Canon przypomina wszystkim i cioteczkom też , że czeka na domek u Neris. Cioteczki prosi choć o odrobinę zainteresowania i pomoc w szukaniu tego domku.
Ciotki, to, że on wylądował u Neris, nie oznacza, ze problem psa jest z głowy. Ta pisna dalej czeka niecierpliwie na domek. Samo zobaczcie ile ciotek go odwiedza na wątku, od momentu jak wyjechał do Pomiechówka.
Jak był w schronie, to zainteresowanie nim było ogromne. Gdy znalazł DT to co? Problem psa z głowy? Niech się martwi o niego Neris i ciotki które opłacają jego pobyt?
Dobrze, ze ciotka ciapus porobiła ogłoszenia, bo pewnie nie miałby kto.
Jest mi naprawdę przykro z tego powodu, ze ta psina nagle poszła w zapomnienie.
Na poczatku było jaki on biedny, jaki zarzygany, jaki zaniedbany, załamany. Jak to szybko należy mu pomóc. A teraz jak jest najedzony, wesoły to można go dać w odstawkę?
Kochani, a nie pomyśleliście, że Neris ma wiele innych psiaków pod opieką i nie może zajmować sie tylko jednym Canonem? Jemu jest potrzebny ten jeden jedyny człowiek !
A nie pomyślałyście, że te "psie" pieniądze małe, bo małe ,ale zawsze 200 zł miesięcznie mogłyby być przeznaczone na ratowanie życia innych psiaków w potrzebie gdyby Canon znalazł dom?