To nagłe zasypianie Buni po takim wielkim stresie to pewnie reakcja obronna. Dziewczyna się wyłącza i tyle.... Tak naprawdę to bardzo niewiele wiemy o zaadoptowanych zwierzakach. Możemy się tylko domyślać po ich zachowaniu i lękach, że przeżyły coś strasznego. I tyle :-(.
A gromadka już po porannym spacerku, prawda? Moje się uwaliły znowu na wersalce i dosypiają, chyba wiedzą, że niedziela. :diabloti:
Zdjęcie przeurocze :loveu:.
Malagos, moje doświadczenie z bociankami jest równe zeru, wybacz, że zadam głupie pytanie, ale nie wiem. Te bocianki zostaną u Ciebie na zimę? Podchodzą do Ciebie, czy zachowują rezerwę. Swoją drogą są śliczne. :p
I Ty tak spokojnie o tym mówisz? Boże, jak to świetna wiadomość :cunao::laola::cunao:.
WIECZORKIEM POZDEJMUJĘ WSZYSTKIE OGŁOSZENIA, BO TO JUŻ PEWNE, TAK?
Ja już znalazłam i czytałam. Strasznie to wszystko niejasne. Nie wiem, co myśleć. :shake:
A tymczasem podnosimy Misie i mamy nadzieję, że Pluto jest zdrowy i szybko trafi do nowego domku.