Jump to content
Dogomania

Fela

Members
  • Posts

    3935
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fela

  1. A, i zapomniałam napisać, że Pola jest po sterylizacji. Już nie przyniesie na świat kolejnych sześciu maluchów. Po sterylce wszystko ok. Ale nieciekawe są wskaźniki związane z jej nerkami. Trzeba będzie powtórzyć badanie za jakiś czas i ewentualnie zacząć leczenie.
  2. Domek po intensywnych debatach jednak zrezygnował. Okazało się, że Pola panicznie boi się huku. Gdy wracała od lekarza tak przestraszyła się łomotu przejeżdżającej ciężarówki, że uciekła na oślep przed siebie. Nie dała się znaleźć bardzo, bardzo długo. Okazało się też, że w pobliżu domu we Wrocławiu jest strzelnica sportowa. Co by było, gdyby Polka tam uciekła?.. (zwłaszcza że bez najmniejszego problemu przemierza siatkę). Ale nie ma tego złego ;-) Domek wrocławski zastanawia się nad adopcją innego psiaka. A Pola wczoraj pojechała do wspaniałych, ciepłych ludzi, którzy już jednym naszym psem się opiekowali do jego ostatnich chwil z ogromnym poświęceniem (zresztą pies też w Broku znaleziony). Na razie jest to opcja DT, ale z ogromnym prawdopodobieństwem, że będzie to DS. Dom jest w Warszawie na Bemowie, więc jakby co tfu, tfu, p. Grażyna przyjedzie jej szukać (bo tylko do niej Polka podeszła po swojej ucieczce). Ludzie są nią zachwyceni, że taka delikatna, że taka dama. Prosimy o kciuki, żeby wszytsko poszło dobrze :-) A dziś do domku pojechała już ostatnia dziewczynka Poli - Bella. Państwo wprost z wakacji przyjechali po nią. Zachwyceni, ze ich dziecko tak urosło i wyładniało. Wszytskim, którzy pomogli Poli i jej dzieciakom, którzy trzymali kciuki, robili ogłoszenia i wpłącali pieniądze - wielkie, wielkie dzięki! :Rose::Rose::Rose:
  3. [quote name='LadyBell']były jakieś telefony o Czesia i Agatkę?? a co z puchatkami z Otrębus?[/QUOTE] Był telefon o Czesia. W tym tygodniu zobaczymy, czy coś z tego wyjdzie. Są ludzie zainteresowani Nutką, mają się meldować po przyjeździe i był ktoś wstępnie zainteresowany Plastusiem, ale nie znam szczegółów.
  4. Cisza kompletna, nikogo u Seda nie było. A Sedzik coraz fajniejszy się robi. Ostatnio gościł u siebie w budzie innego psiaka - tamten przedostał się do niego przez małą dziurkę w siatce, jak się bał burzy. Sed przyjął go z otwartymi łapami i się chłopaki zakolegowały. A ktoś mu dał łatkę agresora... Ech.
  5. Plastus ma tez i u nas aukcje. To ma dwie, chyba nie szkodzi. Tylko moze nie pisac, ze na smyczy chodzi, bo on tego nie umie jeszcze : - (
  6. Jak pan z Warki, to może by spojrzał na naszego Felka. On średni, prawie szczeniak...
  7. Dziś miał ktoś Nutkę nawet odwiedzić - pewnie dzięki ogłoszeniom LadyBell :loveu: Zobaczymy, co z tego będzie.
  8. Aniolek obwarczal i obszczekal dzis wszystkie psy w poczekalni na Gagarina. Zrobimu u niej badabie kalu, zobaczymy jakie robale siedza, pewnie u wszystkich te same. Stawiam 10 do 3, ze maja kokcydia i wlosoglowki. Zobaczymy, czy zgadlam. Jesli tak, trzeba je bedzie potraktowac innym jeszcze odrobaczaczem - wszystkie niestety
  9. Charakterek generalnie ma :-) Bystra, szybciorem sie uczy. W parze z Czesiem to ona prym wiedzie. Ciekawska, pierwsza wszystko musi poznac: jak sie wchodzi po schodach, wylmuje rzeczy z bielizniarki, kradnie zabawki innym psom. W kasze ani w ryzyk nie daje sobie dmuchac.
  10. Rodzina z Warszawy, z Bródna. Mieszkają w bloku, ale niedaleko las, długie spacery. Wcześniej mieli wyżła, który im odszedł z powodu zaawansowanego wieku. Pojechali do schroniska i adoptowali go bezpośrednio stamtąd (do mnie facet tylko zadzwonił i rozmawiał chwilę). Pracownik mówił, że przyjechali całą rodziną, pani wprawdzie myślała, że on mniejszy. Ale jak wzięli na spacer, to już nie mieli żadnych wątpliwości. Potem dzwonili do schroniska i pytali co robić, bo chłopak ma lekką sraczkę. Pracownik uspokoił, że to pewnie stres. Jakby co mieli jeszcze do niego dzwonić. Nie dzwonili więcej. Niestety, ja do nich kontaktu nie mam. Ale myślę, że jest ok. Tanitka, dzięki, to pewnie Twoje ogłoszenia zadziałały
  11. Z początku trochę nieśmiały, ucieka do budy. Ale jak się przykucnie, pogada, posiedzi trochę, to się ośmiela i przychodzi do ręki - jak widać na zdjęciach :-)
