To sunia, młoda, garnąca się do człowieka. Jest jeszcze piesek. Zdjęcia wysłałam, może dotrą.
Jadąc dzisiaj do Kawy pomyślałam, że ona tam sama biedna siedzi a tu taka niespodzianka (!)...
Sunia i piesek szalały na wybiegu razem z Kawusią. Staruszka totalnie zdezorientowana, oddana dzisiaj przez właścicielkę. Sunia nie chciała smaczków, które przywiozłam. Schowała się do budy, biedna nie wie co się dzieje. Ma jakieś guzy na ciele, jeden z boku klatki piersiowej i drugi bliżej ogona na grzbiecie. Jutro ma ja zbadać wet, ale dowiedziałam się, że raczej czeka ją Zamość bo kto takiego psa weźmie i będzie leczył...
Jutro zabieram Kawę. Przymierzyłam obróżki, jednak musi być ciemny kolor. Kupiłam co prawda drugą jasną ale jest za duża. Może posłuży innemu psiakowi. Kupiłam też kropelki od pchełek.