Jump to content
Dogomania

Fela

Members
  • Posts

    3935
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fela

  1. Oj Fela rzeczywiście padła. Spędziłam z nim sporo czasu i włąściwie nie wiem, co napisać. Były momenty, gdy widziałam, że jest mu źle: drżał, albo próbował się lizać, gdy tylko zdjęłąm kołnierz - gojące się rany strasznie swędzą. Ale były też takie, kiedy mu było dobrze: z wielkim apetytem jadł, pił. Czasem próbuje się podnosić na łapkach tylnych, ale mu to zupełnie nie wychodzi. Jest kontaktowy, ma bystre oczy, zainteresowany tym, co się wokól dzieje. Reaguje na cmokanie, na głaskanie. Słabiutki, ale jednak. Z drugiej strony jest bardzo prawdopodobne, ze nie uda się pomóc, zostanie sparaliżowany. Zupełnie nie kontroluje swojej fizjologii. Kał oddaje bezwiednie, i w ogóle nie sika. Trzeba go cewnikować. Konsultował go dziś ortopeda. Marne szanse, by operacja się powiodła i pies wstał. TAk jak napisała Idusiek, spróbujemy ze sterydami. Może zmniejszą obrzęk i ucisk na nerwy i zacznie się poprawiać. Ale jeśli nie, będzie to oznaczało trwałe uszkodzenie nerwów. A to z kole, że pies będzie już zawsze w połowie rośliną. Kto go przygarnie w takim stanie? Kto da mu dom, czy chocby miejsce w hotelu. Smutne to. I dla mnie bardzo cięźkie.
  2. Dziś po pracy będę u niego. W ciągu dnia będzie jeszcze oglądał zdjęcie i psa specjalista - ortopeda. Dziś rano jest lepiej niż wczoraj, ożywił się, próbuje wstawać. Nie wiadomo, czy to pobudzenie przejściowe, czy nabiera sił. Tatiana, ja wiem, że nie za wszelką cenę i nie na siłę. W takich sytuacjach staram się zrozumieć, czego chce ten konkretny pies, co dla niego byłoby lepsze. Nie umiem myśleć, ile innych psów można „w to miejsce” uratować, nie potrafię bawić się w Pana Boga :-( Ech, zobaczymy co dziś przyniesie.
  3. Za słaby na preparaty typu aniprazol czy coś w tym guście. Musi się trochę wzmocnić. Jeśli w ogóle będzie chciał żyć. Bo złamanie kręgosłupa w przypadku starego psa to nie jest fajna sprawa :-((
  4. Tak, lewe. Na pierwszy rzut ok jest mniejsze i jakby zapadnięte. Ale jak się przyjrzeć, z gałką jest coś nie tak. Wyglada, jakby w ogóle nie była wykształcona.
  5. Opsss, teraz zauważyłam, że ogłoszenia już poszły. :oops: Ale się wygłupiłam. (To może w następnej turze ewentualny „marketingowy” opis?..)
  6. LadyBell, sorry, że dopiero teraz się odzywam, trochę mnie inne (większe) biedy psie pochłonęły. Tekst super. W sensie, że jego historia opisana. Mnie samej ciary po plcach chodziły, jak czytałam i wyobrażałam sobie. Tylko jest malutkie, tyci ale - to nie bardzo zachęca do adopcji, wizja kaleki, którego czeka długa rehabilitacja, obraz zmiażdżonej łapy, brrrrr. A on kaleką nie jest! On prrzechodzi prze zpłot w 3 sekundy, żeby się wpakować do łóżka. Ja bym napisała więcej o samym psie, tak bardziej marketingowo. :-) Bo jak ktoś przeczyta, że czeka go długa rehabilitacja, to go raczej do adopcji nie zachęci. Będę coś dziś-jutro skrobać na naszą stronę, to podrzucę. Z imieniem, jeśli Wam maciejka nie pasi, to zostałabym przy Maćku po prostu.
  7. Chyba pakuje, bo nawet leki na chorobę lokomocyjną zakupił. (Poszalał chłopak, bo te leki to kosztują tyle, co niezły koks ;-) )
  8. Lessi poza tym, że dzikuska, ma chore jedno oko. A właściwie nie ma go wcale. Tyle, co dałam radę zobaczyć, wyglądało jak niewykształcona gałka oczna
  9. nie jest dobrze. widziałam o dziś wieczorem. wymiotuje. Nie ma obrażeń wewnętrznych, ale to stary pies, może mieć wszystko. jest bardzo, bardzo biedny.
  10. Czekamy i patrzymy, co przyniosą kolejne dni. Chłopak cały czas pod kroplówką, dostaje leki, nic więcej w zasadzie robić nie można. Jest słaby, odpoczywa.
  11. Alka, sorry, nie widziałaś tego. Frontline nie był na rany, bo ran nie było widać spod warstwy robali. Przepraszam, ale na forum chyba nie będę dyskutować o metodach leczenia, zwłaszcza po fakcie, bo nie ma to większego sensu.
  12. Niestety, kręgosłup złamany. Ale w takim miejscu, że jest szansa, że się zrośnie i pies będzie chodził (tuż przy miednicy).
