Smakołykiem, pogłaskaniem, tonem pochwały słownej. Może mała chce na siebie zwrócić uwagę? I sika u Ciebie bo wie że wtedy zwrócisz na nią uwagę. Więcej czasu poświęć psiakowi. Ja nigdy nie miałam problemu z nauka czystości psiaków. U Klarki też trwało to może ze dwa dni i nauczyła się robić na ściereczkę wszystkie potrzeby, a jak przeszła kwarantanna to wystarczyło też dosłownie kilka spacerów i już wiedziała do czego jest "dworek". Obyło się bez krzyków i innych złych emocji.
Po prostu uważaliśmy na to co się dzieje, psiak się wiercił - sio na szmatkę, siusiu czy kopa zrobiona, to było ciasteczko, mizianko itp.