Jump to content
Dogomania

Fela

Members
  • Posts

    3935
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fela

  1. Fajnie, że jest tymczas dla kolejnego szczeniaka. Ale ja tak nieśmiało przpomnę: [B]Kubuś nadal nie ma tymczasu.[/B] :-(:-(:-( Ciągle siedzi w klatce, przenoszony jest do najdalszej części szpitala, żeby nie szczekał (bo jak widzi ludzi, to chce się bawiić i szczeka). Dobrze, że na noce idzie do domu do p. Kasi, ale to nie jest dobre dla malucha takie turlanie z kąta w kąt, wożenie. No i kasa - za pobyt na SGGW płacimy. A szpital to nie jest dom tymczasowy.
  2. Olimpia, w takim razie kiedy się wybieramy?
  3. Olimpia, czy nie masz możliwości odizolować zwierzaki klatkowe? Umieścić klatki poza zasięgiem Cypiska? Czarno widzę szukanie nowego adresu dla niego. :placz: Chyba że Ostrów Mazowiecka... A jak jego kaszel?
  4. [quote name='Wilejkaros']A jaki jest stan szczeniakowy w schronie?[/quote] Zostały dwa czarne wspaniałe chłopaki, mają już chyba po 3 miesiące [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img123.imageshack.us/img123/841/portosiaramisnc0.jpg[/IMG][/URL] maleństwo łaciatej suni, chłopczyk, już do adopcji [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img123.imageshack.us/img123/2648/dsc0391zh3.jpg[/IMG][/URL] oraz od piątku dwa nowe szczeniaki: jamniczkowata para Julka i Romek :lol: Są chude i zaniedbane, ale powinny dojść do siebie. To podrzutki :-(. Są już odrobaczone, odpchlone, zaszczepione (przez właściciela, bo nikogo z nas nie było w tym czasie w schronisku). Nie mam zdjęć, ale podobno są bardzo ładne. Wielkie uszyska, krótkie łapki.
  5. [quote name='KingaW']Aby móc sprawniej pomagać psiakom (głownie tym ze schroniska w Ostrowi Mazowieckiej) i innym potrzebującym czworonogom, które nam się pod ręce nawiną, założyłyśmy (a właściwie Fela założyła) stowarzyszenie o tyleż wdzięcznej, co i dużo mówiącej nazwie NICZYJE. ([URL="http://www.niczyje.org)"]www.niczyje.org)[/URL][/quote] Ja protestuję. Sama Fela nic by nie dała rady założyć (no dobra, majtki i noge na nogę - mimo zaawansowanego wieku - jeszcze zakładam sama :cool3: ). Nieśmiało zauważam, że na początku, dawno, dawno temu (dwa lata stuknie niedługo) była Esperanza. Witaj Aurinko - czy jesteś z TEJ Poręby? Tej, gdzie pieką najpyszniejsze na świecie rogaliki z serem? P
  6. :loveu: Olimpia, a może zajrzeć z nim do doktora? Może do doktora Frydrycha? (tego od Lutka Glutka). Bo kaszel powinien się powoli kończyć, a nie nasilać :-(
  7. A więc dobrze, skrócę prośbę: Lara, czy możesz sprawdzić, czy te psy żyją?
  8. [quote name='Magdarynka']Aukcja: [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=166102618[/URL][/quote] [URL]http://www.ostrow.schronisko.net/page15.html[/URL]
  9. Lara, przecież tu nie chodzi o jakieś szczególnie czasochłonne przedsięwzięcie, tylko o spojrzenie na cztery konkretne psy! Kwadrans, może 20 minut (ale to w przypadku bardziej dokładnych oględzin, a o to nie proszę przecież). Te psy są CHORE, może się okazać, że będa potrzebować PILNEJ POMOCY. Skoro i tak jedziesz 100 km w jedną stronę:roll:
  10. Lara, jak będziesz jutro w schronisku, bardzo proszę - zwróć uwagę na sporego białego psa. Jest w schronisku mniej więcej 2 tygodnie, w boksie po lewej stronie. Jeśli będzie potrzeba, poproś o podawanie hostamoksu (lub synuloksu) i witamin. Spójrz też proszę na rottki i Gumisię, posłuchaj, czy przestała kaszleć. dzięki.
