Jump to content
Dogomania

Fela

Members
  • Posts

    3935
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fela

  1. Rozmawiałam wczoraj z panią doktor, wyniki krwi są tragiczne wręcz tragiczne :placz:Jeśli dziś się nic nie poprawi, będzie transfuzja. Zrobią jej także test nosówkowy, żeby potwierdzić diagnozę - ale nie ma co się cudów spodziewać. Na szczęście mała ma apetycik i humor, bardzo cieszt się do ludzi. Nie znosi za to kroplówek. Potrzebne lydium, bo nasze się skończyło. Czy ma ktoś może w zapasie?
  2. Esperanza, no właśnie, antybiotyk chyba hjednak konieczny, ale jak to w przypadku ciąży jest - nie mam pojęcia. Czy żle podziałać może na płody czy na matkę też? Póki co poprosiłam o przeniesienie jej do budy, na zewnątrz. To jest ta sunia, nazywa się Kajko (Kajka :oops:) [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img157.imageshack.us/img157/9673/3910ga4.jpg[/IMG][/URL] Karolina, zdjęcia bulka wstawię wieczorem, cudny jest. Radosnyu i nieagresywny, ale mądrego pana potrzebuje. Ronja, Spineczka trochę przybrała na wadze, też ma być dziś od rana przeniesiona do budy na lepszą miejscówkę. Oj mi też ona w serducho zalazła. Wiedźmo, podziałąj coś, żeby dom się szybko znalazł :razz:
  3. Pamiętam Coriego, ale Jimmy (tak se go nazwałam, a co :P) jest jeszcze weselszy i chyba młodszy. Musiał się dość długo plątać po ulicach albo w domu nie dbali o niego wcale, bo sierść skołtuniona strasznie. Ale to normalnie cuuuuudo jest. Przelazl za mną przez siatkę i cieszył się jak goopek. Potem, jak wrócił do boksu, przelazł przez ogrodzenie zewnętrze poza schronisko. Myślicie, że uciekł? Skąd. Jak pani Danusia (która też była w schronisku w sobotę ze swoją córą) pobiegła go łapać, on radośnie zameldował się pod furtką. Machał ogonem, cieszył się jak wariat i mówił: "zobacz, zobacz, jestem, przybiegłem do ciebie, taki jestem mądry!":lol: Mam dobrą wiadomość od Liki: jej koleżanka Basia chce zasponsorować sterylizację i pobyt swojej wirtualnej podopiecznej Muszelki (maleńka, śliczna, troszkę długowłosa sunia. Tu jest jej zdjęcie i opis: [url]http://www.ostrow.schronisko.net/adopcja3830-1.html[/url] Trzeba ją szybciutko zabrać na Tatarka, aby kuć żelazo itp... ;) Jest ktoś na wycieczkę chętny? Ja jadę być może dopiero w sobotę, a na pewno (niestety, w sprawach urzędowych) 13 marca we wtorek następny. A propos sterylizacji: Pani Grażyna, którta nam od dawna bardzo pomaga finansowo, przekazała na bazarki na dogo mnóstwo bardzo ciekawych i mądrych książek i bardzo piękną biżuterię. Ja kompletnie nie mam czasu tym się zająć. Kto pomoże i powystawia? Pls.... I jeszcze jedno, też trochę a propos sterylizacji. Meleńka sunia, którą wzięłam za psiaka (:oops: no dobra, dobra, kutaska nie wymacałam, bo wystraszone było i jak chłopak się zachowywało - bo chłopaki sąprzestraszone zawsze :eviltong:) jest w ciąży już dość widocznej. Jest też poważnie zasmarkana. Martwię się o nią, antybiotyku chyba jej dać nie można, ciachać tez nie wiem - ryzykowne. Poradźcie proszę, co robić.
