma jak tego remontować, bo się rozwali. Pustak przemarza ntychmiast, nie ma odpowiedniej wentylacji, jest wilgoć straszna, a jednocześnie piździ potwornie. Na zewnątrz psy mają luksus w porównaniu z tym, co się dzieje w tym budynku. Jedyne rozwiązanie to wypieprzyć to w kosmos. Ale nie ma gdzie psów upchać. Drugie sprostowanie - w zeszłym roku my adoptowałyśmy nie 14 a 140 psów ostrowskich (pewnie jeszcze kilkadziesiąt osób wzięło psy, widząc nasze ogłoszenia, ale nie kontaktując się z nami). Teraz mamy pod opieką 30 psów. Małe przytulisko. Ale gdyby to było przytulisko, pewnie by było łatwiej. A tak psy są w różnych miejscach i od cholery czasu i pieniędzy wydajemy, żeby to ogarnąć. Nawet nie powiem, ile nas jest do obrobienia tego: można policzyć na palcach jednej dłoni mocno spracowanego drwala. Ufff.... koleżanki onkowe z Wawy, może kopsnąć się do schroniska w sobotę i zrobić dzień pod hasłem „sobota owczarka ostrowskiego”?
  4. [quote name='mysza 1']Ok, cosik ziewczyny milczą. Zapisałam Twój nr i będę się kontaktować ;)[/QUOTE] No milczą bo zarobione w robocie. Rozmawiałam z Mariolką, mam trochę obawy, jak Amigo w stosunku do kota.
  5. Dwie dziewczynki są już bezpieczne w Serocku :-) Chwilę temu dojechały
  6. Dzieckiem już nie jest, między 3 a 4.
  7. Tak, widziałam ją, to ja ją usiłuję trzymać do zdjęcia :-) Absolutnie nie jest agresywna i nie sądzę, by była typem dominującym. Tak jak pisałam, druga suczka z nią razem w boksie absolutnie nie wyglądała na przestraszoną czy zdominowaną.
  8. Idy nie będzie kilka dni, ale ja będę. Jestem w kontakcie z właścicielem schroniska - spokojnie. Jutro najprawdopodobniej ustalę szczegóły ewentualnego przywiezienia psów (bo nie tylko onki zabieramy, ale też inne, sporo - niestety - konieczność). Nie sądzę, żeby był z tym jakiś problem - zarówno z wydaniem, jak i pprzywiezieniem psów do Wawy. Prośba jednak o zorganizowanie transportu z wawy do miejsca docelowego (jeśli to będzie miejscowość podwarszawska). Szczegóły do ustalenia telefonicznie[B]. Jestem pod numerem 889 174 935.[/B] Młoda, bardziej rasowa suczka jest łagodna w stosunku do innych suk - siedzi w boksie z mniejszą od siebie i fajnie się dogadują. Ajak z kotami - nie wiem, ale byłabym ostrożna. Jest energiczna, bo non-stop w boksie po prostu się nudzi.
  9. Wspomniałam, że Niczyje nie jeżdżą już do Ostrowi i kompletnie nie interesują się tamtejszym schroniskiem. Jeździmy tam my, ale to inna bajka. No i nie możemy wziąć sobie na głowy kolejnych 3 psów, mamy 25 ze schroniska, a dziś przyjechał 26 w ciężkim stanie. Skoro jednak chcesz, tu jest wątek Stowarzyszenia Niczyje: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/niczyje-szukaja-pomocy-128920/index25.html[/url] Bez wchodzenia w szczegóły, mam wrażenie, że większe szanse na jakąkolwiek reakcję będą, jeśli Ty sama poprosisz ich o pomoc. Czy osoba, która psy widziała, zapytała o nie kogoś (np. pracownika baru)? Może one tam są dokarmiane, może znalazłyby się na miejscu osoby, które zrobiłyby zdjęcia. O jaką właściwie pomoc chodzi?