  11. [quote name='ara']I Gryziaczek... jest u nas ponad miesiąc, a na tekst ciotki Feli czeka 2 tygodnie:mad:[/quote] A może ciotka Ara przestałaby wreszcie czekać i sama coś skrobnęł, hę? Byłoby szybciej, a ja się niestety nie podzielę, bo jestem niepodzielna :(
  12. [quote name='esperanza']Info o Kubusiu jest na wątku głównym, tymczas nadal poszukiwany. U Whippety "Tylko Ty" nadal czeka na adopcję szczeniak, brat Salmona. Jest tam już stanowczo za długo, przywiązał się do opiekunów, a około 5 miesięcy. Najwyższy czas, by trafił do nowego domu, a chętnych ciągle brak.[/quote] Kubuś ma swój wątek, zaglądajcie proszę, może też uda się rozesłać wiadomość po znajomych jakąś wiadomość mailową. [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=44826[/url] On jest cudny, wesoły, a w klatce robi się bardzo smutny. Potrzebuje towarzystwa, zabawy! Lara, jak sama nazwa wskazuje, brat Salmona jest raczej pieskiem ;) Ale może ciachnąć to i tamto, i będzie robił za dziewczynkę :lol:
  13. Strasznie mi przypkro z powodu tego kaszlu, Igusiu i Malagos. Na szczęście to jest do wyleczenia. Proszę, zajrzyjcie na wątek Kubusia i podrzućcie go czasem. [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=3317246#post3317246[/url] Odwiedziny też mile widziane. Wczoraj była Lika (dzięki :loveu:) i ja wieczorem. I Owieczka. A kto dziś? Kto go zabierze stamtąd? :placz: Za godzinę powinnam się czegoś dowiedzieć na temat jego skóry.
  14. Jeszcze nie wiadomo, czy Kubuś ma chorą skórę, czy to tylko efekt ogólnego stanu. Wiozłam go z Ostrowi, był ze mną przez ponad 4 godziny, ani razu się nie podrapał. A świerzb wywołuje intensytwny świąd skóry. Wilejkaros, czy siostra Kubusia, która z nim była, ma świerzba? Oglądało go dokładnie dwóch doświadczonych lekarzy z SGGW, obydwoje mówili, że stan jego skóry nie wskazuje na świerzba ani na grzybicę, jest spowodowany długim przyjmowaniem antybiotyku, niedożywieniem, osłabieniem. Mimo wszystko poprosiłam o zrobienie zeskrobiny, była pobrana dziś (czy to jest świerzb, okaże się od razu). Obejrzy go także dzisiaj dr Dembele. I pewnie już bedziemy coś wiedzieć. Na wszelki jednak słuczaj poszukujemy domu bez zwierzaków. Ja proszę, błagam (a za chwilę starym zwyczajem zacznę krzyczeć, że się zastrzelę) - niech ktoś go weżmie!. On jest taki słodki i taki biedny w tej klatce! Auuuuu ;-( PS. Kubuś także nie kaszle (a był szczepiony, chyba już 3 tygodnie temu, więc kaszel kenelowy już powinien wyleźć).
  15. Olimpia, cuuuudnie. Dzięki! :loveu::loveu::loveu:
  16. Wnusio? Hmmm... Może... Ale Cypisek nie jest bardzo młodym pieskiem, weci ocenili go na ok. 5 lat. Wczoraj bardzo grzecznie ze mną podróżował z lecznicy, a podróż była dość długa, bośmy się naszukali domu Olimpii, samochód po drodze nam się rozkraczał i w szystkie możliwe klęski się przydarzały. Ale Cypisek siedział w samochodzie bardzo grzecznie, cieszył się, że ktoś go głaszcze, mrużył z zadowoloniem oczka. Potem był króciutki spacerek. Cieszył się do każdego przechodzącego człowieka. No a radość z towarzystwa starszej psiej koleżanki (suni Olimpii) była niewyobrażalna wręcz. Olimpia, wielkie dzięki, że go zabrałaś :loveu: To nie jest pies, który mógłby długo siedzieć w klatce, sam jeden na pustym oddziale zakaźnym.