  4. No dobra, to sama do siebie będę pisać i płodzić kolejne setki stron. Ciąg dalszy relacji sobe złożę: W schronisku jest kilka nowych, wspaniałych psów. Super psiak terierowaty, młody i bardzo wesoły. Przeskakiwał wszystkie ogrodzenia, żeby być w towarzystwie ludzi. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img88.imageshack.us/img88/4690/johny0303ne9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img263.imageshack.us/img263/8751/johny03031dw3.jpg[/IMG][/URL] Duży, bardzo ładny, ale zaniedbany pies. Bardzo spokojny, tulił się do mnie tak, że nie mogłam mu zrobić zdjęcia. Smakołyków z ręki żaden inny pies nie brał tak delikatnie jak on. Choc podobno w stosunku do swojego właściciela, lub osoby, która go oddawała, był agresywny (facet się go bał). Ja nie czułam ani odrobiny lęku. No bo czy można się bać? [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img337.imageshack.us/img337/7296/platonfp7.jpg[/IMG][/URL] Z nowych psów, które dopiero co trafiły do schroniska, jest piękna, ale okropnie zabiedzona suka. Szkielet. Była u kogoś w domu, ładnie chodzi na smyczy. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img87.imageshack.us/img87/8633/dsc0505lq3.jpg[/IMG][/URL] W takim stanie ta suka trafiła do schroniska :-( Tu na pewno przybierze na wadze, bo stali pensjonariusze ostatni są wręcz za grubi. Gorzej, że jest też zasmarkana... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img175.imageshack.us/img175/7236/dsc0541sh6.jpg[/IMG][/URL] Bardzo stary, piękny owczarek niemiecki: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img150.imageshack.us/img150/2875/dsc0520ke6.jpg[/IMG][/URL] Bardzo sympatyczny i bardzo mały psiak, nie wiem, niestety, ile może ieć lat, ale bardzo stary chyba nie jest: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img208.imageshack.us/img208/9833/dsc0568uv6.jpg[/IMG][/URL] I jeszcze jeden staruszek. Oko z potwornym bielmem, na drugie trochę widzi. Wypuszczony na spacerek jakoś sobie radzi. Tak strasznie nie chciał wracać do boksu. Czy zostanie tam aż do śmierci? Jeśli mu nie pomożemy, pewnie tak będzie :-( [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img61.imageshack.us/img61/4411/dsc0588wp1.jpg[/IMG][/URL] Do domu tymczasowego pojechał szczeniorek łaciatej suni, a do szpitala na SGGW sunia Mirusia, o której pisałam w poprzednim poście. Buldożek jest niezwykle sympatyczny, temperament, ale do opanowania. To młodzież zdecydowanie. To by było na tyle. Proszę o pytania. PS Ronja, piękne budy :loveu:
  5. A co się stało? Przez ogrodzenie Cypis rzucił się na jakiegoś bojowego niedźwiedzia?
  6. Szaman cudownie, spokojnie chodzi na smyczy. Dostał piękną obrożę od Liki, bardzo mu w niej do pyska. Piękny jest i bardzo, bardzo potrzebuje domu. Człowieka. Jak myślicie, uda nam się zebrać tyle pieniędzy, żeby wziąć go do hotelu, do lekarza i szukać domu - nie wiadomo jak długo, niestety :-(
  7. [quote name='jayo']Pewnie, ze dziala, Fela bywa, a watek zamiera, bo rzeczywiscie juz mniej nas bywa, a o schronisku juz nic nam mowic nie wolno - bo wtedy rzeczywiscie nikt juz tam nie bedzie bywal :cool1: [/quote] Ej ciotka, porutę siejesz, jak tak będziesz pisać, to faktycznie zemrze smiercią naturalną. Fela bywa i ma cichą nadzieję zarazić jeszcze kilka osób (Lika na dobrej drodze jest :loveu: ), ale cioci Jayo to nie można coś ostatnio uprosić :-( Rogalików nie przywiozłyśmy, bo zamkniete już były. Poprawimy się następnym razem. Za to odwiedziłyśmy po drodze Aurinko i zostałyśmy po królewsku przyjęte :loveu: . My, czyli Lika, ja oraz maleńka Misia-Mirusia. Zabrałysmy ją w sobotę ze schreoniska, oczywiście dlatego, że była chora. Dziewczyny mówią, że nie mam racji i jest sliczna, ale wg mnie jest brzydka jak nieszczęście. Ale malutkie nieszczęście - waży ze 4 kilo i wygląda jak nieopierzony szczeniak, choć ma już pewnie z rok (tak powiedziały doktory). Przywiozłyśmy ją na SGGW. Miała gorączkę powyźej 40 stopni, katar, prawdopodobnie zapalenie pęcherza, szmer w oskrzelach. Badanie krwi dało bardzo kiepskie wyniki - na 99 proc. nosówka. Mała była w schronisku zaledwie 3 dni, więc nosówkę przyniosła ze sobą. Została wyrzucona z mieszkania, długo błąkała się po osiedlu bloków w Ostrowi. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img61.imageshack.us/img61/6645/mirabelkahk1.jpg[/IMG][/URL] Tak się wtuliła, że nie sposób było zostawić: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img106.imageshack.us/img106/1169/mirabelka1ik8.jpg[/IMG][/URL] Owieczka, Wilejkaros, Lika - kochane cioteczki, będziecie nad nią czuwać na SGGW?