  10. Mogę dać znać, ale komu? W schronisku nie będzie im najlepiej, tam jest naprawdę bardzo ciasno...
  11. Łania zadomowiona, jestem z jej panią w kontakcie. A jak ciotki będą grzeczne, to może jutro uda mi się wkleić zdjęcia. Pani coraz bardziej się jej nowa suczka podoba, kolejne noce spędza w domu (śpi w przedpokoju na kocyku, a pani troszkę ubolwea, że do sypialni nie wchodzi. Ale to się pewnie zmieni). Chodzą razem na spacery i do znajomych i wszyscy się zachwycają. Łakomczuch z niej straszny :-P
  12. Ops... Sylwia, w Ostrowi, pewnie jak w bardzo wielu miastach i miasteczkach po wakacjach błąka się całe mnóstwo psów. Schronisko ostrowskie jest totalnie zapchane (wieści z dziś, właśnie dziewczyny wróciły), a i tak własciciel jednej trzeciej przyjęć odmawia, z powodu braku miejsca. My - "ciotki ostrowskie" - mamy w tej chwili pod opieką i na finansowaniu 25 psów, z Ostrowi i nie tylko :-((( A nie mamy własnego zaplecza, wszystko "poutykane" w hotelikach. Kiepska sytuacja, bardzo... PS. Osoby aktualnie działające w stowarzyszeniu Niczyje nie były w schronisku w Ostrowi ze dwa lata. Ale może zainteresują się tymi biedakami.
  13. Po mojej ostatniej wizycie u Nuki mogę chyba dość odpowiedzialnie napisać, że dziwczyna jest w lepszej kondycji. Przy mnie sama wypiła całą miskę wody. Doskonale sobie radziła, szukaąc spreparowanego ucha (pochłonęła trzy wraz z okruszkami, które zebrała z trawy). Była nawet w stanie przejść zupełnie samodzielnie kilka kroków. Je sama, nie trzeba jej karmić. Kiedy nikogo przy niej nie ma, spokojnie śpi, a na spacerze nie wymaga noszenia, tylko lekkiego podtrzymywania (dostała już jakiś czas temu ergonomiczne, miękkie, wygodne szelki, które jej nie obcierają). Wydaje mi się, że wystarczy jej dom, w którym miałaby kawałek bezpiecznego miejsca i kawałek ogródka - tam mogłaby szczęśliwa spędzić ostatnie miesiące/lata życia. I chyba stowrzenie jej takiego kącika nie wiazałoby się z wielkim przemeblowaniem świata... Gdy człowieka nie ma, Nuka spokojnie śpi zwinięta w kłębuszek. Załatwia się na spacerze. Jest bardzo grzeczną suczką. A w domu na pewno postara się i będzie miała o wiele większą motywację do pracy. Moim zdaniem efekty takiej „domowej rehabilitacji” byłyby zdumiewające. Ps Sorry za pytanie: czy Nuka ma jakieś ogłoszenia?
  14. Nuka dostanie duuuużo nowej wykładziny do wyłożenia klatki. Ciotki, ona nie ma już za wiele czasu. To nie jest młoda suka! Czy nie ma szansy, żeby mogła ostatnie lata (dwa, trzy?) spędzić z kochającym człowiekiem? Nie macie pojęcia, jak ona tego pragnie. I jak strasznie płacze, kiedy się do niej zajrzy, a potem odejdzie.
  15. [quote name='mysza 1']Co mówi wet? Może złapał jakąś wirusówkę? Ponoć w Ostrowi to częste. Mogę wpłacić coś na leczenie.[/quote] Wirusówki były częste sto lat temu, zwłaszcza nosówka, przerobiliśmy jej epidemię. Teraz zdarzają się sporadycznie, jak w każdym schronisku, a jeśli już to wśród szczeniaków. Kosmo był bardzo odwodniony i wycieńczony, prawdopodobnie nie dopuszczany do miski. Jest już dobrze, chętnie je, pije. Dziś będziemy na wszelki wypadek badać krew, ale doktor mówi, że poza wygłodzeniem i odwodnieniem nic się niedzieje. Niestety, Kosmo jest całkowicie niewidomy! :placz: I zapewne właśnie dlatego nie miał szans na jedzenie.
  16. Wczoraj zapytałam ją o to i dostałam od niej SMSa, że jest chora i co najmniej do wtorku ma leżeć, więc w sobotę nie przyjedzie. A umawiałyśmy się już prawie na pewno na sobotę.
