Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28481
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Zawsze... i nie tylko zdjęcia. Na każdym spacerze to mam, bo mamy od lat te same, stałe trasy. Nie ma dnia w kalendarzu, żebym nie myślała o rodzicach, o moich suniach i wiem, że tak będzie zawsze. Choć to miejsce jest bardzo szczególne, to nie ma znaczenia czy tu wejdę, wkleję im jakiś obrazek, świeczuszkę w dowód pamięci, bo one są w mym sercu i mej pamięci non stop. I tak Radku mija dzień za dniem na tęsknocie, wspomnieniach, uśmiechu i łzach.
  2. Ok , to czekamy nadal. Ale myślę, ze będzie ok- co ja mówię?.... Tak ma być!
  3. maluszki kochane wklejamy Wam dziś zdjęcie zrobione przez mieszkańca naszego miasta Znane Wam widoki prawda? Kochamy Was
  4. Czekamy na wieści Tymczasem wklejam Norci i Sarusi zdjęcie tęczy nad moim miastem
  5. Znam to, ale będzie dobrze.
  6. No to w sumie dobre wieści . Ciesze się.
  7. Mnie nie dziwi takie zachowanie. Jest w tym coś pięknego i zarazem wzruszającego.
  8. Jak tylko będziesz miał wyniki daj znać.
  9. Jasne, że nie mają. My również każdego dnia przywołujemy wspomnienia o naszych mordkach. One są cały czas w naszych sercach i naszej pamięci. W każdym pokoju mamy ich zdjęcia, patrzymy i wspominamy. Psonia , Balbisia i Zuzia od wiosny do jesieni kochały przebywać na balkonie. Leżały na swoich balkonowych legowiskach i "patrolowały" chodnik i ulicę. Oczywiście jak ktoś im się nie spodobał wszczynały alarm i był jazgot na całej ulicy, bo oczywiście do szczekania moich pannic dołączały do chóru wszystkie mieszkające po sąsiedzku i naprzeciwko psiaki. Balbisia odeszła i Zuzia już nie wyleguje się godzinami na balkonie. Teraz jest zmiana. To ona wybiega i "pyszczy" jak któryś sąsiedzki psiak kogoś wypatrzy i postanowi go obszczekać. Zuzia chętnie przebywa na balkonie kiedy my na nim siedzimy. Ale to nie ten sam balkon. Po odejściu Balbinki jest taki pusty. Wiem,że to komuś może się wydać idiotyczne, ale kupiłam małą lampę solarną zmieniającą kolory - na tęczowe. Wsadziłam ją w skrzynkę z kwiatami. Lubie wyjść na balkon kiedy się ona świeci kolorami tęczy i przywoływać pamięcią obraz Psoni i Balbisi siedzących i wylegujących się na balkonie. Dla mnie to taki maleńki symbol TM, łuku, który łączy miejsce, gdzie przebywają teraz z ich rodzinnym domem, gdzie były i są bardzo kochane. Maluszki moje kochane
  10. Radku podobnie myślimy teraz o Zuzi. Kiedy trafiła do nas na DT i zauważyliśmy, że ma psie ADHD nie było mowy, żeby oddać ją gdzieś do adopcji. Psonia przyzwyczaiła nas do psot i wszelkich zniszczeń w domu. Dla nas to bułka z masłem, dla innych niekoniecznie. Postanowiliśmy, że zostaje u nas. Potem wyszła jej wrodzona wada serduszka i trwoga o jej zdrowie i życie. Dla nas to także element życia z psem. Bardzo wiele nas łączy jeśli chodzi o psinki. Ja się martwiłam i martwię o Twoje, ty o moje. Wieź psiarzy. Dlatego bardzo martwię się o mordeczkę i wiem , że nigdzie lepiej by nie miała. Trafiła do najlepszego domu na świecie. A Norcia i Sarusia pewnie razem z Psonią i Balbisiątkiem opiekują się i Gajunia i Zuzią. Norasku, Saruśka - pamiętam
  11. Masz rację i choć czasem bardzo bolą to dobrze je mieć. Moja maluszki kochane
  12. Jak dobrze, że malutka trafiła na takich zwierzolubów. Kto by o nią zadbał lepiej niż WY. Kciuki cały czas zaciśnięte i nie jest to czcze pisanie, ale nieustannie o Was myślę i kibicuje mordeczce. Musi być dobrze. Norasku, Saruśka
×
×
  • Create New...