  8. hmm... chyba jeszcze działa stowarzyszenie, podobno :roll: Byłam w schronisku wczoraj z Liką, panią Danusią (niestowarzyszoną ;) ) i jej córką. Była też Kasia z Kanarem. Ale wróciłam o 22 - zawiozłyśmy z Liką kolejnego chorego psiaka na SGGW, potem jeszcze tam wracałam z surowicą. A dziś gonię własny ogon, co mi wziął był i wyrósł. Dlatego relacja szczegółowa dopiero w nocy. Za to jak się dorwe, od razu 3 strony naprodukuję :cool3:
  9. Hmmm.. nie trudno chyba Cypiskowi spotkać psa 2x większego od siebie. Cóż, pewnie broni swojej pani :loveu: Jeszcze raz strasznie przepraszam, że nie udało mi się zawieźć Cypiska do lekarza, najpierw ten samochód, a potem planowałam w sobotę, ale ze schroniska wróciłma o 22 :roll:
  10. Jutro u niej będę, zobaczymy, co ona na to....
  11. Trudno mu zrobić zdjęcia, tak bardzo garnie się do człowieka A to zdjęcie z pierwszych dni pobytu Szamana w schronisku. Podaje łapę:
  12. A to znowu ja, Aurinko (niedługo lodówkę otworzysz i tam też będzie Fela :cool3: ). Mamy zaprzyjaźnioną psiopsycholożkę, Agnieszkę (ta, która była na naszej imprezie w Filozoficznej, jeśli ktoś jeszcze pamięta). Kontakt do niej znajdziesz na stronie [URL="http://www.dobrypies.pl"]www.dobrypies.pl[/URL]. No i tu na tym forum jest sporo psiologów i szkoleniowców i mądrych ludków, np. ciotka doddy.
  13. Dwa 15-kilogramowe worki bardzo dobrekj karmy dla szczeniąt (większych i mniejszych ras) dostaliśmy w darze od p. Grażyny, która często i bardzo nas wspomaga. :loveu:Jeżdżą ze mną póki co na trasie Służewiec-Ursus. Który dom tymczasowy potrzebuje? I jeszcze: pilna i przykra sprawa. Mały Kamyczek (ma teraz ok 3-4 miesiące), który z rodzeństwem był u Netti, znów szuka domu, i to pilnie! Potrzebny choćby tymczas, bo jego właścicielka natychmiast chce go oddać (alergia dziecka i inne powody). Piesek jest zupełnie zdrowy, odchowany, wychodzi na spacery. tu jest jego wątek: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=3760566#post3760566"]http://www.dogomania.pl/forum/showth...66#post3760566[/URL]
  14. Gdyby Netti mogła, na pewno wzięłaby Kamyka do siebie. Ale nie może! Naprawdę nie może. Kiedyś wzięła Kamyka i jeszcze czwórkę jego rodzeństwa, odchowała, odkarmiła, wyniańczyła. Nie pytała, kiedy one pójdą do domu, po prostu o nie dbałą i kochałą. Uratowała im życie, mówiąc krótko. Kamyk jako jedyny płakał, gdy szedł do domu. I Netti za nim płakała. Teraz jest kryzysowa sytuacja. Błagam, niech ktoś pomoże Kamykowi i Netti, bo jej serce pęknie. Jeśli będziemy zwlekać, kobita gotowa oddać go byle gdzie, a jak sama pisze, w jej okolicach ludzie biorą psy na łańcuch. Kamyk nie jest duży, to ciągle dziecko, ma ok. 3 miesięcy. Jest rozkoszny, ale nie mamy jego dobrych zdjęć. W domu tymczasowym mógłby takie mieć zrobione i szybciutko znaleźć dom na stałe. Tym razem dobry.:modla: Pomocy!
  15. Szaman jest bardzo sznaucerowaty. Pewnie wystarczyłaby mała kosmetyka, żeby doprowadzić go do porządku. Na pewno po fryzjerze wyglądałby cudnie. Gdy pierwszy raz zobaczyłam Szamana, najzwyczajniej się wzruszyłam. Gdy tylko mnie poczuł (nie wiedziałam wtedy jeszcze, że ma kłopoty ze wzrokiem), podał mi łapę. Jest tak kochany... Ktoś musi się dla niego znaleźć, ktoś do końca życia. Jestem pewna, że Szaman potrafi się odwidzięczyć za opiekę. Mimo kłopotów ze wzrokiem doskonale sobie radzi. I ma tyle niesamowitego wręcz uroku.
  16. Płyn do spryskiwaczy to akurat mały problem, mam opracowane przecieranie szyb śniegiem w czasie jazdy (oczywiście na zewnątrz) - dwa lata jeździłam z zepsutą pompką pompującą płyn (jak również z zepsutą pompą hamulcową, pękniętą tylna belką, rozpadającym się alternatorem - esperanza pewnie pamięta dzikie wycia w silniku zesżłej zimy). Ale bez pompy paliwa to już się nie da jechać, słowo. Wdzięczna jestem mojej cytrynce, że jeszcze w ogóle daje się naprawiać, po tym, jak ją traktuję. Auriko, jak tam spotkanie? Ja nie mogę się doczekać, kiedy osiądę na progu Puszczy Białej, włócząc się z psem po łąkach nad Bugiem i żrąc rogaliki w dzikich ilościach. Ech, zamieńmy się.