  17. zdjęcia w allegro ostatnio pozmieniałam, dodałam też filmik. I nic :shake:
  18. Dziewuszki, ino że Ruletka jest sporo mniejsza niż Onek. Ona jest maks do kolana. Bardzo przyjacielska, wesoła, nie narzuca się nikomu i dobrze dogaduje z innymi psami.
  19. [B]Ciotki, Wujki, zapraszamy w najbliższy weekend na Młociny (w Warszawie) na psie wyścigi i dodoatkowe atrakcje. Oj będzie się działo :evil_lol: już od 10 rano aż do wieczora[/B] Należy nam się trochę relaksu po tych psich dramatach, no nie? Warto popatrzeć na zroześmiane psie mordy. A prawdziwi indiańscy szamanie będą zaklinać nowe dobre domy dla naszych bid. Każdy kto przyjdzie, może dostać takie specjalne zaklęcie dla potrzebującego psa z dogo. Koniecznie przyjdźcie. Zobaczycie, jak to skutkuje!!! [B]Tu są szczegóły: [/B][URL="http://www.psyniczyje.info/index.php?lang=pl&m=page&pg_id=29"][B]http://www.psyniczyje.info/index.php?lang=pl&m=page&pg_id=29[/B][/URL]
  20. Tymczas w Poznaniu jest załatwiony na 50%. Dlatego już szukamy pilnie transportu - nici będą, jak nie uda nam się jej tam zawieźć. Ale może też okazać się, że domek nie wypali. A wtedy scenariusz z poprzedniego mojego postu będziejak najbardziej prawdopodobny. Czy ktoś może pomóc w ogłoszeniach?
  21. Ciotki, Wujki, hallo, pomocy!! Piękna panna potrzebuje domuuuu! Nawet na trochę. Jest śliczna, rasowa, przyjacielska, grzeczna. Nie może zostać tu gdzie jest, z powodów rodzinnych. Rutunku! Mamy tylko 5 dni. Inaczej trafi do schroniska (pewnie na Paluch)! Prosto z kanapy.
  22. [CENTER][URL="http://img23.imageshack.us/i/dsc05584sf.jpg/"][IMG]http://img23.imageshack.us/img23/1758/dsc05584sf.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][URL="http://img19.imageshack.us/i/dsc05586q.jpg/"][IMG]http://img19.imageshack.us/img19/6060/dsc05586q.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][URL="http://img19.imageshack.us/i/dsc05589j.jpg/"][IMG]http://img19.imageshack.us/img19/9052/dsc05589j.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][URL="http://img23.imageshack.us/i/dsc05591ag.jpg/"][IMG]http://img23.imageshack.us/img23/993/dsc05591ag.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][URL="http://img19.imageshack.us/i/dsc05592ds.jpg/"][IMG]http://img19.imageshack.us/img19/6099/dsc05592ds.jpg[/IMG][/URL][/CENTER]
  23. Otóż miło mi niezwykle donieść, iż Malinka i Jagoda w domach są już swoich. O Malince wiem więcej ja, o Jagodzie Zina. Malinka jest u super państwa (super, super) w domku na Zaciszu, w cudnym miejscu blisko parku leśnego. Państwo na rękach noszą, chuchają i dmuchają, lepiej dziewczyna trafić nie mogła, naprawdę (sama bym się do państwa wyadoptowała :-P ). Niestety, dług w lecznicy nadal czeka na nas, a raczej na pieniądze, zapraszamy więc bardzo, bardzo na bazarek. Ale nadal mamy maluchy do adopcji. Przyjechały w tę niedzielę. Są dwie dziewczyny, jedna super czarna szczotkowata zadziora a druga malutka, cichutka, rudobiszkoptowa.
  24. [quote name='jurmar98']Fajnie ,że jeszcze ktoś pamiętał.[/quote] Oj pamięta, pamięta. A zwłaszcza tę chwilę, kiedy weszłam do Szamana w schroniskowym boksie (śmierdzielu) wkrótce potem, jak trafił do schroniska. Przykucnęłam i on natychmiast podał mi łapę. Wielką, czarną, puchatą, poczciwą łapę. Bardzo długo tego nie zapomnę.
  25. Wrzuć koniecznie, dzięki :-) To naprawdę cudna suczka. Zrównoważona, grzeczna...
×
×
  • Create New...