Jump to content
Dogomania

Fela

Members
  • Posts

    3935
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fela

  1. W schronisku gęsto tak, że szpilki nie ma gdzie włożyć. Efekt wakacji i nie tylko. Dramat. Ciągle przybywają nowe szczeniaki. Ja już nie mam siły na nie patrzeć i robić im zdjęcia, bo bardzo często te zdjęcia tylko po nich zostają. Kochai, szczeniaki w schronisku padają jak muchy. Proszę, pomóżcie! Poszukiwane DT na gwałt. Zajrzyjcie tu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/ostrowskie-malenstwa-slicznoty-pilnie-szukaja-dt-za-chwile-bedzie-za-pozno-145444/#post12885276[/URL]
  2. [B]Ciotki, Wujki, ogromna, wielka, mega prośba o pomoc dla tych ślicznot.[/B] :modla: Jeśli nie zabierzemy ich natychmiast do domów tymczasowych, wiadomo co będzie. Wiadomo, bo mnóstwo maluchów, które zostały w schronisku, kończyło... w lodówce :-( Przyczyna to nie parwo ani nosówka, ale banalne robale. One trafiają do schronu tak potwornie zarobaczone, że zjadane żywcem od środka. Jelita są w proszku, trzeba je bardzo delikatnie odrobaczać, kontrolować, czy coś się nie dzieje, w razie problemów pokazywać lekarzowi. A w schronisku mogą liczyć na miskę karmy raz dziennie jak dobrze pójdzie. Nie ma się co oszukiwać, te małe są zostawione same sobie. [B]Bez nas, bez Was, nie przeżyją. [/B] Kto może zająć się choć na chwilę którymś z nich? Zobaczcie, takie śliczne, że od razu znajdą dom. Trzy dziewczynki i jeden chłopiec, mama to bardzo mała suczka. Wszystkie maluszki są bardzo małe - zdjęcia robione z dużego zbliżenia, dlatego wyglądają potężnie. Pierwsza panna: [URL="http://img223.imageshack.us/i/dsc5698.jpg/"][IMG]http://img223.imageshack.us/img223/8488/dsc5698.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img223.imageshack.us/i/dsc5699.jpg/"][IMG]http://img223.imageshack.us/img223/9742/dsc5699.jpg[/IMG][/URL] Druga panna: [URL="http://img39.imageshack.us/i/dsc5692.jpg/"][IMG]http://img39.imageshack.us/img39/7946/dsc5692.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img195.imageshack.us/i/dsc5691t.jpg/"][IMG]http://img195.imageshack.us/img195/6493/dsc5691t.jpg[/IMG][/URL] Trzecia panna: [URL="http://img38.imageshack.us/i/dsc5726p.jpg/"][IMG]http://img38.imageshack.us/img38/1796/dsc5726p.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img197.imageshack.us/i/dsc5728.jpg/"][IMG]http://img197.imageshack.us/img197/4185/dsc5728.jpg[/IMG][/URL] I kawaler: [URL="http://img82.imageshack.us/i/dsc5723.jpg/"][IMG]http://img82.imageshack.us/img82/7921/dsc5723.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img38.imageshack.us/i/dsc5724.jpg/"][IMG]http://img38.imageshack.us/img38/4295/dsc5724.jpg[/IMG][/URL] Domku tymczasowego nie zostawimy samego z kłopotem. Finansujemy lekarza, karmę. Zresztą najpierw zabieramy je do szpitala, i jak będzie wszystko ok, dopiero trafią do DT. Tylko musimy mieć ten DT.
  3. To nie do końca tak - ona nie tyle jest nieszczęśliwa z powodu zamknięcia, co po prostu smutna i apatyczna. ie wyje w kojcu, nie siedzi pod siatką, nie skrobie pazurami. Nie jest obrażona na świat. Ja się raczej obawiam, ze coś jej dolega. Czy byłaby szansa, żeby ktoś zawiózł ją na badanie krwi? Tak dla spokojości...