  17. Nie dojechaliśmy z powodów technicznych :-(
  18. Niestety, nie było nikogo. Członków z Ostrowi jest 2 (słownie 2), jeden bardzo zajęty, akurat dziś jechał do Warszawy na kilka spotkań z rzędu, drugi jest jednocześnie urzędnikiem, więc nie bardzo mógł nas reprezentować :-( . Mimo wychodzenia z bezdomności ( :lol: pięknie to Kinga nazwałaś, kupuję!) wespół z KingąW miałam stawić się na spotkaniu, zabierając także Likę do schroniska. Ale zaprostestowała moja cytrynka, która postanowiła także upomnieć się o swoje prawa do serwisu, oleju w silniku, płynu w chłodnicy i takie tam. Nie ruszyła spod domu. Miało to być spotkanie z nową radą starosty (poprzedniej skończyła się kadencja) do spraw współpracy z organizacjami pozarządowymi z terenu starostwa. Tylko tyle wiem. Pewnie kasę dzielili, a nas nie było :-(
  19. Tak jest, sie robi ;) Zadzwonię do lecznicy i umówię nas, ale to z pewnością będzie wieczór.
  20. Myślę, że koniecznie trzeba prześwietlenie zrobić. Może na Gagarina a przy okazji byśmy dali się obejzeć dr Frydrychowi, co to ma szczęsliwą rękę do nosówkowych weteranów. W tym tygodniu będę troszkę wolniejsza, więc możemy podjechać. Umawiać wizytę? Na kiedy?
  21. Ja nie zapomniałam. Na szczęście nie jest w klatce, ma jednooosbowy boks. Za każdym razem jak jestem w schronisku, zaglądam do niej, ale ona nie chce wyjść z budy :-(
  22. Spróbuję odpowiedzieć na wszystkie pytania Ronji, o ile czegoś nie pomieszam. 1. Doskonale zidentyfikowałaś chłopaków Kajko i Kokosza, to oni. Kajko ma chętną panią (wstępnie :)) 2. Spinka i czrana mamusia czarnych Muszkieterów też doskonale zidentyfikowana 3. Sunia pogryziona to Mantra (mama m.in. Imki), martwię się, bo ona wcześniej miała lpodrapaną łapę. Zdaje się, że ją atakują :( 4. chudzinka z budynku jest nowa (chyba), musiała trafić do schroniska nie wcześniej niż jakieś 2 tyg temu; podobnie to białeołaciate wyglądające rasowo - nie pamiętam kawalera, na pewno jest nowy 5. szczekająca jasna sunia to chyba Frania - ta, która bardzo protestowała przeciw odrobaczeniu, jak byłyśmy z Maćką i Esperanzą 6. Babcia to nie babcia tylko mały Maksik. Bywa też bardzo przyjazny ;) 7. ślicznego nieśmiałego maleństwa nie kojarzę, ale ja już trochu ślepa, a na zdjęciu małe toto 8. spinka to spinka, a rozalka to rozalka. ciąża na 200 procent 9. biedny psiak, który rozpacza... nazwałam go Kapitan. Cały czas leży mi na wątrobie jak mu pomóc 10. to sliczne rude, co się do Ronji cieszyło i popłakiwało jka poszła to Centuś. Czy on ma znów coś z oczkiem? (kiedyś miał, chyba bardzo pogryzione, udalo się wyleczyć; w ogóle on chorował bardzo, na szczęście był dobrze leczony). 11. rottek był bardzo spokojny ostatnio, merdał i się cieszył do mnie jak nie wiem co. Milady, Dropsa nie ma już od jakiegoś czasu w schronisku. Znalazłam jego numer (92), powinno więc udać się sprawdzić, czy i kiedy został zaadoptowany... Acha, Gumisia to chyba żyje, co miałaby nie żyć. Fajoska jest, ostatnio jak byłam, kaszel ją męczył, ale bawiła się rozkosznie z inną sunią.
  23. Igusia, czy Ty pijesz do Cynamonka? :mad: Że niby brzydki? Fe, taka miła cioteczka, a gustu za grosz nie ma... A może uważasz, że Julka brzydka, co? Albo gooopia? :mad::mad::mad:
  24. :loveu: Julka jest piękna i mądra, bo wszystkie psy z Ostrowi są piękne i mądre. Miała wprawdzie przypominać jamnika, ale jako rhodezjan ridgeback też mi się podoba!
  25. Ano Kubuś pojechał do domku w Łomiankach, będzie miał 2 koty do ganiania i warunki super de luks oraz panią suuuuuuper! Będą zdjęcia i relacje na pewno!
×
×
  • Create New...