  12. Jutro jedziemy z Fruziakiem do weta, jużem się z Aurą umówiła. No chyba że ktoś może mnie zastąpić. Mały opis Plastusia i Nutki. Będą średnio-większe. Grzeczne, ale radosne po szczenięcemu. Uwielbiają brzuszkogłaskanie, piłkobieganie, dołkówkopanie. A najbardziej na świecie szukanie chrupków, które w trawie się rozsypią. Apetyty mają, są łakomczuszkami, więc i na pozytywne szkolenie będą pięknie reagować. Uwielbiają swoje towarzystwo, do ludzi biegną z szaleńczym merdaniem ogonów. Nutelka (Nutka) jest troszkę czekoladowa, a Plastuś... mięciutki. Ona, jak to dziewczynka, ma ciut więcej rozumku, on ma za to więcej uśmiechu.
  13. Kredka jest już w domu, pojechała tam zaraz po sterylizacji (pisałam o tym). Borys to niesamowity pies - bardzo pilnuje osoby, którą uzna za swojego człowieka. Ponieważ Beki teraz nie będzie, prośba o przekierowywanie ewentualnych zainteresowanych Borysem do mnie. (LadyBell, skrzynkę masz full :-) )
  14. Tak, ta z chorym okiem, a właściwie z nidorozwojem gałki.
  15. Lessi pojechała dziś do domu. Teraz przestraszona siedzi w przedpokoju pod drzwiami. Pani też przestraszona, że ona przestraszona. Nie wiem, czy sobie poradzi, ale mam nadzieję, że tak. Co chwila dzwoni po wskazówki, i to jest poztyw.
  16. Na zasadzie: weźcie i znajdźcie. Suka niszczy, jak zostaje sama, zrywa tapetę. :roll:
  17. Mauchy poszły w świat dawno, dawno temu. Ale wygląda na to, że to jeszcze nie happy end. Przynajmniej dla Malwinki. Zepsuła się. Zostawiona sama w domu niszczy - zrywa tapety. Państwo nie chcą rozmawiać o tym, że z psem trzeba pracować. Chcą oddać. I już. Bo się zepsuła. :placz::placz::placz:
  18. Ciotka Mysza, poza tymi dwoma dziwczynkami, nam w prezencie przywiozła 4 (plus piąty u Tora&Faro), a gdziś sprawiła, że kolejne dwa trafiły do lecznicy. :chaos: Mamy do zapłacenia za leczenie tamptej piątki rachunek prawie 1000 zł (bez kilkunastu zł), za chwilę będziemy mieć rachunek za kolejne dwa. Poza tym mamy jeszcze 3 w domach tymczasowych. Za chwilę splajtujemy, zwariujemy, dostaniemy kręćka i pójdziemy z torbami. I wtedy nie tylko te szczenięt ale i 25 psów dorosłych wróci do schroniska. Albo bóg wie gdzie. :mdleje::flaming: A póki co zapraszam na wątek tamtych pięciu: [url]http://www.dogomania.pl/threads/190618-Pi%C4%99%C4%87-chorych-szczeniak%C3%B3w-ze-schroniska-w-Ostrowi.-Bardzo-potrzebujemy-wsparcia[/url]!!!
  19. Te w hoteliku mają się dobrze, rozrabiają. Nie widziałam ich, bo rzeczywiście jestem koszmarnie zaganiana (w sobotę powinnam dać radę zrobić im zdjęcia). Za całą piątkę jest do zapłacenia duuuuży rachunek w lecznicy, no i te hotelikowe też będą kosztować. My (w sensie: ostrowskie ciotki) nie brałyśmy pod uwagę, że będziemy mieć na głowie (i kieszeni) te psiaki, wyszło trochę z zaskoczenia. Czy możeny w związku z tym poprosić o pomoc w kwestii finansów? :oops::modla: Ja mam jakieś fanty bazarkowe (kosmetyki głównie), może ktoś mógłby je wystawić? aaaa.... help
  20. Malutkie na Mokotowie szaleje, wścieka się z psem rezydentem, zdjęcia obiecane. Małe w hoteliku - będę wiedziała dziś coś.
  21. Ciemny, z jasnymi znaczeniami, młody, chłopak, dogauje się z psami, podobno fajny. I tyle wiem.
  22. Wszystkie maluchy były odrobaczane na Gagarina. Tam już dość dobrze znają szczeniaki ostrowskie. Ale jelita są podraźnione i mogą być zagazowane (w zaleceniach jest espumisan), stąd duży brzuch.
  23. Doddy, przeca podobno to w ogóle nie był ast ;-) No i podobno nie od razu różowo było. Na szczęscie to jednak fajny pies. May w schronisku kolejnego, jeszcze fajniejszy. Hmmmm?...
  24. Malwinka szuka domu - i to zdecydowanie oraz pilnie. Trzeba do ludzi pojechać (Praga), wyperswadować, żeby poczekali chwilę, bo im się zdaje, że z dnia na dzień pozbawimy ich kłopotu. Zrobić zdjęcia też trzeba. Eeeee...............
  25. Z małymi w lecznicy dziś lepiej niż wczoraj. Dwa mają jeszcze lekką biegunke, jeden szmery oddechowe, ale nie są na tyle groźne, by prześwietlać. Ożywiły się, mają apetyty. Cały czas nawadniane i to pewnie spowodowało znaczną poprawę. Najprawdopodobniej wszystkie do zabrania dziś wieczoreem. Komu malucha, komu? Fajne są. Tora&Faro, która była wczoraj z Myszą może zaświadczyć :-)
×
×
  • Create New...