  4. Wszystko dobrze. Wyganiana (3x dziennie spacery w lesie), wykotłowana (wygłupia się z państwem non stop), sierść lśniąca. Piszczoch z iej straszny, ale nikomu to nie przeszkadza ;-) W czasie mojej półtoragodzinnej wizyty non stop była tarmoszona i głaskana. Mieszka w Ząbkach k. Warszawy. Robiłam jej zdjęcia (usiłowałam), ale nic nie wyszło z nich. Mam nadzieję, że pani z panem podeślą jakieś jej foty. PS Sorry za zamieszanie, ale póki czegoś nie jestem w stu procentach pewna, nie chcę zapeszać :-)
  5. Niestety, nie dałam rady :-( Faktycznie mamy znó umierające szczeniorki. W każdym razie dwa bardzo słabe. Jedno odeszło w szpitalu. Dwa wyglądały na całkiem zdrowe - do przedwczoraj. Do Łani wybieram się w weekend. Jest ktoś chętny do towarzystwa? [B]Krakowianka.fr, MTF Zalesie, wielkie dzięki za wpłaty :loveu:[/B]
  6. Tak, w Teresinie. Zapraszamy w odwiedziny :loveu:
  7. A co ja mogę napisać? W odwiedziny zapraszam do Łani. Być może w czwartek się do niej wybiorę (koniecznie trzeba zawieźć fiprex)
  8. Rana po operacji ślicznie się zrosła, już prawie nie ma śladu. Suia troszkę się rozruszała, może ciut zadomowiła?
  9. Nie, to nie kojce koło Piaseczna, my nawet nie znamy tego miejsca. Mtf, jeśli możesz nam pomóc, będziemy baaaardzo wdzięczne. Numer konta do wpłat podała chyna Auraa na początku wątku, na wszelki podaję jeszcze raz :oops:. To konto Fundacji Viva [B]Fundacja Międzynarodowy Ruch na rzecz Zwierząt - VIVA! ul. Kopernika [/B][B]6 m.8; 00-367 Warszawa KRS: 0000135274 Nr konta: [COLOR=#e71818][FONT=Verdana][COLOR=black]65 1370 1109 0000 1706 4838 7306[/COLOR][/FONT][/COLOR][/B] [B][COLOR=#e71818][FONT=Verdana][COLOR=#000000][/COLOR][/FONT][/COLOR][/B] [COLOR=#e71818][FONT=Verdana][COLOR=#000000]Dzięki :loveu:[/COLOR][/FONT][/COLOR]
  10. Każdy grosz się przyda. Rozumiem, że trudno deklarować coś na stałe. Jednorazowe wpłaty też z radością przyjmiemy. Za hotelik płacimy niecałe 400 zł miesięcznie. I mało, i dużo - zważywszy, że kupe psów mamy pod opieką, a pieniędzy ani, ani. No i nie wiadomo, jak długo trzeba będzie ten hotel opłacać. Oby Łania znalazła szybciutko domek, ale szanse na to są - mówiąc szczerze - takie sobie.
  11. Borzo, możesz kontaktować się ze mną (numer masz). Rzetelną informację o stanie zdrowia dostaniesz, jak sama udasz się z psem do lekarza i przeprowadzisz dokładne badania. To są psy schroniskowe, po przejściach. Zresztą jak każde żywe stworzenie w każdej chwili mogą zachorować. No i nikt, absolutnie nikt powie Ci, jak pies wprost ze schroniska zachowa się w mieszkaniu. Można przypuszczać, zgadywać, domniemywać, ale pewności mieć nie będziesz. Może zastanów się nad adopcją jakiegoś psa, który jest na tymczasie? O nich zawsze można powiedzieć o wiele więcej...
  12. Psiak jest w najlepszym hoteliku, jaki znamy, czyli w Otrębusach. No i ja oraz pani, która się nim teraz będzie opiekować w hotelu, protestujemy przeciwko imieniu Parys!!! - kompletnie do niego to imię nie pasuje :-P (to imię dla yorka albo za przeproszeniem jakiegoś chichuachua, tfuuu, a nie dla przyzwoitego kundla). Niech on już raczej zostanie Ogonkiem. Podobno bardzo rozlizał sobie ranę po amputacji - i nie wygląda to na jakieś zaczepienie w samochodzie czy coś w tym rodzaju. To musiało być już wcześniej. Paskudnie się sączy. Ida, jak go odbierałyście nie zwróciłyście na to uwagi?
  13. Hmmm.... trochę przedwczesna ta informacja, bo: 1. umowa niepodpisana 2. wybieram się do suki i jeśli będę miała jakiekolwiek wątpliwości, zapewne wróci do nas.