  13. Tak, z hoteliku, zamieszczałam już jakiś czas temu (dość dawno, ale się nie zmienił) I chyba filmik tyż. Wieczorem poszperam
  14. Ciotka, ponad miesiąc urlopu?! RAny, ale się powodzi ;-) I my same zostaniemy z szukaniem dla Maćka domu? Bo jemu już koniecznie i konkretnie szukać trzeba.
  15. Niestety, Brok nie jest też wyjątkeim. Takich miejscowości, gdzie dzieje się podobnie, albo i jeszcze lepiej, jest mnóstwo. Problem bezdomnych zwierząt (zwłaszcza psów, bo koty wolnożyjące jakoś sobie radzą) został zrzucony na samorządy, a samorządy nie potrafią i nie chcą nic z tym zrobić. Bo pieniądze na psy wydane można spożytkować lepiej - na drogę, imprezę w mieście itp. To przynajmniej widać, ludzie chwalą, kolejna kadencja zapewniona. A wracając do psa. Noc przeżył, jest trochę lepiej niż wczoraj. Został wykąpany. Mimo że wylana była wczoraj na niego (a własciwie na to, co na nim żerowało) cała butla frontlinu, jeszcze rano odpadały ruszające się glizdy. Chętnie je i pije, odrobinę się porusza, ale tylko odrobinę. Jest ptrzede wszytskim bardzo wycieńczony. Dziś rtg, czy kregosłup nie ma jakichś urazów, potem badanie krwi.
  16. Ba, to w sumie łatwo powiedzieć "dobrze zrobiłaś". Ale skąd mamy wziąć pieniądze, czas, miejsce w hotelu na kolejne nieszczęście? Mamy ich pod opieką ponad 30 (ja już zgubłam rachubę), a nie jesteśmy wielką organizacją. Tak naprawdę, to można nas policzyć na palcach jednej ręki drwala. A każda z nas pracująca i nieczasowa.
  17. Ciotki, wujkowie, przepraszam za brak zdjęć :oops: Nie dałam rady, spędziłam dziś kilka godzin z innym psem, żywcem zżeranym przez roje muszych larw, o z tym: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/188213-BROK-pies-po-wypadku-wyje-3-godziny-na-ulicy-a-wokól-TOTALNA-ZNIECZULICA./page2[/URL]
  18. Maciek powinien już zacząć łapy używać, ale tego nie robi. Nie chce jej stawiać, biea na trzech. Grażyna z nim pracuje - gimnastykuje łapę, mam nadzieję, że się chłopak niedługo zorientuje, że łapa do użytku jako takiego się nadaje.
  19. [quote name='tanitka']wiadomo jak długo on musi być w lecznicy?[/QUOTE] Na razie nie wiadomo, czy do jutra przeżyje, jest bardzo słaby. Sam się nawet nie załatwia. Nie wiadomo też do końca, z czego wynika paraliż. Przecież on się w ogóle nie podnosił, tylko czołgał na przednich łapach. W lecznicy zasnął i leżał jak dętka. W ogóle - zobaczymy, co przyniesie jutro. I wiecie co, ciotki? Ciszcie się, że nie musiałyście go strzyc ani nawet oglądać.
  20. Dopiero wróciłam, pies został w lecznicy. Nie jestem jakoś strasznie wrażliwa, tym bardziej p. doktor, ale obu nam się zrobiło słabo. Psa żywcem jadły larwy much! W takich ilościach robactwa nie widziałam jeszcze nigdy. Skołtuniona sierść, pod kołtunami żywe mięso, otwarte rany, całe białe i ruszające się od glizd. Wylałyśmy na nieo całą butelkę frontlinu, jak psadały, aż chrzęściło. Potem wycinanie milimetr po milimetrze sierści, kolejne gniazda glizd, kolejne odleżynowe rany. Nie ma złamań, dostał dwie kroplówki, antybioty, baterię leków. Jest dość stary, co najmniej 8 lat. Nie jest możliwe, żeby to się wydarzyło w ciągu kilku godzin. On musiał leżeć gdzieś i gnić żywcem.
  21. Lecznica czynna codziennie do 20
  22. W pierwszych dniach w schronisku bardzo przestraszona, warcząca nawet. Ale się już oswoiła, jest troszkę nieśmiała, ale już tylko troszkę. Nie jest szczekliwa, nie jest zadziorna.
  23. [quote name='mshume']Mozna prosic o wiecej fotek Zabci? ile ona ma lat?[/QUOTE] Po kliknięciu powinien się otworzyć minialbumik. Ja niestety nie ma więcej jej zdjęć. [URL=http://psyniczyje.jalbum.net/Zabka][IMG]http://jalbum.net/static/icons/album/id/1380552/q/96/type/FEATURED/[/IMG][/URL] To bardzo młoda suczka, ma nie więcej niż rok.
  24. [quote name='LadyBell']Idusiek ile waży Smerfik? Jaki jest do innych psów, ludzi??[/QUOTE] LadyBell, gdy ja się poznawałam ze Smerfikiem, nie był specjalnie przyjazny do nikoggo. Przelękniony, warczał. BYć może tydzień poźniej był już spokojniejszy i wtredy Ida go widziała. To bardzo starszy pies.
×
×
  • Create New...