Buniu
Dobrze, że te bidy: niechciane, zapomniane, opuszczone, wyrzucone mają kogoś, kto swoją wiedzą, sercem i oddaniem niesie im pomoc. W tym momencie chce ci podziękować za opiekę nad Nemo, nad moją Zuzią, Śrutka, Aiszą i wszystkimi, które mogły na ciebie liczyć do tej pory, a było ich bardzo dużo, a będzie jeszcze więcej.
Nemuś miał klasę. Pokazał nam jak walczyć o każdy dzień życia, jak czerpać radość z promyków słońca, jak zamerdać ogonkiem na widok kogoś, kto nie udzielił mu pomocy. Wybaczył, nie czuł żalu, nienawiści. Te uczucia były mu obce jak każdemu psu.
Walczył jak rycerz, ale przeciwnik był silniejszy. On nie przegrał, on po prostu chciał odejść do lepszego świata. Odszedł ku promykom niezachodzącego słońca po Tęczowym Moście.
''[FONT="]Psia modlitwa
kiedy będę już stary,
kiedy nie będę mógł cieszyć się dobrym zdrowiem
słuchem i wzrokiem, nie rozpaczaj.
Nie staraj się mnie zatrzymać.
Wydam ostanie tchnienie i opuszczę Ziemie
wiedząc, ze mój los zawsze
najbezpieczniej spoczywał w Twoich rękach."
[/FONT]