  14. [quote name='auraa']sunia wczoraj pojechała do hotelu. Każda doba w lecznicy to 50zł. Grzecznie jechała samochodem tylko trzeba było ją tam włożyć. Malagos może ściągnij tu te dobre duszyczki. :roll: Dziewczyny mają teraz na głowie psa z rozjechanym ogonem. Ogłoszenia są bardzo potrzebne![/QUOTE] Ano mamy psa ze zmiazdzonym ogonem (teraz juz bez ogona) i roztrzaskana miednica, wychudzona, przerazona suke blakajaca sie przy trasie szybkiego ruchu, suke z zanikiem miesni. I niedowladem tylnych lap (jakis ch** trzymal ja cale zycie w ciasnej piwnicy), a do kompletu psa wywiezionego przez swoja pania na zupelnie pusta dzialke, bo sobie dwa yorki kupila. No i standardowo kilkunastu podopiecznych ostrowskich. Dlatego baaaaardzo prosimy o pomoc w oglaszaniu Lani. Odwiedze ja w Teresinie, ale dopiero w przyszlym tyg. Jak na razie ma sie dobrze, apetyt dopisuje i nic nie wskazuje na to, ze zamierza uciec (tfu, tfu)
  15. Spokojnie, nie chciała jeść przed południem. Teraz sytuacja mogła się zmienić (jutro zadzwonimy to się dowiemy). Jeśli ona była tam dokarmiana resztkami z obiadu, kiełbaską i innymi takimi, to pewnie sucha karma nie teges... Jakby było źle, to by dzwonili.
  16. No pewnie Ludwa, że było źle, za moich beznadziejnych rządów wszystko było źle. :-/ Jednak jest nadzieja, że niebawem na konto stowarzyszenia wpłynie dużo pieniędzy z tytułu 1% (teraz stowarzyszenie już nie będzie musiało się dzielić z nikim) i dług zostanie uregulowany. Piszę to bez sarkazmu, ze szczerą nadzieją - bo szczerze obawiam się nie tylko o Hammera, także o inne psy, które mogą wrócić z adopcji (a takie sytuacje, niestety, się zdarzają).
  17. Dostała lek przeciwbólowy długodziałający, więc nie powinno nic boleć. Merda ogonkiem i jest ogólnie bardzo pozytywnie nastawiona do świata :loveu:
  18. Przepraszam, jeśli pytanie jest głupie: czy to znaczy, że jest jakiś nieuregulowany dług za Hammera w Uciechowie? I że to dla tego Hammer nie może wrócić do Uciechowa?
  19. Łania ma się dobrze, ale nie chce jeść. Była już na spacerze, merdała ogonkiem :loveu:
  20. [LEFT]Dzięki Zuzlikowa za allegro dla Zuli. Wklejam albumik, w którym jest wiecej zdjeć bernardynki Kasi. Trzeba kliknąć na zdjęcie, otworzy się album, a w albumie trzeba kliknąc na miniaturkę, otworzy się większe zdjęcie. Można je skopiować (wystarczy prawym klawiszem myszki kliknąć na zdjęcie i wybrać "zapisz jako").[/LEFT] [CENTER]Bernardynka Kasia [URL="http://psyniczyje.jalbum.net/Kasia/"][IMG]http://jalbum.net/resources/org.apache.wicket.Application/albumIcon?type=LARGE&id=537396[/IMG][/URL][/CENTER] [LEFT](Kasia jest grzeczna, spokojniutka, ma dwa-trzy lata. Teraz baaaardzo chuda, ale dochodzi do siebie)[/LEFT]
  21. Kto chce zobaczyć, jak się Kaja miewa? oto mały albumik z dzisiejszej minisesji [CENTER][URL="http://psyniczyje.jalbum.net/Kaja/"][IMG]http://jalbum.net/resources/org.apache.wicket.Application/albumIcon?type=LARGE&id=536879[/IMG][/URL][/CENTER]
  22. Trzy osoby dzwoniły w jej sprawie, w tym jeden facet - dość natarczywy - któremu raczej na pewno jej nie damy (najpierw mówi, że ma ładną budę, a potem, że będzie ją trzymał w osobnym pokoju). Na razie chyba nic konkretnego.
  23. Rotek_ jutro do Ciebie zadzwonię, dziś już pora zbójecka. Spokojnie, nie zostawimy Hammera ot tak.
  24. Czy ludzie, którzy go adoptowali, stanowczo i definitywnie chcą go oddać? A może to było jakieś przejściowe załamanie (on duży, nasikał, nie radzą sobie czy coś w tym guście). Czy ktoś z nimi dłużej rozmawiał, czy tylko oświadczyli, ze oddają bezdyskusyjnie? Sorry, za te pytania, ale pare razy już nam się takie sytuacje zdarzały, ludzie pod wpływem chwilowego załamania chcieli oddawać, ale potem zmieniali zdanie. Nie chcę na siłę zatrzymywać Hammera w domu, w którym go nie chcą, ale przecież był tam tyle miesięcy i było ok...
  25. Hallo, Niczyje... Co będzie dalej z Hammerem?
×
×
  • Create New...