Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28486
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. I to jest podejście lekarza, kierowcy, straży miejskiej. Panie Boże, napisze to po raz kolejny "widzisz to i nie grzmisz??????" Kasiu, to co zrobiłaś dla tego kiciusia było piękne. To pozwala uwierzyć , że są jeszcze na tym parszywym świecie ludzie o wrażliwych sercach. Dziekuję ci za to. Kiciusiu , teraz nic cię już nie boli. Już nie cierpisz. Biegaj swobodnie po soczystych łąkach za TM. Tam jesteś bezpieczny.
  2. Drupti Bardzo mi przykro z powodu twojego piesia. W tej całej historii jest coś co nas łączy. Moja sunia odeszła za TM w szpitalu także w niedziele,i także o godzinie 13:00. Także była reanimowana ( jak sie domyślasz- bez efektu). Odeszła w dniu swoich 10 urodzin czyli dzień świąteczny ( dla nas). Nie zdążyła nawet dostać swoich prezentów. Byliśmy przy niej do końca. Walczyła, miała wielka wolę życia i przegrała. Moja dzielna sunia zadbana, wychuchana do tej pory zdrowiutka jak rybka przegrała swoją ostatnią walkę. Na pożegnanie machnęła ogonkiem i pobiegła przed siebie za TM. Co ci mogę powiedzieć? Nie musisz się martwić. On wiedział, że go kochasz, wiedział, że musisz go zostawić w szpitalu dla jego dobra. One instynktownie czuja więcej niż nam sie wydaje. Czuł przez ścianę obecność twojej mamy. Czy nie przyszło ci przez myśl, ze sam wybrał sobie taką porę? Może nie chciał, żebyś była przy tym? Nie chciał żebyś cierpiała? Może chciał ci zaoszczędzić widoku swego odejścia? Jedno jest pewne, wiedział o twoich uczuciach i nie czuł sie porzucony. Nie wiem czy ci to przyniesie ulgę, ale chciałam ci coś napisać. Myślę, że szarotka mi to wybaczy, że pisze w wątku Moruska. Moja przyjaciółka miała psa w klinice. Dzięki uprzejmości lekarzy mogli go zabierać na noce do domu. Przyjeżdżali o 21:00 i zabierali Maxa , a rano odstawiali go znów do kliniki na kroplówki itp. Ostatniej nocy obszedł mieszkanie, przytulał sie do swoich właścicieli ( nikt nie wiedział, nie przypuszczał, że to pożegnanie). Rano jak gdyby, nigdy nic wskoczył na swoje miejsce do samochodu i pojechali do kliniki. Nie opierał sie przed wejściem . Gdy nastał wieczór moja przyjaciółka poczuła dziwny niepokój. Tego dnia postanowili z mężem wcześniej zabrać Maxa na noc do domu, a jeśli nie zeszła ostatnia kroplówka to poczekać na miejscu. Spieszyli sie bardzo.Coś ich gnało w kierunku kliniki. Gdy zajechali na miejsce było już po wszystkim. W czasie gdy dojeżdżali do kliniki Max odszedł. Odszedł przed nimi. Tak jakby nie chciał, żeby byli świadkami jego odejścia. Możesz być spokojna o swojego psa. On wiedział, ze nie został porzucony.
  3. Wiem jak się czujesz. Zdjęcia................ na początku tematu jest zdjęcie Psoni na dzień przed... gdybym wiedziała, że za 24 godz jej z nami nie będzie. Gdybym wiedziała, to co wiem dzisiaj ona by żyła. Uwierz mi, nie jest łatwo przejść z tym do porządku dziennego. Dziś mam Balbinkę. Pewnie, że nie jest zastępczynią Psoni. Ona jest jej następczynią. Jest zupełnie kimś innym, ale cieszę się, że ją mam. Cieszę się, że moje serce może nadal kochać. Aresiku, głowa do góry. Będzie lepiej.
  4. Canon, pies, który odzyskał wiarę w człowieka czeka na kochający domek
  5. Zagubiony Kacper czeka na kochający domek
  6. Nikt nie chce tej ślicznej sunieczki?????
  7. Śliczna Luksja sie przypomina
  8. Radarku, wskakuj na górę
  9. Melanż. nie rób nam niespodzianek pt."choroba" wskakuj na góre chłopie
  10. Kto pokocha ta piękna mordeczkę????
  11. Książę przypomnij sie wszystkim. Domku ukaż się!!!!!
  12. zawsze jest nadzieja, ze ktoś ją wypatrzy. do góry słoneczko
  13. Hoemer- pies w pilnej potrzebie czeka na kochający domek
  14. Bratus czeka na domek?????? Czy może ma już domek????
  15. Oskar, biegnij na pierwsza stronkę pokazać się wszystkim
  16. kto pokocha tą sunieczke? Domek na cito potrzebny
  17. Ma _ruda, Psoniami się śni niezwykle rzadko. Nie mam jej przy mnie od 10 lipca 2005 roku. Dziś zrobiła mi wielka niespodziankę. Nie raz, nie dwa prosiłam in e psiaki za Tm, żeby pogoniły moją panice do mojego snu i nic. Bądź cierpliwa. A kto wie, może Punia śni ci się częściej , tylko nie pamiętasz tych snów. Ona cie nadal kocha, tak jak ty ją i to jest najważniejsze.
  18. Canon prosi o domek. Nikt nie zakochał sie jeszcze w tym pięknisiu???? Serducha, otwórzcie się!!
×
×
  • Create New...