  17. Cypisek w sobotę czuł się już bardzo dobrze. Kaszel go męczy jeszcze tylko, gdy biega i skacze. A biegać i skakać lubi, bo to wesoły pies. :) Pięknie przybiega do pani doktor na zawołanie i cieszy się niesamowicie, kiedy ją widzi. Trzeba go pilnie zabrać, bo sam biedak siedzi cały czas na oddziale zakaźnym. A tak wyglądał w sobotę: W tę nogę wsadzili mi takie coś, w co potem wlewali takie inne coś. Mówili, że to lekarstwo. Kto ich tam wie... Niedobrzy doktorzy nogę mi zawiązali o tak: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img517.imageshack.us/img517/7960/cypisek1002fu8.jpg[/IMG][/URL] No ale dzięki temu odzyskałem urodę: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img170.imageshack.us/img170/4733/cypisek10021mp6.jpg[/IMG][/URL] I mogę biegać. Lecę teraz do pani doktor. Fajna babka, lubię ją. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img201.imageshack.us/img201/5324/cypisek10022nu6.jpg[/IMG][/URL]
  18. To absolutnie kanapowy pieszczoch. Cuuuudowny! I bardzo grzeczny. Batmani może potwierdzić :loveu:
  19. [quote name='jayo']Lara, Felka miala w planie, ale nie potwierdzila jeszcze.. [/quote] Ano jadę. Tym razem Lika mnie zabierze, bo moje autko nadal dętka. Po Warszawie jakoś je zarzynam, ale dalej się boję, bo kto mnie spod Wyszkowa na ten przykład zciągnie... A może ktoś jeszcze ma chęć się wybrać? W planach dodatkowe atrakcje, kulig, ognisko :lol: hę, są chętni? Acha, jutro jeszcze jedna atrakcja. Jejmość KingaW godnie będzie reprezentować Stowarzyszenie na Wielkiej Gali bussienes Centre Clubu w Teatrze Wielkim. Poza Kingą będą tam ministry, prezydenty, prezesi i prezesowe. Psów nie będzie :shake:
  20. Uwaga, uwaga, ogłaszam odwołanie alarmu. Dodzwoniłam się dziś do pani Rufusa, właśnie się wybierali na szczepienia na Gagarina. Rufus łobuzuje, podgryza kable, ale pani mówi, że spokojnie sobie radzą. I absolutnie im nie uciekł ani go nie wyrzucili. Na potwierdzenie tych słów usłyszałam w tle... no oczywiście, szczekanie Rufusa. To musi znaczyć, że Rufus ma sobowtóra albo to jakaś rasa jest :cool1:
  21. Cioteczko Wilejkaros Rufus zamieszkał na Mokotowie w Warszawie. Ja jeszcze jutro dzwonić będę, ale jestem raczej spokojna. Poczekajmy do jutra... A tak dla poprawienia nastroju. Pewnie mało kto kojarzy tego psiaka, nazwaliśmy go Tristan: ... był chory [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img261.imageshack.us/img261/7650/tristan0610036oy5.jpg[/IMG][/URL] a potem bardzo chciał wyjść do ludzi: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img169.imageshack.us/img169/7629/tristan1zt9.jpg[/IMG][/URL] Niestety, na placu gryzł się z innymi psami, wrócił więc do boksu :-( Obawiałam się, że zostanie tam bardzo, bardzo długo... Ale teraz, od soboty, ma tak :-) [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img128.imageshack.us/img128/6584/tristansz2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img463.imageshack.us/img463/6632/tristan4jh8.jpg[/IMG][/URL] Został Gibsonem. A tak pisze o nim jego Pani: "dzisiaj Gibson jest jeszcze bardziej radosny, merda ogonkiem, spuszcza uszy i pięknie prosi dając łapkę jak czegoś potrzebuje! jest po prostu uroczy i do tego bardzo grzeczny! wczoraj wieczorem miał chyba lekką gorączkę, jakiś katar, suchy i ciepły nochal ale dzisiaj jest już dużo lepiej! czeka rano grzecznie jak się obudzimy i dopiero wtedy przychodzi się przywitać i poprosić o wyjście na dwór siadając i podając łapkę oczywiście, to samo robi jak chce jeść, albo przytulić ;) jest niesamowity! a jak już dzisiaj wychodził ze mną - no to sama radość no i dla "kolegów" z osiedla tez jest bardzo miły, nie rzuca się tylko wącha badając teren i w ogóle nie szczeka! jest cichutki , nie narzuca się swoją obecnością, po prostu brakuje nam słów... niepewnie jeszcze stąpa do windy ale nie jest źle, już tyle razy przejechał że już wie o co chodzi!"
  22. Do Warszawy, sensowna rodzina z dwójką dzieci. Pani z córeczką była u Igi i Karoliny tydzień przed adopcją, zaprzyjaźnić się z Rufikiem. Po tygodniu przyjechali wszyscy razem, po kilku dniach od adopcji dzwoniłam i rozmawiałam z panem. Był w trakcie zabawy z Ruffim, bardzo mi się podobało, jak o nim mówił. Wtedy też nie od razu odebrali telefon.
  23. ciotki, spokojnie. ja naprawdę nie miałam czasu dziś długo do tych państwa dzwonić, dzwoniłam ze 3 razy w ciągu dnia z różnych numerów, w tym z zastrzeżonego. teraz już za późno na telefon, jutro znów spróbuję. wg mnie to rufik wykapany, tyle że miesiąc przed adopcją, bo malutki jest...
  24. troszkę byłam dziś zabiegana, dzwoniłam do rufusowego domku tak ze 3 razy w ciągu dnia, ale komórka miała włączoną pocztę, a w domu nikt nie odbierał. ale na razie nie panikujmy, podzwonię jeszcze jutro...
×
×
  • Create New...